Hannibal
Najlepszy epik od dłuższego czasu a kto wie, czy i nie w ogóle - zero procedurali, analityków, Alan i innego szajsu, za to jest fajowa rozgrywka, powrót wiadomej postaci (TĘSKNIŁEM!), trochę dobrego dialogowania (chociaż w paru momentach przymulili jak zawsze), no i TA SCENA, która niszczy system po prostu :D Ale kilka innych fajnych scenek też było, najbardziej zabiła mnie ta:

[Obrazek: tumblr_n5p81dAcV81qba9yyo2_500.gif]

No nic, czekam na finał.

A tu fotka Vergera na pożegnanie:

Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Odcinek świetny, chyba najlepszy w sezonie, obok epów 5 i 6. Pitt wyraźnie pod wpływem roli Oldmana z filmu Scotta, zwłaszcza w ostatnich scenach z jego udziałem widać to jak na dłoni :)

Odpowiedz
Małe spostrzeżenie odnośnie tego serialu - zdecydowanie lepiej wychodzą te odcinki, które nie są traktowane w tonacji śmiertelnie serio, a aktorzy bawią się postaciami, dialogami. Taka była pierwsza połowa bieżącego sezonu, taki był ostatni odcinek. Przecież w scenie z pieskami wydać wyraźnie, że całe trio miało konkretną polewkę, a to się jednak mi jako widzowi udziela. Generalnie do komiksowości tego serialu nic nie mam, ale problemem bywa skłonność Fullera do popadania w popisówki oraz nie zawsze odpowiednie wyważenie proporcji. No i to pewne leniswo - odstrzelenie Chiltona było spoko pomysłem, background elegancki do tego dorobiono, ale można było zdecydowanie lepiej całość rozpisać.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Finał - ROTFL. Fuller wzniósł się niniejszym na wyżyny absurdu. Widać ewidentna próbę powtórzenia fenomenu Red Wedding, ale wyszło tanie twistowanie dla samego twistowania, do tego radosne zjebywanie charakterów postaci (...Scully... argh...). Do fajnego i eleganckiego finału pierwszego sezonu nawet nie ma porównań.

ALE. Przyjemnie mi się to oglądało. Serial ten od dawna oglądam dla beki/aktorstwa niektórych / pojedynczych udanych scen. Wszystkie te elementy tu występują, dodatkowo jest kilka scen po których człowiek ma ochotę szampana otworzyć. Nawet czekam na 3 sezon, to już właściwie nowy serial będzie...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Ja tam się cieszę, że Hannibal zajebał wszystkie irytujące gęby tego serialu - chociaż Fuller niestety zostawił dla nich furtkę do kolejnego sezonu, lecz jeśli ma się to w ogóle trzymać kupy, to obstawiałbym, że co najwyżej Alana przeżyje. W każdym razie obecność Willa nie ma już większego sensu i mam nadzieję, że zdechł (co zostało wyraźnie zasugerowane montażem, ale z tego serialu doskonale znamy podobne przypadki robienia nas w ciula :P).

No i znowu masowo adaptowane motywy z ostatniej książki. Raczej przestaję wierzyć, że sezony 4-6 będą adaptacjami książek, raczej luźnymi wariacjami na ich temat.

Odpowiedz
Też się cieszę z tej czystki, z tym, że:
a) I tak Will przeżyje na pewno (jelenia odbieram jako symbol jego fascynacji Hannim, ciemną stroną, bla bla bla...)
b) Morfeusz raczej też, no bo jak inaczej?

No a poza tym ogólna beka -
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Potwierdzam wszystko ze spoilera, bekowe, ale jednak to oglądamy, bo to cholerne guilty pleasure z dobrymi momentami :) W sumie jest kilku dobrze grających aktorów w obsadzie i choćby dla nich warto - chociaż mimo podziwu dla Mikkelsena będę trzymał się wersji, że Hannibal w wykonaniu Hopkinsa był lepszy, jedyny w swoim rodzaju, z tym błyskiem w oku i figlarnym uśmieszkiem (oczywiście mówię o jedynej słusznej interpretacji z Milczenia owiec). Natomiast ten choć bezbłędnie zagrany, to jednak mniej fantazyjny i fikuśny. No ale co kto lubi :) Niemniej oglądając go w ogóle nie myślę o tym, że był wcześniej jakiś inny Hannibal, więc jak najbardziej facet wychodzi z tej sytuacji obronną ręką.

Odpowiedz
Finał zaiste bekowy - od dawna przeczuwałem, że jakoś wykorzystają postać Abigail, ale sposób w jaki to w końcu zrobili... żenada, nawet jak na standardy tego serialu :D

Ale ogólnie drugi sezon o klasę lepszy od pierwszego. Mimo ogromnych dziur fabularnych i debilnych akcji w co drugim odcinku, był o wiele bardziej wciągający, lepiej zagrany i nakręcony.

Odpowiedz
Wszystko powiedziane było, yo. Jedyne, co dodam, to że: mój boże, ciągle jestem w szoku ile w tym serialu jest brutalności, krwi i pokazywanych ran. Nie dlatego, ze mną to wstrząsa tak bardzo, tylko dlatego, że to wciąż pieprzone NBC czyli powszechna telewizja, a nie kablówka! Hardkor. W HANNIBALU jest chyba najwięcej krwi i brutalności ze wszystkich seriali, które oglądałem. I w sumie jest to brutalność dość normalna - stylizowana, ale nie przesadnie przerysowana. To dość fascynujące.

Odpowiedz
Zgadza się. Chyba do końca życia będę się dziwił, że w NBC przeszła scena z karmieniem piesków :D

Odpowiedz
Karmienie piesków to jest nic. Przecież w tym odcinku jest tyle krwi i ran kłutych (pokazanych!), że trudno się nadziwić. Może ograniczenia brutalności odnoszą się tam przede wszystkim do broni i postrzałów? To by to jakoś tłumaczyło, choć byłoby absurdalne.

Aha, i walka Hannibala z Morfeuszem podobała mi się - nieźle nakręcona.

Odpowiedz
Cięcia różnorakie, ale najmniejszego nawet cycuszka czy przekleństwa nie uświadczysz. Ameryka :)

Odpowiedz
Dziwne, ale akurat w tym serialu mi to jakoś w ogóle nie przeszkadza. :P Już abstrahując od debilnej i mocno wybiórczej amerykańskiej cenzury.

Odpowiedz
HANNIBAL już nie siedmio sezonowy, a sześcio:

http://collider.com/hannibal-season-3-news-bryan-fuller/

“The books won’t necessarily be in sequential order. We’ll be hitting elements of each of them except Silence of the Lambs in the next season. My hope is that not only do we have a completely different Hannibal Lecter story in Season 3, but we will meet some of those great characters like Francis Dolarhyde and Lady Murasaki and weave them into the world in a unique way.”

Odpowiedz
Jeśli oglądalność nadal będzie tak kiepska, to trzeci sezon może być ostatnim. Chociaż każdy był przekonany, że anulują po pierwszym, potem, że na bank po drugim podziękują Fullerowi, więc kto ich tam wie.

Odpowiedz
(27-05-2014, 01:02)Crov napisał(a): mój boże, ciągle jestem w szoku ile w tym serialu jest brutalności, krwi i pokazywanych ran. Nie dlatego, ze mną to wstrząsa tak bardzo, tylko dlatego, że to wciąż pieprzone NBC czyli powszechna telewizja, a nie kablówka! Hardkor.



NBC - It's violence, but dignified ;)

[Obrazek: QSNuOu1.jpg]

Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Wie ktoś co sie stało z Davidem Tennantem w roli seryjnego mordercy w "Hannibalu"? Bo Tennant był na przesłuchaniu do roli Hannibala Lectera i ponoć wypadł na tyle dobrze, że choć nie obsadzony w głównej roli, to miał dzięki zrobieniu wrażenia na Fullerze rolę epizodyczną. No ale to było dwa sezony temu, a ja nic nie pamiętam.

Wow, w ogole Lee Pace mial grać główną rolę, Grahama wcześniej. Też ładniusi i w ogole, ale Pace to jednak lepszy aktor niż Dancy. Szkoda.

Odpowiedz
No szkoda, tym bardziej że wystarczyłoby na dobrą sprawę by zmodyfikował nieco rolę ze Stokrotek i byłoby git bo te dwie postacie sporo łączy.
A z Tennantem cholera wie jak sprawy stoją, podobnie jak z Bowiem. Na obu czekam jakby co.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
No Tennant to słowa Fullera, a Bowie to chyba plotki tylko. Obstawiam, ze jesli chodzi o Tennanta to nie mogli sie dogadac (oby: póki co), co do czasu kręcenia.

Odpowiedz
Sprytne odwrócenie uwagi Crov, ale bezcelowe. Wszyscy wiemy, że trzymasz go w piwnicy rodem z Pulp Fiction ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości