Andor (2022)
#21
(21-09-2022, 07:49)yacajackowski napisał(a): Jakby to powiedział Gieferg - W dupie to mam, że Gieferg zapomniał o niej zaraz po obejrzeniu, dla mnie jest zajebista i pasuje idealnie do filmu Uśmiech

Poor man's Williams, a sam Williams też jest przereklamowany Język

Odpowiedz
#22
Obejrzałem 1 ep i rzeczywiście pod względem choćby dialogów i interakcji między postaciami jest to o wiele lepsze niż te ostatnie wysrywy typu Obi-Wan czy Boba, fajnie też, że większość scen wydaje się być kręconych bezpośrednio na lokacji, przez co takie choćby zapyziałe miasto z pierwszego odcinka tętni życiem. Na minus chyba tylko bieda flashbacki, ale zobaczymy jak to dalej będzie wyglądało.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#23
Jestem po trzech odcinkach i jest bardzo spoko. Fajny klimat, jest podskórne napięcie, więc bardzo powolne tempo mnie nie razi. Nie jest efekciarsko, a widać, że sporo hajsu poszło w scenografie i stworki. Świetne ujęcie uniwersum SW z poziomu gruntu. Czekam na ciąg dalszy.
I tak flashbacki biedne, ale wygląda że może być jakiś ciekawy motyw z tą planetą.

Odpowiedz
#24
Dopiero zacząłem pierwszy odcinek, ale różnica w jakości jest kolosalna, muzyka, kostiumy, zdjęcia, praca kamery...

Kenobi to kompletna amatorszczyzna przy tym.

Odpowiedz
#25
Ja wczoraj obejrzałem całość i wreszcie nie miałem poczucia żenady oglądając coś oryginalnej produkcji od Disneya od czasu debiutu ich platformy na naszym rynku.

Inny poziom pod każdym względem - jak sobie przypomnę pierwsze zetknięcie z tym gównem o Bobie to aż mnie ciary przechodzą.


PS faktycznie flashe trochę słabują względem reszty, ale 3. odcinek daje nadzieję, że będzie dobrze też pod tym względem.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#26
Jak dla mnie to flashbacki przynajmniej w pierwszym odcinku są bardzo naturalnie wplecione, nie odczuwa się takiego kontrastu jak w Bobie, tempo nie kuleje, generalnie ten serial to wygląda filmowo.

Nie rozumiem jak można było przy Andorze tak się postarać, a przy Kenobim robić wszystko po kosztach, to nawet nie kwestia tego nieszczęsnego "Volume", bo przy Mando potrafili tego użyć z głową... Ale tak czy siak, Gilroy nie zawiódł.

Odpowiedz
#27
Nie wydaje mi się, żeby Kenobi był po kosztach. Chyba po prostu ekipie zabrakło talentu.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
#28
Cobra Kai ot tak, bez powodu:


Kenobi w kluczowym flashbacku odcinka:

[Obrazek: 1eae79b82db1d5577432078713f12c7d5cf4915e.gif]

I disney się tłumaczył, że nie byli zadowoleni z efektów odmładzania więc je olali, wszyscy byli napaleni na flasbacki, a oni zrobili dosłowne minimum nie dbając o detale.

To samo tyczy się lokacji, albo pustynie ze statystami w szmatach (zero kosmitów), albo kręcenie na tle "telebimu", do tego dochodził też wygląd strojów, charakteryzacji i choreografi, jak się zatrudnia ludzi tanich do takich rzeczy to tak to wygląda, nawet nie telewizyjnie tylko fanfilmowo.

Odpowiedz
#29
Ależ to jest... dobre. Wszystko tu gra. Może z jednym małym zgrzytem, który (wydaje mi się) zbyt oczywisty. Właściwie nie ma akcji, tempo powolne ale 3 odcinki weszły na raz i chce się więcej.
Można skontrastować z "Bobbą", który nudził momentami niemiłosiernie mimo, że "coś się działo".
Właściwie wszystko jest tu na wyższym poziomie od wszystkich wcześniejszych produkcji.
Aktorstwo, zdjęcia, widoczki, budowanie atmosfery.

Oby tak dalej bo obawiam się tylko jednego (tu wracam do tego zgrzytu):


Swoją drogą, ktoś zwrócił uwagę na fryzury? Oczko

8/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#30
Nie odjebanie tego typa jest słabe i niekonsekwnentne wobec tego co już widzieliśmy.

