Skuszony tutejszymi pochlebnymi ocenami i będąc wraz z żoną fanami Homelane odpaliliśmy i po kilku pierwszych odcinkach jest bardzo dobrze. Surowo, naturalistycznie, fajnie oglądać coś z tamtego kawałka Ziemi nakręconego przez tubylców, nawet jeśli cierpi na tym lekko "bezstronność" (choć i tak nie jest na razie jakoś fatalnie). Format wchodzi idealnie, jak znalazł po odłożeniu spać bachorków. Jeśli kolejne sezony lepsze to zacieram ręce.
The key of joy is disobedience.
21-05-2023, 12:13






