Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Black Panther (2018)
wibranium im kręci filmy i pisze książki - zapomniałem tego dopisać
w zasadzie brakuje im tylko starbucksa
tak że o.

Odpowiedz
(10-05-2018, 13:17)patyczak napisał(a): A przecież to rozwinięte społeczeństwo, które np. powinno pragnąć towarów luksusowych, rodzajów jedzenia niedostępnych na miejscu, rozrywek (sami kręcą sobie filmy i piszą książki?) itd.

W ZSRR dali sobie z tym radę. Oh, wait... ;)
Przy premierze już było to zauważone, że Wakanda jest kretynizmem w MCU i to nie ma żadnego związku z "because niggas", ale właśnie z powodu tego głupiego uproszczenia.

Cytat:w zasadzie brakuje im tylko starbucksa

I KFC ;)

[Obrazek: HEOJs.gif]
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Cytat:A skąd Ziemia ma kasę? Przecież żyje w izolacji z nikim nie handluje :)
No a jeśli mają u siebie (za sprawą czarodziejskiego wibranium-sranium) wszystko co im potrzebne to po chooy im kasa?
Ja jebie - rozumienie ekonomii na poziomie przedszkola, szkoda gadać...

Jeżli z nikim niczym nie handlują (jest to niemożliwe, nawet Korea Północna posiada import i eksport) to na jakiej podstawie ustalają wartość swojej waluty. Z jakiej paki ich król jest bogaty?
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Corn napisał(a):Ja jebie - rozumienie ekonomii na poziomie przedszkola, szkoda gadać...
Nie myślisz za długo nad sensem tego, co czytasz, nie?

btw, Wakanda na arenie międzynarodowej dotychczas nie uchodziła za bogaty kraj.

Cytat:Gieferg, chyba nie ma na świecie takiego miejsca, w którym było by wszystko.
Jak jest wibranium to jest wszystko :)

Odpowiedz
(10-05-2018, 14:39)Corn napisał(a): Jeżli z nikim niczym nie handlują to na jakiej podstawie ustalają wartość swojej waluty.

na podstawie wymiany wewnętrznej
https://www.nbportal.pl/slownik/pozycje-slownika/ilosciowa-teoria-pieniadza
tak że o.

Odpowiedz
(10-05-2018, 14:39)Corn napisał(a): Jeżli z nikim niczym nie handlują (jest to niemożliwe, nawet Korea Północna posiada import i eksport) to na jakiej podstawie ustalają wartość swojej waluty. Z jakiej paki ich król jest bogaty?
A kto powiedział, że ichniejsza waluta jest w ogóle wymienialna na świecie? W Civil War mówią, że kraj się izoluje od świata tak jak właśnie Korea Północna, albo jeszcze bardziej. Skąd wiadomo, że król jest bogaty? Wiemy tyle, że stać go na samolot do Wiednia i ładny garnitur, a tyle to ma każdy watażka w Afryce :)
Black Panther wychodzi z kuriozalnego założenia, że Wibranium jest lekiem na całe zło i odpowiedzią na wszystkie potrzeby i jeśli akceptujemy takie założenie, to film jest całkiem logiczny :P
(10-05-2018, 12:56)f.lamer napisał(a): zwłaszcza jeśli jedzą wibranium,  piją wibranium, leczą się wibranium, budują z wibranium, otrzymują energię z wibranium,  jeżdżą wibranium, latają wibranium,  uczą się wibranium a na koniec wibranium pomaga im pozbyć się odpadków
i to wszystko w jednym średniej wielkości mieście
Dokładnie takie są założenia tego filmu, element konwencji - Wibranium jest dobre na wszystko. 

Odpowiedz
A i zapomniałem o cudownym uzdrawianiu śmiertelnych ran w ciągu jednego dnia. Teraz każdy bohater Marvela będzie nieśmiertelny.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
I tak każdy jest :P

Odpowiedz
(10-05-2018, 15:41)patyczak napisał(a): I tak każdy jest :P

Powiedz to bratu Scarlett :( Nie możesz! Wiesz dlaczego? :(
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Co jak co, ale akurat czepianie się Wakandy na poziomie ekonomicznym, nie ma sensu, bo przy takim poziomie czepialstwa wobec światotwórstwa, prawie wszystko w Marvelu byłoby bezsensowne. Jeśli wymaga się tak żelaznej logiki od świata przedstawionego, w przerysowanym, trykociarskim uniwersum, to możnaby też czepiać się tego, dlaczego technologiczne i magiczne cudeńka wszystkich tych superbohaterów, trykociarzy i kosmitów na przestrzeni 19 filmów, totalnie nie zmieniły funkcjonowania ludzi na planecie (o czym pisaliśmy ostatnio). Bo patrząc na to co potrafią technologicznie niektóre osobniki i organizacje w tym uniwersum, to planeta ziemia w Marvelu, na logikę powinna wyglądać bardziej jak coś ze Star Treka.

Jak patrzyć na to pod względem czystej ekonomii, już samo istnienie Tony'ego Starka, jego cudeniek i tego co on potrafii stworzyć i zaoferować ludzkości, powinno zmienić praktycznie wszystko. Tomasz Edison, Steve Jobs, Zuckerberg i Bill Gates, byli by przy nim małą rybką :)

Jak dla mnie u Wakandy, to jest spoko, komiksowo-przerysowany, ale czytelny motyw. Nie głupszy niż inne przerysowane, oblane sosem konwencji, rzeczy w tym uniwersum. Zakładamy, że Vibranium pozwoliło im osiągnąć technologiczne cudeńka, które sprawiły, że mogli u siebie stworzyć i pozyskać z ziemi to co im potrzeba (np. jakies mega zaawansowane, self-suistaining sposoby rolnictwa/tworzenia żywności). Nie głupsze to niż większość sajfajowo-fantasy cywilizacji kosmitów i innych cudaków.

Wydaje mi się też, że ta ich izolacja jest ogólnikowa, ale nie kompletna. Nastawiona na odgrodzenie ich przed wścibskimi nosami reszty świata, ale nie przeszkadzająca im przed infiltracją z ich własnej strony. Wychodzili na zewnątrz, funkcjonowali pod przykrywką w ONZ, na pewno mieli swoje wtyki, szpiegów i wszelkiego rodzaju odziały militarne/naukowe/logistyczne umiesznone na całej planecie. Tak samo z kulturą. Okoye wspominała w IW o Starbucksie i olimpiadzie, więc nie byli totalnie zamknięci na dobra reszty świata. A gdy jesteś mega zaawanoswaną technologicznie cywilizacją, przy której reszta świata, wygląda jak z kilku okresów ekonomicznych wstecz, to pewnikiem masz sposoby na to, by z łatwością sprowadzić do siebie to co chcesz, bez zwracania uwagi.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
W każdym filmie MCU jakieś elementy nieprawdopodobieństwa świata przedstawionego kolą w oczy ale niektóre bardziej a niektóre mniej. Z tego co czytam (bo filmu jeszcze nie widziałem) to Black Panther daje jednak po całości kolorowym komiksem w złym tego słowa znaczeniu. Przy odrobinie dobrych chęci można coś bardziej uprawdopodobnić i dałoby się wziąć to w nawias konwencji.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Dla mnie to jest ta sama półka co Atlantyda, Wonder Womanowe Amazonki, czy podwodna cywilizacji AquaMana. Motyw zaawansowanej cywilizacji ukrytej przed resztą planety, to motyw stary jak świat, wykorzystywany w wielu filmach i powieściach. Akurat kwestia tego jak działa u nich gospodarka czy skąd pozyskują zasoby, to mały, malutki pikuś w porównaniu do logicznych pytań jakie powinny się pojawić przy ramifikacjach umiejętności jakie prezentują inne cudaki/organizacje, w świcie MCU.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
(10-05-2018, 18:52)Cator napisał(a): Motyw zaawansowanej cywilizacji ukrytej przed resztą planety, to motyw stary jak świat, wykorzystywany w wielu filmach i powieściach. 
Trochę czym innym jest totalnie ukryta, magiczna kraina bez kontaktów ze światem zewnętrznym oprócz jakiegoś bohatera który z niej wychodzi, a tutaj Marvel osadził Wakandę mocno w realnym świecie - to prawdziwe państwo z władcami, którzy nie ukrywają się przed światem, można znaleźć je mapie, pojechać tam i spotkać obywateli Wakandy żyjących jak pół dzikusy i jeśli dobrze rozumiem, to ci sami ludzie chwilę później mogą sobie przejść barierę i znaleźć się w krainie w porównaniu do której Szwajcarzy, czy Norwegowie to gołodupcy i dzikusy z zacofaną technologią.

Odpowiedz
Ale to są zaledwie technikalia wobec generalnego konceptu krainy, która jest ukryta. Są otoczeni górami, używają mega zaawansowanej technologii by się ukryć, inni ludzie raczej nie mają powodu by tam zjeżdzać, a jak już zjeżdzają, to są przez ową technologię i Wakandczyków wystawiani na manowce. Tak samo jak nie ma znaczenia, czy ukryta jest za pomocą jakiś mumbo-jumbo magii, czy super zaawansowanej technologii. Jasne, totalne odcięcie się od świata byłoby problematyczne, ale to, że udaje im się ta sztuczka za pomocą technologii, jest nie bardziej naciągana niż inne cudaczne rzeczy jakie dzieją się w tym uniwersum.


Do tego u Wakandy, filozofia izolacjonizmu z racji obawy przed sprowadzeniem na nich wojny i wykradzeniem ich sekretów przez resztę świata, przynajmniej daje jakies tam pretekstowo-komiksowe wyłumaczenie tego, dlaczego wyglądaja tak jak wyglądają. Bo w popkulturze jest tak, ze jak jakaś sajfajowo-zaawansowana cywilizacja jest oparta wokół jakiegoś starożytnego motywu kulturowego z ziemi (np. Asgardczycy będący galaktycznymi celtami napieprzającymi się w kosmosie toporami), to zazwyczaj robione jest to na zasadzie "bo tak i już". Natomiast tutaj akurat całkiem podoba mi się idea państwa, która z racji swojego fanatycznego izolacjonizmu i braku zewnętrznych wpływów, w efekcie wykrztałciła jakiąs dziwaczną i pod pewnymi względami chorą społecznie kulturę łączącą nowoczesność ze starożytnym zabobonem.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
Tak z ciekawości - jak wyglądała Wakanda w komiksach? Też była tak zaawansowana technologicznie, odgrodzona tech-barierą?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Gdyby  Wakanda była jedynie tłem tej historii, może jeszcze przeżyłbym kiczowatość i fasadowość tej wizji, bo przecież w takich filmach umowność nie jest czymś niespotykanym. Ale po pierwsze twórcy mocno zaznaczają osadzenie Wakandy w rzeczywistym świecie, podejmując takie wątki jak sytuacja Afroamerykanów w USA, a po drugie, jeden z głównych motywów filmu - czyli wybór na króla - mocno łączy się z tym, jak zaprezentowano królestwo. Według mnie taki rytuał to idiotyzm do potęgi, co od razu podrzuca mi pytania - jakim cudem oni przetrwali tyle wieków i jak to wszystko mogło działać wespół z takim zabobonem i naiwnością polityczną? Umowność przekracza wszelkie normy i wszystko jest tu pozbawione sensu. Bo niby się izolują, niby ważna jest tradycja, ale jak przybywa obcy koleś z zagranicy, który z ich kulturą nie ma nic wspólnego, to od razu zgadzają się na rytualną walkę - naprawdę dziwne i paradoksalne pomieszanie tradycji i nowoczesności. A reakcja na zmianę władzy? Raczej jej brak - bo tutaj jakby nikt nie miał nie przeciwko, jakby w ogóle nie było żadnych ugrupowań z własnymi celami, jakby to nie było konserwatywne społeczeństwo, które od wieków się izoluje. Wystarczy jeden dzień i żądanie króla, żeby zmienić wolę narodu? No chyba, że mamy tutaj ustrój totalitarny... Tylko, że wtedy jakoś tracę ochotę, żeby kibicować tytułowemu bohaterowi, a radosna wizja Wakandy robi się dość niesmaczna. A jeżeli już uznamy, że tradycja faktycznie jest taka ważna dla mieszkańców królestwa, to nie rozumiem głównego pomysłu na film - przecież czarny charakter uczciwie wygrał walkę. Czarna Pantera powinien udać się na jakąś banicję i film powinien się tak skończyć :D

Jak widać, wizję Wakandy można okładać z każdej strony, aż sam się w tym gubię :D I spoko, gdyby to było tylko tło, gdyby nie wpływało na głupie zachowania bohaterów i bezsensowne rozwiązania fabularne.

Odpowiedz
patyczak, ale Jordan nie został dopuszczony do pojedynku dlatego że przyjechał z zagranicy i miał ochotę rządzić, ale dlatego że miał prawo do tronu, tylko że wychował się na obczyźnie i po prostu nie miał jak objąć władzy. Ten film ma wystarczająco dużo wad, nie ma co wyszukiwać na siłę kolejnych.

Odpowiedz
(10-05-2018, 21:35)patyczak napisał(a): jakim cudem oni przetrwali tyle wieków i jak to wszystko mogło działać wespół z takim zabobonem i naiwnością polityczną? Umowność przekracza wszelkie normy i wszystko jest tu pozbawione sensu. Bo niby się izolują, niby ważna jest tradycja, ale jak przybywa obcy koleś z zagranicy, który z ich kulturą nie ma nic wspólnego, to od razu zgadzają się na rytualną walkę - naprawdę dziwne i paradoksalne pomieszanie tradycji i nowoczesności. A reakcja na zmianę władzy? Raczej jej brak - bo tutaj jakby nikt nie miał nie przeciwko, jakby w ogóle nie było żadnych ugrupowań z własnymi celami, jakby to nie było konserwatywne społeczeństwo, które od wieków się izoluje. Wystarczy jeden dzień i żądanie króla, żeby zmienić wolę narodu? No chyba, że mamy tutaj ustrój totalitarny...

Piszesz o Wakandzie czy o Polsce?

;)
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
Cytat:patyczak, ale Jordan nie został dopuszczony do pojedynku dlatego że przyjechał z zagranicy i miał ochotę rządzić, ale dlatego że miał prawo do tronu, tylko że wychował się na obczyźnie i po prostu nie miał jak objąć władzy. Ten film ma wystarczająco dużo wad, nie ma co wyszukiwać na siłę kolejnych.

Ja wiem, że miał prawo, ale mimo wszystko wydaje mi się, że opór Wakandczyków powinien być większy.

Odpowiedz
Ooo, to jest to czego MCU na pewno potrzebuje :)

https://www.aceshowbiz.com/news/view/00119953.html
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Black Widow (2020) Kuba 210 30,117 21-08-2025, 11:24
Ostatni post: Corn
  Avengers: Infinity War (2018) Mierzwiak 2,145 337,744 22-10-2024, 20:15
Ostatni post: srebrnik
  Ant-Man and The Wasp (2018) Pelivaron 164 31,386 11-04-2021, 17:23
Ostatni post: Rozgdz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości