Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,384
Liczba wątków: 75
Nie ma chyba takiego tematu, to pozwolę sobie założyć. Wiadomo, wyszła ostatnio 6 część, która zapowiadana była jako reanimacja serii, ale o tym za chwilę.
Fabuła wiadomo jaka - seryjny killer Charles Lee Ray, voodoo wiksy, lalka Good Guy i chłopak Andy ;)
Obejrzałem sobie jakiś czas temu jedynkę i dwójkę, które bardzo mi się podobały. Ciut lepsza jedynka, która nie jest do końca klimatycznie taka jak kolejne sequele - trochę tu kryminału, czuć poważne podejście do tematu, jak na film tego typu rozbudowane postaci głównych bohaterów (w szczególności Andy i jego matka), Chucky nie jest jeszcze typowym slasherowym mikro-killerem. Odświeżenie po latach wypadło naprawdę bardzo dobrze.
Dwójka to już raczej schematyczna fabuła, ale wykonanie znakomite. W końcówce czuć echa "Terminatora" (powaga ;)), w ogóle finał w fabryce zabawek robi mega wrażenie - pamiętam jak za szczyla bałem się to oglądać ;)
No i obejrzałem wczoraj trójkę, której wcześniej nie widziałem w całości - i co? Ano nadal jest dobrze, momentami nawet bardzo - owszem, film jest w ogólnym rozrachunku raczej głupiutki, wkradają się już bardziej komediowe tony, ale wykonanie nadal na piątkę. Ilość horrorowych atrakcji naprawdę spora, różnorodne miejscówki, do tego wszystko świetnie skręcone. Mamy mordowanie w domu, w lesie, w końcu kolejny po dwójce świetny finał, tym razem w wesołym miasteczku. Bohaterowie raczej standard, chociaż postać szkolnego pizdusia rozpisana naprawdę ciekawie, biorąc pod uwagę to, jak jego wątek się kończy.
Chucky nadal w formie, animatronika super, tutaj ogólnie we wszystkich pierwszych trzech częściach całość gra i buczy. Bardzo podobały mi się zdjęcia, jak na horrorek grozy dla raczej młodszej publiki twórcy nie odwalili pańszczyzny, no ale wiadomo - 8ties i pierwsza połowa lat 90-tych. Już na samym początku dostajemy mega klimatyczne ujęcia zasyfionej fabryki, zresztą wystarczy popatrzeć:
Dobry film, choć ma i nietrafione momenty, ale bawiłem się doskonale.
Kolejne dwie części pominę, bo nie pamiętam ich zbyt dobrze ("Seed of Chucky" zapamiętałem jako syf) i tutaj dochodzimy to czegoś, co nazywa się "Curse of Chucky".
Miało być odrodzenie serii, a wyszło jak zwykle -bieda. Cyfra, taniość, nuda, ogólna wizualna bieda, do tego fabuła, która sili się na nawiązanie do pierwszych trzech partów (z naciskiem na część pierwszą), ale robi to tak pokracznie, że szkoda gadać. Największym bólem jest jednak fakt, ze całość nie daje po prostu żadnej radochy z oglądania. Zanim lalka ożyje musimy się srogo wynudzić patrząc na kaleczne popisy aktorskie (może z wyjątkiem Fiony Dourif), a i potem jest niewiele lepiej. Klimatu nie ma tu za grosz, za oknem straszy nas biedny CGI deszcz, a i Chucky doczekał się CGI liftingu twarzy i momentami wygląda to naprawdę tragicznie.
Kiedyś niby środki były ograniczone, ale wyglądało to wszystko o wiele lepiej, tutaj nie wygląda wcale. Próbowano się ratować gorem, który oczywiście też jest biedny. W trzech pierwszych częściach kille nie były być może tak krwawe i goru w nich za dużo nie uświadczyliśmy, ale skręcone to wszystko było z pomyślunkiem. W nowym filmie pomyślunku starczyło tylko na kilka finałów (!), z których żaden nie trzyma się kupy - a już scenka po napisach to szczyt antyklimatycznego zakończenia filmu.
1/10, nie tracić czasu na ten szmelc, lepiej powtórzyć sobie trzy pierwsze części, które nadal trzymają się doskonale i ogląda się je świetnie.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
29-09-2013, 17:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2013, 18:34 przez slepy51.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,468
Liczba wątków: 29
Niewiele pamiętam ale 3. obejrzałem (po latach), ze 2 lata temu i bardzo mnie się nie podobała.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
29-09-2013, 18:44
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,384
Liczba wątków: 75
Bo trójka ogólnie dupy nie urywa, ale oglądając ją wczoraj byłem pozytywnie zaskoczony tym, jaki to przyjemny w odbiorze, bezpretensjonalny filmik, tym bardziej, gdy później odpaliłem "Curse of Chucky". Technicznie bez zarzutu, fajny klimat, super zakończenie - jest tu wszystko to, czego zabrakło w najnowszej części.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
29-09-2013, 18:58
Happy Face
Liczba postów: 2,007
Liczba wątków: 7
Nieporozumieniem jest tez nowy remake, gdzie normalnie po prostu usypia. Wykonanie laleczki jest ok, ale jak dla mnie samej lalki jest za malo i w ogole postacie sa nijakie, bezbarwne. Sama historia beznadziejna.
30-09-2013, 13:59
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,384
Liczba wątków: 75
"Curse of Chucky" to nie remake, cała reszta się zgadza, no może pomijając wygląd lalki, który w żadnym wypadku nie jest ok. Gdzie mu tam do tego:
:)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
30-09-2013, 16:01
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,384
Liczba wątków: 75
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
07-10-2013, 16:36
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,468
Liczba wątków: 29
To po grzyb jak szajs?Mogli zrobić kinówkę albo rimejka.
________________________________________________________________
Wczorej, ni z tego, ni z owego na Pulsie puścili:
Seed of Chucky (Laleczka Chucky: Następne pokolenie)
Ale żenua. Pomysł pójścia w całkowitą autoparodię jest bezsensowny. Można się uśmiechnąć ze 2, 3 razy ale większości panuje zażenowanie.
2/10 (i już wiem, że daruje sobie "Narzeczoną", bo to pewnie równie debilne).
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
12-10-2013, 14:57
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,468
Liczba wątków: 29
(12-10-2013, 14:57)shamar napisał(a): 2/10 (i już wiem, że daruje sobie "Narzeczoną", bo to pewnie równie debilne).
"Narzeczoną" obejrzałem jakiś czas później. Tak beznadziejna nie była ale tez marna :)
W ogóle te 2 komediowe części są z tyłka.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
05-01-2017, 22:56
Stały bywalec
Liczba postów: 12,567
Liczba wątków: 29
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
A więc to był ten wielki news o jakim Hamill pisał na swoich mediach społecznościowych i tym samym ztrollował wielu fanów Star Wars :)
04-04-2019, 15:03
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
P.S. Robot Chicken przewidział Hamilla przyszłość:
04-04-2019, 15:33
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,468
Liczba wątków: 29
Skoro będzie podkładał głos pod lalkę tzn, że plotki o zmienionej genezie to bzdura. Na szczęscie
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
05-04-2019, 00:39
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Remake (2019)
Najbardziej podobała mi się relacja między chłopcem a lalką, prowadząca do obsesyjnej zazdrości Chucky'ego o Andy'ego, a co za tym idzie wiadomej fali zdarzeń. Oryginał widziałem parę lat temu, ale wydaje mi się to sporym przesunięciem akcentów, tam przyjaźń między tymi bohaterami służyła raczej popularnemu one-linerowi z finału, a Andy służył głównie jako nowe naczynie dla obłąkanej duszy seryjnego mordercy. Tutaj u jednego zabawa z nowoczesnym gadżetem udającym przyjaciela ma wypełnić samotność po przeprowadzce, u drugiego jest zaprogramowanym, a potem wykoślawionym celem istnienia. Ładnie jest to rozegrane, ale niestety mamy do czynienia z horrorem i w końcu na plan musi wejść warstwa która w tym remake'u zupełnie leży.
Z jednej strony plusem są próby bardzo dalekiego odejścia od oryginału, a z drugiej strony prowadzą one do tej nieszczęsnej genezy Chucky'ego będącego tutaj cudem technologii. W jakiejś zapyziałej, azjatyckiej fabryce robotnik zostaje wyrzucony z pracy za lenistwo, mści się już na taśmie, bo oczywiście ma tam komputerek który oczywiście z pozycji najpodlejszego robola pozwala w łatwy i szybki sposób wyłączyć takie funkcje jak blokada przemocy, blokada wulgaryzmów i jeszcze z pięć których nie zapamiętałem. Potem robotnik uznaje, że nie chce już dalej grać w tej scenie i popełnia samobójstwo, co nie ma żadnego związku z genezą czy samym filmem. Całość trwa jakąś minutę i wypada jeszcze gorzej niż brzmi, niesamowite lenistwo scenarzystów Wielką kulą u nogi dla scenarzystów są zresztą wszelkie próby wpisania dawnych znaków firmowych w nową wersję, nie tylko geneza, ale też imię Chucky'ego jest tutaj świadectwem bezradności.
Odbywa się to na zasadzie dialogu.
- Andy: Nazwę Cię Han Solo
- Uszkodzona lalka powtarza: Chucky!
- Nie Chucky, Han Solo!
- Chucky!
- No dobra, niech będzie
Słabe jest też sprzedanie jak ten nasz cud techniki który przejawia przede wszystkim funkcje smartfona (sterowanie telewizorem, odkurzaczem i innymi urządzeniami gospodarstwa domowego) w ogóle podbił serca nastolatków wyglądając jak brzydka i bardzo duża lalka. Tak, nastolatków, bo bohater po otrzymaniu prezentu jęczy, że już jest na to za stary, a Chucky niemodny, ale same przytaczane reklamy pokazują dzieci także w jego przedziale wiekowym. Kiedyś Hollywood kazało im przeglądać rozkładówki w domkach na drzewie, teraz wciska im mordercze lalki modląc się aby jakoś wpasowało się to w modne ramy "To" i "Stranger Things". Nie rozumiecie dzieciaków? No my też nie! Bezradnie rozłożyli ręce scenarzyści.
Ale najgorsze są tutaj sceny zgonów, fatalnie nakręcone, pozbawione jakiegoś pomysłu czy choreografii, sprawiające to podłe wrażenie, że bohaterowie sami podkładają się morderczej lalce. Sporo jest tutaj akcentów komediowych, w komedię ciągnie bezbarwny Hamill a to śpiewając piosenkę, a to rzucając jakimś one-linerem, jest tutaj w zamierzeniu bardzo fajna scena komediowa z arbuzem, która jednak coś nie wypaliła na poziomie dopracowywania. Dużym rozczarowaniem jest finał który miał ogromne zadatki na kultowość, ale najciekawszy motyw kończy się wystrzałem z kapiszonu. Jest jedna scena która musiała trochę napsuć krwi MPAA tryskająca z gardła tona krwi oblewa jakąś na oko 6-letnią dziewczynkę ale nie jest to nic wartego większej uwagi. Fajna jest jeszcze Plaza, z tą swoją charyzmą dziwności, zwłaszcza, że tak jak wspominałem wątki obyczajowe wyszły znacznie lepiej, a głównie to ma do zagrania.
Widziałem, że nowy Chucky zbiera chyba całkiem niezłe recenzje, nie przyjrzałem się im dokładnie, ale pewnie chodzi o morał- niech dzieciaki szukają przyjaciół w prawdziwym świecie, a nie technologii. Dla mnie to za mało gdy całość jest tak bezbarwna i nadająca się do szybkiego zapomnienia.
Takie 4-5/10, raczej 4.
20-06-2019, 22:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-06-2019, 22:17 przez Szaman.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Szaman, jak wylądowałeś na tym w kinie? :)
20-06-2019, 22:27
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Do biletu dodawali małą czekoladkę :)
20-06-2019, 22:29
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,468
Liczba wątków: 29
Czyli standard, kolejny spierdolony rimejk kultowej serii.
Czekamy na Hellraisera
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
20-06-2019, 22:34
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Zgadzam się z Szamanem. Scenariusz to niewyobrażalne wręcz lenistwo. Przy okazji sprawia wrażenie skracanego. Gorsze jest jednak, że na siłę ktoś tu wciska jakieś maksymalnie banalne przesłanie. Serio, komuś zależało, żeby do serii "Child's Play" wrzucać komentarze na temat współczesnej technologii? Bo to jest wyraźnie wciśnięte. To nie tak, że ktoś miał coś do powiedzenia na ten temat i to ubrał w horror. Nie. Tu dopisano do horroru jakieś bzdury.
Niemniej film mnie bawił. Bo to właśnie ma być główną jego siłą. Na kilku scenach to się nawet zaśmiałem. Nikt tu nawet nie próbuje straszyć. To taka zabawna głupotka. Absolutnie nic nie wnosząca do czegokolwiek - ani do tej serii, ani do gatunku, ani do życie czyjegokolwiek.
Niemniej takie 6/10 dam. Bo to pocieszne bzdury i szczęśliwie krótkie. Takie filmy właśnie mają trwać 90 minut.
.
22-06-2019, 21:52
Oskarmeister
Liczba postów: 6,853
Liczba wątków: 18
Nie oglądałem żadnej poprzedniej części, pamiętam jedynie scenę masturbacji z czwórki (?), więc remake włączyłem ze świeżą głową. Spodobało mi się. Widać, że twórcy idą teraz w nieco familijne klimaty z dziećmi/nastolatkami (To, Stranger Things, Shazam), i tak jest też z "Laleczką". Pierwsza połowa jak dzieciak poznaje się z lalką, potem dochodzi dwójka sąsiadów, jest Paper Boi, Plaza - to wszystko na plus. Schody zaczynają się w finale, bo tam już jest lekka sztampa. Ogólnie oglądało się bardzo przyjemnie. 7.5/10.
12-09-2019, 13:35
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,468
Liczba wątków: 29
Nikt nie oglądał serialu? To o ile pierwszy sezon jakoś uszedł to drugi jest już idiotyzmem na idiotyźmie.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
26-10-2022, 23:04
|