Gorące wieści, plotki itp.
Gość od dawna gwiazdorzy, a jako aktor to już co najlepsze ma za sobą.
Mam nadzieję, że zniszczą go finansowo w stylu starej dobrej zemsty ze Starego Testamentu.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Sporo racji, ale z tym, że najlepsze ma za sobą, to strzeliłeś bez sensu. To nie jest sport.
.

Odpowiedz
Ostatnio jedzie na jednej nucie, w Napoleonie był beznadziejny.

Odpowiedz
(10-08-2024, 15:52)srebrnik napisał(a): Sporo racji, ale z tym, że najlepsze ma za sobą, to strzeliłeś bez sensu. To nie jest sport.
Ale co w tym bezsensownego. Jego ostatnie role są lepsze od tych co grał lata temu? No nie.
Jak wskoczy na wyższy poziom niż kiedyś to przeproszę.
Popatrz na takiego Di Caprio. Od 1993 roku to nieustanny zjazd w dół :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Moim zdaniem w tej branży ciężko mówić o tendencji. Jak wspomniałem - to nie sport.
Taki Hopkins grał w piętnastej części transformersów Baya, a potem mając z 83 lata zagrał rolę życia.

Dobrze dobrana rola pod wiek/stan/okres życiowy i ktoś, kto jest na dnie nagle wygląda na geniusza. Niedawno tak było z Brandonem Fraserem.

Aktorstwo to w pewnym sensie najbardziej wygodny zawód świata. Nie musisz utrzymywać formy w sumie w żadnym aspekcie. Możesz spaść do życiowego ścieku, a jak jakiś tam decydent zechce, to zbuduje na tym wielką legendę. Gdzie wady?
.

Odpowiedz
Fakt jest taki, że dawno nie zagrał jakiejś chociaż ocierającej się o wybitność roli. Nie widziałem tego Beau is afraid, Jokera nie lubię i tam był niezły. Wcześniej to wiadomo u kogo grał zajebiście.

A poza tym to ostatnio, co? Napoleon. Maria Magdalena to chyba też jakaś tragedia, podobno w dużej mierze przez jego aktorstwo. Ktoś to widział?

Z tym gwiazdorzeniem to chyba więcej mu wybaczano, ja też, bo ono jest takie bardziej upośledzone niż aroganckie.

Generalnie coraz mniej mnie jara informacja, że w czymś zagra. Chociaż akurat o Haynesa bym go chętnie zobaczył.

Nie pierwszy raz kiedy wzrost popularności zbiegł się ze spadkiem jakości ról.


Odpowiedz
(10-08-2024, 16:10)srebrnik napisał(a): Moim zdaniem w tej branży ciężko mówić o tendencji. Jak wspomniałem - to nie sport.
Taki Hopkins grał w piętnastej części transformersów Baya, a potem mając z 83 lata zagrał rolę życia.
No i o czymś takim mówię. Nie chodzi o to, że nie można zagrać w szmirze dla kasy, tylko, że można potem właśnie jak Hopkins wznieść się na wyżyny.
Na razie Phoenix jedzie ostatnio i to dość długo na marce którą sobie wyrobił. Jak zagra coś wybitnego za rok czy pięć lat a nie będzie odcinać w dalszym ciągu kupony to przypomnij mi, żebym publicznie przeprosił :)
W ogóle to praktycznie każdy aktor gra po prostu za dużo i się zużywa dość szybko nawet jak ma znakomity warsztat i dar od Boga.
Wyjątki jak Day-Lewis tylko potwierdzają regułę.

Zresztą zobaczymy jak się całą sytuacja rozwinie. Może w umowie był zapis "ostre sceny erotyczne" a w rzeczywistości pół filmu miało być jak Phoenix rucha kozę, więc mógł się zdenerwować :)

A filmu faktycznie szkoda, bo Haynes to bardzo niebanalny reżyser.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
(10-08-2024, 16:18)PropJoe napisał(a): Ktoś to widział?

Zerkałem. W telewizji gdzieś było. Straszna nuda. Niczego nie pamiętam.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Phoenix za chwilę będzie miał film, który może mu dać drugiego Oscara. I to za granie tej samej postaci , która dała mu pierwszą nagrodę Akademii. Tak więc jego kariera trzyma się całkiem nieźle.

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Jezeli dostanie Oscara za te sama role to Hollywood powinno sie juz naprawde tylko...tu usunieta wiadomosc od Mefisto :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Za granie tej samej POSTACI, nie tej samej roli.

Przecież Pacino też dostał nominacje do Oscara za granie w dwóch "Ojcach chrzestnych".

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
(10-08-2024, 20:06)Pitero napisał(a): Phoenix za chwilę będzie miał film, który może mu dać drugiego Oscara. I to za granie tej samej postaci , która dała mu pierwszą nagrodę Akademii. Tak więc jego kariera trzyma się całkiem nieźle.

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka

Gdyby zszedł z planu filmu... bo ja wiem, Michaela Baya, to co innego, ale Haynes wydaje się twórcą innego kalibru, więc wcale nie jestem pewien, czy to tak przejdzie bez echa i np. nie zostanie srogo ukarany za swój czyn.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(10-08-2024, 20:50)Pitero napisał(a): Za granie tej samej POSTACI, nie tej samej roli.


Dobrze, postaci, moj blad, ale wiadomo o co chodzi.




(10-08-2024, 20:50)Pitero napisał(a): Przecież Pacino też dostał nominacje do Oscara za granie w dwóch "Ojcach chrzestnych".


Slowo klucz: nominacje. I ten brak Oscara robi imo roznice. Nomke pewnie i tak dostanie, jezeli bedzie sukces, bo Holly brudnym siusiakiem smierdzi, ale Oscar to bedzie imo przesada. No chyba, ze zagra tam role zycia, nie tylko swojego, w co akurat watpie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Warner Bros. kontynuuje tradycję zapoczątkowaną przez Jacka L. Warnera niechęci/wzgardy do ich animacji:

Odpowiedz
Iñarritu kompletuje obsadę kolejnego filmu. Całkiem zacna mu wychodzi swoją drogą. Cruise ma w nim zagrać mesjasza, próbującego powstrzymać świat przed katastrofą ;)

https://deadline.com/2024/08/jesse-plemons-john-goodman-inarritu-untitled-movie-warners-1236048822/

Odpowiedz
Goodman wygląda jak nie on.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Zajebista obsada. A Riz Ahmed to ma Oscara? Nominację chyba tylko, nie?


Odpowiedz
Teee, obsada całkiem spoko się AGIemu kompletuje (mógłby też wrócić do DoPa Prieto zamiast Lubezkiego), ale Tomek-scjentolog grający mesjasza... No nie wiem. Brzmi jak rola wyselekcjonowana w określonym celu. :D

Ciekawe bardzo kto tam finansuje ten film.

Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Póki nie powstanie nie ma co się nastawiać, a nawet jeżeli powstanie... no to cóż, odbiór ostatnich filmów Finchera nie napawa optymizmem.

Fincher miał 4 projekty do wyboru. 3 znamy z  przecieków/plotek:
- prequel "Chinatown",
- remake"Strangers on a Train" Hitchcocka,
- amerykańska wersja Squid Game,

(Boże, ale lista...)

Podobno zdecydował się zrealizować ten czwarty, oryginalny projekt, który jest... westernem :O

https://www.worldofreel.com/blog/2024/9/3/david-fincher-set-to-direct-western-bitterboot

Cytat:Michael Gilio wrote the script, which was originally part of the 2008 Black List. Reviews  of the original script can be found online, including on Script Shadow, almost all of them praising the material. Gilio’s writing credits include “Dungeons & Dragons: Honor Among Thieves” and “Dark Harvest.”

The film is said to concern an old rancher whose life savings have been stolen. He sets out to get his money back by robbing banks and hunting down the thieves—all while being pursued by his son, who is the sheriff. Moore’s sources have described the film as being similar to Clint Eastwood’s “Unforgiven”.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości