Agent Mossadu
Liczba postów: 32,334
Liczba wątków: 4
Cytat:No tak, ze ten nie zapamietalem tej znaczacej wiadomosci, ze jakis koles grajacy drugoplanowa postac w serialu, o ktorym do niedawna nawet nie slyszalem, jest w polowie Polakiem. :p
Chyba, ze tak. Serialu rowniez nie widzialem , ale ten jego taniec i spiew zwyczajn utknal mi w pamieci.
Co do serialu, skoro "mowita", ze warto, to moze sie skusze na male zakupy :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
04-02-2011, 00:43
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Kolejny znakomity epizod tym razem o Dungeons & Dragons. Pierwszy raz tak dotkliwie odczułem, że odcinki są za krótkie :(
Wprowadzenie do historii - mistrzostwo
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=tFJMO63ZlQs[/youtube]
06-02-2011, 14:35
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Alan Sepinwall, w swojej recenzji dziesiątego odcinka Community (urodizny Troya), ładnie podsumowuje cały serial:
Cytat:"Community" gets pegged as an ironic show, or a show too obsessed with meta humor and/or pop culture references, or a show with barely a toe in reality. But I think it's a testament to the world and the characters that Dan Harmon and company have created that the show can be versatile enough to give us, in a five-episode span, a full-on zombie attack on Greendale, a locked-room mystery that becomes an intense character study, a parody of conspiracy thrillers and now this quiet, contemplative, sweet shaggy dog story of an episode. Contrary to Annie's fears about having one track and only that track for her life, college is a time of limitless possibilities, and some weeks "Community" feels just as limitless
http://www.hitfix.com/blogs/whats-alan-watching/posts/community-mixology-certification-youre-the-man-now-shaggy-dog-story
09-02-2011, 02:55
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Idealnie to gościu ujął. Jeśli o mnie chodzi, to nawet sobie nie wyobrażacie jak po tych 39 odcinkach wielbię ten serial. W moich oczach Community to komediowy odpowiednik The Wire, czyli serial idealny. Jeśli NBC zdecyduje się go przerwać po drugiej serii to zbojkotuje ich wszystkie produkcje i nie będę ich ściągał :P
BTW - Serial jest luźno oparty na wspomnieniach jego twórcy. Dan Harmon, na którym wzorowana jest postać Jeffa, uczęszczał do Glendale Community College. Więcej info jak kogo to interesuje na wiki
09-02-2011, 03:31
Dużo pisze
Liczba postów: 742
Liczba wątków: 3
Dodam jeszcze jeden plus "Community", choć wiąże się z tym brakiem granic, który wkleił Crov.
W różnego rodzaju serialach dąży się do utrzymywania postaci w pewnym status quo, a jeśli nie - następuje jakiś szok (przykład? Sheldon znajduje "dziewczynę" w BBT), który dotyka wcześniejszego tabu. Wszystkie takie "sytuacje szokowe" (dodałbym do tego również "swatanie" różnych postaci, które, na przykład, wcześniej nie były sobą zainteresowane) odbierają bohaterom cząstkę osobowości:
- Dexter zaczął posuwać Rittę? No nie, nasz aseksualny Dexter posuwa! Postać traci na tajemniczości...
- Sheldon znalazł laskę? O nie, Sheldon znalazł laskę! Postać traci na tajemniczości...
I tak dalej, i tak dalej ("Jak poznałem waszą matkę", "Californication"). Twórcy muszą więc jakoś z tego wybrnąć, np. usunąć wątek szczęśliwego Hanka, aby nasz bohater dalej mógł być hedonistą-posuwaczem. "Community", paradoksalnie - serial o kliszach filmowo-serialowych, bawi się takimi motywami, a następnie z gracją kontynuuje historie. Postacie z "Community" wydają się nieograniczone takimi schematami (Jeff całuje Annie, i co z tego?). I nie chodzi o brak continuity w kolejnych epizodach, bo zauważyłem, że są one powiązane całkiem mocno, ale po prostu o konstrukcję bohaterów. Oni mogą zrobić wszystko, co w ich popkulturowych głowach się zrodzi, a potem kontynuować zabawę. Odcinek o kręceniu przez Abeda metafilmu idealnie podsumowuje serial. Nigdy bohaterowie nie powiedzieli głośno o tym, że wiedzą, iż są bohaterami serialu, ale cały czas czuć tę metanarracyjną konwencję.
Krótko - "Community" jest bez granic. Ale o tym już było, nie? Więc napiszę być może coś nowego - ten serial jest hołdem dla różnego rodzaju opowieści. Nie kładzie nacisku na ludzi, nie kładzie nacisku na absurd, ale właśnie na różne konstrukcje opowieści. I że niby twórca tego serialu chodził do community college? Wow.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
09-02-2011, 19:20
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
tak zachwalacie, że aż postanowiłem zassać. "The Office" jest krótkie, "Episodes" nie wkręca aż tak bardzo, podobnie "Modern family", więc czas na "Community" 8)
Perfik napisał(a):W moich oczach Community to komediowy odpowiednik The Wire
nie żeby mnie to przekonało, ale odwaga tego porównania aż mnie zaintrygowała.
el-kal napisał(a):Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
jeśli mamy aż tak podobny gust, to co będę sądził o Community? :)
09-02-2011, 22:06
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
desjudi napisał(a):el-kal napisał(a):Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.
jeśli mamy aż tak podobny gust, to co będę sądził o Community? :)
Cóż... po prostu Jakuzzi i Corn dostaną bana za nie wystarczające zachwalanie tego serialu. :)
09-02-2011, 23:05
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Community jest fajne, ale hajpu nie rozumiem. Des, nie przesadzaj z nastawieniem bo możesz się zawieść, jak podejdziesz na luzie to obejrzysz super serial komediowy.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
10-02-2011, 00:14
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
do komediowych seriali podchodzę tylko na luzie, spinam pośladki tylko przy dramatycznych 8)
10-02-2011, 14:14
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Jestem juz przy drugim sezonie i pewnie wkrotce dogonie aktualne odcinki, bo co tu duzo mowic, oglada sie szybko. Fajny serial, ni mniej, ni wiecej. Juz bez krecenia nosem, do ktorego az zachecaly tutejsze przesadzone opinie. Moje ulubione postacie: Chang i Leonard, ten ostatni pojawia sie tylko w epizodach, ale za to rozwalajacych. No i Winger, goscia nie sposob nie polubic. Zastanawia mnie tylko czemu typowaliscie wzrost zajebistosci serialu od 20 odcinka? Odcinek czerpiacy z gangsterskiego kina tak was nakrecil? Jak dla mnie to poziom serialu jest od poczatku wyrownany, z czasem leszymi, a czasem gorszymi odcinkami, jak to zwykle przy serialach bywa.
18-02-2011, 16:32
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Jakuzzi dobrze mówi i zgadzam się z nim.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-02-2011, 16:42
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Jakuzzi napisał(a):Zastanawia mnie tylko czemu typowaliscie wzrost zajebistosci serialu od 20 odcinka?
Nie od 20, tylko 12. A dokładniej od trzynastego. Według mnie, odcinki po feriach zimowych dają większego kopa jeśli chodzi o humor.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
18-02-2011, 23:31
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Generalnie suchary Pierca mnie niszczą, ale ten z ostatniego odcinka? Nie mam pytań.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=d6a9a-i_aXA[/youtube]
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
27-02-2011, 22:36
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Alez slabuje srodek drugiego sezonu. Czyzby tworcy przeczuwali mozliwe zdjecie serialu z anteny i przestali sie starac? Dopiero z poczatkiem drugiego semestru zaczelo sie cos rozkrecac. Wniosek na szybko: jak nie ma Changa, jest mniej zabawnie.
03-03-2011, 14:51
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Krasnoff broke in long enough to reveal that Community has, in fact, been picked up for a third season.
http://spinoff.comicbookresources.com/2011/03/16/communitys-paleyfest-panel-filled-with-laughs-but-few-spoilers/
Jupi! :)
A w finale hołd dla Sergio Leone, powrót paintballu i gościnny wystep Josha Hollowaya. Kocham ten serial :)
16-03-2011, 22:24
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Jako, że temat odświeżony, to dodam tylko, że w trzecim sezonie w nauczyciela (biologi chyba) wcieli się ten pan:
25-07-2011, 18:25
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Rewelacja! :) Gość ma nosa do seriali.
25-07-2011, 20:25
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Lubie go, był świetny w Flinstonach.
26-07-2011, 20:46
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Goodman ostatnimi laty cosik zarzucił kino na rzecz seriali lub filmów telewizyjnych. Może to i lepiej.
27-07-2011, 09:50
Red Crow
Liczba postów: 12,705
Liczba wątków: 50
Wczoraj skończyłem pierwszy sezon. Zdecydowanie najlepszy serial komediowy (obok Entourage i Scrubs) jaki widziałem. Przesympatyczni bohaterowie, zabawa konwencją, obśmiewanie schematów, praktycznie brak słabych czy nudnych epizodów. Ostatnie pięć to niemal arcydzieło (szczególnie odcinek z paintballem).
9/10 i zaczynam drugi sezon.
19-08-2011, 19:18
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-08-2011, 19:18 przez nawrocki.)
|