Odpowiedz
#31
Super otwarcie, zdecydowanie najlepszy serial SW jak na razie. Tempo kompletnie mi nie przeszkadza, to thriller szpiegowski a nie przygodówka. Na dodatek napisane jest to wybornie, dialog między nadgorliwcem i przełożonym z pierwszego odcinka nie byłby nie na miejscu w The Wire. Nawet pomniejsza i dupowata postać jak Timm jest tu wiarygodnie sprzedana, a jego motywacja zupełnie zrozumiała.
Sekwencja akcji z trzeciego odcinka jedynie 20x lepsza niż cokolwiek w Rings of Power. Wizualia świetne, muzyka cokolwiek utylitarna ale jak na razie robi swoje.
Flashbacki to jak na razie mój jedyny problem. Same w sobie są okej, ale wciśnięte w odcinki jakby na chybił trafił i zwyczajnie zaburzają rytm.
Po pierwszym arcu (jak rozumiem cały serial ma być narracyjnie ułożony trójkami, szkoda że nie będzie tak wychodził) 9/10.

Odpowiedz
#32
Wciąż jest świetnie. Niektóre wnętrza w czwartym odcinku rozwalają zajebistością. Mam wrażenie, że komnaty Mon Mothmy kosztowały więcej niż cały OB1. Wywiad Imperialny zapowiada się świetnie, znacznie lepiej niż ten pizduś z pierwszych trzech odcinków. Szkoda tylko, że starszy mądry koleś z wąsem też oberwał po dupie.

EDIT @Paszczak - też się zastanawiałem pod koniec czy będzie szło trójkami, ale nie sądzę, zapowiadam, że teraz ten skok to będą dwa odcinki.

Odpowiedz
#33
Nuuudy, w ogóle nie było piu-piu, w Gwiezdnych Wojnach powinno być piu-piu i miecze świetlne, ziuuu. A to co ma być, Gwiezdny Pokój?
Z innej beczki, zajebiście się ten serial rozwija. Liberace Skarsgard, Ilsa Wilczyca z Imperium, prawie wszystko na razie mi pasuje.

Odpowiedz
#34
(29-09-2022, 08:49)Craven napisał(a): Wywiad Imperialny zapowiada się świetnie, znacznie lepiej niż ten pizduś z pierwszych trzech odcinków.

A co jest złego w Syrillu? Jest to ciekawa postać, bo nie jest pisany jak typowy zły charakter, tylko widzimy gościa, który jest uparty i upierdliwy.  Zależy mu na pracy, chce zostać pracownikiem miesiąca, a nie tak jak inni pracownicy olewa robotę.


A czy tylko mnie Kyle Soller grający Syrila przypomina Kyle'a McLachlana? Po seansie sprawdziłem, czy to nie jest syn agenta Coopera, ale nazwiska mają inne, tylko imię się zgadza. To chyba przez jego brodęUśmiech

Świetny jest też robot Andora.

Odpowiedz
#35
Mnie się kojarzy z Pryzbylewskim. A jak zaczął pękać w czasie akcji i strzelać na oślep to już w ogóle.
Żal, że tak niewiele osób ogląda ten serial (michax się nie liczy, bo on wszystko ogląda). W porównaniu do reszty obecnie nadawanych seriali franczyzowych Andor jest wręcz nieprzyzwoicie dobry.

Odpowiedz
#36
Pełna zgoda z poprzednikami. W przeciwieństwie do Mando, Boby czy Kenobiego - zupełnie na ten serial nie czekałem, tymczasem okazał się o 5 klas lepszy od tych dwóch ostatnich.

Oby tak dalej.

Odpowiedz
#37
Czekam na calos , wtedy obejrzę. Zawsze wierzyłem w Andora, Rouge One to najlepszy Disney Star Wars

Odpowiedz
#38
Nie chcę jeszcze formułować definitywnych sądów na temat samego serialu, ale już chyba można stwierdzić, że Luthen to najlepsza postać w Disney SW. Skarsgard jest zajebisty, zwłaszcza w czwartym odcinku.

Odpowiedz
#39
Mnie się odc. 4 podobał mniej. Wypadałoby, żeby tempo trochę przyspieszyło a wygląda na to, że robią kolejną podbudowę na większą akcję. Żeby nie oznaczało, że do akcji trzeba będzie czekać 2 odcinki.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#40
Jestem na 4 odcinku, nie dało się tak od początku? Poważnie, na serio, z szacunkiem i odpowiednim pomysłem?

Kenobi teraz wygląda jak kompletne partactwo w porównaniu z Andorem.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Obi-Wan Kenobi (2022) Pelivaron 725 69,304 01-01-2024, 00:26
Ostatni post: Scheckley



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości