Cabin in the Woods (2012)
#61
No cóż, zabawa na pewno nie jest głupia (a już na pewno nie głupsza od standardowego slashera) - ale to nadal tylko zabawa. Co w tym złego? Slasherów są dosłownie SETKI, jeśli nie tysiące. Wolałbyś jeszcze jeden film odlany z 40-letniej formy zamiast jednego trochę bardziej pomysłowego?

Dziwi mnie, że niektórym przeszkadza mieszanie w konwencjach. W końcu filmów konwencjonalnych jest na pęczki, a takie eksperymenty - których reżyserzy na dodatek nie napinają się jak Wajda - to pojedyncze przypadki. Czemu wam przeszkadza luźniejsza wariacja w temacie ogranym do nieprzyzwoitości? Bo można odnieść wrażenie, że wolelibyście, żeby ten film w ogóle nie powstał. Choć ani grosza nie zapłaciliście za jego obejrzenie.:)

Odpowiedz
#62
Cytat:Choć ani grosza nie zapłaciliście za jego obejrzenie.:)

A pobór prądu to co? Pies? ;)

Cytat:Wolałbyś jeszcze jeden film odlany z 40-letniej formy zamiast jednego trochę bardziej pomysłowego?

Tak. Pod warunkiem, że byłby to poziom np. remakeu Hills Have Eyes. [teraz wchodzi Crov i mówi, że to inne filmy!!!!1111] ;)


Odpowiedz
#63
Poziom remake'u HHE jest nieosiągalny dla 99% slasherów i dobrze o tym wiesz.:) Slashery to głównie Piątek 13-ego V i remake Piątku 13-tego - i tego typu głupoty.

Odpowiedz
#64
Też prawda. Ale to nie powód, żebym

;)

Odpowiedz
#65
O widzę, że się "Cabin in the Woods" pojawiło na "rynku" :)

I trochę mnie dziwi porównywanie tego filmu do innych slasherów, gdyż ja sam nigdy go nie odbieram jako slasher. Pastiż może i tak, ale dla mnie to przede wszystkim film przygodowy z elementami horroru. Szczególnie końcówka, toż to czysta przygoda i świetna zabawa.

Ale tak jak niektóre osoby nie polubią czy też nie zrozumieją tego filmu, tak ja nigdy nie pojmę, zachwytów nad filmami Roba Zombiego, który dla mnie jest słabym reżyserem. A jego horrory zamiast straszyć, wywołują odruch obrzydzenia.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#66
A ja nigdy nie pojmę czemu tak sie utarło, że horrory mają tylko i wyłącznie straszyć...
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#67
No może dlatego, że taka jest definicja horroru?

Odpowiedz
#68
tzn. jaka? Oświec mnie, proszę.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#69
horror
1. «zdarzenie lub sytuacja budzące grozę»
2. «film o sensacyjnej, pełnej napięcia akcji i niewytłumaczalnych, makabrycznych wydarzeniach»

Odpowiedz
#70
Tzn. taka, że horror ma wywołać u widza strach.

Odpowiedz
#71
Jak widać, ma wywoływać napięcie za pomocą makabry.:)

Odpowiedz
#72
Zajrzyjcie sobie do "Danse Macabre", Stephen King to fajnie definiuje. Sprowadzenie horroru do "ma być straszny" to tak, jakby sprowadzić komedię do "ma być śmieszna". Niby można, ale dużo się wtedy traci.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#73
Nie no, jasne. Ale tak chyba można krótko scharakteryzować istotę horroru.

Odpowiedz
#74
To co powiesz w takim razie o całym podgatunku horroru gore? Nie horrory, bo nie straszą? A może strasza, tylko w inny sposób, oddzialywując na widza na zupełnie innych płaszczyznach doznań, wywołując np. wspomniane obrzydzenie?
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#75
Hmmm... "straszenie w inny sposób" to już nie jest straszenie?

Odpowiedz
#76
Nie o to chodzi. Zrozum, że horrory nie mają wywoływac w widzu TYLKO I WYŁĄCZNIE strachu, jest to tylko jeden z celów, jakie przyświecają reżyserom tego typu filmów. Dlatego mnie osobiście teksty typu "słaby horror, bo mnie nie przestraszył, tylko obrzydził" po prostu śmieszą, czyli komedia ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#77
No jak dla mnie to jest jednak główny cel, a pojęcie strachu jest szerokie i zawiera się w nim mnóstwo rzeczy, o których między innymi piszesz - od jakiegoś napięcia poczynając, a kończąc na obrzydzeniu. No bo według mnie, obrzydzenie wiąże się ze strachem. Nie wiem, dlaczego rozdzielasz tak mocno te dwa pojęcia, że wychodzi na to, że mówię o jednym a ty o drugim.

I tak poza tym, ja się nigdy na horrorach nie boję (no raz w życiu się przestraszyłem na Egzorcyście i scenie z "pająkiem"), więc nie uzależniam oceny filmu od stopnia zabrudzenia gaci.

A "Dom w głębi lasu" to świetny film - 8/10.

Odpowiedz
#78
(20-08-2012, 12:55)BezcelowyAlbatros napisał(a):
Turus napisał(a):Wchodzę sobie na rotten tomatoes i widzę, że ta kupa ma aż 90% pozytywnych recenzji.

Gorsze od nadmiernej egzaltacji jest tylko przesadne mieszanie tego filmu z błotem. Wybacz, ale nazywanie Cabin in the Woods "kupą" to znowu przegięcie w drugą stronę.
No może trochę przesadziłem z tą kupą, film jest IMO tak na 5/10.

Odpowiedz
#79
Patyczak, problem polega na tym, że strach to dość płaskie pojęcie. Bać to się można pająków czy duchów w szafie. Wybitne horrory celują raczej w przerażenie i to takie, które pozostaje w Tobie na długo po seansie, bo w jakiś sposób do Ciebie trafia, uderza w czuły punkt, rozdrapuje jakąś ranę itd. Czy to nadal strach? W jakimś sensie pewnie tak, ale nie za bardzo lubię to słowo, bo wydaje mi się, że spłyca gatunek, w którym tacy twórcy jak Romero, Hooper, Fulci czy Cronenberg stworzyli swoje najważniejsze dzieła. Inna sprawa, że wiele z horrorów, które "straszą", funkcjonują też na innej płasczyźnie, jak choćby "Noc żywych trupów" czy "Mucha". No ale tak by można pewnie dywagować bez końca ;)
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#80
O rety, teraz żałuję, że użyłem to określenie, ze strachem. Gdyż wiadomo są podgatunki gore i oczywiście można moją wypowiedź spłycić do tekstów, że komedia ma być śmieszna, a na dramacie mamy płakać.
OK, ale mimo wszystko oglądając horror chce poczuć jakieś zagrożenie, być niepewnym tego co się czai w mroku. A nie tylko patrzeć na krew i flaki.
A i nie wrzucałbym Romero, Hoopera, Cronenberga i innych zasłużonych twórców horrorów, do tego samego worka co Zombiego. Gdyż mimo przemocy, często gore, to jednak ich filmy coś opowiadał. A Zombiego czuję, że przemoc jest po prostu dla przemocy, a nie jakoś dla fabuły.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  V/H/S (2012) Persona non grata 15 6,456 10-10-2024, 03:02
Ostatni post: shamar
  Sinister (2012) / Sinister 2 (2015) Tyler Durden 62 17,150 29-10-2017, 19:27
Ostatni post: Mierzwiak
  No One Lives (2012) Paszczak 2 3,133 01-09-2014, 21:07
Ostatni post: Vesper Lynd
  Grabbers - 2012 slepy51 4 2,848 09-06-2013, 19:40
Ostatni post: Mental
  The Collection - 2012 slepy51 5 2,929 21-03-2013, 12:20
Ostatni post: Szaman
  The Woman in Black (2012) Lawrence 6 3,345 18-03-2012, 05:13
Ostatni post: Karol
  Cabin in the Woods AdiPio 9 3,458 28-04-2009, 21:47
Ostatni post: Karaluch



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości