Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
To Mental też powinien powrócić do swojego starego avatarka, bo teraz ma jakiegoś spruchniałego dziada. :))
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
16-09-2007, 22:59
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
No dobra, to teraz inne pytanie: KTO MA NAJLEPSZY AVATAR Z HEAT?
Odpowiedź: ja
16-09-2007, 23:13
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Już zmniejszyłem. Sorry, wiało grozą przez moment  Ja mam najlepszy bo jest czarno biały  Pozatym Kilmer rządzi.
16-09-2007, 23:16
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Najfajniejszy av ma Demen, bo fajna klatka, żywe kolorki i DeNiro rządzi. :)
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
16-09-2007, 23:18
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Snuffer napisał(a):Ja mam najlepszy bo jest czarno biały Pozatym Kilmer rządzi.
Tak, wiem, KOCHAM jak Kilmer ostrzeliwuje wózek kolesia przysłanego przez Van Zanta, ale to Pacino naprawdę wymiata, i dobrze o tym wiesz
16-09-2007, 23:21
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Wiem. Niestety, ale wiem. Nie chciałem się powtarzać. Może niech ktoś sobie do Avatarka wrzuci Sizemore'a ? To ujęcie jak trzyma shotguna. Piękne.
16-09-2007, 23:22
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
No dobra, teraz jeszcze inne pytanie: KTO MA NAJLEPSZY AVATAR NIEZWIĄZANY Z "HEAT"?
Odpowiedź: Ja.
Swoją drogą, szkoda, że Vic Mackey nie pojawił sie w "Heat".
To tak a propos rozmowy o avatarach. Ale będzie nudno jak wszyscy będą mieli avatary z "Heat".
16-09-2007, 23:47
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Jak widać forum opanowała istna gorączka
Zawsze lubiłem Pacino, chociaż nie wielbiłem, ale teraz, dopiero teraz nie tylko go ubóstwiam, ale rolę w Heat uważam za jego najlepszą. To jest ten filmowy typ który cholernie mnie fascynuje, ma w sobie coś nieprzewidywalnego. Jak w scenie rozmowy z kolesiem w warsztacie, kiedy nagle zaczyna się wydzierać, a potem rozgląda się pod stolikiem w poszukiwaniu brata tego kolesia. Fuck! Kurewsko genialne.
Albo w scenie z Hankiem Azarią, gdy mówi "Cause she's got a great ass!".
16-09-2007, 23:54
Początkujący
Liczba postów: 17
Liczba wątków: 0
Jak dla mnie to Pacino za bardzo szarżuje w tym filmie. Nie lubię takiego aktorstwa "na zewnątrz", polegającego na graniu minami. Czasem coś takiego pasuje (vide: Oldman w przerysowanym "Leonie"), ale nie do gliniarza w utrzymanej w bardzo poważnym tonie "Gorączce". Tutaj pojedynek aktorski zdecydowanie wygrywa De Niro
17-09-2007, 00:02
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
A co to ma do rzeczy, że jest gliniarzem? To właśnie do niego pasuje. Codziennie ogląda trupy, ma do czynienia z szumowinami. Nie może łazić z gburowatą miną i być "cool" zagryzając wykałaczkę (sic!).
Szarżuje? Tak. Może. Nie wiem. Dla mnie To Vincent, właśnie taki jakim być powinien.
17-09-2007, 00:05
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
sebas napisał(a):Jak dla mnie to Pacino za bardzo szarżuje w tym filmie. Nie lubię takiego aktorstwa "na zewnątrz", polegającego na graniu minami. Czasem coś takiego pasuje (vide: Oldman w przerysowanym "Leonie"), ale nie do gliniarza w utrzymanej w bardzo poważnym tonie "Gorączce". Tutaj pojedynek aktorski zdecydowanie wygrywa De Niro
Wedlug mnie calosciowo wygrywa jednak Pacino. Vincent czesto eksploduje, ale kiedy trzeba imponuje opanowaniem, jak na przyklad w scenie w restauracji (swoja droga juz tylko w tej scenie widac aktorskie zwyciestwo Ala nad De Niro). Do kreacji Roberta oczywiscie nic nie mam, ale zbyt wiele razy powtarza swoje slynne grymasy, ktore widzielismy juz chociazby w Taksowkarzu.
17-09-2007, 00:12
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 2
Mierzwiak napisał(a):Zawsze lubiłem Pacino, chociaż nie wielbiłem, ale teraz, dopiero teraz nie tylko go ubóstwiam, ale rolę w Heat uważam za jego najlepszą.
o, Mierzwiak się nawrócił 8)
Cytat:Wedlug mnie calosciowo wygrywa jednak Pacino. Vincent czesto eksploduje, ale kiedy trzeba imponuje opanowaniem, jak na przyklad w scenie w restauracji (swoja droga juz tylko w tej scenie widac aktorskie zwyciestwo Ala nad De Niro). Do kreacji Roberta oczywiscie nic nie mam, ale zbyt wiele razy powtarza swoje slynne grymasy, ktore widzielismy juz chociazby w Taksowkarzu.
exactly. świetne ujęcie, gdzie Hanna jest na granicy uśmiechu, ale widać że się powstrzymuje (:
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
17-09-2007, 01:49
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Jedna z lepszych scen kiedy De Niro dowiaduje się ze jeden człowiek z jego ekipy jest śledzony przez policje i nie da rady wziąć udziału w napadzie . Zbliżenie na De Niro który końcówką nerwów odkłada delikatnie słuchaweczkę na telefon równocześnie nie rozpieprzając go w drobny mak a nasz kochany Val patrzy na niego skupionym wzrokiem
17-09-2007, 14:13
Stały bywalec
Liczba postów: 4,442
Liczba wątków: 8
To ja też. Oglądałem niestety w TVP2 tą beznadziejną kopię, ale kompletnie nie tego żałuję. Film jest świetny. Mimo, że jest długi, to nie nudziłem się ani chwili. De Niro i Pacino zagrali genialnie. Kilmer i Sizemore zresztą też. I Judd. No wszyscy.  Rzadko kiedy widuje się tak świetną obsadę. Zresztą co tu się rozpisywać, wszyscy przede mną napisali wszystko co składa się na genialność filmu Manna. To ja może dodam od siebie dwie ulubione sceny: napad na bank, żadnych zwolnionych temp, zbędnych wybuchów, po prostu jak ktoś strzela to strzela, a jak ktoś ginie, to ginie. Miód cud i łorzeszki. No i końcowa scena. Świetna, a w połączeniu z motywem muzycznym, który jest przed napisami końcowymi autentycznie wzrusza.
10/10
PS: Mój pierwszy post na forum, witam wszystkich!
PS2: A co, też mam avatar z Pacino
17-09-2007, 21:10
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Jakuzzi napisał(a):Wedlug mnie calosciowo wygrywa jednak Pacino. Vincent czesto eksploduje, ale kiedy trzeba imponuje opanowaniem, jak na przyklad w scenie w restauracji (swoja droga juz tylko w tej scenie widac aktorskie zwyciestwo Ala nad De Niro). Do kreacji Roberta oczywiscie nic nie mam, ale zbyt wiele razy powtarza swoje slynne grymasy, ktore widzielismy juz chociazby w Taksowkarzu.
Pacino gra swoje, De Niro - swoje. Pacino może się bardziej podobać (i pod tym się podpisuję, bo zawsze bardziej trafiała do mnie jego ekspresja), bo Hanna to rola bardziej efektowna, typ cynika, który w jednym momencie udaje wariata, by za chwilę uchwycić wszystkie emocje na wodzy. Neil ma te swoje słabe uśmieszki, ale, jak się rzekło: nie szaleje. Obaj są perfekcyjni. To już nie jest ta liga, gdzie można porównywać, imo.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
18-09-2007, 20:57
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 2
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
18-09-2007, 23:32
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Dobra, idę w końcu ten film obejrzeć, kiedyś trzeba :) Później coś naskrobię.
Aktualnie rządzi: ja
19-09-2007, 18:34
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
JA PIER&##*& CO TO MA BYĆ?! Tym się tak zachwycacie? Zwykłym filmem nie mającym w sobie nic, czego nie miałby jakikolwiek inny poważny film?! Ludzie ogarnijcie się! Szkoda zmarnowanego czasu. -1000000/10. Gówno dla dzieci.
żartowałem:) ten film to jakieś pierdolone arcydzieło, byłem gotowy na dobry film, a zobaczyłem coś przewspaniałego. mental - od dziś ufam Ci bezgranicznie, pod warunkiem, że nie mówimy o szklanej pułapce (choć z Twojego punktu widzenia, też bym się zdenerwował) :). zaopatruję się w informatora.
aha - +10000/10 :)
Aktualnie rządzi: ja
19-09-2007, 23:47
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Mush Room, no to teraz powinniśmy ubrać trykoty, peleryny i być 2DSEHS*
*2-Disc Special Edition Heat Searcher
Muszę zdobyć dwupłytową edycję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
19-09-2007, 23:51
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 2
Cytat:Muszę zdobyć dwupłytową edycję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
tego kwiatu to pół światu :mrgreen:
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
20-09-2007, 00:05
|