.
Liczba postów: 27,862
Liczba wątków: 62
Mierzwiak napisał(a):w 2 godzinnym filmie nie dałoby rady pomieścić
Tuż po premierze w jakiejś recenzji przeczytałem trafne porównanie, że fabuła czwórki to raczej serial sensacyjny niż film. Dałoby się rzeczywiście przerobić na serial, ale odpowiedzi na pytanie "po co?" nie znam. Oczywiście oprócz pieniędzy.
06-05-2010, 17:33
Stały bywalec
Liczba postów: 13,419
Liczba wątków: 77
Mierzwiak napisał(a):Wideorecenzja Alana Wake'a
Nie zamierzam płakać z powodu niewydania tej gry na PC, bo poza fajną stroną wizualną wygląda to przeraźliwie słabo. Te walki z cienistymi ludkami prezentują się żenująco i antyklimatycznie, wydawało mi się że to będzie coś w stylu gry przygodowej, a tu jakaś kiczowata strzelanka. Do tego ten promień latarki wyglądający jak pozostałość po poprzedniej generacji (czytaj: z początków prac nad grą... ile to było lat temu?).
Monologi głównego bohatera niesamowicie mnie zirytowały zaledwie w postaci zamieszczonych w recenzji fragmentów, wolę nie wiedzieć jak wypadają w pełnej wersji.
Byłem napalony na tę grę po pierwszych testowych filmach i screenach. Liczyłem na free-roam horror, gdzie mielibyśmy pewną linię fabularną, ale poruszalibyśmy się po mapie swobodnie spotykając różne smaczki, zagadki etc. Niestety, wyszedł prawie-konkurent RE 5. Graficznie jest bardzo fajnie (oświetlenie lokacji rwie suty), ale...gdyby to wyszło 3 lata temu... Może by przeszło z echem.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
06-05-2010, 18:06
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
A ja na Alana Wake'a nadal mam chrapkę i mam cichą nadzieję, że na PC jednak wyjdzie...
Kolejny trailer Red Dead Redemption - a to z kolei oni MUSZĄ wydać na PC...
07-05-2010, 00:00
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Kupiłem se Modern Warfare jedynkę, jako że nigdy nie grałem, a miałem ochotę na coś szybkiego i strzelawnego. Początek przygody z grą był niezbyt przyjemny - zaczęło się od instrukcji. IW wydało na CoD4 pewnie z 50 baniek, ale na instrukcję to tak koło pięciu centów. Polskie tłumaczenie było pewnie jeszcze tańsze. Że zacytuję: "Kiedy otrzymasz uszkodzenia, ekran zachodzi czerwienią". To jeden kwiatek z całego kolorowego pola.
Co gorsza, pierwsza misja również ssała jajca, zwłaszcza graficznie - wyglądała gorzej niż CoD3. Ale od momentu, kiedy statek zaczął przewracać się na bok, wiedziałem że giera zaczyna wychodzić na prostą.:) A potem było po prostu zajebiście. Klimat rodem z BHD, świetna muza, GENIALNE pomysły (np. strzelanie z samolotu przez celownik na podczerwień), no i grafika która od czasu do czasu robi wielkie wrażenie (rozpierducha w studio telewizyjnym ma u mnie tytuł jednej z najlepszych strzelanek w historii gier). Co prawda nadal mogłoby to wyglądać lepiej, ale źle nie jest. Jestem pewnie w 1/3 gry - na razie ma 9/10.
08-05-2010, 17:34
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
military napisał(a):Jestem pewnie w 1/3 gry - na razie ma 9/10.
Takie odczucie w przypadku Modern Warfare może być dość mylne. Pewnie jesteś już przy końcu. ;)
08-05-2010, 17:38
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Splinter Cell: Conviction
Grę przechodzę już drugi raz. Szerzej o pozycji, choć na szybko:
+ System walki (choć przydałaby się bardziej rozbudowana walka wręcz, z obsługą dwóch guzików, jak np. w "Enter the Matrix".)
+ Czadowa muzyka.
+ Aktorstwo. Ironside kopie jajca swoim głosem.
+ Przemoc. Obite, krwawiące ryje i dziury po kulkach. Detal, a niewiele gier to ma.
+ Fucki. Morze fucków. Przerażeni przeciwnicy bluzgają aż miło.
+ Spora interakcja z otoczeniem.
+ Ogólna miodność, że ciągle chce się grać
+ Różne rzeczy wyświetlające się na ścianach (wbrew pozorom rewelacyjny patent, który nadaje niesamowitego klimatu grze!)
- Liniowa aż do bólu (zapowiadali mapy, które można przejść na wiele sposobów, szkoda, że nie można po nich do woli się przemieszczać...).
- Scenariusz (twist tak denny, że monitor spierdala z biurka).
- Wtórna (Oh, znowu apokalipsa w Waszyngtonie).
- Miejscami toporne sterowanie (jeden guzik akcji do wszystkiego, jak ja tego nienawidzę!)
- Kiepska optymalizacja.
- KRÓTKA! (Najkrótsza wysokobudżetowa gra, w jaką grałem. Nawet Modern Warfare obydwa osiągają przy SCC wyżyny długości.)
Produkcja ma zadatki nawet na 10/10, ale zawiera tak istotne i niedopuszczalne babole w dzisiejszych czasach, że nie można jej wystawić nic poza 8/10, a to z kolei przyprawia o wyrzuty sumienia, bo gra się iście zajebiście, póki nie sfrustruje nas jakiś burak ze sterowaniem, lub optymalizacją.
8/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
08-05-2010, 17:53
Jak to jest z sagą Splinter Cell? Chodzi mi o fabułę - czy jest ona jakoś sprzężona z pozostałymi częściami, czy elementem wspólnym jest tylko bohater? Chętnie bym pograł w gry z tej serii, ale lubię zawsze chronologicznie przechodzić wszystko
08-05-2010, 20:53
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Fabuły we wcześniejszych są OK i w mniejszym lub większym stopniu się ze sobą łączą. Głównie postaciami i efektami zajść w poprzednich częściach.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
08-05-2010, 22:22
Stały bywalec
Liczba postów: 750
Liczba wątków: 13
military napisał(a):Kupiłem se Modern Warfare jedynkę
Jedynka była świetna, podobnie jak druga część którą polecam również zakupi. Oprócz gry fabularnej spędziłem mnóstwo godzin grając online w jedną i drugą część. Dla mnie rewelacyjna seria.
http://www.facebook.com/BLUVISIONPL
08-05-2010, 22:41
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Na Gametrailers pojawił się spory materiał o Red Dead Redemption. Wszystkim, którzy tak jak i ja czekają na tę grę (a raczej na jej wersję PC...) - polecam.
08-05-2010, 23:53
Stały bywalec
Liczba postów: 750
Liczba wątków: 13
http://www.facebook.com/BLUVISIONPL
09-05-2010, 00:28
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Tak, to to. Nie dałem bo jest wielką jak byk czcionką na głównej stronie :P
09-05-2010, 02:14
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
mroziek napisał(a):Jedynka była świetna, podobnie jak druga część którą polecam również zakupi.
Zasadniczo widzę w tej grze trzy wady:
1 - przedstawienie fabuły. W ogóle nie jestem pewny, czy jest tam jakaś fabuła. Na początku znajduje się nuke'a, myślałem że to będzie wątek przewodni, ale okazuje się że nie bardzo - to po prostu prolog. Potem jest rewolucja gdzieśtam (genialna scena z perspektywy obalanego prezydenta), no ale potem znów coś w Rosji, jakiś tajny agent... Generalnie wydaje mi się, że o coś tam naprawdę chodzi, ale nie mogę zwracać uwagi na dialogi, które są wygłaszane pod huraganowym ostrzałem. A briefingi są też pobieżne i bardzo szybkie. W sumie mi to nie przeszkadza, bo w CoD zawsze chodziło o to, żeby iść i strzelać, ale jednak początek mnie zaintrygował i chciałbym jasnego rozwinięcia fabuły.
2 - bohaterowie. Ci, którymi gram, i cała reszta. Zupełnie bez wyrazu. Co mi po tym, że gostek nazywa się Soap i raz sobie nawet ktoś robi z tego jaja, skoro nie wiem o nim absolutnie niczego? Przeskoku do amerykańskich marines nawet na początku nie zauważyłem, dopiero po jakimś czasie zorientowałem się, że mundury są inne.:) Wyróznia się tylko Price, ale tylko dlatego, że ma wąsy. Charakteru nie posiada nikt.
3 - brak "świadomości ciała". W FPS-ach powstałych po 2006 roku to dla mnie gigantyczny błąd. Chodzi o to, że wprawdzie widać ręce z bronią, ale kiedy spojrzę pod nogi, widzę pustkę. Psuje to klimat, zwłaszcza w scenach, w których siedzi się w pojazdach - patrzę pod siebie, a tam puste siedzenie. Właśnie m.in. dzięki świadomości ciała można tak bardzo wczuć sie w postać w Halo, w Condemned, Flashpoincie czy w Call of Juarez. W CoD jest się tylko latającym karabinem.
Co ciekawe, w CoD3 rozwiązano to trochę lepiej - nadal nie było widać ciała, ale nie dało się spojrzeć pod kątem prostym w dół, więc nie było widać, że pod graczem jest tylko cień na pustej glebie.
Ale co tam, to są detale. MW jest tylko prostą strzelanką, a w tej kategorii trudno znaleźć mu konkurenta.
09-05-2010, 07:41
Agent Putina
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 21
Przyznaję, że jakoś mi umknęła istota geniuszu gry opartej na błyskotliwej mechanice:
- gracz musi za wszelką cenę pchać się do przodu w najgorętszy ostrzał, bo inaczej jego nieocenieni towarzysze nie ruszą dupy z miejsca...,
- ...choć nie jest nawet dowódcą oddziału (więcej, Soap to przecież żółtodziób),
- a żeby było śmieszniej, wrogowie bez końca się respawnują.
A z fabułą rzeczywiście cienko. O głównym złym właściwie niczego się nie dowiadujemy. Koleś pojawia się na chwilę, bełkocze coś tam o zdradzieckich przywódcach prostytuujących się zachodowi, po czym postanawia rozpieprzyć parę miast atomówkami. To w zasadzie cała intryga.
09-05-2010, 12:29
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
No. Dziwi to tym bardziej bo słyszałem wiele głosów o tym jaka to fabuła w MW jest "głęboka" i jak dobrze pokazuje "koszmar wojny"... bullshit! Niczego nie pokazuje!
military napisał(a):3 - brak "świadomości ciała"..
Nie zgodzę się. MW roi się od momentów, w których bohater się przewraca/chwieje/pochyla/przechyla/robi każdą inną rzecz i za każdym razem punkt widzenia gracza odpowiednio się do tego położenia dostosowuje. A w MW2 jest to ponoć już naprawdę wkurzające i skrypty Cię przewracają tylko po to, żeby niby zwiększyć napięcie i dramatyzm jak biegniesz do jakiegoś helikoptera... Nędza.
09-05-2010, 13:01
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
E tam, skrypty w CoDzie forever :) pewnie nigdy mi się nie znudzą.
niemniej nowy Medal of Honor może zmieść z powierzchni ziemi MW. ten trailer pewnie już się tutaj pojawił, ale jest tak dobry, że może się pojawić jeszcze raz:
Aktualnie rządzi: ja
09-05-2010, 18:01
Stały bywalec
Liczba postów: 750
Liczba wątków: 13
Prawda jest taka że CODzie chodzi przede wszystkim o multi i pod tym kątem jest tworzony. Wątek fabularny to dodatek, mi to odpowiada bo mniej więcej obejrzę mapki, zapoznam się z broniami oraz sterowaniem i klimatem gry. Dla mnie to taki wstęp do gry w multi dlatego do samej fabuły nie przykładam większego znaczenia.
http://www.facebook.com/BLUVISIONPL
09-05-2010, 19:25
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Rodia napisał(a):Nie zgodzę się. MW roi się od momentów, w których bohater się przewraca/chwieje/pochyla/przechyla/robi każdą inną rzecz i za każdym razem punkt widzenia gracza odpowiednio się do tego położenia dostosowuje.
Nie - turla się, chwiele, pochyla itp. kamera - gracza tam nie ma. Nie widać jego nóg itp.
09-05-2010, 19:53
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Świadomość ciała jest o tyle istotna, że w jakimś tam stopniu rekompensuje brak character developmentu. W jakimś tam, bo o ile w Bioshocku gdzie gram bohaterem z amnezją albo w sequelu gdzie jestem Big Daddym coś takiego jest uzasadnione, tak w pseudoreaslitycznej grze wojennej wypadałoby coś wiedzieć o swojej postaci by lepiej się z nią identyfikować. A może niekoniecznie i sam udział w akcjach jest wystarczający? Być może, ale jak się patrzy w dół i nie widać nóg to naprawdę frustrujące i antyklimatyczne.
PS. Ilekroć w Bioshocku 2 widziałem swój cień z siedzącą mi na ramieniu Little Sister gra dostawała +100 do klimatu.
09-05-2010, 20:00
Dużo pisze
Liczba postów: 463
Liczba wątków: 7
Nie wiem, o co chodzi z tym brakiem świadomości ciała w COD. IMO jest ona większa niż w wielu grach, w których widać nogi, brzuch, cycki (gdy gramy lasią), a to dzięki takim detalom jak pozdzierana skóra wojaka na dłoniach w MW2 po katastrofie śmiegłowca, akcje z chwytaniem krawędzi, podawaniem rąk/broni innym żołnierzom, wyciąganie noża wiadomo z czego (kto grał ten wie). Nie ma może nóg, ale jest (co prawda tylko udawana, bo tylko w cutscenkach) interakcja, która pozwala poczuć (przynajmniej mi) jakbym siedział w skórze postaci. Mi udało się "zżyć" z bohaterami, którymi grałem, pomimo faktu, że akcja często między nimi nas przełączała. Stało się tak dzięki sugestywności świata, komentarzom innych członków oddziału na widok dziejących się wydarzeń, ciągłości akcji (np. kontratak w USA był jakby ciągłym wydarzeniem, dzięki czemu można było się wczuć w sytuację, tak jakbyśmy rzeczywiście byli wezwani na akcję i widzieli to wszystko krok po kroku, a nie postrzegali tego jako kolejne misje z wypasionego shootera).
A fabuła- może prosta, ale baaaardzo filmowa (chodzi o sposób narracji i wywoływane emocje). Na pewno nie jest wzorowana na filmach wojennych, co dla niektórych jest wadą. To ewidentnie gra akcji, wzorowana na filmach akcji. Nie można za to odmówić jej klimatu- SPOILER inwazja na USA jest fenomenalnie pokazana i czuć, że tam jesteśmy. IMO idealny kompromis między symualcją żołnierza, a rozwałką kompletnie niewymagającą angażowania szarych komórek.
09-05-2010, 22:46
|