Dahmer - Monster: The Jeffrey Dahmer Story (Netflix)
#1
Przeklejam kilka moich postów z "Episodu butelkowego", bo mini seria jest warta stworzenia wydzielonego tematu >>
Po czterech odcinkach wniosek taki, że pod względem realizacji i poprowadzenia całości to taki duchowy spin off Mindhuntera. Opowiada historię seryjnego mordercy z którym chłopcy robią wywiad, tylko tym razem pod mikroskopem. Naprawdę kawały dobrej roboty. Czekam aż w końcu wezmą się za trzeci sezon Mindhuntera lub zrobią coś podobnego tylko o BTK.

PS. Historia Dahmera jest tutaj tak realistycznie przedstawiona, że z obrzydzenia aż chce się wziąć prysznic po każdym odcinku...[Obrazek: fcyncbjxkaety-e.jpg]
Wrażenia po enigmatycznym szóstym odcinku... Ughhh jestem powalony jak to wszystko jest tu rozłożone na czynniki pierwsze. Oczywiście znałem historię Dahmera z dokumentów, ale w tej serii jest to przedstawione nie z samej perspektywy mordercy, ale też od strony samych ofiar, ich rodzin, marzeń, trosk i wszystkiego co zniszczył ten potwór napotykając te osoby... To jest straszne a zarazem fascynujące w chory sposób. Wow ten odcinek przejdzie do historii jednego z najlepiej zrealizowanych jeśli chodzi o relacje ofiary i mordercy.
Po seansie całości stwierdzam że seria o seryjnym mordercy, bestii, kanibalu i chorym psychiczne Jeffry Dahmerze przejdzie do historii jeśli chodzi o autentyczność opowiedzenia tego z każdej perspektywy jak tylko się da. Rodzina,  ofiary, sąsiedzi wszyscy którzy mieli z nim kontakt zostają w druzgocący sposób zniszczeni. Historia też uwidacznia nieudolność policji, wszystkie złe, dobre cechy ludzi którzy mieli bezpośredni kontakt przed, po i w trakcie zabójstw dokonanych przez tego psychopatę. Polecam wszystkim, którzy mają odwagę zanurzyć się w tym odrażającym a zarazem fascynującym szambie jakie było życie Dahmera. 10/10

Odpowiedz
#2
Obejrzałem i dam 8/10. Jest kilka niedociągnięć, ale ja mam jobla na punkcie serial killers od małego, więc dla mnie to była gratka.

Jako ciekawostkę podam, że mam znajomych, którzy odpuścili serial w trakcie pierwszego odcinka. Nie mogli wytrzymać tego napięcia.

Odpowiedz
#3
Obejrzałem 1 odcinek. Rozkręca się to dalej czy te "akcje" trwają tak, że 30 minut siedzą na kanapie?

PS - odnośnie powyższego posta: nie odczuwałem żadnego napięcia. Raczej znudzenie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#4
Pierwszy odcinek zajebisty. Uwielbiam takie klimatyczne, powolne i metodycznie budowane historie, w których dochodzi potem do eskalacji przemocy. Drugi odcinek równie mocny, ocierający się o temat, przy którym ma się ochotę zajebać głównego bohatera za całe wyrządzone zło.

Obstawiam, że nic lepszego Netflix nie nakręci do końca przyszłego roku. Aż dziwne, że za tego typu serial nie wzięło się HBO. Oglądam dalej, ale na pewno nie jest to serial do binge watchingu. Jest po prostu śliski, cuchnący, nieprzyjemny.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#5
Serial powolutku znika z "polecanych" list TOP na Netflixie, nie jest nawet kwalifikowany jako Nowość, choć inne seriale/filmy wydane wcześniej wciąż mają takie oznaczenie. Myślałem, że to tylko u mnie, ale pytam znajomego, który o serialu nie wiedział nic i ma to samo na swoim koncie. Oczywiście zniknął tez dodany przy nim tag LGBTQ ;)

Netflix tak jakby się trochę wstydził, że zrobił świetny serial o homo-seryjniaku zabijającym innych homo, ale czułby się głupio gdyby go usunął. Jest więc trochę w limbo, ale jeszcze dostępny.

A po 3 odcinku utwierdzam się w przekonaniu że to całościowo będzie kapitalna robota. Po prostu każdy epizod to małe, zamknięte dzieło. Peters jest fantastyczny.

Scena w której podnosi hantle i robi potem to co w spojlerze, jest bez kitu fenomenalna.

Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#6
Żebyś się nie zdziwił ;)
Jestem za połową i wcale nie jest tak dobrze jak się zapowiadało.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#7
Tobie się nie podobał nawet pierwszy odcinek, a ja w niego wsiąkłem na maksa. Także ten.... ;) 
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#8
Nie no, serial trzyma równy poziom od początku do końca, chociaż niewątpliwym "highlightem" całości jest wspomniany już odcinek 6, który pokazuje inną, świeżą perspektywę. Mnie osobiście też podobały się dwa ostatnie, nie wiedzieć czemu najniżej oceniane odcinki, a gościnny występ
Warto też wspomnieć o rewelacyjnej roli Richarda Jenkinsa, bo każdy chwali Petersa a w mojej ocenie Jenkins wcale mu tutaj nie ustępuje.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#9
Mnie trochę dwa ostatnie odcinki wzieły z zaskoczenia, bo spodziewałem się, że zobaczymy więcej akcji w sądzie. Tymczasem mimo, że podobały mi się bardzo (Glenda!), to jednak miejscami wyglądały jak dopisane do gotowego scenariusza, żeby odsunąć od twórców oskarżenia o robieniu kasy na cudzym nieszczęściu. Szczególnie kuriozalnie wypada epizod 9, bo Murphy sam miał wyjebongo na rodziny ofiar.

(07-10-2022, 11:41)slepy51 napisał(a): Warto też wspomnieć o rewelacyjnej roli Richarda Jenkinsa, bo każdy chwali Petersa a w mojej ocenie Jenkins wcale mu tutaj nie ustępuje.

W mojej ocenie Lionel to najlepiej zagrana postać w tym serialu. Peters świetny ale strasznie mi się przejadł przez AHS no i lepszy był w Mare of Easttown.

Odpowiedz
#10

Odpowiedz
#11
Ten serial powinien mieć z 6-8 odcinków a nie 10.
Cały jest bezsensownie rozwleczony i stawia akcenty w ujowych miejscach. Fragmenty z tą wkurwiającą czarną miałem ochotę przewijać. Podobnie z azjatyckimi płaczkami.

Ogólnie postanowili zlać część ofiar kosztem "patrzcie rasizm!"
Jestem ciekawy dlaczego np. nie było wyjaśnienia odnośnie tych telefonów. Czyżby radosna lewacka twórczość scenarzystów?

6/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#12
Obejrzane.

Wszystko poza 9 odcinkiem gra i buczy. Jest świetnie zagrane, świetnie zniuansowane, pięknie sfilmowane (zero popisów kamerzysty, zero walącego w oczy montażu). Jenkins faktycznie włącza tryb pod Złote Globy w ostatnich 3 odcinkach. Jest rewelacyjny, a moment gdy

ociera się o geniusz. Peters trafia w punkt z tą rolą. Jest odpowiednio creepy, wyobcowany, zimny, ale epizod w więzieniu to jego nieco inna twarz. 

6 odcinek? Rewelacja. Zabieg zastosowany przez reżysera i scenarzystę jest odświeżający dla całego serialu. A jego konkluzja jest mega brutalna. 
Problemem jest dla mnie jednak ten felerny 9 epizod, który aż krzyczy "RASIZM, BLM, SOCIAL JUSTICE", bo kompletnie pomija białe ofiary Dahmera w całej historii (a przecież był ziomek w hotelu) i przesuwa akcenty na obszar, przez który nie lubię Netflixa.

9/10

[Obrazek: father-son-holy-gore-monster-the-jeffrey...png?w=1144]
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#13
Obejrzalem poki co siedem odcinkow. Imo za bardzo to wszystko rozwleczone, ale ogolnie jest dobrze, jak na Netflix nawet bardzo, ale juz teraz czuc mocna PC i robienie progresywnej polityki kosztem rzetelnego opowiadania historii.

Skoro odcinek dziewiaty to ma dopiero byc BLM po calosci to musi byc ostro, bo ja juz w siodmym lapalem sie za glowe.

Do odcinka siodmego, praktycznie wszystkie bialasy w serialu, ktore sa na jakims stolku to przyglupy, niedorajdy i WASP karykatury. Pomijam policje, bo tu zjebala po calosci, choc pewne rzeczy pokazane i uproszczone w serialu mialy swoj szerszy kontekst.

Natomiast czarni w tym serialu to za kazdym razem do rany przyloz specjalisci prosto z jakiejs liberalnej propagandowki (polecam na to zwrocic uwage), albo super fajni, rodzinni ludzie - milosc pomiedzy podzialami i mordujacy czarnych bialy diabel...ktory w ogole nie mordowal z powodu jakiejs rasowej niecheci, ale to szczegol, ktory lepiej olac, bo Netlflix zamiast nakrecic serial to kreci propagandowke.

Pare lat temu bym pewnie tego nie zauwazyl, a teraz jest po prostu oczywista i bezczelna - moment w ktorym pojawia sie Jesse Jackson i sprawa Central Park Five to dla mnie byl wyrazny znak, w ktorym kierunku pojdzie odcinek.

Netflix zreszta juz naklamal w sprawie CPF wczesniej:

https://www.wsj.com/articles/netflixs-false-story-of-the-central-park-five-11560207823


Propagandy jest zreszta wiecej. Matce Dahmera odwalalo, bo...za szybko wyszla za maz i zalozyla rodzine, a powinna byla robic kariere - bez kitu, takie zdanie pada z jej ust w filmie.

Do pracy biale pizdy, tyrac dla korpo jak Netlfix, inaczej urodzicie biale demony, ktore przesladowac beda biednych czarnych.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#14
(23-10-2022, 20:59)Bucho napisał(a): Natomiast czarni w tym serialu to za kazdym razem do rany przyloz specjalisci prosto z jakiejs liberalnej propagandowki (polecam na to zwrocic uwage), albo super fajni, rodzinni ludzie - milosc pomiedzy podzialami i mordujacy czarnych bialy diabel...ktory w ogole nie mordowal z powodu jakiejs rasowej niecheci, ale to szczegol, ktory lepiej olac, bo Netlflix zamiast nakrecic serial to kreci propagandowke.

Ha, to jak zobaczysz scenę gdzie

to padniesz ze śmiechu ;)

Ogólnie rzecz biorąc do 5-6 odcinka jest lekko progresywnie, ale reżyser stara się to okiełznać i mu to wychodzi w dobrym stylu. Potem jest gorzej i w tej epce 9-tej robi się już duży problem. Ja mimo wszystko uważam, że ważniejsza jest tutaj relacja ojciec-syn. No i

Więc tak krystalicznie nie jest ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#15
Skoro Krzyzowiec to wiadomo, ze postac pozytywna :)

Historie Dahmera znam, takze spodziewalem sie, ze bedziesz pisac wlasnie o tym motywie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#16
Zauważcie, że w napisach (chyba odcinek z głuchym):
Czarni.jest już pisane z dużej litery.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#17
Bo "Czarny" jako określenie czarnoskórego to nazwa własna.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
#18
O Białych tak nie piszą.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#19
Ok, wymeczylem.


Spoilery!


Za dlugie to wszystko i niepotrzebnie przeciagniete. Netliksowe politykowanie zajmuje tutaj pol serialu i tak jak moge zrozumiec, ze dla czarnych braci i siostr to byl wazny motwy, tak silenie sie na nakierowanie calej sytuacji w tematy rasowe i antypolicyjne (i tak, policja zjebala tutaj po calosci) dla mnie slabowalo, zwlaszcza, ze w prawdziwe wydarzenia wmieszano cala mase poprawd i zwyklych klamstw. Dahmer nie byl zadnym rasista, ani tez nie mial jakiegos rasowego fetyszu, tak samo jak policjanci nie dostali zadnej cholernej nagrody. Final, zeby nie byc antybialy w oczywisty sposob pokazuje mord czarnego brata na Dahmerze z powodu zabicia mlodzika, ale ze caly serial ma taki, a nie inny posmak (pun not intended) to objawienie sie boga zemsty ma dla mnie wymiar symbolicznie rasowy. Netfliksiarze wiedzieli co robia.

Zreszta powtorze, zobaczcie sobie ten serial i zwroccie uwage, jakie role odgrywaja czarni aktorzy. Nie liczac jednej Szaquandy i mieszkancow blokoiwska to w zasadzie sami intelektualisci/specjalisci na dobrych i szanowanych stanowiskach (bialasy to czesto lebiedzy) ciekawa sprawa, patrzac, ze serial utyskuje nad systemowym rasizmem.

Aha, aktorsko jest ok, Richard Jenkins najlepszy, potem Niecy Nash. Rola Dahmera to w sumie dla mnie samograj, ktora Peters odgrywa solidnie, ale tez nie jestem jakos wielce zachwycony, choc miewal momenty. Inna sprawa, jego glos i maniera z jaka wypowiada zdania...no taki troche mniej nacpany Depp z Fear and Loathing in Las Vegas. Dziwnie mi sie go sluchalo.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#20
Nieco krytycznie o Dahmerze:

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Witcher (Netflix, 2019-) Gal Anonim 2,787 318,283 27-05-2026, 22:43
Ostatni post: shamar
  Daredevil [Marvel/Netflix] Mickey 758 140,710 10-05-2026, 00:07
Ostatni post: slepy51
  Adolescence (2025) - Netflix slepy51 147 11,990 27-04-2026, 19:19
Ostatni post: Bucho
  Harry Hole (2026) Netflix slepy51 7 593 17-04-2026, 16:52
Ostatni post: Bibliomisiek
  Punisher [Marvel/Netflix] SonnyCrockett 233 44,322 09-04-2026, 18:39
Ostatni post: slepy51
  Stranger Things (Netflix, 2016-) Pelivaron 978 157,676 26-03-2026, 17:07
Ostatni post: slepy51
  1670 (Netflix) Capt. Nascimento 162 25,563 23-01-2026, 16:39
Ostatni post: slepy51
  Noce i dnie (Netflix) Pelivaron 8 501 21-01-2026, 11:33
Ostatni post: Dr Strangelove
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 389,338 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron
  Death by Lightning (2025) Netflix Spoilerowo 1 327 11-12-2025, 15:38
Ostatni post: raven.second



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości