Castle
#1
[Obrazek: castlek.th.jpg]

Koleżanka podsunęła mi ostatnio serial Castle, twierdząc, że mi się spodoba i miała rację.

Fabuła:

Detektyw Kate Beckett zostaje wezwana na miejsce zbrodni - ktoś zabił młodą kobietę, a jej ciało obłożył płatkami róż, zaś na oczy położył słoneczniki. Kluczem do rozwiązania sprawy okazuje się niezwykle popularny autor powieści kryminalnych - Richard Castle. Okazuje się bowiem, że miejsce zbrodni wygląda tak jak w jednej z jego książek. Okazuje się, że sprawca korzystał z pomysłów autora więcej niż raz. Korzystając ze swoich znajomości i wpływów, Castle postanawia włączyć się w sprawę, szukając pomysłów na kolejną powieść. Niezmiernie irytując panią detektyw, pomaga jej w rozwikłaniu zagadki. Co więcej, zyskując wsparcie burmistrza staje się stałym towarzyszem Kate Beckett.

Ogląda się dobrze, sprawnie nakręcony, zagadki niezłe, sposób dojścia do rozwiązania przekonujący, plus fajne tytuły odcinków. W rolach głównych Nathan Fillion jako Castle (tak, ten pan z Firefly) i Stana Katic (którą kojarzę z roli pięknej wampirzycy w trzeciej części Bibliotekarza :P).
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties
And long-leggedy beasties
And things that go bump in the night,
Good Lord, deliver us!

Odpowiedz
#2
Bardzo sympatyczny serial, który mnie kupił. Przyciąga obsadą i chemią pomiędzy aktorami. Fillion jest po prostu zajebisty, a jego relacje z córką to sam miód (historia z metrem to aktorska perełka, a przy tym niesamowicie ironiczna scena - ale i piękna, po prostu); pani detektyw ładna (choć bez szału) i z charakterem, a wszelkie postaci drugiego planu daje się lubić. Na minus oczywiście kilka stereotypów, no i fakt, że wiadomo jak się każdy odcinek skończy (mimo bóg wie jak przekombinowanych intryg), a także wielce naciągany fakt poruszania się pisarza w środowisku policyjnym. Ale można na to przymknąć oko w ramach konwencji. No dobrą sprawę póki co działa mi na nerwy niesamowicie jedna tylko rzecz - obecność matki Castle'a. Cholernie irytująca i na dobrą sprawę zbędna postać, na całe szczęście z ograniczonym czasem ekranowym. Cała reszta jest... no, może nie super, ale zdecydowanie fajnie się to ogląda i na raz można łyknąć kilka odcinków pod rząd bez problemu.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#3
Jak kogoś ciekawi, to Castle na tvp2 się pojawił, bodajże w niedzielę grają - na razie 2 pierwsze odcinki poszły. Nie wiem jak lektor radzi sobie z ciętymi dialogami, ale spróbować można.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#4
heh, właśnie też przyuważyłem - w niedzielę o 22:00. Tylko uciekł mi pierwszy odcinek, więc najpierw nadrobię, i zasiądę w weekend do seansu :)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#5
Ja widziałem oba odcinki. Naprawdę przyjemny serial, którego największą zaletą są dialogi pomiędzy pisarzem, a panią detektyw.

Mefisto napisał(a):a także wielce naciągany fakt poruszania się pisarza w środowisku policyjnym.

Castle ma wielu fanów z czego korzysta i dlatego ma taką swobodę :)

Mefisto napisał(a):obecność matki Castle'a.

Zgadzam się, sceny z nią są najsłabszym elementem serialu.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#6
Azgaroth napisał(a):Castle ma wielu fanów z czego korzysta i dlatego ma taką swobodę :)

Tyle to ja wiem - niemniej kilka sytuacji i tak jest przegiętych.

Cytat:Zgadzam się, sceny z nią są najsłabszym elementem serialu.

Nie powiedziałbym, że najsłabszym - to po prostu cholernie irytująca postać. Na szczęście z biegiem czasu powszednieje i już tak nie razi w drugim sezonie, a nawet można ją polubić :)

EDIT: ComicCon :D
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=K5WFFn7R-MU[/youtube]

reszta w linkach
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#7
hmmm, nie, jednak nie. Fillion super, dialogi super, humor super, ale niestety - intrygi są tak głupie, że to się w pale nie mieści. Rozumiem, że to miała być pożywka dla pisarza kryminałów, ale to wygląda na odrzuty ze wszystkich CSI / Wzorów / NCIS/ Kości itp z ostatnich 5 lat, jako "total bullshit".

No, jeszcze jeden plus - refren tej piosenki:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=FJfFZqTlWrQ[/youtube]
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#8
Już bez przesady :) Jasne, że niektóre sprawy są przekombinowane, ale serial raczej nie podąża w kierunku "Tak niesamowite, że aż nieprawdopodobne" (może poza odcinkiem podwójnym). No i poza tym ta seria jedzie na bohaterach i relacjach między nimi, a nie na zagadkach :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#9
Ale fajny serial, po samo czoło zanurzony w 80s. Przecież Castle to spadkobierca MacGyvera, Huntera, Remingtona Steele'a, Magnuma i Sama Becketta (pamiętacie skąd? :) ). I właśnie takie luzackie podejście, unikające wsadzania głowy do własnego tyłka, charakterystycznego dla wszelkich wypocin CSI-podobnych, sprawia że zbliżam się do końca 1 sezonu i chcę więcej. Intrygi może i są głupie, ale liczy się sposób ich zaprezentowania. A ten jest przezabawny. Oglądam z niegasnącym uśmiechem na mordzie. 8/10

Odpowiedz
#10
military napisał(a):Sama Becketta

Z "Quantum Leap". Uwielbiałem ten serial :-)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
#11
Jeszcze jedna zaleta serialu :) :

[Obrazek: 5up4dD2cFktq39kjiqqIJvMro1_500.jpg]
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#12
O dziwo panienka mnie nie wkurza, a tego się obawiałem. Nawet matka Castle'a mnie nie wkurza. Nikt w tym serialu mnie nie wkurza! To ewenement!:)

Odpowiedz
#13
Mnie matka wkurzała ostro w pierwszym sezonie - potem jest już lepiej :)
A sezon 3 jak do tej pory trzyma klasę.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#14
Jestem po dwóch sezonach i zaczynam trzeci. Ten serial to fenomen, bo pomimo tego, że jest maksymalnie schematyczny, a większość zagadek kryminalnych nie odbiega poziomem od innych tego typu serial to i tak wciąga niesamowicie. Relacje Castle-Beckett są fenomenalnie rozpisane. Każdy odcinek jest zabawny, lekki i bardzo przyjemnie się ogląda. Jedyne czego żałuję to mało czasu poświęconego najbardziej dramatycznemu wątkowi serialu jakim jest śmierć matki Beckett. Niestety zaczęła mi przeszkadzać Alexis. Jest zbyt idealna, nigdy nie ma większych problemów i nigdy nie kłóci się z ojcem. Dobrze, że jest ładna i mogę jej to wybaczyć :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#15
Azgaroth napisał(a):Każdy odcinek jest zabawny, lekki i bardzo przyjemnie się ogląda.

no, nie każdy - jest parę bardziej serio

Cytat:Jedyne czego żałuję to mało czasu poświęconego najbardziej dramatycznemu wątkowi serialu jakim jest śmierć matki Beckett.

Spokojnie, z tym nie koniec :) Po kawałeczku, po odcineczku...

Cytat:Niestety zaczęła mi przeszkadzać Alexis. Jest zbyt idealna, nigdy nie ma większych problemów i nigdy nie kłóci się z ojcem.

Fakt, jest zbyt idealna, ale jak jej nie kochać? :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#16
Mefisto napisał(a):no, nie każdy - jest parę bardziej serio

Dobra nie każdy, 90% :) Swoją drogą najfajniejszy z tych nie na serio był o oszuście, który
Mefisto napisał(a):ale jak jej nie kochać?

No właśnie nie da się, wkurzające :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#17
Trzeci sezon jest gorszy od drugiego. Dużo odcinków, zwłaszcza pod koniec sezonu, które były mocno przeciętne. Za to na końcówka mocna i dramatyczna. Czwarty sezon zapowiada się świetnie.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#18
A mi się końcowy epizod nie podobał. Przede wszystkim za dużo schematów i przewidywalności plus jakieś ckliwości i patos - rzecz jasna zupełnie zbędny, bo sprawy można było rozwiązać na 150 innych sposobów niż męczeński (a moment w którym Castle zabiera Kate siłą to jakiś epic fail). Niestety wychodzi na wierzch również to, że jak robią odcinek na poważnie, to nie potrafią zrobić go dobrze i odpierdalają jakieś akcje rodem z CSI. Szkoda. Niemniej na sezon 4 czekam, bo i tak jest na co - główny wątek stoi otworem wciąż.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#19
Zbliżam się do końca drugiego sezonu. Bardzo fajna, relaksująca, niezobowiązująca rzecz. Ciężko jakoś ostatnio o serial (czy nawet film), który z powodzeniem łączyłby tematykę kryminalną z komediową, dodatkowo nie będąc wymuszonym i sztucznym. Bardzo to wszystko sprawne, a jak dotąd zazgrzytałem zębami w pierwszym dwuodcinkowcu, gdzie okazało się, że FBI korzysta z kosmicznej technologii (wielkie przeźroczyste 3D panele, które wyprawiają niestworzone cuda i inne gówna), ale to chyba miała być beka z "CSI" wszelakich. Mimo wszystko gryzło się to z dość prawdopodobnymi realiami świata serialu.

Beckett niby zbyt modelkowata, ale nie w taki plastikowy sposób jak te siksy z innych seriali. Ostatecznie da się ją kupić jako policjantkę. Głównie ze względu na fakt, że nie wmawia się widzowi, ani nawet postaciom z serialu, że tak wyglądają wszystkie policjantki.

Nathan Fillion jak zwykle daje ostrego czadu i udowadnia, że w Hollywood siedzą same ślepe, głuche barany bez finezji oraz wyobraźni, bo tylko taka ciemna banda chuja nie potrafi docenić jego talentu i obsadzić go w końcu w jakimś dużym projekcie. Chłopaczyna przez to sam wpada w kompleksy i stwierdza w wywiadach, że mógłby nie udźwignąć wysokobudżetowej ekranizacji "Uncharted" (dodatkowo polecając pipkę-bez-charyzmy-Worthingtona do tej roli, ugh), a przecież na nim Nathan (hello!) Drake jest wzorowany! Absurd, abstrakcja, paradoks, głupota.

W każdym razie, polecam. Z pewnością łatwiej tym projektem jest zapoznać się z Fillionem, niż za pomocą "Firefly", które nie do każdego może trafić.

8/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#20


www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Man in the High Castle (Amazon, 2015-2019) Lawrence 15 6,384 25-11-2020, 18:25
Ostatni post: Scheckley



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości