Interstellar (2014)
(21-07-2014, 09:07)Craven napisał(a): PRowa czy nie, naprawdę mocno radzę wylać sobie kubeł zimnej wody na głowę. Interstellar może być dobry, może być bardzo dobry, ale łba nie urwie. Naprawdę. Szkoda żebyście później płakali po seansie.

Cóż jeżeli będą to łzy szczęścia, to czemu nie Oczko A kubeł zimy wody to też dobry, zważywszy, że na zewnątrz mam 34 stopnie Uśmiech

A już na poważniej, gdyż wiadomo, że jako fan Nolana nie mogę się doczekać tego filmu i dlatego pozwalam sobie trochę wyrażać swoje emocje. Ale na poważnie, ja przecież nie uważam, że to będzie druga "Odyseja Kosmiczna". Ja dalej sądzę, że to będzie taka przygodowa fantastyka w starym dobrym stylu. Grupa naukowców wyrusza na poszukiwania w kosmos, przeżywa przygody i poznaje nowe światy. Dla mnie każdy film z takim zarysem i nie ważne kto za nim by stał, już by mi się podobał.

Oczywiście Mea Culpa, może ja sam za bardzo się napalam, ale z drugiej strony, inni od razu negatywnie się nastawiają i już zaczynają jeździć po Nolanie.

P.S. Nie widzę żadnego powodu dlaczego Edgar Wright miałby jakiś interes w promowaniu Nolana. Chyba, że przechodzimy do spekulacji, a la Russia Today i niektórzy uważają, że Nolan dał Wrightowi łapówkę :/
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Pytanie brzmi: kogo obchodzi co Edgar Wright sądzi o nowym filmie Nolana? (albo o jakimkolwiek innym filmie) Bo mnie na przykład nie.

Odpowiedz
Chociażby mnie, bo to obecnie jeden z moich ulubionych współczesnych twórców. No ale z drugiej strony, mnie "Interstellar" kompletnie nie obchodzi, więc w sumie... Oczko

Odpowiedz
Mnie obchodzi, bo gdy Edgar Wright opowiada o swoich ulubionych filmach, to wychodzi na to, że mamy podobny gust, ale z drugiej strony to nie Edgar widział cokolwiek z Interstellar, więc w sumie... Oczko

Odpowiedz
(21-07-2014, 16:01)Mierzwiak napisał(a): Pytanie brzmi: kogo obchodzi co Edgar Wright sądzi o nowym filmie Nolana? (albo o jakimkolwiek innym filmie) Bo mnie na przykład nie.


Who the fuck is Edgar Wright?

Odpowiedz
Vast napisał(a):No i o czym to ma niby świadczyć??? Film i tak będzie zjebany.

Nolan zrobił doskonałą Bezsenność, rewelacyjne Memento i Prestiż.

Potem zaczęła się epoka blockbusterów i "nolanizmów" czyli trochę kichy i olbrzymie dziury fabularne.
Mimo to trylogia Batmana jest całkiem fajna, a Incepcja nawet bardzo fajna (mimo denerwujących wad).

A "Interstellar" wygląda na powrót do tych porządnych, ambitnych filmów (mimo gadania o 10 latach pisania scenariusza nie uważam za taki Incepcji).

Btw na moim kompie wciąż leży jego debiut - "Following". Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie czy warto oglądać?

Craven napisał(a):PRowa czy nie, naprawdę mocno radzę wylać sobie kubeł zimnej wody na głowę. Interstellar może być dobry, może być bardzo dobry, ale łba nie urwie. Naprawdę. Szkoda żebyście później płakali po seansie.

A ja tam widzę cień szansy na arcydzieło. Jeśli tylko zrezygnuje z "nolanizmów"... a'la głupia końcówka pozbawiona realizmu, natłok kichy, patetyczne dialogi i psucie genialnego pomysłu w najgorszy możliwy sposób vide Bane i Joker.

Odpowiedz
(22-07-2014, 00:30)Capt. Nascimento napisał(a): Btw na moim kompie wciąż leży jego debiut - "Following". Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie czy warto oglądać?
Warto jak najbardziej. Widziałem co prawda bardzo dawno, ale to chyba nadal solidny "studencki" debiut z wszelkimi wadami i zaletami niezależności. Były też jakieś twisty i nie wiem jak te zniosą próbę czasu, ale nie zdziwiłbym się, gdyby fabularnie był to nadal jeden z lepszych filmów Nolana. Tak, czy inaczej warto chyba spróbować, szczególnie, że to trwa to jakieś półtorej godziny.


Odpowiedz
(22-07-2014, 00:30)Capt. Nascimento napisał(a): Btw na moim kompie wciąż leży jego debiut - "Following". Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie czy warto oglądać?

Lepsze od Memento. Gdyby Nolan miał wtedy budżet w milionach a nie tysiącach, dzięki czemu skompletowałby lepszą obsadę a całość nie wyglądałaby na nakręconą słabą kamerą na podwórku, to mógłby być najlepszy film Nolana.

Odpowiedz
Dla mnie to drugi najlepszy film Nolana, ale nie widziałem Bezsenności.

Odpowiedz
Bezsenność to najsłabszy film Nolana, który wciąż pozostaje bardzo dobrym filmem Uśmiech Following jest trochę lepsze, a cała reszta jego filmow jest rewelacyjna. I mam przeczucie, że takie też będzie Interstellar. Go way, Nolan! Uśmiech
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Najsłabszy film Nolana to TDKR. Bezsenność jest przynajmniej krótsza od tego nudnego, pozbawionego scen akcji, ciekawych dialogów i logiki behemota za 250 milionów dolarów Uśmiech
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
(22-07-2014, 14:54)Snappik napisał(a): Najsłabszy film Nolana to TDKR. Bezsenność jest przynajmniej krótsza od tego nudnego, pozbawionego scen akcji, ciekawych dialogów i logiki behemota za 250 milionów dolarów Uśmiech

no nie wiem nie wiem, a co z TDK Oczko

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Pozostaje świetny Uśmiech
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
(22-07-2014, 14:54)Snappik napisał(a): TDKR (...) pozbawionego scen akcji (...)



Jeśli w TDKR nie ma akcji to co ja oglądałem?

Odpowiedz
jakieś gówno Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Wymień jedną scenę akcji z TDKR Uśmiech
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
No rozumiem, można krytykować TDKR, ale jak można nie widzieć tam chociaż jednej sceny akcji?

Odpowiedz
Sceny akcji owszem, są. Ich poziom jednak to materiał na zupełnie inną dyskusję, pełną krwi, potu i łez.

Odpowiedz
Można nie lubić, ba hejtować TDKR, ale przy tym hejtowaniu też należy zachować jakieś granice zdrowego rozsądku.

A co do wspomnianego "Following" to dla mnie to niezwykle inspirujący film. Pokazuje, że to co się liczy to przede wszystkim dobry pomysł i wtedy nie trzeba nawet wielkiego budżetu.
Może to trochę idealistyczne i zbyt wymarzone pojęcie, ale mogę w swoim imieniu mówić "Following is my Inspiration", czy też lepiej "Christopher Nolan Is My Inspiration". Ba kiedyś nawet walnąłem takie posta właśnie odnośnie Following na Facebooka, ale za dużo lajków nie wiedzieć czemu nie otrzymałem. Smutny
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Swięte słowa, Following to bardzo inspirujące dzieło. Wiecie kto mógłby czerpać z niego inspirację? Na przykład ten cały Christopher Nolan, może ktoś powinien mu puścić ten film.
A w ogóle to:
1. Prestiż
2. Following
3. Memento
4. Bezsenność
5. Staram się udawać, że nic więcej nie powstało.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości