17-06-2008, 11:39
|
Gorące wieści, plotki itp.
|
|
A co tu było do ekranizowania? Klocek skaczący za ścianę, bam, bam, bam, klocek skaczący za rozwaloną scianę, bam, bam, bam. Myślę, że ten reżyser sobie poradzi, a ja i tak tego nie obejrzę.
Snuffer napisał(a):Materiał całkiem niezły :)Snuffer a pomyśl ile do tej pory było świetnych materiałow na dobry film. Zawsze dobry materiał był psuty i nieważne kto był twórcą. Ekranizacjie gier chłpakom poprostu nie wychodzą. No jedynym wyjątkiem, jest Silent Hill. Jedyna bardzo dobra ekranizacja gry. Potem długo, długo nic
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 17-06-2008, 12:05
Z maila od SPI:
Szanowni Państwo, Burzliwe zmiany związane z transformacją, legły u podstaw zamknięcia wielu polskich kin. Nowa sytuacja rynkowa, wprowadzanie technologii cyfrowych i brak pomysłu na zarządzanie- były to problemy większości ówczesnych firm, będących właścicielami obiektów kinowych. Podobnie było z warszawską Luną, zarządzaną przez Max Film. Kino podupadało z dnia na dzień i stawało się coraz bardziej nierentowne. Z repertuarem rodem z multiplexów, nie było w stanie konkurować z pojawiającymi się wielosalowymi obiektami, zachodnich sieci. Właściciel nie mając pomysłu, jak odwrócić sytuację, postanowił kino wynająć⌠Od ponad pięciu lat kino Luna jest w dyspozycji obecnego Zarządu spółki. Doskonale zawiadywane i utrzymane wróciło â mimo niesprzyjających warunków rynkowych â na mapę kulturalną Stolicy, stając się na powrót kwitnącym ośrodkiem życia filmowo-kulturalnego miasta. Organizatorem i gospodarzem wielu ciekawych imprez o zasięgu ogólnopolskim a także międzynarodowym, takich jak m.in.: Międzynarodowy Tydzień Filmowy OFF/ON, Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy, Przegląd Filmów Afrykańskich âAfrykameraâ, Festiwal Filmów Górskich, Festiwal o Buddyzmie- âWłóczędzy Dharmyâ, Festiwal Filmowy Pryzmat, Przegląd Filmów Studenckich Łódzkiej Szkoły Filmowej âŁodzią po Wiśleâ, Święto Kina Niemego i wiele innych. Jako pierwsze kino w Warszawie, wprowadziliśmy projekt edukacyjny dla najmłodszych, pod nazwą âMisiowe Porankiâ. Do tej pory, projekt nie znalazł godnego naśladowcy w innych kinach. Wciąż udaje nam się z powodzeniem aktywizować tę część publiczności, która poszukuje nowych, ciekawych i nietuzinkowych atrakcji filmowych, przygotowując dla nich szeroki i różnorodny wachlarz imprez tematycznych - również około kinowych. Za nasze działania otrzymaliśmy wiele prestiżowych nagród od publiczności, między innymi ufundowaną przez dwutygodnik WiK WPROST i Kultura- âZNAK NA TAKâ, oraz Gazetę Wyborczą i Clear Chanel- Pozytywne Miasto (najbardziej pozytywne kino w Warszawie). Nie bez przyczyny Kino Luna, wymieniane jest jednym tchem wśród najlepszych kin w kraju. Dzięki takim działaniom kino stało się uznanym członkiem wielu prestiżowych, międzynarodowych organizacji takich jak Europa Cinemas czy Art. Cinema C.I.C.A.E. W organizacjach tych jesteśmy przedstawiani jako wzór do naśladowania, a dyrekcja kina zapraszana jest do prowadzenia szkoleń i zasiadania w prestiżowych jury filmowych. Wyróżnieniem za działalność kina, było przyznanie nam organizacji gali rozdania nagród Grand OFF- po raz pierwszy w Europie. Wyznacznikiem prestiżu, jaki osiągnęło kino Luna, jest też fakt, że to nas właśnie poproszono o goszczenie Filmoteki Narodowej, na czas remontu Iluzjonu. Należymy też do Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych- promującej kinematografię europejską, z dużym naciskiem na projekty edukacyjne. W chwili obecnej, kiedy ceny nieruchomości osiągnęły zawrotne sumy, firma Max Film przypomina sobie o swoich obiektach. Dla właścicieli, niewystarczające okazały się pieniądze od najemców. Kolejno, nie przedłużając, lub zrywając umowy, przejmowano budynki kin przeznaczając je na sprzedaż. W miejscu kina Relax powstać ma supermarket, w miejscu Skarpy- apartamentowiec, Dawne kino Wisła, oraz Praha, przekształcone zostały w multiplexy. Ten sam pomysł dotyczył Iluzjonu Filmoteki Narodowej- został zatrzymany, dzięki wpisaniu budynku na listę zabytków. Działania firmy Max Film dziwią tym bardziej, że w statucie tej instytucji, zawiera się zapis o szerzeniu kultury filmowej. Nie trzeba było długo czekać, na zainteresowanie kinem Luna. Od zarządu firmy Max Film, otrzymaliśmy pismo informujące o nieprzedłużeniu wynajmu budynku, mimo wcześniejszych zapewnień, że sytuacja taka nie będzie miała miejsca. Nie zostaliśmy poproszeni o żadne spotkanie, ani poinformowani, co skłoniło zarząd do zmiany stanowiska. Sądząc z wcześniejszych działań tej instytucji, budynek został już, nieoficjalnie wystawiony na sprzedaż. Niestety przykład poprzednich kin, każe przypuszczać, iż nie będzie to działalność kulturalna⌠Od zeszłego roku bardzo prężnie funkcjonuje projekt âTu było kinoâ- prezentujący miejsca po dawnych, kameralnych kinach które już nie istnieją. W ostatnich latach do listy kin, które zniknęły z mapy Warszawy dołączyły: Wars, Ochota, Skarpa i Relax. Kino Femina natomiast, przeszło w ręce jednej z sieci multiplexów- tracąc swój niepowtarzalny klimat i repertuar. Z nostalgią spoglądamy na zdjęcia miejsc, w których do niedawna, przy terkocie projektora mogliśmy obejrzeć filmy ambitne, niebanalne, poruszające. Nie pozwólmy na to aby Luna stała się kolejnym miejscem, które zniknie z kulturalnej mapy Warszawy, a nasze zdjęcie pojawiło się w zakładce âTu było kinoââŚ
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties And long-leggedy beasties And things that go bump in the night, Good Lord, deliver us! 19-06-2008, 15:32
Mam nadzieje, że takie masowe likwidowanie małych kin w Krakowie nie będzie miało miejsca, chociaż ja jakimś szczególnym uwielbieniem studyjnych kin nie dażę, chodzę jak chce zobaczyć konkretny film, którego nie ma nigdzie indziej, ewentualnie dlatego, że jest taniej, a nie dla klimatu.
19-06-2008, 18:03
W Krakowie to oprócz Kijowa, jedyne kina na które mogę patrzeć to właśnie te mniejsze, studyjne. Mulitipleksy to zło, a już zdecydowanym barbarzyństwem są wszelkiego rodzaju Cinema City usytuowane w znienawidzonych przeze mnie centrach handlowych. Niestety tam grają większość nowości... Pffff...
Take the best orgasm you ever had, multiply it by a thousand and you're still nowhere near it.
19-06-2008, 18:58
Ale cóż Ci się tak własciwie nie podoba w multipleksach? Dla mnie jedyne wady takich kin to klientela - nie warto nawet pakować się na blockbustery w czasie premiery, lub kilka dni po niej, bo będzie się zasypanym popcornem. Repertuar nie jest taki zły, bo jest zawsze szeroki i na 20 różnych filmów, które w jednym czasie puszczają to zawsze chociaż jeden będzie warty obejrzenia(w ogóle a propos repertuaru, to o ile się dobrze orientowałem, to Rolling Stones: w blasku świateł w Krakowie dało się obejrzeć tylko w Cinema City Kazimierz, w małych kinach tego filmu brak). Większe kina mają jeszcze wielką zaletę w postaci wielkich ekranów i obrazu świetnej jakości, czyli czegoś czego najbardziej brakuje mi w malutkich salach kin studyjnych.
20-06-2008, 16:02
nienawidzę kin studyjnych. fatalnie mi sie kojarzą - z projekcjami ezoterycznych filmów artystycznych i organizowaniem przeglądów dla gromady onanistów/studentów filmoznawstwa. z jednej strony stanowi to jakąś tam odmianę w epoce dominacji garmażeryjnej rąbanki hollywoodzkiej (tez mi odmiana:)), z drugiej zaś... no właśnie: cena takiej polityki sa dlugie tygodnie, kiedy nie można obejrzeć niczego poza kuchennymi dramatami z Finlandii, Chorwacji, Rumunii tudzież innego nieprzyjaznego, obciążonego bagażem historii kraju, gdzie śmiertelnie bladzi i wycieńczeni mieszkańcy nie robią niczego poza dyskusjami na temat przesłania Kierkegaarda albo roztrząsaniem swojego żałosnego losu. reasumując: małych, rozsypujących sie kin studyjnych nie znoszę, multipleksy natomiast uwielbiam, pod jednym wszakże warunkiem - patrz: simek + mało ludzi + zero dzieciarni + zero cuchnącego nachos.
20-06-2008, 16:29
Ja tez lubie multipleksy. Zwykle maja wygodne siedzenia, nie trzeba czekac 5 miesiecy na premiere, mozna obejrzec dwa rozne filmy jeden po drugim, no i przewaznie sala jest pusta, bo widownia rozproszyla sie po innych seansach, albo widziala film przede mna. Multipleksy rulzuja.
20-06-2008, 16:33
Lubię multipleksy, ale czasem fajnie pójść do małego kina na coś, czego nigdzie nie grają - np. stare filmy :)
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties And long-leggedy beasties And things that go bump in the night, Good Lord, deliver us! 20-06-2008, 17:18
Ja też lubię multipleksy, mam blisko od domu i można sobie przemycone piwo wypić kupione wcześniej w markecie w tym samym centrum handlowym :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
20-06-2008, 17:34
Eee tam przemyt, we Wrocławskim Heliosie można sobie kupić zimnego lanego browara w samym kinie :)
Inna sprawa, że browary na salę kinowa przestałem wnosić odkąd skończyłem szkołę średnią.
Kinofilia - blog filmowy
PAMIĘĆ ABSOLUTNA, czyli... TOTAL RECALL 2, czyli dlaczego Paul Verhoeven nie nakręcił kontynuacji. 20-06-2008, 17:42 Tyler Durden napisał(a):Eee tam przemyt, we Wrocławskim Heliosie można sobie kupić zimnego lanego browara w samym kinie :) Trzy razy drożej :) Tyler Durden napisał(a):Inna sprawa, że browary na salę kinowa przestałem wnosić odkąd skończyłem szkołę średnią. Ja też kiedyś dorosnę :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
21-06-2008, 00:06 simek napisał(a):Ale cóż Ci się tak własciwie nie podoba w multipleksach?Przypominają mi centra handlowe i to ich największa wada. Zdaje sobie sprawę, że niestety to jedyne tak naprawde miejsca w których można obejrzeć nowości, ale... ja staroświecka jestem, mam wielki sentyment do starych zakurzonych sal, niewygodnych siedzeń, odgłosów projektorów zza pleców [np w 'kiniarni'... miodzio]. Ma to jakiś klimat teatru. A nie kino z 10 salami, zestawami popcorno-colowymi, kawą, herbatą nachosami, Bóg wie czym jeszcze... [Mam wrażenie że za niedługo pójdą w ślady ryanaira i zrobią zestaw popcorn+cola+blowjob na miejscu... ;)] A tak na serio i całkowicie poważnie po prostu dla mnie kino musi mieć klimat, żebym mogła się wczuć w film, a multipleksy tego nie mają. Wyjątek jak już wspomniałam to Kijów, nie jest ani multipleksem ani kinem studyjnym, ma największy ekran jaki w życiu widziałam, wygodne siedzenia i w ogole, w ogole. I tyle właściwie. Więcej grzechów nie pamiętam i nie obiecuje się poprawić. Nawet jak mnie mental onanistka nazwie ;)
Take the best orgasm you ever had, multiply it by a thousand and you're still nowhere near it.
25-06-2008, 11:04
hmm, akurat w podobnej materii niedawno napisalem na strone artykul, ktorego premiera wkrotce:)
http://www.forestbrothers.za.pl --- http://www.film.org.pl --- http://www.kluczevia.pl --- http://www.stallone.pl
25-06-2008, 11:41 Green_Eyes napisał(a):simek napisał(a):Ale cóż Ci się tak własciwie nie podoba w multipleksach?Przypominają mi centra handlowe i to ich największa wada. A co ci sie nie podoba w centrach handlowych? :) Maja najtansze DVD, za to je kocham. :) 25-06-2008, 12:41
Czyżby Eddie Murphy kończył z kinem??
http://www.filmweb.pl/Eddie+Murphy+rozwa%C5%BCa+porzucenie+kina,News,id=44209
koronex1989
01-07-2008, 10:27
Nowy Argento -> http://www.filmweb.pl/Pierwsze+zdjęcia+Bordy'ego+w+%22Giallo%22+Dario+Argento,News,id=44211
01-07-2008, 12:33
Jeśli o tym było wykasujcie posta. Dopiero się o tym dowiedziałem. Podoba mi się ,że Emmerich wraca do tematyki która wychodzi mu najlepiej- czyli rozpierducha na ekranie:
2012
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 02-07-2008, 16:14
Kolejne gówno robione dla efektów. Ładną zgromadził obsadę; sami desperacko potrzebujący kasy na czynsz aktorzy którzy ostatnio grali w dobrym filmie... :roll:
02-07-2008, 17:05 Mental napisał(a):nienawidzę kin studyjnych. fatalnie mi sie kojarzą - z projekcjami ezoterycznych filmów artystycznych i organizowaniem przeglądów dla gromady onanistów/studentów filmoznawstwa.no wlasnie: kojarza ci sie:) Cytat:z jednej strony stanowi to jakąś tam odmianę w epoce dominacji garmażeryjnej rąbanki hollywoodzkiej (tez mi odmiana:))oczekujesz ze wielbiciele kina europejskiego, jak sie im zamknie kina studyjne, zaczna pochlaniac to-co-mental-kocha-w-latach-80?:) poza tym np. w iluzjonie klasyka amerykanska leci z tego co wiem garsciami Cytat:z drugiej zaś... no właśnie: cena takiej polityki sa dlugie tygodnie, kiedy nie można obejrzeć niczego poza kuchennymi dramatami z Finlandii...no to wtedy idziesz do multipleksu. w czym problem? Cytat:multipleksy natomiast uwielbiam, pod jednym wszakże warunkiem - patrz: simek + mało ludzi + zero dzieciarni + zero cuchnącego nachos.gorzej jak masz w repertuarze tylko transformers ode mnie a propos zamykania malych kin: gutek odniosl sukces, muranow funkcjonuje b. sprawnie chyba (glowy nie daje, ale stalam w kolejce na persone i to byla kolejka z rodzeju dlugich; nigdy nie bywam tam na seansach dla tuzina osob), to nie jest tak, ze do kina chodzi tylko dzieciarnia i fani michala zatoki (analogicznie na rynku literackim: fantastyczny rozwoj chociazby malenkiego wydawnictwa czarne pokazuje, ze w tym kraju nie tylko pilipiuk jest czytany i doceniany). jest miejsce na projekty ambitne i ambitniejsze, ludzie chca czegos innego. nie istnieje szansa, ze ktos sie podejmie prowadzenia luny i iluzjonu? w czym tak naprawde jest problem?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
02-07-2008, 18:23 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |








