Harry Hole (2026) Netflix
#1
[Obrazek: harry-hole2.jpg]

Parafrazując klasyka - wspaniały to był serial, nie zapomnę go nigdy. Na wstępie od razu napiszę, że nigdy nie czytałem żadnej powieści Jo Nesbo, także absolutnie nie jestem ekspertem od mitologii i lore'u w jakich zanurzone są przygody naszego wesołego i od czasu do czasu zapijaczonego policjanta na tropie złych ludzi - serial odpaliłem, bo gdzieś obiło mi się o uszy, że książki mają potężną ilość fanów na całym świecie i są swego rodzaju fenomenem literackim - dlatego pomyślałem, że może warto rzucić okiem tym bardziej, że za scenariusz odpowiada sam ich autor, który zajął także stanowisko jednego z producentów. To miało zwiastować, że będziemy mieli do czynienia z raczej wierną adaptacją a nie jakąś wesołą twórczością Netflixa i o ile pojęcia nie mam, czy tak jest w istocie i jak gotowy serial ma się do powieści "Pentagram", na której to został oparty, tak na pewno ma on w sobie ten Neflixowy sznyt i posmak spierdolenia uznanej marki.

Fabuła dla fanów książek znana, dla mnie teraz niestety też, a dla kogoś kto nie czytał i jeszcze nie oglądał napiszę tylko, że są to przygody niejakiego Harry'ego Hole'a - policjanta, który z powodu wrodzonej głupoty i pewnych mniej lub bardziej szokujących życiowych doświadczeń lubi zapijać smutki we flaszce lub też jej liczbie mnogiej. Przy okazji jest jednak na tyle zajebisty w tym co robi, że koledzy z policji i jego zwierzchnicy przymykają na to wszystko oczy, oczywiście do czasu. Serial składa się z 9 odcinków, w trakcie których nasz śledczy będący pod wpływem będzie musiał zmierzyć się ze skorumpowanym kolegą po fachu a także odnaleźć i schwytać seryjnego mordercę, lubiącego pogadać różne banały wprost do kamery żeby nas wystraszyć.

Jak wspomniałem, nie mam pojęcia jak to się wszystko ma do materiału źródłowego ale zakładam, że Nesbo przekładając swoją twórczość na scenariusz telewizyjny raczej trzymał się blisko tego, co wcześniej sam napisał - no i powiem szczerze, że serial do sięgnięcia po jego jakąkolwiek książkę zupełnie mnie nie przekonał, wręcz przeciwnie. Jest to produkcja często gęsto wręcz absurdalna a wszyscy biorący w niej udział zdają się tak bardzo starać żeby wyszło z tego coś zajebistego i żeby to był hit, że jeszcze z czymś takim się nie spotkałem - serialowy "Harry Hole" to bowiem, nomen omen, książkowa wręcz definicja pojęcia "try hard" w każdym absolutnie aspekcie pokazanego na ekranie filmowego rzemiosła. Począwszy oczywiście od przeładowanej postaciami, wątkami i niesamowitymi inaczej twistami fabuły - Nesbo tak bardzo stara się wodzić wszystkich za nos, że po tym nosie na koniec sam dostaje i nie wychodzi na tym najlepiej. 

Nie jest to bowiem tak wciągające jakby chciał tego autor, częściej za to nuży i śmieszy nieprawdopodobnością sportretowanych wydarzeń. Totalnie groteskowo wypada w tym przypadku ostatni, wieńczący całość odcinek 9, który był jednym z najśmieszniejszych i najbardziej topornych kawałków telewizji streamingowej, z jakim miałem kiedykolwiek do czynienia i chyba tylko nasz rodzimy "Forst" (już chyba wiem, na kim wzorował się Mróz pisząc swoje powieści) jest mu w stanie dorównać głupotą. Na dodatek dochodzi do tego realizacja a przede wszystkim inscenizacja całości, która jest przekomicznie wręcz łopatologiczna i starająca się aż za bardzo - oto bowiem wydarzenia będące podsumowaniem całego serialu i w założeniu mające trzymać nas w nieustannym napięciu, dla podbicia tego wszystkiego rozgrywają się - a) w nocy; b) podczas nieustającej ulewy; c) a dodatkowo co chwilę niebo przeszywają pioruny, mające uwypuklić z jakim to mrocznym finałem mamy tutaj do czynienia. Nie wiem kto to wymyślił ale gratuluję pomysłowości i dobrego samopoczucia ze świetnie wykonanej pracy.

