23-06-2015, 00:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-06-2015, 00:08 przez Gal Anonim.)
|
Hannibal
|
|
No ale to, co jest w tym serialu fajne to go robi tym, czym jest. A to, co jest w nim fajne to niewatpliwie zasluga Fullera. I widac, ze im dalej w las tym bardziej Fuller na tym sie skupia. CSI juz nawet w drugiej serii bylo mniej irytujące.
Ten serial zrobił się tak denny że brakuje mi słów by go odpowiednio zjechać. Hanni czillujący się we Florencji jeszcze daje radę, ale cała reszta plus totalnie przegięta artsy-fartsy stylizacja to tragedia.
Wszyscy przeżyli, lol, ja pier...
Why are you firing wallnuts at me?
27-06-2015, 10:26
Tego już serio nie da się oglądać. Totalnie przestylizowane, nudne, bełkotliwe, w zasadzie pozbawione scenariusza. Wygląda trochę tak, jakby ktoś chciał sparodiować poprzednie dwa sezony i ogólnie wyśmiać stylistykę Fullera, podkręcając wszystko do maksimum. Efekt jest karykaturalny.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 27-06-2015, 11:00
Wreszcie odcinek, w którym tempo nie jest ślimacze, zaś bohaterowie nie prowadzą wydumanych rozmów (może poza Grahamem i Japonką). Sporo się dzieje za to, głównie dzięki Pazziemu (aktor go grający zły nie jest, ale daleko mu do nerwowego Gianniniego z filmu Scotta) i finałowemu pojedynkowi. Stylizacja nie razi tak, jak w poprzednich odcinkach - jest jej mało, a poza tym slo-mo z Willem, choć zabawne, ma swój smak. Oglądam dalej.
03-07-2015, 22:23
Hm, z pewnym zdziwieniem stwierdzam że kiedy serial stał się adaptacją książek trochę na jakości zyskał. Adaptacja Hannibala akurat dość średnio wyszła i nie wytrzymuje porównań z wersją Scotta - Florencja zmarnowana, Pazzi meh, ogólnie czuć że od pewnego momentu Fuller dowiedział się o cancelu i rozwiązał wszystko w dwóch odcinkach, ale mimo to i tak jest całkiem spoko, no poza motywem z surogatką - tania kontrowersja strasznie. Za to te dwa odcineczki o Red Dragonie BARDZO fajne - właściwie niemal brak pitolenia i przestylizowanych ujęć, Dollarhyde'a udało się nieźle wpisać w poetykę serialu bez zrobienia z niego kolejnego przegiętego murder designera, nowa obsada daje radę. zręcznie Fuller powiązał fabułę książkową z realiami serialu - jest zaskakująco wiernie, wraz z zachowaniem większości oryginalnych dialogów. Szkoda że Bloom zastąpiła Chiltona, rozumiem że aktora terminy gonią, ale to już nie to samo, liczę mimo wszystko że facet wpadnie jeszcze na parę odcinków. I beka z tego, że Hannibalowi dali celę klasy A wersja Deluxe, gość ma lepiej niż Andrzej :D Nie ogarniam po co to było, mindpalace by wystarczyło w zupełności.
Why are you firing wallnuts at me?
31-07-2015, 22:15
10 odcinek jest chyba najlepszy w całym serialu. Brawo panie Fuller - serial się kończy, to się nagle, kurwa, zrobił dobry - chociaż to trochę casus GoT jak widzę czyli jakość serialu jest odwrotnie proporcjonalna do radosnej fanfikowej twórczości showunnerów. A, dodać muszę że Fuller bardzo fajnie interpretuje książkę (chociaż kilka ujęć łopatologicznych mógł sobie darować), Armitage WYMIATA (IMO najlepszy Red Dragon ever), no i zaskakująco zgrabnie zamknięto (?) wątek Scully. Wierność i szacunek do oryginału rozwalają, chociaż ciekawe, jak rozwiążą wątek Freddie skoro już wykorzystali kultową scenę.
Inna sprawa że końcówka może zwiastować zmiany względem prozy Harrisa - z tego co pamiętam, Will Dolarhyde'a nie widział, no i poza tym facet ma charakterystyczną gębę, a w dzisiejszych czasach powinien być monitoring w tym muzeum czy cuś... No ale może wybrną równie dobrze jak z telefonem do szpitala (w ogóle szok - od kiedy Fuller tak o logikę dba :D ). Zobaczymy ale zaczynam się trochę jarać.
Why are you firing wallnuts at me?
07-08-2015, 22:48
Dobrze prawisz, Jarod!
Podoba mi się, że Fuller jest całkiem wierny literackiemu oryginałowi, który sam w sobie jest świetny. Wątek Dolarhyde'a i Reby w każdej wersji mi się podoba, choć tutaj chyba najbardziej uwypuklają czułość pana D. względem niewidomej partnerki, jego strach, no i oczywiście obraz Smoka jaki ma w swojej głowie. I to wszystko działa, bo Armitage jest rewelacyjny w tej roli, zaś Fuller nie stara się ingerować w rozwój tej postaci. Spotkanie z Willem jest póki co chyba jedynym odstępstwem od książki, ale scena ma w sobie dużo napięcia i zdecydowanie ciekawiej będzie się oglądało pojedynek Grahama z psychopatą innej maści niż Hannibal. Jak rozwiążą sprawę Freddie, cholera wie. Polubiłem rudzielca i jej wymiana z Willem w poprzednim odcinku przypomniała mi o tym. Do końca sezonu zostały 3 odcinki. Jeśli utrzymają one obecny poziom, sądzę, że nietrudno będzie znaleźć nowy dom dla "Hannibala". Nawet jeśli miałoby to zająć więcej czasu, warto czekać na fullerowską wersję "Milczenia owiec". 07-08-2015, 23:08
W ogóle kolejna rzecz na konto jakości odcinka - NIE BYŁO ALANY I GRUBEUSZA.
Kurde, ale naprawde świetne są te pomysły na interpretacje książkowych dialogów i scen z małymi bonusami. Srogo się uśmiałem choćby przy kultowym telefonicznym przekręcie Hanniego i , z kompletnie nijakiej w innych ekranizacjach (tzn w tej z rettnerowskiej bo nie pomnę czy u Manna to było) scenki z tygryskiem też kapitalnie wybrnęli. Rozmówka psycholów - ciary. Trocchę mi to przypomina zagrywki Moffata prozą Conan - Doyle'a. Co do Red Dragona - podoba mi się że póki co nie idą w pitu pitu o toksycznej mamuśce (ten motyw jest tak wyświechtany że wszyscy pisarze i scenarzyści powinni już dawno dostać na niego bana), ale w kult ciała :) i samodoskonalenie, a Dolarhyde'a przedstawiają jako totalnie zakompleksionego gościa (ale jednak nie przegiętego loosera) któremu pewnie gdyby nie specyficzne hobby bym kibicował.
Why are you firing wallnuts at me?
07-08-2015, 23:34
Oj jarod, jarod.. Do sceny Mannowskiej się ta z tygrysem nie umywa.
Aczkolwiek zgodzę się że Armitage jest FANTASTYCZNY. Autentyczną grozę i niepokój czułem gdy chodził na czworaka bądź miauczał. 10-08-2015, 16:26
Faktycznie fajna scenka, widzę że mało z filmów pamiętam - chyba odświeżę po finale serialu, tym razem w HD.
Cytat:Autentyczną grozę i niepokój czułem gdy chodził na czworaka bądź miauczał. A gdy usiadł na suficie to już w ogóle.
Why are you firing wallnuts at me?
10-08-2015, 20:56
11 odcinek dalej trzyma bardzo wysoki poziom i znowu właściwie nie mam się do czego przyczepić. Chyba tylko braku Esparzy, ale też w sumie jakoś z tego wybrnęli, bo po prostu Dhavernas powtarza sobie rolę Healda (podobnie jak Izzard powtarzał Hopkinsa) i o dziwo nawet jakoś tam się w tym odnajduje, i przy okazji Fuller dorzucił kanoniczną scenę z Milczenia. W każdym razie mam nadzieję że Esparza wróci i trochę powymiata, bo w tym sezonie jakoś szału nie robił i zdawał się być wciśnięty na siłę, właściwie równie dobrze mógłby nie przeżyć i nic by się nie zmieniło.
Wiadoma scena 10/10, aaaależ mnie to w napięciu trzymało! Tym bardziej że tym razem nie wiedziałem jak się skończy, bo Fuller mógł równie dobrze pójść za kanonem jak i udramatycznić końcówkę sezonu. A Armitage mam nadzieję że dostanie jakąś nagrodę za psycha dekady, bo facet jest absolutnie rewelacyjny. Lubię go od czasu obejrzenia Strike Back, potem widziałem jeszcze w kilku angielskich serialach i poza Hobbitem i tym Twisterem dla ubogich Rumunów gość trzyma zawsze bardzo wysoki poziom, a teraz chyba odstawia swoją życiówkę.
Why are you firing wallnuts at me?
14-08-2015, 21:09
12 odcinek bardzo mocno trollujący, rozwiązanie kwestii wózeczka - LOL. Ale nadal jest dobrze. Bardzo fajne sceny z Willem gaszącym Bedelię kiedy ta rozpoczynała standardowe dla tego serialu pitolenie. Zwiastun finału też mnie rozbawił. Generalnie ta końcówka serii to łabędzi śpiew Fullera najwyraźniej, mam tylko nadzieję ze nie odpłynie za bardzo w finale.
Why are you firing wallnuts at me?
21-08-2015, 20:03
Hm, z tych odcinków ze Smokien finał wypadł zdecydowanie najsłabiej, co jednak nie znaczy że źle - ot Fullerowi skończyła się książka a musiał jeszcze dodatkowo podomykać wątki. I wyszło takie zamknięcie jak po sznurku, w sumie większość fabuły przewidziałem po materiałach promocyjnych, myślałem jedynie że dostaniemy powtórkę scenki spierdalanej Hannibala z MIlczenia no ale niestety dostaliśmy coś znacznie słabszego i bardziej zgodnego z Fuller's logic, no ale nie było to AŻ TAK DURNE jak większość akcji z tego serialu więc... Danse Macabre w końcówce chyba miało emocjonować, ale ja raczej cisnąłem bekę - od miny Hanniego pt "ty uju rozlałeś mi wino", poprzez kompletnie z czapy muzyczkę aż do końcówki (szkoda że nie uderzyli w ślinę jednak :D ).
W sumie kurde będzie mi brakować tego serialu. Druga połowa trzeciego sezonu była solidną zwyżką formy i nie miałbym nic przeciwko Milczeniu zrealizowanemu w tych samych proporcjach, tzn 90 procent książki 10 procent fanfiku. No i Madsu jest moim ulubionym Lecterem, Armitage moim ullubionym Red Dragonem. EDIT Nie wiedziałem że jest scena po napisach. ROTFL. Jednak Fuller dowalić do pieca po raz ostatni :D
Why are you firing wallnuts at me?
28-08-2015, 19:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-08-2015, 20:22 przez jarod.)
Serial totalnie campowy, jeśli ktoś próbowałby go odbierać na serio to hejty polecą, ale jeśli ktoś lubi estetykę przerostu formy nad treścią, teatralność, manieryzm, oniryczny klimat i muzykę to będzie oglądał z przyjemnością. Tym samym "Hannibal" nie trafił do szerokiej widowni, podobnie jak niegdyś inny dziwny serial o psychopacie "Profit" (do dziś nie wybaczyłam im skasowania go po jednym sezonie).
Jeśli chodzi o relację między głównymi bohaterami "Hannibal" poszedł w kierunku "Wywiadu z wampirem" i związku Lestat - Louis, co jeszcze bardziej pogłębiło dziwność serialu. Koniec jak najbardziej mi odpowiadał. Jest też kilka fajnych campowych postaci kobiecych, afektowana i psychotyczna Bedelia Du Maurier, sexy cool lesba Margot Verger, tajemicza azjatycka asasynka, nawet koszmarnie cipowata Dr Bloom w końcu się ogarnia i zostaje suką z piekła rodem. Koniec końców serial chyba w zdecydowanej większości pozyskał jedynie żeńską widownię jak to ujęła jedna fanka serialu: "Tu się nie zgadza, tam nie pasuje, to nie ma sensu... who cares, gdy Will jest taki śliczny, a Mads wygląda niczym młody, 50-letni bóg" xDD 17-10-2015, 17:54
http://screenrant.com/bryan-fuller-hannibal-season-4-miniseries-silence-of-the-lambs/
W przyszłym roku Demme traci prawa do Milczenia owiec i niby Fuller chce je przejąć. Miałby powstać 6-8 odcinkowy miniserial.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
23-12-2016, 11:27
Dobra, wracam do sezonu 1 i go kończę. Tak... dopiero teraz. Nawet mi się podoba - sceny zbrodni sa pomysłowe i wyjątkowo brutalne. Nie podoba mi się, że ZA BARDZO odsłaniają naturę Hannibala. Serio? Sam chodzi do terapeuty?
Ale do rzeczy: czy dalsze sezony sa gorsze? Lepsze? EDIT - O KURVA... Minęło 10 lat? 10 JEBANYCH LAT? Przerwałem oglądanie już 10 lat temu? Jestem w ostrym szoku. Myślałem, że to max z 5 było :(
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 23-07-2023, 00:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-07-2023, 00:25 przez shamar.)
Pierwsza część drugiego sezonu jjest zajebista, do tej pory pamiętam jak czekałem na kolejny odcinek i jak rozczarowany byłem, że nie pociągnęli tej historii w tym kierunku. Potem reszta to jakieś quasi rimejki filmów z Lecterem...
23-07-2023, 22:29 (23-07-2023, 22:29)Scheckley napisał(a): Potem reszta to jakieś quasi rimejki filmów z Lecterem... Uuu... Czyli jeszcze tylko część drugiego a dalej odgrywają historie z kolejnych książek? Kiszka.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 23-07-2023, 23:33
No i skończyłem sezon 2.
Tak do 7, 8 odcinka jest naprawdę dobrze, a momentami świetnie. Ale potem COŚ SIĘ DZIEJE złego. Rozwleczenie, przegadanie (już na maksa, dialogi zawsze były tu wyolbrzymione ale teraz idzie wręcz usnąć), napakowanie z czapy rozwiązań fabularnych, nadmiar dziwnych ujęć i slow motion. To wygląda tak jakby brakło im pomysłów pod koniec a mieli świadomość, że czymś muszą to wypełnić. No i ta scena "po napisach"... litości. Czyli rozumiem, że sezon 3 będzie właśnie taki tylko razy 2.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 14-08-2023, 23:49 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

Spoiler





