Najnowszy serial animowany na Netflix od Matt Groening twórcę Simpsonów i mojej ukochanej Futuramy. Dlatego może jako fanboy Futuramy to jestem bardziej krytyczny i wymagający, ale jednak średnio mi się to podobało. Fabuła może nawet OK, ale też potrzebowała trochę czasu, aby się rozwinąć i nie cierpię kiedy sezony kończą się cliffhangerem. Choć akurat finał był najciekawszy. Co do humoru to taki raczej ciut lepszy od współczesnych Simpsonów, ale też nieszczególny.
Glówny mój problem, ze żadna z tych postaci nie wydała mi się ciekawa. Futurama miała taką fajną paletę bohaterów, a tutaj te jakoś przede wszystkim wydały mi się mało sympatyczne. Wiadomo Bender był jaki był, ale trudno nie było go lubić.
Tutaj na razie dość cienko jeżeli chodzi o postacie, gdyż nie tylko nie są ciekawe, ale też nie są sympatyczne.
Nie było to bardzo złe, ale jednak takie średnie, że ja daję
6/10
Może w następnym sezonie się rozrkęci?
08-11-2018, 19:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-09-2019, 22:43 przez Mierzwiak.)