Nie pomagają też bohaterowie tej opowieści a w szczególności ten główny i tytułowy, czyli nasz pijaczek Harry Hole - gość, który w założeniu miał być postacią złożoną a także w jakimś sensie tragiczną został tutaj pokazany tak schematycznie i jednowymiarowo jak to tylko możliwe. Można go w sumie scharakteryzować bardzo prostym - spoko facet jak nie pije, cham i buc jak chleje. I to wszystko, nie ma tutaj nic więcej, żadnego choćby milimetrowego odbicia od tego oklepanego do granic (czy też do wyrzygania, co często robi nasz protagonista) schematu. Oczywiście obowiązkowo mamy wątek miłosny, z którym wiąże się chyba najbardziej leniwy zwrot fabularny pod tytułem "klucze od pewnego domu" - na początku nie chciało mi się wierzyć, że twórcy rzeczywiście zniżą się do tak taniej i totalnie nieprawdopodobnej zagrywki no ale widać ich nie doceniłem, bo to nie jedyny raz, kiedy całość zamiast trzymać za gardło i wciągać coraz mocniej to robi coś odwrotnego sprawiając, że odechciewa się to dalej śledzić. 

Słabo radzi sobie też wcielający się Hole'a Tobias Santelmann, który gra tę postać na jednej nucie z wieczną i niezmienną miną zbitego psa. Nie wiem, może to tylko ja ale ten cały tytułowy Harry to jeden z najnudniejszych bohaterów kryminału z jakim miałem do czynienia, co absolutnie nie pomaga gdy twórcy chcą nas zachęcić do śledzenia przygód takiej postaci. Dużo lepiej wypada za to wojujący z nim Joel Kinnaman wcielający się w jego nemesis Toma Waalera, który ewidentnie miał na planie jeden z lepszych czasów swojego życia i widać, że bawił się doskonale co pokazuje na ekranie telewizora. Z drugiej strony, tak jak wszystko w tym serialu, jest to postać tak bardzo skorumpowana i tak bardzo złowieszcza, że aż śmieszna w tym swoim zła czynieniu i nie można jej w żaden sposób traktować poważnie. Szwedzko-amerykański aktor zjada i przeżuwa scenerię, jak to się zwykło mawiać, ale robi to w poważnej i mrocznej w założeniu produkcji czyniąc ją niepoważną i niemroczną, że ujmę to tak błyskotliwie nawiązując do pomysłowości twórców serialu. Gdzieś tam w kilku odcinkach przewija się jeszcze choćby Peter Stormare czy Ingrid Bolso Berdal, znana polskim fanom kina grozy z popularniej kiedyś w naszym kraju dzięki (kultowemu w pewnych kręgach) wydawnictwu Carisma slasherowej serii "Cold Prey" a bardziej jego pierwszej części przetłumaczonej w naszej ojczyźnie na "Hotel zła" (bo jak ktoś nie pamięta, akcja filmu rozgrywała się w odciętym od świata hotelu, w którym szalał zamaskowany morderca z kilofem w ręku). 

I ogólnie można tak o wszystkim w tym serialu napisać - każdy element tej produkcji stara się być, jak to ujął sam jej główny bohater w ostatnim odcinku - "tak dopracowany we wszystkich szczegółach, że przez to coś w nim nie gra". Wszystko jest podbite do jedenastu w dziesięciostopniowej skali, zaczynając od saturacji obrazu (która jest obrzydliwa i sprawiająca momentami autentyczny ból oczu), poprzez dziurawą i naciąganą jak gacie Lizzo fabułę a na zupełnie niepotrzebnym i bezsensownym epatowaniu przemocą czy wszelkimi możliwymi pokazywanymi na ekranie zwyrodniałościami skończywszy. Wszystko tutaj stara się tak bardzo zapaść widzowi w pamięć, że osiąga efekt totalnie odwrotny od zamierzonego, przynajmniej w moim przypadku. Cały ten mrok i dorosłość tego serialu są bowiem tylko i wyłącznie pozorne i widocznie jedynie z wierzchu, bo gdy przyjrzymy się mu nieco dokładniej dostrzeżemy totalne pozerstwo w każdym praktycznie aspekcie. Popisywać się też trzeba umieć a przede wszystkim znać w nim umiar, a tego twórcy "Harry'ego Hole'a" chyba zdają się nie do końca rozumieć.



Punkt w dół za absolutnie komiczną a jednocześnie przeraźliwie wręcz przewidywalną scenę końcową zwiastującą równie zabawny ciąg dalszy. A tego, że ten powstanie możemy być pewni już teraz, bo serial z tego co zdążyłem się zorientować stał się wielkim hitem platformy streamingowej na N(word). Nie mogę się doczekać :)

3/10
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#2
Lubię Nesbo. Dawkuję sobie jego powieści w liczbie mniej więcej dwóch na rok, więc nie czuję przesytu (obecnie czytam Policję); facet w kwestii tkania zagmatwanej intrygi niewiele ustępuje Ellroyowi, co samo w sobie stanowi sporą rekomendację. Mam z nim wszakże dwa zasadnicze problemy: powtarzalność motywu chlania Harry'ego (w zasadzie w każdej książce trzeba wytrzymać obowiązkowe 20-30 stron opisów nawracającego cugu alkoholowego Hole'a) oraz bezkompromisowość w obchodzeniu się z bohaterami. To drugie zwykle jest zaletą, ale Nesbo już dawno przekroczył granicę prawdpopodobieństwa i uśmiercił tyle ważnych dla Harry'ego postaci, że głowa mała. Dodatkowo sam protagonista co chwila traci jakąś część ciała, zostaje okaleczony albo wpada w tarapaty i toczy walkę z czasem w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa (przypięcie do dna wypełnionego wodą basenu, zasypanie lawiną i tak dalej). Za dużo tych nieczęść jak na jednego bohatera kwadratowego i za bardzo to czasem skręca w kierunku taniego kina sensacyjnego; w sumie szkoda, bo prócz tego Nesbo świetnie buduje napięcie. Książki w każdym razie polecam, przy czym na dobre rozkręca się to wszystko w okolicach Trzeciego Klucza (ew. Czerwonego Gardła).

No i właśnie. Czerwone Gardło. W tej części rozpoczyna się wątek Księcia/skorumpowanego gliny i szajki przestępczej zamującej się szmuglowaniem broni. Po obsadzie widzę co najmniej jedno nazwisko (postaci), które nie powinno znaleźć się w Pentagramie, zakładam więc, że intrygę z trzech powieści (Gardło -> Klucz - > Pentagram) upchnięto w tych dziewięciu odcinkach. Może to i dobrze, dziwi nieco natomiast wybór tej konkretnej części jako rozpoczęcie serialu (Gardło byłoby chyba lepsze). Może obejrzę z ciekawości pierwszy odcinek, aczkolwiek zawierzam temu, co piszesz i nastawiam się na słabą ekranizację dobrej książki. Znajduje się w niej jeden durny motyw, stąd pytanie, czy pojawił sie też w serialu. Chodzi o nasiona fenkułu/kopru włoskiego. (Od)Było? :)

Odpowiedz
#3
W sensie pod paznokciem palca wsadzonego do pewnej części ciała? :) Coś z jakimś nasionem w tym kontekście było ale nie kojarzę już czy chodziło konkretnie o to, o którym piszesz.

Norton napisał(a):aczkolwiek zawierzam temu, co piszesz i nastawiam się na słabą ekranizację dobrej książki

Czytałem wyrywkowo na necie różne opinie i te serial zbiera raczej dobre a nawet trafiły się pojedyncze, które były dosyć entuzjastyczne, w szczególności od fanów powieści dlatego nie wykluczam, że komuś kto zna te książki może się to w jakiś sposób bardziej podobać ode mnie - chęć zobaczenia znanych i lubianych bohaterów na ekranie itp. - ale osobiście nie uważam po prostu, żeby to był dobry serial kryminalny z ciekawą i wciągającą intrygą. Ale kto wie, może ci się spodoba? W sumie to nawet ciekawi mnie, jak tą "try hard" realizację odebrałby ktoś rozgarnięty i zaznajomiony dobrze z materiałem źródłowym.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#4
[Absurdalny SPOILER z książkowego Pentagramu]

Dowodem obciążającym mordercę okazuje się ucięty palec ofiary. Laboratoryjni znajdują pod paznokciem odchody z nieprzetrawionymi nasionami fenkułu, a Harry łączy kropki: zna konkretny nawyk żywieniowy mordercy (bodajże śledzik z fenkułami jadany w konkretny dzień tygodnia) i biorąc pod uwagę proces trawienia nasion upewnia się, że musiał mieć po kontakt z zabitą ofiarą. Konkretnie: wsadził sobie jej ucięty paluch w dupsko. :)

Autor często balansuje na granicy groteski oraz przesady i moim zdaniem w tym jednym wypadku przekroczył linię dobrego smaku. Sam motyw morderstwa (a raczej podjęte środki i cała ta maskarada z wieloma ofiarami znalezionymi w odpowiednich punktach na mapie miasta) może się zdawać na siłę „kul", ale pasowała mi do postaci złoczyńcy. Tylko ta kolonoskopia... :)

Nesbo wypracował konkretny, „mroczny" styl. Wiadomo — nie podejdzie każdemu, tak to bywa z gustami; sam polubiłem się z nim dość szybko, przy czym miał ułatwione zadanie, bo wychowałem się na powieściach Christie i uwielbiam kryminały (whodunity). Główkowanie nad tożsamością mordercy i próba oddzielenia istotnych szczegółów od zmyłek (czerwonych śledzi) to sama radość. No i właśnie w tworzeniu tego typu zagadek/łamigłówek Nesbo jest świetny. Na tyle, że zdarzało mu się mnie (czujnego lisa z fajką w gębie) wyprowadzać w pole. Cała reszta to dodatki, a te mi nie wadzą — mhrok w świecie seryjniaków jak najbardziej na miejscu, bohaterowie też dają się lubić; może niekiedy za bardzo cwaniaczą, ale większość z nich to profesjonaliści, więc okej.

Co do odbioru: na Filmebie raczej na minus, ogólnie w necie różnie (super na Pomidorach, średni na Meta). Kurna, znowu opinie podzielone. :) Wcześniej podchodziłem do serialu raczej chłodno, ale właśnie zobaczyłem, kto skomponował muzykę i teraz już nie odpuszczę. Cóż, jestem wyznawcą kościoła Nicka i ten kangur może mnie pośrednio skłonić do wielu rzeczy. Wszystkie odcinki najwyraźniej napisał sam autor, więc będzie go można śmiało obwiniać za wszelakie niepowodzenia. W każdym razie nie będzie to gorsze od Pierwszego śniegu, czyli ekranizacji Bałwana sprzed prawie dekady, tworu absolutnie beznadziejnego, brutalnie porąbanego na stołku montażowym.

Odpowiedz
#5
Norton napisał(a):[Absurdalny SPOILER z książkowego Pentagramu]

No jest to wszystko co opisałeś też w serialu.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Punisher [Marvel/Netflix] SonnyCrockett 233 43,832 09-04-2026, 18:39
Ostatni post: slepy51
  Adolescence (2025) - Netflix slepy51 146 10,793 05-04-2026, 02:04
Ostatni post: Bucho
  Stranger Things (Netflix, 2016-) Pelivaron 978 156,373 26-03-2026, 17:07
Ostatni post: slepy51
  Daredevil [Marvel/Netflix] Mickey 744 139,144 13-03-2026, 20:50
Ostatni post: szopman
  1670 (Netflix) Capt. Nascimento 162 25,056 23-01-2026, 16:39
Ostatni post: slepy51
  Noce i dnie (Netflix) Pelivaron 8 467 21-01-2026, 11:33
Ostatni post: Dr Strangelove
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 387,357 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron
  Death by Lightning (2025) Netflix Spoilerowo 1 313 11-12-2025, 15:38
Ostatni post: raven.second
  Heweliusz (2025) Netflix Spoilerowo 46 2,948 07-12-2025, 18:54
Ostatni post: Dr Strangelove
  The Witcher (Netflix, 2019-) Gal Anonim 2,771 315,012 11-11-2025, 22:08
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości