Birdman (reż. Alejandro González Iñárritu)
(28-01-2015, 09:57)military napisał(a): Ja jeszcze dopowiem, że strzałem w stopę Innaritu było umieszczenie tego filmu w konkretnym czasie poprzez nawiązywanie do Avengersów

Tak, to zdecydowanie przekreśla cały film <roll fuckin eyes> - niektórzy to naprawdę nie mają co robić widzę.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Mefi dlaczego opalasz tego dyskusyjnego peta? Tak spokojnie się wypalił. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Mecenas Crov, dzien dobry. Ja odnosnie sprawy pana military'ego. Tak, dzień dobry.

Nie wiem dlaczego trzeba postrzegac to zerojedynkowo, skoro military zaznaczyl tylko jakis element, ktory uwaza za skaze. Nie pisal, ze przez to film jest ostatnim gownem i nalezy dac mu zlota maline, a potem spalic caly naklad.

Odpowiedz
Wiem o tym - ale fakt, że w ogóle wpadł na to, iż coś takiego może jakkolwiek rzutować na odbiór filmu poraża... [tu wstawić dowolne, obraźliwe słowo] :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Kurde, dzisiaj leciał w TV "Króliczek" (2008) z Emmą Stone... Taka ślicznie urocza była, kiedy miała trochę przy kości. W "Birdman" wyglądała nie najlepiej, a przecież ciągle jest młoda. Teraz ma oczy większe od bicepsów. Mam nadzieję, że tak się odchudziła tylko do tej roli.

"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy

Odpowiedz
Oleszczyk tłumaczy się z oceny Birdmana:
Cytat:Moje ostatnie słowo w kwestii BIRDMANA, a moźe raczej w kwestii mojej negatywnej oceny BIRDMANA, która wywołała wiele gwałtownych reakcji. Wklejam komentarz, jaki zamieściłem w odpowiedzi na jeden z ataków, nazywający moją ocenę 1/10 "śmieszną" i skrajnie nieuzasadnioną. I milknę.

"Panie Jerzy, dziękuję za komplement z domieszką przygany. Co do Pańskich argumentów: w Polsce panuje przekonanie (wywiedzione bodaj z rękodzielnictwa, ale licho wie tak naprawdę), że krytyka filmowa ma być tropieniem nieudolności i niedoróbek warsztatowych, a negatywna ocena (taka jak moje "śmieszne" 1/10 dla BIRDMANA) to znak, że film jest sfuszerowany i spartaczony. A figa! W krytyce takiej, jaką podziwiam i jaką staram się uprawiać, chodzi *właśnie* o ścierające się wizje świata i sposób ich artystycznego formułowania. Tak jest w pisarstwie krytyków, których podziwiam najbardziej (Pauline Kael, J. Hoberman, Robert Warshow). I tak sam staram się pisać. Jeśli pyta Pan, czy moim zdaniem BIRDMAN jest gorszy od różnych HERKULESÓW i TRANSFORMERSÓW, odpowiadam: tak, dla mnie jest gorszy, bo obłuda i cynizm irytują i odpychają mnie bardziej, niż głupota, nieudolność i płycizna. Nie mam wielu dział, które mógłbym wytoczyć przeciw bezmyślnej rozrywce, ani nawet nieudolnej reżyserii (ta ostatnia nie przeszkadza mi na przykład cieszyć się dokonaniami Eda Wooda). Natomiast kiedy ktoś kręci film taki jak BIRDMAN; film oparty na fałszywej, przesiąkniętej narcyzmem, sacharyną i żółcią wizji świata -- i jeszcze robi to z taką dozą pretensjonalnego zadęcia i formalnej przesady, jak Inarritu, to tak: moja reakcja jest skrajnie negatywna, bo mamy do czynienia z czymś gorszym, niż chałtura, a mianowicie z fałszywką. Aplauz, jaki jej towarzyszy, psuje standardy i zaburza ekwilibrium rzeczowej dyskusji, a laury osiadają na najmniej zasłużonych skroniach. To samo dotyczy WHIPLASHA (obydwa te filmy są zresztą tym samym: masochostycznymi fantazjami artystów widzących się jako ofiary i czyniących z "wypruwania żył" frenetyczny, narcystyczny spektakl apelujący do litości, jaką w głębi serca każdy widz odczuwa wobec samego siebie). Ja mówię: nie, dziękuję."
Trochę racji w tym ma, ale oczywiście przesadza. Zasadniczo takie podejście do krytyki jest mi obce, bo kiepsko zrobiony, wtórny film można ocenić wysoko, bo wizja świata nam się podoba, ale przynajmniej wiadomo o co mu chodzi i według jakich kryteriów ocenia, można przez to zrozumieć wiele jego, kuriozalnych jak dla mnie, ocen.

Odpowiedz
To nie będzie złośliwe pytanie:

Kto to jest Oleszczyk i dlaczego miałaby obchodzić mnie jego ocena (lub tłumaczenie się z niej) Birdmana? :)

Odpowiedz
Uchodzi za najlepszego krytyka w Polsce, współpracował np. z Rogerem Ebertem, jako jeden z jego zagranicznych recenzentów.

Odpowiedz
Ludzie wrzucają jakichś kiepskich videorecenzentów, to ja sobie wrzucam Oleszczyka, bo go lubię i ma nietuzinkowe opinie.
Poza tym uważa się za libertarianina, więc może nawet go kiedyś wrzucę do wątku światopoglądowego ;)

Odpowiedz
Tez wole chyba ostatnio Oleszczyka przeczytac niz ogladac Stuckmanna czy Jahnsa (choc męczy mnie ogladanie, sluchanie czy czytanie krytyków filmowych jakichkolwiek). Troche przesadza, ale mialem podobną myśl po seansie: (obydwa te filmy są zresztą tym samym: masochostycznymi fantazjami artystów widzących się jako ofiary i czyniących z "wypruwania żył" frenetyczny, narcystyczny spektakl apelujący do litości, jaką w głębi serca każdy widz odczuwa wobec samego siebie) - z drugiej strony nie widze w tym problemu w "Whiplash", bo to dobra odtrutka na lekkie historie o zwyciestwie.

Niemniej dziwi mnie, ze ludzie jakos tak hardkorowo reaguja na krytyke "Birdmana", bo ja kompletnie nie moge w tym filmie dostrzec niczego, za co dalbym mu wiecej niż 8/10. A obecnie chyba przychylam sie do opinii simka, ze raczej siódemeczke.

(29-01-2015, 01:42)Persona non grata napisał(a): Kurde, dzisiaj leciał w TV "Króliczek" (2008) z Emmą Stone... Taka ślicznie urocza była, kiedy miała trochę przy kości. W "Birdman" wyglądała nie najlepiej, a przecież ciągle jest młoda. Teraz ma oczy większe od bicepsów. Mam nadzieję, że tak się odchudziła tylko do tej roli.
Birdmana krecono na dosc szerokim obiektywie (takie odnioslem wrazenie, poza tym na szerokim latwiej lapac ostrosc, wiec w przypadku dlugich ujec jest to wygodniejsze), wiec jej oczy na pewno sa wieksze w filmie niz normalnie. :) Choc schudnac rzeczywiscie mogla.

Tu masz ja normalnie:




Odpowiedz
(29-01-2015, 10:09)nawrocki napisał(a): Uchodzi za najlepszego krytyka w Polsce, współpracował np. z Rogerem Ebertem, jako jeden z jego zagranicznych recenzentów.
Pierwsze słyszę, i był to pierwszy a zarazem ostatni raz, kiedy przeczytałem coś autorstwa tej osoby. Nie jestem w stanie znieść tego typu ludzi.


Odpowiedz
Zdarza mu się coś ciekawego napisać, ale generalnie przereklamowany koleś jak dla mnie.

Odpowiedz
simek napisał(a):Ludzie wrzucają jakichś kiepskich videorecenzentów, to ja sobie wrzucam Oleszczyka, bo go lubię i ma nietuzinkowe opinie.

Przecież ten gość ma nierówno pod sufitem...

simek napisał(a):Trochę racji w tym ma, ale oczywiście przesadza. Zasadniczo takie podejście do krytyki jest mi obce, bo kiepsko zrobiony, wtórny film można ocenić wysoko, bo wizja świata nam się podoba, ale przynajmniej wiadomo o co mu chodzi i według jakich kryteriów ocenia, można przez to zrozumieć wiele jego, kuriozalnych jak dla mnie, ocen.

Litości.

Co on napisał to "blablabla blablabla obłuda blablabla blablabla zakłamane filmy blablabla". Do tego bredzi

Oleszczyk napisał(a):To samo dotyczy WHIPLASHA (obydwa te filmy są zresztą tym samym: masochostycznymi fantazjami artystów widzących się jako ofiary i czyniących z "wypruwania żył" frenetyczny, narcystyczny spektakl apelujący do litości, jaką w głębi serca każdy widz odczuwa wobec samego siebie).

Serio? Innaritu i Chazelle obaj widzą się jako ofiary i zrobili narcystyczny spektakl apelujący do litości?
Chazelle nakręcił krótkometrażówkę którą wygrał festiwal w Sundance, dostał kasę i w 18 dni zrobił pełnometrażówkę. Film czysto rozrywkowy.
A Oleszczyk gada tu o jakimś wielkim fałszu i próbie robienia z siebie ofiary... zarówno u Chazelle'a i Innaritu.

Gość uważa, że Whiplash i Birdman są gorszymi filmami od Transformers 4 i Herculesa (nie tego ze Skałą tylko tego drugiego).

Co mi w takim razie po jego recenzjach? Dwa filmy z mojego top3 2014 nazwał najgorszymi filmami roku przy praktycznie zerowej argumentacji.

A Stuckmann zrobił dobrą recenzję, gdzie opisał dokładnie to co mnie interesuje. Może najpierw ją obejrz zanim będziesz oceniał "nędznych wideorecenzentów". To jest pasjonat który robi recenzje DLA LUDZI a nie DLA SIEBIE.

Innaritu zresztą w Birdmanie dokładnie takich krytyków jak Oleszczyk podsumował.

No i top10 filmów Oleszczyka 2014... z Lucy na 6 miejscu, na 9 miejscu odcinek Gry o Tron, a na 1 "Nieznajomy nad jeziorem" - pierwsze zdanie z opisu fabuły na filmwebie:

Cytat:Podczas cruisingu po plaży dla gejów główny bohater zakochuje się w charyzmatycznym wąsaczu, który okazuje się

No nie mam pytań. Faktycznie fantastyczny wyznacznik "dobrego recenzenta".

W następnym roku zapewne znowu wpieprzy 1/10 czołowym filmom, a arcydziełem i filmem roku nazwie jakiś azerbejdżański dramat o dwóch niepełnosprawnych żydowskich murzynkach - homoseksualistach.

Nawrocki napisał(a):Uchodzi za najlepszego krytyka w Polsce, współpracował np. z Rogerem Ebertem, jako jeden z jego zagranicznych recenzentów.

Ebert nie był takim arogantem i argumentował swoje oceny dla filmów.
Nie miał odpałów "tak, ten film który wszyscy uwielbiają który prawdopodobnie wygra Oscara, to najgorszy film roku bo... fałszywy. 0/10".

Odpowiedz
(29-01-2015, 10:16)simek napisał(a): Poza tym uważa się za libertarianina, więc może nawet go kiedyś wrzucę do wątku światopoglądowego ;)
Skąd to info?

Odpowiedz
Capt. Nascimento - patrz jakie emocje budzi jego opinia, że nawet Ty napisałeś długiego, emocjonalnego posta ;) Ogólnie to na fejsie go ludzie pocisnęli i obiecał, że napisze pełnoprawną reckę Birdmana, bo na razie to rzucał pojedynczymi akapitami tłumacząc co mu się tam nie podoba :p

Cytat:Przecież ten gość ma nierówno pod sufitem...
Nie przeczę, czasami odpływa w tych swoich opiniach, ale dlatego go lubię czytać, bo nie pisze schematycznie, tylko snuje te swoje, nierzadko niestworzone teorie na temat filmu - jak trafi akurat w moje odczucia to naprawdę przyjemnie to przeczytać. Rzuć okiem na moją ulubioną recenzję jego autorstwa - Inglourious Basterds.
Cytat:Co mi w takim razie po jego recenzjach? Dwa filmy z mojego top3 2014 nazwał najgorszymi filmami roku przy praktycznie zerowej argumentacji.
Wiesz, ja nie czytam krytyków po to, żeby polecili mi coś zbieżnego z moim gustem, ani żeby utwierdzić się w tym, że dany film mi się podobał, tylko żeby zapoznać się z dobrze wyartykułowanymi argumentami, innym spojrzeniem na film, jakimś ciekawym przemyśleniem, więc zasadniczo mi wisi czy filmy z mojego topu się pokrywają z topem krytyka, tylko czy intrygująco pisze.
Cytat:na 1 "Nieznajomy nad jeziorem"
Ja mam wrażenie, że jak film jest o gejach, to od razu ma +kilka punktów do oceny u niego :) Podobnie jak u Piotra Dobrego z Esensji każdy film o murzynach.
(29-01-2015, 16:10)Crov napisał(a):
(29-01-2015, 10:16)simek napisał(a): Poza tym uważa się za libertarianina, więc może nawet go kiedyś wrzucę do wątku światopoglądowego ;)
Skąd to info?
Mam go w znajomych na fejsie i dosyć często dissuje państwo jako takie, kiedyś chyba nawet napisał tak o sobie, albo ktoś z jego znajomych o nim, więc tak mi utkwiło w pamięci.


Odpowiedz
Kiedyś bardzo lubiłem Oleszczyka, bo uważałem, że jest mistrzem analizy i operowania słowem, ale mam przykre wrażenie, że ostatnio sodówa uderzyła mu do głowy i ogranicza się teraz do krótkich, pozbawionych argumentów notek, które wrzuca chyba tylko po to, żeby zrobić szum. To trochę zabawne, że on się powołuje na Keal czy Hobermanna, bo owszem, Keal i Hobermann wielokrotnie jątrzyli, ale ich teksty były zazwyczaj długie, wyczerpujące i analityczne, podczas gdy w notkach Oleszczyka nie ma żadnych konkretów, a i rzeczy o których pisze często kłócą się z faktami, które by zauważył, gdyby się w kinie nie wkurzał, że film nie zgadza się z jego światopoglądem (vide Birdman i scena z krytyczką). Ostatnio na Facebooku mieli te same zarzuty, wywiedzione dosłownie znikąd, i olewa większość rzeczowych komentarzy, bo najwidoczniej sam wie, że nie ma argumentów. Smutno mi, że krytyk o takim potencjale uderza tak nisko.

A recenzja Bękartów wojny jest całkiem fajna, ale nie ma w niej przecież niczego, co by nie było już powiedziane o tym filmie milion razy :)
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
Ja tylko dodam, że Oleszczyk jest także, niestety, w gremium oceniającym scenariusze w PISF, a więc robi trochę więcej zła, niż teksty na blogasku. Przy podobnych opiniach, aż strach się bać, co gość już mógł odrzucić.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
"jeden z ataków" :D

Odpowiedz
Co ten Oleszczyk. W Birdmanie zamiast aktora/reżysera w teatrze można byłoby pokazać kowala próbującego wykuć własne wielkie dzieło albo górnika chcącego wyfedrować pińćset ton węgla w jeden dzień. Przecież teatr to jest tutaj otoczka, to jest film o gościu który próbuje zrobić coś wartościowego w życiu; który uważa, że nie zostawił po sobie żadnego śladu, że był bezwartościowym, pustym człowiekiem.

Oleszczyki tego świata, idźcie panowie w piiiizdu.

Odpowiedz
Co ty gadasz. Gdyby Birdman byl filmem o kowalu to bylby zupelnie inny film. Whiplash moznaby bylo przeniesc na inna dziedzine, jezeli juz, i tam opisac poprzez jakiegos rodzaju pracoholizm, ale Birdman jest bardzo zakorzeniony w aktorstwie i sztuce.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  DIGGER (2026) reż. Alejandro G. Iñárritu Spoilerowo 0 177 22-02-2026, 14:09
Ostatni post: Spoilerowo
  Bardo (Netflix, 2022) - reż. Alejandro González Iñárritu Kryst_007 12 1,993 22-11-2022, 22:16
Ostatni post: Kryst_007
  The Revenant (2015) reż. Alejandro González Iñárritu Szaman 357 71,801 31-07-2016, 10:47
Ostatni post: Gieferg
  [oddzielony] The Revenant (2015) reż. Alejandro González Iñárritu Arahan 0 492 14-07-2014, 10:32
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości