Dużo pisze
Liczba postów: 558
Liczba wątków: 2
(04-08-2017, 13:48)Bucho napisał(a): Z synem (jezeli masz, albo bedziesz moze kiedys miec) obejrzyj. Powaznie mowie, Zetka to juz typowa napierdalanka (choc do Frezera to nadal spoko, trzymajaca sie kupy historia), ale oryginal to klasa przygodowka z masa klawych (nie pamietam kiedy ostatnio uzylem tego slowa) postaci i swietnym humorem.
Pierwszy Dragon Ball jest właśnie cudnie przygodowy, lajtowy i ma pięknie poprowadzone turnieje. Uwielbiam!
Cały problem z serią zaczął się generalnie, gdy zaczęto się bawić w jakieś niedorzeczne poziomy mocy, co zaczęło się rzucać w oczy w sadze Komórczaka. Tym niemniej saga ta ma jeszcze sporo fajnych momentów - Trunksa z przyszłości, ekstra twistem z Gohanem i dramatyczną walkę na koniec. Za to Saga z Buu to już niezły pierdolnik. :D Jak ktoś włączył serial na tych odcinkach to poważnie mógł się zniechęcić.
Na szczęście zauważono później że pompowanie mocy to droga donikąd i Dragon Ball GT jest już znacznie bardziej przygodowe. Sporo osób narzeka na GT, ale ją bardzo lubię + ma kapitalne, nostalgiczne zakończenie.
Niestety w Super mamy powrót do tryliarda różnych poziomów i fanów rysujących na Reddicie wykresy dlaczego Super Sayain 15 poziomu mógł przegrać z przeciwnikiem o niższej energii, ale ze specjalnym boostem do zajebistości.
Generalnie - jeżeli zaczynać przygodę z Dragonem Ballem to tylko od początku.
Pozdro dla wszystkich antyfanów japońskiego darcia animowanego ryja. ;) Sorki za offtop.
04-08-2017, 17:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-08-2017, 19:10 przez Maćko.)
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
O jakim twiście z Gohanem w Cell Game mówisz?
.
04-08-2017, 17:32
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
Pewnie o SSJ2, o tym, że to on pokonał Cella (a nie Goku jak to zawsze bywa) i ogólnie wyprzedził wszystkich w poziomie mocy :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
04-08-2017, 17:38
Captain Skullet
Liczba postów: 20,262
Liczba wątków: 128
Przenieść nie można?
(04-08-2017, 13:48)Bucho napisał(a): Z synem (jezeli masz, albo bedziesz moze kiedys miec) obejrzyj. Powaznie mowie,
Dawno temu skreśliłem anime w całości. Nie anime DB, tylko WSZELAKIE anime. EOT.
04-08-2017, 19:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-08-2017, 19:04 przez Gieferg.)
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,827
Liczba wątków: 4
DB to bardziej klasyczna baja, niz typowe anime. Co do reszty i "WSZELAKICH anime i EOT-ow" - skoro masz takie wyjebongo to jaki jest sens zaczynania dyskusji? Nie kumam.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
04-08-2017, 19:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-08-2017, 19:37 przez Bucho.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,262
Liczba wątków: 128
Po 1 - wyraziłem opinię o żenującym tatuażu.
Po 2 - wyskoczył Proteus: Proteus napisał(a):Nie wiem co wy macie z tym czepianiem się Dragon Balla.
Więc wyjaśniłem.
Po 3 - Ktoś stwierdził, że "nie wiem co krytykuję" :P
Na pewno nie wypowiadam się na ten temat po to, żeby wysłuchiwać, że "muszę obejrzeć, bo to takie fajne i w ogóle".
Teraz kumasz?
04-08-2017, 19:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-08-2017, 19:55 przez Gieferg.)
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,827
Liczba wątków: 4
Wysluchiwac? Gief, jestes na geek forum fimowym, a do tego przeciez jestes mistrzem powtarzania tych samych frazesow (T2 to kalka T1), a wiec luzna guma.
Ogolnie powtorze, tak, krytykujesz cos o czym nie masz wiekszego pojecia, bo DB i DBZ to kompletnie inne "baje". Najwazniejsze, jak cos ci kompletnie lata kolo chooja to olej sprawe i sie nie wypowiadaj, tylko po to, zeby potem sie dziwic, ze ludzie Tobie odpisuja.
Nie pisalem do Ciebie, zeby sie madrowac, tylko, zeby szczerze cos polecic. No, ale spoko. Nie lubisz to nie lubisz.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
04-08-2017, 19:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-08-2017, 19:51 przez Bucho.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
@Gieferg
Żenujące to bywają czasami Twoje wypowiedzi :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
04-08-2017, 19:46
Captain Skullet
Liczba postów: 20,262
Liczba wątków: 128
Bucho napisał(a):tylko po to, zeby potem sie dziwic, ze ludzie Tobie odpisuja.
Coś ci się pomyliło. Przecież to ty się cały czas dziwisz i nie kumasz, nie ja i to nie mnie są tu potrzebne wyjaśnienia :) Drązysz temat to ci odpisuję, a ty się dziwisz czemu komentuję. Nie pytaj, to nie będę odpowiadał.
04-08-2017, 20:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-08-2017, 20:19 przez Gieferg.)
Krzyżowiec
Liczba postów: 7,251
Liczba wątków: 19
O Bucho lubi Goku :) w końcu mogę zrobić coming out i się przyznać, że obejrzałem całą serię i mi się podobała :) Zróbcie Giefergowi kamehame i niech spada do swoich dojrzałych filmów komiksowych ;)
Polski już nie ma.
04-08-2017, 21:36
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,827
Liczba wątków: 4
Lubilem Goku w oryginalnym DB, od Zetki istnial dla mnie tylko Vegeta :) Po pierwsze ciekawsza, bardziej zlozona postac, a po drugie, Goku z fajnego, zabawnego bohatera wyrosl nagle na turbokarate Jezusa i kompletnie przestal mnie w tym momencie (koniec Frieza Saga) interesowac.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
04-08-2017, 22:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-08-2017, 22:08 przez Bucho.)
Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Moim zdaniem walka z Freezą w jego wykonaniu była jeszcze kozacka. Potem faktycznie poszli z nim w złym kierunku. Chociaż mnie akurat jego heroiczne wejście w trakcie Cell Game kupiło.
.
04-08-2017, 22:48
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,827
Liczba wątków: 4
Tak, tak, Goku jest spoko do konca walki z Frezerem, potem nuda i tyle.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
04-08-2017, 22:54
Użytkownik
Liczba postów: 69
Liczba wątków: 0
Akurat kilka dni temu skończyłem po raz kolejny oglądać DB, DBZ i filmy (GT oglądałem raz i nie zamierzam do tego ścierwa wracać) i cóż mogę napisać - to moim zdaniem najlepsze anime jakie powstało.
Pierwszy Dragon to świetna przygodówka, natomiast Z to już czysta akcja i bardziej lubię właśnie tę serię, a najbardziej sagę Buu (a dziś akurat przyszła do mnie jego figurka). W dodatku muzyka do tej serii to coś pięknego, Cha-la head-cha-la - mistrzostwo. :D
Jeśli chodzi o Goku... Well, zawsze wolałem Gohana. W ogóle było tam sporo świetnych postaci jak Frizer, Future Trunks, czy wybawca ludzkości Hercules. ;)
Za jakiś czas mam zamiar zabrać się za Super, po obejrzeniu Battle of Gods i Resurrection F myślę, że to będzie całkiem niezła seria.
04-08-2017, 23:18
Stały bywalec
Liczba postów: 12,429
Liczba wątków: 29
(04-08-2017, 23:18)Ransack napisał(a): Pierwszy Dragon to świetna przygodówka
Rok temu pierwszy raz obejrzałem kilkanaście pierwszych odcinków DB (ja byłem z obozu Pokemon) i potwierdzam.
Mnie w pierwszym DB rozwala mnie, jakimi to egoistami są bohaterowie (z wyjątkiem Goku). Bulma szuka Smoczych Kul, które spełnią jakiekolwiek życzenie. Jakie życzenie ma Bulma? Zapewnić pokój na świecie? Zlikwidować raka? Nie, ona chce dostać chłopaka - coś co powinna zrobić samemu bez magicznego McGuffina :). Albo Krillin - specjalnie uczy sztuk walki u najlepszych adeptów - tylko po to, by wyrywać laski :).
Albo Yamcha. Kreowany jako niesamowity badass, ale wystarczy jakaś kobieta i zachowuje jak ostatnia cipa (w ogóle miny jakie wtedy trzaska to mistrzostwo).
Jeszcze fajne w oryginalnym DB było, że Goku zachowywał się jak prawdziwe dziecko - ciekawe, dziwiące się na każdą inną rzecz, nie mające pojęcia o wielu rzeczach. I Masako Nozawa jako mały Goku była perfekcyjna.
04-08-2017, 23:33
Użytkownik
Liczba postów: 69
Liczba wątków: 0
(04-08-2017, 23:33)OGPUEE napisał(a): Albo Yamcha. Kreowany jako niesamowity badass, ale wystarczy jakaś kobieta i zachowuje jak ostatnia cipa (w ogóle miny jakie wtedy trzaska to mistrzostwo).
Yamcha to w ogóle był taki przegryw. xD Jeśli chodzi o walki, to zawsze obrywał i nie wygrał prawie żadnej. A w życiu osobistym... Cóż, dość powiedzieć, że Bulma rzuciła go dla... Vegety. ;)
05-08-2017, 10:45
Agent Mossadu
Liczba postów: 31,827
Liczba wątków: 4
Poza Goku to wszyscy tam regularnie obrywali.
Yamcha to byl przeciez comic relief, ale w oryginale to byl uzdolniony wojownik i dopiero w Z zaczal odstawac, co nikogo nie powinno dziwic, skoro przeciwnicy doszli do poziomu powera zdolnego niszczyc galaktyki.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
05-08-2017, 11:31
Stały bywalec
Liczba postów: 3,286
Liczba wątków: 5
W Super to dopiero Yamcha jest comic reliefem :D Twórcy robią tam ogólnie mega fan service :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
05-08-2017, 11:54
Krzyżowiec
Liczba postów: 7,251
Liczba wątków: 19
Mi się podobał motyw przekraczania kolejnych limitów, ale w pewny momencie faktycznie poszło to za daleko i stało się karykaturalne. Na przykład stosunkowo wcześnie pojawiły się walki w których nie było widać walczących tylko rozbłyski energii. Natomiast pierdyliard poziomów później nagle ciosy stały się "normalne" widziane gołym okiem.
Goku powracający z treningu w odosobnieniu i ciekawość jak silny jest naprawdę zawsze robiło robotę.
Polski już nie ma.
05-08-2017, 12:03
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
(04-08-2017, 23:18)Ransack napisał(a): i cóż mogę napisać - to moim zdaniem najlepsze anime jakie powstało.
Bez przesady, DB jest fajny, ale taki Cowboy Bebop jest o wiele lepszy.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
05-08-2017, 13:44
|