Stały bywalec
Liczba postów: 6,908
Liczba wątków: 6
Jest kilka nowych fot. Nic nowego w sumie.
Może to dlatego, że chyba w niczym inny poza Shield go nie widziałem, ale Goggins wygląda po prostu jak Shane w stroju cowboya. W trailerze słabo go było widać. Liczyłem na jakąś lepszą charakteryzację. Ale to tylko promo zdjęcie, więc pewnie się czepiam.
31-10-2012, 00:19
II Wicemiss Avatara 2012
Liczba postów: 829
Liczba wątków: 1
(31-10-2012, 00:19)PropJoe napisał(a): Liczyłem na jakąś lepszą charakteryzację. Ale to tylko promo zdjęcie, więc pewnie się czepiam.
Czyli jaką? ;-) Ja tam nie jestem aż tak wybredny, żeby oczekiwać od twórców nawet konkretnych charakteryzacji.
31-10-2012, 09:38
Red Crow
Liczba postów: 12,736
Liczba wątków: 50
Pierwsza fotka jest zajebista. No, ale wiadomo, autorem zdjęć jest Robert Richardson i już czuję w powietrzu najlepszą robotę operatorską w tym roku. Poza tym w kilku miejscach pojawiło się info o czasie trwania: 141min. Czyli w sam raz.
31-10-2012, 09:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-10-2012, 10:09 przez nawrocki.)
.
Liczba postów: 28,096
Liczba wątków: 62
Cytat:czuję w powietrzu najlepszą robotę operatorską w tym roku.
Nie byłbym taki pewny, konkurencja jest przecież ogromna. 2012 może być uznawany za rok sporych rozczarowań "scenariuszowych", ale genialnie sfotografowanych filmów już kilka wyszło, a kolejne kilka czeka na premierę. Zresztą już od kilku lat Oscara za zdjęcia bez problemu mógłby dostawać każdy z nominowanych filmów.
31-10-2012, 10:45
Stały bywalec
Liczba postów: 6,908
Liczba wątków: 6
(31-10-2012, 09:38)Doveling napisał(a): Czyli jaką? ;-) Ja tam nie jestem aż tak wybredny, żeby oczekiwać od twórców nawet konkretnych charakteryzacji.
Fak, napisałem "charakteryzację" miałem na myśli stylówę. Nie wiem, brodę mógł zapuścić, jakaś blizna, coś  W ogóle wszyscy jacyś tacy czyści i piękni.
nawrocki napisał(a):Pierwsza fotka jest zajebista. No, ale wiadomo, autorem zdjęć jest Robert Richardson i już czuję w powietrzu najlepszą robotę operatorską w tym roku.
Oby przebił Skyfall (tak, Skyfall) i Mastera (wystarczą trailery), ale na razie zdjęcia mnie jakoś nie przekonują. Niby kilka fajnych kadrów jest, ale jakieś to wszystko zwykłe. No, ale nie wierzę, żeby taki duet pozwolił sobie na wpadkę w tek kwestii.
31-10-2012, 10:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-10-2012, 10:46 przez PropJoe.)
II Wicemiss Avatara 2012
Liczba postów: 829
Liczba wątków: 1
(31-10-2012, 10:45)simek napisał(a): Cytat:czuję w powietrzu najlepszą robotę operatorską w tym roku.
Nie byłbym taki pewny, konkurencja jest przecież ogromna. 2012 może być uznawany za rok sporych rozczarowań "scenariuszowych", ale genialnie sfotografowanych filmów już kilka wyszło, a kolejne kilka czeka na premierę. Zresztą już od kilku lat Oscara za zdjęcia bez problemu mógłby dostawać każdy z nominowanych filmów.
Dlatego o Django Unchained mówi się już, iż będzie jednym z głównych faworytów do najlepszego oryginalnego scenariuszu. W przypadku zdjęć, abstrahując od ich przypuszczalnego piękna, nie będzie już tak łatwo. A przecież przed nami jeszcze premiery, choćby Lincolna, Mistrza czy Nędzników, itd.
31-10-2012, 13:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-10-2012, 13:57 przez Doveling.)
Stały bywalec
Liczba postów: 10,419
Liczba wątków: 5
Jeśli chodzi o Lincolna to niczego ciekawego tam nie widzę - chyba, że nominacja za nazwisko. Myślę, że Richardson ma spore szanse, bo to wygląda jak jego dotychczas najlepsza robota dla Tarantino.
01-11-2012, 05:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-11-2012, 05:30 przez Albertino.)
II Wicemiss Avatara 2012
Liczba postów: 829
Liczba wątków: 1
.
Liczba postów: 28,096
Liczba wątków: 62
Wrażenia po przeczytaniu scenariusza:
Na pewno bardzo fajny film z tego wyjdzie, ale według mnie jest gorzej niż w przypadku Bękartów, to po prostu słabszy skrypt, pozbawiony scen na takim poziomie jak ta we francuskiej piwnicy, niby napięcie jest, ale jakoś bez polotu. Teoretycznie wszystko gra i jest w porządku, ale rewelacji nie przewiduję, chyba, że Tarantino podczas kręcenie wycisnął z tego tekstu więcej niż ja tam widziałem. Liczyłem na jakieś, chociażby niewielkie ruszenie schematów i odrobinę szaleństwa, a dostajemy klasyczną historię z mniej klasycznymi postaciami, ale za to z happy endem.
Ważna informacja dla niektórych: nie ma tarantinowskich dialogów, nie ma gadania dla gadania, nie pamiętam, żeby jakaś scena polegała na szermierce słownej, postaci odzywają się tylko wtedy kiedy wymaga tego sytuacja i nie pierdolą od rzeczy. W sumie gdyby nie dziwaczne jak na scenariusz opisy i postać Dr. Schultza(który śmiało mógłby być dziadkiem Landy z Bękartów) to nie zgadłbym, że to Tarantino. Na podstawie trailerów i scenariusza dalej nie da się osądzić, czy będzie poważnie, czy dominować będą przygodowe(bo komediowe na pewno nie) klimaty.
Jest dobrze, do kina idę na pewno, jednak dupy nie urywa i ja bym Oscara za scenariusz dla Quentina się nie spodziewał.
03-11-2012, 12:25
Red Crow
Liczba postów: 12,736
Liczba wątków: 50
Cytat:nie ma tarantinowskich dialogów, nie ma gadania dla gadania, nie pamiętam, żeby jakaś scena polegała na szermierce słownej, postaci odzywają się tylko wtedy kiedy wymaga tego sytuacja i nie pierdolą od rzeczy.
I bardzo dobrze, bo chociaż uwielbiam dialogi w większości jego filmów, tak do westernu takie gadki mi nijak nie pasują.
Co do samego scenariusza: podobno na planie QT wciąż na bieżąco przerabiał tekst, więc nie zdziwię się, jeśli pewne sceny/całe rozwiązania fabularne w kinie będą wyglądały zupełnie inaczej.
03-11-2012, 12:31
.
Liczba postów: 28,096
Liczba wątków: 62
Na tym polega urok autorskich filmów, że scenariusz może się sporo różnić od gotowego filmu. W trailerach pojawiają się sceny, których nie ma w scenariuszu. Swoją drogą to w trailerach widzimy fragmenty praktycznie wszystkich części filmu
03-11-2012, 12:40
Nowy
Liczba postów: 294
Liczba wątków: 0
QT powiedział kiedyś: "Kiedy piszę scenariusz, jest to dla mnie rzecz święta; kiedy zaś kręcę film, chrzanię scenariusz."
Nie spodziewałem się, żeby miały być klasyczne tarantinowskie dialogi i też uważam, że to dobrze, że ich tym razem nie ma. Swoją drogą ciekaw jestem efektu końcowego.
Spodziewam się zajebistych tekstów, gdyż tradycją jest, że w filmach QT są zawsze teksty/motywy z kilkunastu/kilkudziesięciu innych filmów, które to QT zapisywał sobie zawsze na kartce podczas oglądania.
- Are you an idiot?
- No, sir, I'm a dreamer.
03-11-2012, 12:49
Dużo pisze
Liczba postów: 641
Liczba wątków: 3
Czy simek - albo ktokolwiek inny z czcigodnych forumowiczów - zechciałby podesłać/zuploadować dla mnie scenariusz? Gdy kiedyś się za nim rozglądałem, szybko wpadł w wirtualne kleszcze, ale teraz coś nie bardzo mogę go namierzyć. Proszę o kontakt przez PW, wielkie dzięki z góry.
12-11-2012, 15:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2012, 15:37 przez Galadh.)
II Wicemiss Avatara 2012
Liczba postów: 829
Liczba wątków: 1
Jak można czytać scenariusz przed obejrzeniem filmu? Skandal.
12-11-2012, 16:09
Red Crow
Liczba postów: 12,736
Liczba wątków: 50
Ja przeczytałem mniej więcej do połowy, mogę się czuć jak skandalista? A co do treści scenariusza - spoko, kilka scen-perełek już w pierwszych 20-30 minutach powinno być.
12-11-2012, 20:30
II Wicemiss Avatara 2012
Liczba postów: 829
Liczba wątków: 1
Szczerze mówiąc nigdy nie próbowałem czytać scenariusza przed dziewiczym obejrzeniem... Jak się później ogląda? :>
12-11-2012, 21:09
Red Crow
Liczba postów: 12,736
Liczba wątków: 50
Trudno mi powiedzieć, bo przeważnie zanim obejrzę film po przeczytaniu scenariusza, zdążę już zapomnieć, co w nim dokładnie było
12-11-2012, 21:14
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
(12-11-2012, 21:09)Doveling napisał(a): Jak się później ogląda? :>
Zależy od filmu.
13-11-2012, 00:43
Dużo pisze
Liczba postów: 641
Liczba wątków: 3
Parę dni temu uporałem się ze scenariuszem i zdecydowanie jest to wytrawne wino, ale faktycznie nieco innego sortu niż "Bękarty" czy właściwie większość dotychczasowej twórczości Quentina.
Dialogi rzeczywiście jakby mniej tarantinowskie - i przy tym stężenie zajebistych tekstów bez wątpienia skromniejsze, ale w moim odczuciu postacie są jeszcze ciekawsze i bardziej wyraziste niż w "Bękartach". Django dojrzewający do statusu Man with No Name to tylko wierzchołek góry lodowej, najciekawszą postacią jest wg mnie Dr King Schultz. Dżentelmen, stoik, erudyta, a jednocześnie i tak zawsze wiadomo, że to on jest najniebezpieczniejszą osobą w towarzystwie, a jego spluwy mają brzydki zwyczaj szybkiego wskakiwania w dłonie. Idealnie skrojone pod Waltza! Calvin Candie bardzo przewrotny (ale on jednak nie tak dobry jak Landa), a jego teksty chyba drugie pod względem soczystości. Sporo tu małych, epizodycznych postaci, które zapadają w pamięć.
Po trailerach wnioskuję, że scenariusz nie był pierwszej świeżości, bo sporo jest nowych scen i chyba faktycznie postać DiCaprio jest rozszerzona. Foxx wspominał coś o przepisaniu całego trzeciego aktu, jeśli faktycznie tak było to super, bo tylko z nim miałem problem - jakiś taki bez pompy i przypierdzielenia. A Candiego ogółem przydałoby się więcej. Wygląda na to, że nie znamy finalnego zakończenia, a więc pozostaje nutka nieprzewidywalności. BTW, może to i dobrze, że Goggins wchłonął postać Russella, rozstrzelenie między tylu pomagierów Candiego nie było potrzebne.
Jakbym miał to oceniać na sucho, to nazwałbym to gdzieś czwartym scenariuszem Quentina. Ale coś mi mówi, że na ekranie może wypaść znacznie lepiej niż wygląda to na papierze. Choć przewidywałbym co najwyżej bardzo dobry film, a nie świetny.
PS. Jak genialna jest scena z regulatorami? We "Wściekłych psach" gangsterzy narzekali na lipne ksywki, tutaj z kolei przygotowująca się do ofensywy gawiedź ma problem z dupnie skrojonymi worami na głowy. Kłótnia na parę stron z prze-komicznymi skutkami. Tak absurdalne i jednocześnie tak wiarygodne. Cudo!
19-11-2012, 17:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-11-2012, 17:06 przez Galadh.)
Red Crow
Liczba postów: 12,736
Liczba wątków: 50
Cytat:najciekawszą postacią jest wg mnie Dr King Schultz. Dżentelmen, stoik, erudyta,
Mam nadzieję, że Tarantino nie poszedł na łatwiznę i nie zaserwował Hansa Landy na Dzikim Zachodzie?
Cytat:to nazwałbym to gdzieś czwartym scenariuszem Quentina
Nieźle. Jak po obejrzeniu filmu wskoczy u mnie w filmografii QT w to samo miejsce, będe więcej, niż zadowolony
19-11-2012, 19:56
|