Bond - temat ogólny
Cytat:Lepszy "Johnny English"
A w życiu. JE to prostacka parodia opierająca się na nieśmiesznym przerysowaniu czegoś co już jest przerysowane.
Filmy z Moorem to jest ciekawy okres dla kina blockbusterowego, bo to w zasadzie był w tamym okresie bezkonkurencyjny produkt, który przechodził przez formujący okres.
Po raz pierwszy seria stała się reakcyjna na trendy w kinie. Każdy film był reakcją zarówno na poprzedni jak i na najnowszy hollywoodzki hit. Blaxploitation, Filmy kung-fu, Szczęki, Star Warsy, Dolina Krzemowa, Ninje, Miami Vice.
Dopiero przyjście Brosnana uziemiło serię a ta znowu po raz pierwszy od Connery'ego zaczęła rozdawać karty konkurencji. A potem przylazł Craig i był w sumie poważnym odbiciem epoki Moore'a
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(17-08-2025, 20:46)Corn napisał(a): wspaniałego „Szpiega, który mnie kochał”

(13-08-2025, 22:48)Corn napisał(a): Strangelove, trafiłeś na dwa najgorsze Moory, to takie odczucia.

No właśnie. 

Pytanie bez złośliwości do naczelnego bondologa naszej zjebanej społeczności. Czemu "Moonraker" to chłam, a "Szpieg który mnie kochał" zajebisty?
W obu przypadkach mamy:
- Bonda, który za pomocą laski prowadzi śledztwo.
- Złoczyńca zastawia na Bonda komiczne pułapki, żeby go wielokrotnie próbować zabić
- Złoczyńca łapiący Bonda nie zabija go tylko ujawnia mu swój plan a następnie zamyka w komórce z której ten ucieka w 30 sekund
- Obaj złoczyńcy chcą zniszczyć świat i zacząć nową cywilizację. Jeden w kosmosie drugi na dnie oceanu

Przecież te filmy to wręcz bracia syjamscy. Ja rozumiem, że pewne archetypy w tej serii są nieuniknione, ale tutaj to mamy wręcz kopię.
Rozumiem, że oba kochasz albo oba nienawidzisz, ale skąd taka odmienna ocena?

Chodzi o to, że jeden po prostu był pierwszy a drugi to tylko kopia?

Ja to już chyba z tego wyrosłem po prostu, albo zdziadziałem, bo tych filmów Moore`a nie sposób oglądać bez zażenowania.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(26-08-2025, 16:52)Dr Strangelove napisał(a): Ja to już chyba z tego wyrosłem po prostu, albo zdziadziałem, bo tych filmów Moore`a nie sposób oglądać bez zażenowania.


[Obrazek: giphy.gif]
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Nie chcę być nosicielem złej nowiny, ale doktorze ja tam widzę u ciebie zbyt wiele oznak, że jednak zdziałałeś :p

Odpowiedz
No akurat Bondów z Moorem to nie mogłem oglądac bez zażenowania nawet jak miałem 15 lat,czy coś koło tego.

Odpowiedz
Widzisz simku?
A Gieferg niedawno pozbawił mnie resztek mojej nędznej reputacji jaką miałem. A teraz jesteśmy w jednym obozie Uśmiech
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(26-08-2025, 16:52)Dr Strangelove napisał(a): Chodzi o to, że jeden po prostu był pierwszy a drugi to tylko kopia?

Nie, jeden jest po prostu dobrze zrobiony, a drugi źle Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:No właśnie.

Pytanie bez złośliwości do naczelnego bondologa naszej zjebanej społeczności. Czemu "Moonraker" to chłam, a "Szpieg który mnie kochał" zajebisty?

Detale, ale te detale zebrane do kupy robią wszystko. Zacznijmy od tego, że zarówno Szpieg jak i Moonraker są remake’ami (doskonałego) Thunderball i o ile Szpieg dokłada sporo od siebie, o tyle Moonraker nie dokłada nic do Szpiega, a nawet odejmuje.

Szpieg jest według mnie najlepszym Moorem z wielu powodów. Po pierwsze Bondy z Rogerem to była w większości jajcarska rozrywka, a to jest jedyny film, gdzie są stawiane jakiekolwiek dylematy moralne - czy ważniejsza jest misja czy zemsta. Sam Bond po raz pierwszy mówi wprost, że no hard feelings, zawsze się troszeczkę zabija i po raz pierwszy w tej wersji robi to beznamiętnie. Z innych detali, jest tu stosunkowo mało slapsticku, który niestety wraca w Moonrakerze. Sam przeciwnik jest tutaj tylko dodatkiem do fabuły, gdzie w Moonrakerze Drax jest dużo bardziej stereotypową kopią Blofelda. Szczęki w Szpiegu to henchmen wzbudzający grozę, w Moonrakerze to już 200% kreskówki, nawet dali mu dziewuche, żeby finalnie przeszedł na dobrą stronę.

Oba filmy mają tego samego (wybitnego) scenografa, ale już kaskaderka jest lepsza w Szpiegu. Moonraker może nie jest najgorszym Bondem z Moorem (ten tytuł dzierży dla mnie Ośmiorniczka), ale jest zdecydowanie w dolnych rejestrach. Za dużo, za bardzo odtwórczo, poza muzyką i scenografią nie ma w nim nic wyjątkowego. Piąta woda po kisielu.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(31-08-2025, 13:31)Corn napisał(a): Po pierwsze Bond z Rogerami to była w większości jajcarska rozrywka, a to jest jedyny film, gdzie są stawiane jakiekolwiek dylematy moralne - czy ważniejsza jest misja czy zemsta.

Ekhm...

[Obrazek: 81mPjwJPGRL._UF1000,1000_QL80_.jpg]
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Akurat jestem na świeżo po powtórce For Your Eyes Only - 4/10 - to są dwa filmy, jeden jest bardzo dobry i dotyczy Meliny i jej zemsty, drugi jest przejajcarzony i posiada Bibi, która sprawia że czuję się niezręcznie i głupio bo próbuje mi się wmówić, że dziecko próbuje zaliczyć dziadka. Na końcu są komuniści, a potem niestety jest też Margaret Tatcher. Najlepsze z tego filmu to Melina i Topol, cała reszta jest cienka jak psi dyd, ma okropną (OKROPNĄ) muzykę i Moore’a który wchodzi w swój etap dziadzia, który udało się ukrywać do Moonrakera
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(31-08-2025, 14:08)Corn napisał(a): czuję się niezręcznie i głupio bo próbuje mi się wmówić, że dziecko próbuje zaliczyć dziadka.

Et tu, Brute? Smutny
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Prośba o poradę psychoterapeutyczną: gdybym miał wymienić ulubione dziesięć Bondów, to najpierw wybrałbym 4 z Szonem i 4 z Rodżerem, a o dwa ostatnie miejsca walczyłby Thunderball (hehe), A View to a Kill (HEHE) i mooooooże jakiś Dalton\Craig. Źle ze mną?

Odpowiedz
Ja to szanuję. Przynajmniej to ciekawa lista. U mnie w top 5 na ten moment 3 Szony, jeden Roger i George, ale dojechałem do A View to a Kill, więc lista jeszcze w budowie
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Może i UK upada na naszych oczach, ale są tam jeszcze takie gałgany, które nie chcą płynąć z prądem, a przynajmniej tak deklarują:

https://www.easterneye.biz/steven-knight-james-bond-creative-nationalism/

Zobaczymy co z tego będzie i czy Amazon nie zmieni scenarzysty finalnie :)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Oczywix, że zmieni Uśmiech.

Odpowiedz
Albo Knight wyda za tydzień sprostowanie, że nie to miał na myśli Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
zaczęło się, nowe plakaty gdzie usunięto broń

[Obrazek: G2UZ5d9XcAAekZU?format=jpg&name=large]



Odpowiedz
Porzućcie wszelkie nadziej związane z Bondem. W dzisiejszym klimacie ideologiczno-politycznym nie ma możliwości aby 007 wrócił do formy. Przecież ta postać jest ucieleśnieniem "toksycznej męskości" i trzeba ją trochę udomowić.

Uwierzę w powrót Bonda, jeżeli w przyszłym filmie pojawi się scena podobna do tej poniżej (i żadna postać postronna nie będzie Bonda besztać za takie zachowanie).


Odpowiedz
Patrząc na te "nowe" plakaty.. rozumiem że to teraz ma być seria o modzie męskiej?

Odpowiedz
Cytat:Uwierzę w powrót Bonda, jeżeli w przyszłym filmie pojawi się scena podobna do tej poniżej (i żadna postać postronna nie będzie Bonda besztać za takie zachowanie).
Wystarczy, żeby wrócił do poziomu Brosnana. Na dzień dzisiejszy to i tak nieosiągalne dla większości filmów akcji
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Quantum of Solace (Bond 22) Q 498 81,365 16-12-2025, 00:15
Ostatni post: samuuel



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości