(22-09-2016, 14:18)tchopz napisał(a): Bez sensu. Nawet dym zrobili CGI, a przecież można sobie nadymić nawet w domowym kominku, popakować do worków i zawieźć na plan.
;)
22-09-2016, 22:55
|
Captain America: Civil War (2016)
|
|
Ja tam wolałbym pierwotny film o Capie o którym mówili bracia Russo, bo czuć było w tym feeling z Winter Soldier, a ten film to za cholerę nie jest film o Capie, równie dobrze mógł się nazywać Avengers: Civil War, albo Iron Man: Civil War, albo po prostu "Civil War", ale nie... bo marvel "udaje", że to wciąż przemyślane uniwersum od "a" do "z" i Civil War musiałby być albo filmem o Avengers w tytule, albo trzecim Capem. Ale absolutnie nie mógłby być to filmowy event o prostej nazwie "The Marvel's Civil War" (jeśli już marvel musiałby być w tytule).
Przecież komiksowe Civil War, to była historia po części o Iron Manie, po części o Spider-manie, o Avengers, o reszcie bohaterów, a ten to nie wiadomo o czym jest, ale na pewno nie o Capie, bo jego wątek i konfliktu jego zasad moralnych z lojalnością wobec przyjaciół jest ledwo zarysowany i to w ostatnich minutach filmu. W BvS czepiano się, że konflikt można łatwo rozwiązać, jeśli Es powiedziałby gackowi, że porwali jego mamę, że Lex go wrobił itd... Tymczasem rozgadani na lotnisku Steve i Tony nie mogli się dogadać, że Zemo spreparował dowody, że może wybudzić innych superżołnierzy itd. itd. No i gdyby film był po prostu eventem "Civil War", można by potem zrobić solowego kapitana "Captain America: Fallen Son", gdzie ucieka przed prawem, wprowadzić Crossbonesa który na niego poluje, bo to co zrobiono z nim w CW to żart. Sam oceniłem CW na 7/10, może i oszukane, bo należy się to 8, ale to absolutnie nie jest tak dobry i kompletny film jak Winter Soldier. 23-09-2016, 18:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2016, 18:37 przez Szpeku.) (23-09-2016, 18:35)Szpeku napisał(a): Ja tam wolałbym pierwotny film o Capie o którym mówili bracia Russo, bo czuć było w tym feeling z Winter Soldier, a ten film to za cholerę nie jest film o Capie, równie dobrze mógł się nazywać Avengers: Civil War, albo Iron Man: Civil WarJop, Iron Man: Civil War było by adekwatnym tytulem, dla filmu, w którym 2/3 filmu to Kapitan Ameryka radzący sobie z praniem mózgu przyjaciela. Wydaje mi się, że trzeba być ślepym, żeby nie widzieć kręgosłupa tego filmu opartego mocno na Stevie Rogersie. Phil napisał(a):Captain America to najlepsza seria filmowa XXI wieku. Handlujcie z tym.Nie ma z czym handlowac - kupuje to. Nie wiem nawet, co mogloby konkurowac. LOTR? Batmany Nolana? LOTR moze, ale subiektywnie sie nie zgadzam. ;) 23-09-2016, 18:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2016, 18:40 przez Gal Anonim.)
No skoro Iron Man ma taką samą ilość istotnych wątków i powiązań z głównym tematem filmu to gdzie niby Cap jest w tym filmie ważniejszy? chyba w ostatnich minutach starają się o tym opowiedzieć, ale przez cały film to historia bardziej o Avengers, a najbardziej o Tonym i Stevie.
Screentime dla obu postaci to: Cap - 36 minut Tony - 33:45 Taka duża różnica? :) Z resztą trudno tu mówić o filmie z Capem skoro reklama filmu opierała się na "choose a side", a sam film bardzo mocno skupia się na Tonym, jego całej drodze w MCU, jak się zmienił i dlaczego stanął po stronie rządu, jego postać pojawia się przez cały film i jest obok Capa głównym bohaterem... Nie będę się o to wykłócał, ale tak czuje :P 23-09-2016, 18:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2016, 18:49 przez Szpeku.)
Serio? Czas ekranowy? Nie zamierzam sie spierac o coś, co widać gołym okiem. ;) To, że Tony Stark jest tutaj waznym bohaterem nie oznacza, ze to film o nim. Wątek Starka tak naprawdę na pierwszy plan wychodzi dopiero pod koniec, kiedy - uwaga, uwaga - zazębia się z wątkiem przewodnim, tym Capa. Jeszcze bylbym gotowy sie zgodzic, ze film moglby sie nazywac Cap vs Iron Man, ale gadanie, ze to Avengers: Civil War czy Iron Man: Civil War brzmi dosć smiesznie. Ktoś tutaj zreszta fajnie na ten temat napisał: to film o Kapitanie Ameryka, który po prostu jest liderem Avengers.
23-09-2016, 19:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2016, 19:06 przez Gal Anonim.) (23-09-2016, 17:48)Phil napisał(a): Aha, może o czymś zapomniałem (?), ale Captain America to najlepsza seria filmowa XXI wieku. Handlujcie z tym.Dla jasności seria zaczyna się od trzech filmów? I nie liczą się serie zaczęte w XX wieku? Cytat:No skoro Iron Man ma taką samą ilość istotnych wątków i powiązań z głównym tematem filmu to gdzie niby Cap jest w tym filmie ważniejszy? chyba w ostatnich minutach starają się o tym opowiedzieć, ale przez cały film to historia bardziej o Avengers, a najbardziej o Tonym i Stevie.Cała intryga zasadza się na Buckym, którego Kapitan próbuje ocalić, więc chyba jednak to film bardziej o Capie. 23-09-2016, 19:08
No ja też nie zamierzam się spierać, bo określanie CW jako filmu o Capie który jest liderem Avengers jest moim zdaniem naciągane jak opinia Camerona o Genysis :)
Po prostu uważam, że CW nie jest tak dobrym filmem jakim powinien, bardziej się skupia na tym, żeby bawić, gdzieś wrzucić comic relief, poświecić letnimi atrakcjami niż na samej historii, przecież ta "bitwa" o quinjet to padaka, prócz pokazania "walki" i to nie na tle światopoglądowym, tylko o quinjet, to nie ma sensu w fabule i do niczego nie prowadzi. 23-09-2016, 19:13 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2016, 19:18 przez Szpeku.)
Prowadzi do tego, że Cap i Bucky chcieli zwiać, a Tony z ekipą chciał ich złapać, czego tu więcej potrzebujesz?
23-09-2016, 19:41 Cytat: Nie wiem nawet, co mogloby konkurowac. LOTR? Batmany Nolana? LOTR moze, ale subiektywnie sie nie zgadzam. ;) FOTR - 10/10 - TTT - 9/10, ROTK - 8/10 = 27 Batman Begins - 10/10, TDK - 10/10, TDKR - 5-6/10 = 25-26 First Avenger - 7/10 Winter Soldier - 9/10 - Civil War - 8/10 = 24 Tyle w temacie. 23-09-2016, 19:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2016, 19:49 przez Gieferg.)
Krismeister, w taki sposób to ja mogę wybronić nawet głupoty BvS, tylko po co.
Bitwa reklamowana była jako walka starych przyjaciół na tle ideologicznym, tymczasem samo starcie było pretekstowe, a mimo tego muzyka jaka brzmiała, czyli taka epicka z fanfarami była nie na miejscu, skoro jedynym poważnym motywem był jej wynik kiedy Vision dźabnoł Rhodeya xD 23-09-2016, 19:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2016, 19:57 przez Szpeku.) (23-09-2016, 17:48)Phil napisał(a): Aha, może o czymś zapomniałem (?), ale Captain America to najlepsza seria filmowa XXI wieku. Handlujcie z tym. Chętnie bym się z tym zgodził, ale: 1) Pierwszy Kapitan jest dla mnie zbyt przeciętnym filmem 2) Drugi to absolutnie najwyższa bohaterska półka, a trzeci może być nawet lepszy, ale znacznie ciężej traktować te odsłony jako część samodzielnej serii. Winter Soldier pod tym względem na upartego daje radę, ale Civil War ma za dużo postaci i wątków wspólnych z poprzednimi Marvelami. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć, jak odebrałbym te filmy nie znając wcześniej całego MCU, ale wątpię żeby seansom towarzyszył ten sam bagaż emocji, który ma wiele wspólnego z bohaterami i wydarzeniami przybliżonymi przy okazji filmów spoza serii Capa.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
23-09-2016, 22:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-09-2016, 22:41 przez Wawrzyniec.) (23-09-2016, 19:47)Gieferg napisał(a): FOTR - 10/10 - TTT - 9/10, ROTK - 8/10 = 27 WHAT?! :O To będzie totalny offtopic, ale pamiętałem że wszystkie części Władcy miały u ciebie 10/10 z serduszkiem, a o TDKR jeszcze po ostatniej powtórce pisałeś coś w stylu "7/10, bo choć to głupie to świetnie się ogląda" (nie chce mi się szukać tego w temacie któregoś z Batmanów Nolana). 23-09-2016, 22:43
No to tym bardziej wypadają lepiej niż Cap :P
Tak w ogóle to to, jaką wagę przykładasz do cudzych ocen, kiedyś tam wystawionych to niezłe zboczenie :D Jak piszę, że film ma u mnie 6/10 to znaczy, że w momencie gdy to piszę, taką ocenę uważam za odpowiednią. Widocznie zapomniałem chwilowo jak dobrze mi się ogląda TDKR i pamiętam przede wszystkim to, jaki ten film jest durny. 24-09-2016, 05:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-09-2016, 06:33 przez Gieferg.)
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!" - Kyle Reese
Baretto - Filmweb 24-09-2016, 10:07
Ale tłuściochy :P
Z innej beczki - Inifnity War ma kontynuować Civil War: http://movieweb.com/avengers-infinity-war-continues-marvel-civil-war/ 24-09-2016, 17:19
Mnie bardzo zaintrygowało, to co napisali o Kapitanie i nie ukrywam, że zastanawiam się co Russos planują dalej zrobić z postacią Steva.
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!" - Kyle Reese
Baretto - Filmweb 24-09-2016, 17:26
To co w komiksach... się pogodzą i tyle, nie oczekuje jakichkolwiek zaskakujących rozwiązań, bo już CW mnie w tym rozczarowało.
A to, że CW miało tylko tytułową wojnę rozpocząć, to już nie pierwszy raz, a jak to będzie kontynuowane to zobaczymy, równie dobrze mogą sobie tylko gadać. 24-09-2016, 17:38 (24-09-2016, 17:38)Szpeku napisał(a): To co w komiksach... się pogodzą i tyle. Bardziej chodziło mi o motyw z Tarczą Capa, ale i tak skąd wiesz, że będzie tak jak w komiksach. Przecież filmy z MCU tylko czerpią z nich motywy, a historia jest zazwyczaj wymyślona do filmu. Civil War nie czytałem, ale z tego co mi wiadomo, to film poza motywem konfliktu Starka z kapitanem ma się nijak do pierwowzoru. Zgadzam się, że pewnie się pogodzą, ale tak jak napisałem mogą pogodzić się w zupełnie inny sposób niż w komiksach i z zupełnie innych powodów.
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!" - Kyle Reese
Baretto - Filmweb 24-09-2016, 17:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-09-2016, 18:00 przez Baretto.)
Ja tam po prostu nie liczę na nic interesującego, bo byłem fanem MCU, ale teraz czuje przesyt tym samym podejściem do każdego filmu.
Poza tym na końcu praktycznie to rozwiązano, "tony będziesz mnie potrzebował, dzwoń", Tony jeszcze przetrawi, że Bucky był pod kontrolą i będzie już po konflikcie... w ogóle niby to całe "CIvil War" ma się ciągnąć przez następne filmy, ale na jakim tle? nie na światopoglądowym tylko tym, że... chcieli ukraść quinjet :D 24-09-2016, 18:06 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Captain Marvel (2019) | Kuba | 555 | 74,796 |
06-04-2024, 01:56 Ostatni post: Gieferg |
|
| Doctor Strange (2016) | Grievous | 528 | 96,865 |
20-06-2021, 13:38 Ostatni post: Rozgdz |
|
| Captain America: The First Avenger (2011) | EL-Kal | 266 | 84,175 |
18-03-2019, 20:38 Ostatni post: Martinipl |
|
| Captain America: The Winter Soldier (2014) | Huntersky | 777 | 153,217 |
10-09-2018, 15:06 Ostatni post: tchopz |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |