W końcu... Dwa formaty obrazu są miłym zaskoczeniem, ale trailer jako jedyny dodatek to spore rozczarowanie, coś by się jednak przydało, hołd dla Shirley Walker, komentarz, jakieś wywiady, galeria.
Rychło w czas, Zordonie. Brak remasterów tych animek na BD, gdy za pasem 4k to jeden z większych errorów. Z dodatkami to prawda, bieda straszna. Mogliby chociaż ten krótki dokument od HBO dorzucić (były tam ciekawe koncepty głównego przeciwnika).
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."
Właśnie obejrzałem słynne "Mask of Phantasm". Przez długi czas nie mogłem jakoś się przemóc do tego filmu, podchodziłem z 2-3 razy i wyłączałem za każdym razem po 15-20 minutach.
W końcu się przemogłem i muszę przyznać, że film jest naprawde spoko :) I było w nim więcej krwi i brutalności niż się spodziewałem (ale też z umiarem). Momentami całkiem fajna stylówka noir.
Pytanie do fanów batmanowych animacji: czy kontynuacje z Mr Freezem i Batwoman też są warte obejrzenia? Z tego uniwersum, widziałem tylko "Return of Joker" i nie za bardzo mi się podobał.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
Pamiętacie jak w TNBA Timm i spółka nabijali się z Szumachera? Cóż, oni nie, bo ten film jest dokładnie w takiej samej dennej konwencji. A nawet gorszej, bo zaczyna się czołówką w stylu Różowej Pantery (gdzie karykaturalny Batmanek gania się z karykaturalną Harley), potem są sceny jak ta, w której Batman nie chce zatrzymać samochodu, kiedy Harley chce się wysrać, więc zaczyna ona pierdzieć. Ale to nie koniec "gagu". Robin zatyka nos i narzeka, że strasznie jebie, a Batman zaciąga się jej piardem i mówi, że tak pachnie dyscyplina. BATMAN OD TIMMA, BĘDĄCY BEZPOŚREDNIĄ KONTYNUACJĄ RETROSPEKCJI Z POWROTU JOKERA WĄCHA PIARDY. A do tego śmieszkuje, cmoka Harley w policzek, uśmiecha się w co drugiej scenie i sadzi takimi sucharami, że Conroy chyba grał go pod narkozą, bo nie wierzę, że był przytomny, kiedy wypowiadał te kwestie.
+ Kevin Conroy jak zwykle klasa
+ w jednej scenie przez kilka sekund przygrywa Elfmanowsko-Walkerowski motyw muzyczny. Tyle lat czekania na użycie go i robią to tak zdawkowo i w tak chujowym filmie?!
+ kreska prawie jak z TNBA
- denna fabuła
- konwencja komedyjki, w dodatku strasznie gównianej
- ta cipa z Big Bang Theory w roli Harley
- bar dla przydupasów bad guyów z TASu i TNBA
- trwa 75 minut, a wlecze się niemiłosiernie
- rozgadany, uśmiechnięty Batman
- przemoc i aluzje kierowane prosto do dwunastolatków
- ten syf kosztował 3,5 miliona dolarów?!
Omijacie z daleka.
0+/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
Ten film nie jest częścią Timmverse :P
A co do samej produkcji - to jest najgorszy film z Batmanem jaki kiedykolwiek widziałem. Już nawet te śmieci od Schumachera lepiej się oglądało.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau