02-07-2010, 17:21
|
Gry
|
|
W ustawieniach można włączyć wygraną po jednej rundzie (a przynajmniej tak pamiętam). Z tym jednakowym poziomem trudności to chyba jednak lekkie przegięcie :wink: .
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
Nie przegięcie, bo już przechodziłem człona na medium.:) A tu włączyłem na very easy, żeby sobie po prostu szybko pyknąć, i utknąłem na nim na pół godziny.
02-07-2010, 17:40
Colin Mcrae DIRT - kupiłem na Steamie za 3 ojrosy i nie żałuję, bo gierka generalnie sprawia frajdę mimo, że z prawdziwymi rajdami (jak i całą serią o Colinie) ma mało wspólnego. Na plus na pewno mogę zaliczyć rozmaitość wyścigów i klas pojazdów. Dobry dźwięk i model jazdy, który nie jest przesadnie hardkorowy jak i zręcznościowy. Zarówno posiadacz kierownicy jak i klawiatury będzie się dobrze przy tym bawić. To co jednak mnie wkurza to oczojebność grafiki:
Wszystko się świeci jak psu jajca, HDR jest stweakowany na maksa, nawet piasek na trasach off-road razi w oczy. Zainstalowałem sobie amatorskiego fixa, który usuwa te efekty i gra mimo, że wygląda brzydziej to jest na pewno mniej bolesna i płynniejsza. 7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
05-07-2010, 15:30
http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=52430 - Po sześciu latach odgrzewania kotletów wreszcie potraktują ecetowców jak ludzi.
09-07-2010, 11:02
Red Dead Redemption (X360)
Pierwszą rzeczą, jaką zrobiłem po nauczeniu się jazdy na koniu, było udanie się w dzicz. Po tym wypadzie jednoznacznie stwierdzam, że rzadko kiedy trafia się gra tak nieprzyjazna graczowi :). Wilki, kojoty, ludożercy (ale w wersji cowboy), mordercy, złodzieje... Nocą wracam do miasta, żeby odetchnąć i ku mojemu zdziwieniu ktoś na moich oczach wybebesza dziwkę. Nie ma wytchnienia :). RDR prawdziwie zrywa z romantycznym wizerunkiem dzikiego zachodu. Jest to nawet podkreślone w jednej misji, w której pewien naukowiec zdradza bohaterowi, że wyjeżdżając z rodzinnych stron chciał opisać odchodzący dziki zachód jako ostatni bastion romantyzmu i rycerskości, a odkrył, że to dzika kraina gdzie każdy każdego chce zabić. Gra tylko czeka, aż gracz utraci czujność. Pomaganie nie zawsze się opłaca, bo może się okazać, że prosząca nas o eskortę do miasta osoba nagle zrzuca nas z konia i ucieka w siną dal, albo bezbronna niewiasta przy rozwalonym wozie okaże się tylko przynętą, której używała piątka uzbrojonych po zęby zabójców. Raz autentycznie miałem problemy ze znalezieniem miejsca, gdzie na spokojnie mógłbym podziwiać krajobraz, bo zaraz dobierała się do mnie wataha wilków. Doskonała sprawa! Próba jak najwierniejszego oddania realiów dzikiego zachodu rzuciła mi się w oczy najbardziej. Gdybym miał opisywać każdy element, który przypadł mi do gustu, to siedziałbym tu do wieczora. No, może jeszcze jedna rzecz - bohaterowie. John Marston to jest gość! Każdy dialog w jego wykonaniu (a trochę ich jest, jako że to główna postać ;)) to perełka. Od tego gościa po prostu bije przywiązanie do tradycji dzikiego zachodu. Żałuję tylko, że główny antagonista (chociaż można polemizować, czy jest on faktycznie główny), Dutch, pojawia się w grze praktycznie pod koniec. Naprawdę świetna postać, zapadająca w pamięć pomimo krótkiego "czasu ekranowego". I jeszcze na koniec ciekawe ujęcie roli rządu w życiu ludzi dzikiego zachodu. Pokazanie, że nieraz jest to zgraja gorsza od wykolejeńców, których ścigają. Taka banda żmij, które zamiast spojrzeć ofierze w oczy, posyłają jej kulkę w plecy. Jedna z najbardziej symbolicznych misji w grach Rockstara pięknie pokazuje ostateczne rozprawienie się rządu z wild westem i wprowadzenie cywilizacji - a robi to oczywiście przy pomocy przerażającej siły ognia. RDR to gra pod każdym względem dopracowana (naturalnie okazjonalne bugi się zdarzą). Doskonała sceneria (gra jest przepiękna), grywalność, i historia opowiadająca o tym, jak pozbawiona sensu jest próba wymazania własnej przeszłości. A zakończenie jest doprawdy mocarne. Edit: I muza! Jak mogłem zapomnieć o muzie. To okazjonalne brzdękanie na gitarce, od czasu do czasu zasłyszana trąbka, lekkie muśnięcie smyczkami... Poezja. W kluczowych momentach zdarzą się też takie kawałki: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=7IkvAb6THQY[/youtube]
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
13-07-2010, 11:14
Ludziska, graliście w Moonbase Alpha? Darmowa gra ze Steama, wyprodukowana przez NASA. Chodzi w niej o to, żeby naprawić - najlepiej we współpracy multiplayerowej - uszkodzoną bazę na Księżycu. Czadowa gierka, bardzo klimatyczna i trudna. Polecam.:)
13-07-2010, 15:23
O tron będziemy grać strategicznie:
http://polygamia.pl/Polygamia/1,107162,8148125,Game_of_Thrones__Genesis_bedzie_RTSem.html A tu z kolei nowy Bond z Craigiem - zamiast filmu gra, która przypomina Splinter Cell: Conviction: http://www.gametrailers.com/user-movie/007-blood-stone-first-gameplay/347343 http://polygamia.pl/Polygamia/1,107162,8147812,James_Bond__Blood_Stone_bedzie_bardzo_filmowy.html Zapowiada się świetnie! 17-07-2010, 01:46
Po dość długiej przerwie spowodowanej wyjściem L4D2 wróciłem do pierwszego L4D - i muszę powiedzieć, że to dużo lepsza gra. Nie macie takiego wrażenia?
W drugiej części goście z Valve podjęli masę świetnych decyzji - od lepszej grafiki, przez broń białą, bardziej zwartą fabułę, więcej gore i bardziej zombiastych zombi, aż po tryb Survival czy dłuższe kampanie. Ale jedynka miała przede wszystkim KLIMAT. Tutaj są strzępki, takie jak pokój planowania czy stosy bagaży przy punkcie zbiórki. Napisy na ścianach są bardziej jajcarskie i mniej angażujące (wydaje mi się, że nie ma już całych wątków ucieczki różnych ludzi, tak jak w jedynce), a wiele lokacji... Cóż, w sumie jednak nie mam im niczego do zarzucenia. Projekty leveli są fajne. I dochodzę do wniosku, że jedyną rzeczą, która kładzie całe przedstawienie, są bohaterowie. W jedynce z każdym można było (lub po prostu chciało się) identyfikować. Wszyscy mieli osobowość i nakreślono ich realistycznie - poważny przywódca, luzak-dowcipniś, sympatyczna studentka i gryzipiórek. W dwójce to jest jakiś żart. Po prostu nie chcę grać żadnym z tych kolesi! To jakiś zbiór dziwadeł - gość a la Larry Laffer, tłusty murzyn, wsiowy debil (najbardziej znośny ze wszystkich, o dziwo) i niesamowicie irytująca, pozbawiona osobowości babka. Najbardziej wkurza jej głos - aktorka się nie wczuła, odstaje od reszty, niektóre kwestie wygłasza jakby z zażenowaniem ("oh yea, oh yea" - jak to słyszę, mam ochotę wyłączyć dźwięk), a przede wszystkim - nie ma niczego ciekawego do powiedzenia. Żaden z nich nie ma! Nosz kurna, Valve pokpiło sprawę. A wystarczyło kontynuować fabułę z dotychczasowymi bohaterami. Tylko że wtedy pewnie "protestujący" przeciw tak szybkiemu sequelowi mieliby kolejny argument za bojkotem - "nawet im się bohaterów nie chciało zmienić". Żeby chociaż jedną normalną osobę w tym składzie... 17-07-2010, 22:33
Zakończyłem Uncharted i stwierdzam, że to najlepsza gra przygodowa w jaką kiedykolwiek grałem. Świetna grafika, emocjonująca rozgrywka, świetne przerywniki filmowe, iście hollywoodzki rozmach w scenach akcji. Aż boję się zabierać za Uncharted 2- podobno jest jeszcze lepsza:)
Polecam gorąco dla posiadaczy PS3 którzy nie grali, tytuł obowiązkowy dla posiadaczy maszyny Sony.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 17-07-2010, 22:42 Danus napisał(a):Zakończyłem Uncharted i stwierdzam, że to najlepsza gra przygodowa Mierzwiak, a narzekałeś że Alana Wake'a nazywają przygodówką (podobno). Skoro Uncharted nią jest, to niedługo Quake 3 też będzie, bo przecież zapewnia tyle wrażeń co najbardziej szalona przygoda.:) 17-07-2010, 22:43 military napisał(a):Skoro Uncharted nią jestTo czym jest jeśli nie jest?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 17-07-2010, 22:44 Danus napisał(a):Aż boję się zabierać za Uncharted 2- podobno jest jeszcze lepsza:)Jest lepsza i jest grą przygodową podobnie jak część pierwsza. 18-07-2010, 00:17
A mnie, nieoświeconemu, wydawało się, że to TPP.
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
18-07-2010, 01:04
Przygodówka TPP
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 18-07-2010, 01:07
A co rozumiemy pod pojęciem "przygodówka"?
Edit: GoW 2 też było dla mnie przygodą. To też jest przygodówka?
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
18-07-2010, 01:08
Jeżeli był dla Ciebie przygodą to nazywałbym tą grę przygodówką. Dlaczego unikać słów które w pełni oddają nasze odczucia? Zresztą zagraj w Uncharted to zrozumie Danusa i Mnie.
18-07-2010, 01:11
Dziś prawdziwych przygodówek już nie ma. A co do tego, co napisaliście powyżej, to generalnie w każdej grze jakieś przygody bohaterowie przeżywają, jednak z gatunkiem, który tryumfy święcił niespełna dwie dekady temu nie mają nic wspólnego.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 18-07-2010, 01:12
Jeśli polegalibyśmy tylko na odczuciach indywidualnych osób, to równie dobrze możemy znieść takie pojęcie, jak "gatunek" w odniesieniu do gier :wink: .
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
18-07-2010, 01:12 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 2 gości |







