16-11-2014, 20:40
|
Interstellar (2014)
|
|
Fajne, ale trzeba było przynajmniej porządnie przekonwertować ten Baywatch, a nie tak na od****ol się.
OH C'MON! Wykadrować tak, żeby zachować proporcje... Swoje filmy też tak będziesz montował jak to?
16-11-2014, 20:50
Nie mam zielonego pojęcia, o jakich proporcjach mówisz. Mozesz mnie oswiecic? Gdybym zmniejszył obraz, byłby czarne pasy po bokach, zmieniłem lekko kadr, zeby nie ucinalo twarzy Pameli na poczatku, ale generalnie nie bylo wielkiego pola do popisu.
Moje filmy montuje z obrazów, które sam nagralem, więc nie widze zwiazku.
16-11-2014, 20:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-11-2014, 20:58 przez Gal Anonim.) Cytat:Nie mam zielonego pojęcia, o jakich proporcjach mówisz. Gdybym zmniejszył obraz, byłby czarne pasy po bokach, Sweet Jesus... Jak chcesz złożyć filmik wykorzystując materiały o różnych AR, żeby to z miejsca nie waliło po oczach, to bierzesz takie 4:3 i nie zmniejszasz go, nie ściskasz jak tutaj, tylko "przykrywasz" tymi czarnymi pasami, które masz w całym filmiku górę i dół kadru, ewentualnie przesuwając go tak, żeby było widać to co najważniejsze. Nie mówię, że w tego rodzaju filmiku to jest istotne, bo w sumie nie jest (ale lepiej by wygladało - choć może trzeba by użyć innego ujęcia jak nie chcesz żeby z Pameli została sama twarz), ale już fakt, że ktoś kto się bierze za kręcenie własnych filmów nie wie o co mi chodzi jakoś mnie przyprawia o opad szczęki. 16-11-2014, 21:02
LOL, Gieferg. Nie, nie wyglądaloby lepiej. Myslalem, ze masz jakiś poważny zarzut, a ty o tym.
W ogole by nie walilo po oczach bez pasów. I jest przesuniete tak, by bylo widac to, co najwazniejsze.Cytat:ale już fakt, że ktoś kto się bierze za kręcenie własnych filmów nie wie o co mi chodzi jakoś mnie przyprawia o opad szczęki.Ach, tu cie boli. Pilnuj po prostu, zeby w twoich filmach nie bylo tych problemów, a wraz z moimi rozwijał będę się ja. Wrzucam jeszcze raz moj powazny prawdziwy zwiastun "Interstellar" (dla Lolrensa!) z okropnym kadrowaniem ![]() 16-11-2014, 21:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-11-2014, 21:11 przez Gal Anonim.)
Chcę Davida Hasselhoffa w każdym filmie Nolana! Powinien zastąpić Caine'a jako etatowego dziadka od głębokich, filozoficznych kwestii.
17-11-2014, 14:52
chyba oficjalnie można stwierdzić, że na tym forum nic gorszego nie może się przytrafić filmowi, niż broniący go mefisto
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
17-11-2014, 15:06
Ja wlasnie dalej nie wiem czy Mefisto bardziej jechał po tym filmie, czy go w końcu bronił.
Ambiwalentne, jak filmy Nolana!
17-11-2014, 15:29
Nie bronię filmu - nie odczuwam takiej potrzeby. Chciałem się tylko dowiedzieć, co takiego chujowego jest w nolanowskich planetach. Żeby to osiągnąć potrzeba było wyjść na durnia, miliona bluzgów, 500 postów i jednego, co strzelił focha. Forum KMF.
(16-11-2014, 20:22)Mierzwiak napisał(a): Nie mówiąc już o tym, że bronienie filmu sci-fi ze sporą ilością CGI jednak, z CGI falami, CGI zamarzniętymi chmurami i CGI finałem tym, że w nim przecież nie mogą być ciekawsze planety jak np. w Star Wars, bo tam było CGI, a Interstellar to przecież "science", "realizm" i w ogóle film dokumentalny jest zwyczajnie poronione. Gwoli ścisłości: Star Wars to tak diametralnie inna bajka, że dawać z niej planety, jako dobre przykłady jest poronione. Poza tym ilość CGI przekracza w nowych SW wszelkie normy i jebie plastikiem często i gęsto, stąd odniesienie do tego.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 17-11-2014, 17:40
Ta rozmowa przypomina mi pokazywanie mojej dziewczynie przykładowych wykończeń mieszkania.
Pokazuję zdjęcie, na którym jest np. zajebiście odpicowany salon. Fajne meble, kolorystyka, podłogi, ogólna koncepcja, żeby np. było w tym stylu a nie w innym. W odpowiedzi słyszę, że się nie podoba. Pytam więc, a co się nie podoba. Obrazki na ścianie się nie podobają. Jakie kurwa obrazki? A, te.... nie chodzi o obrazki... w ogóle po co... heh... ale poza obrazkami fajne? No fajne. Pokazuję kuchnie, że taki układ, że wyspa jest, albo nie ma, że szafki z gładkim frontem, że kolorystyka jasna, ale nie że wszystko białe. Fajna kuchnia? Nie. Dlaczego? Nie ma piekarnika. Jakiego kurwa pie... no dobra to wyobraź sobie, że taka kuchnia tylko z piekarnikiem, fajna? No fajna. Ja wcześniej opierając się na trailerach pokazywałem, jak może wyglądać lodowa planeta na przykładzie lodowej planety Nolana i lodowej planety w kronikach Riddicka. U Nolana lodowa planeta wygląda jak każde jedne góry w zimie, w kronikach Riddicka na lodowej planecie są niespotykane na ziemi lodowe labirynty. Dla mnie jest w miarę oczywiste, że na drugim końcu kosmosu, nawet lodowa planeta nie będzie wyglądała jak pierwsze góry z brzegu. Inna masa, inna orbita, inna gwiazda, inne ciśnienie, inny skład atmosfery i pierdyliard innych czynników, które nawet przy tym samym ogólnym poziomie "zamieszkiwalności" będą powodowały, że na tych dwóch planetach lód będzie tworzył inne formy. Kolejny przykład, w star warsach sprawę załatwiało dowalenie drugiego satelity i było git. W pitch black przy całych ograniczeniach budżetowych jakie mieli, ktoś fajnie wykombinował, że przecież na innej planecie, która krąży wokół innej gwiazdy, światło będzie miało inny kolor. Bum! Parę dolarów i widoki, których na ziemi nie uświadczysz. Nolan miał praktycznie nieograniczony budżet, za to widać ograniczone miał co innego. W drugim avatarze Cameron ma niby pokazać podwodne krajobrazy na pandorze i zapewne można się spodziewać czegoś w stylu rafy koralowej do kwadratu. Może fajnie, może nie fajnie, ale na pewno będzie to jakieś. Nolan zacząłby od przechwałek, że filmują pod wodą kamerami metr na metr, 2 tony wagi, kwadrylion pikseli, a potem okazałoby się, że podwodny świat wygląda jak Bałtyk, i widoczność na metr bo woda mętna, wiadomo, realizm
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
17-11-2014, 18:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-11-2014, 18:26 przez Negatywny.) (17-11-2014, 17:40)Mefisto napisał(a): Gwoli ścisłości: Star Wars to tak diametralnie inna bajka, że dawać z niej planety, jako dobre przykłady jest poronione.Nie porównujemy konwencji, ilość CGI i plastiku zawartego w filmie, tylko design planet jako taki. Żadna planeta pokazana w Star Wars (pomijając Coruscant, na której nie ostał się nawet centymetr gołej ziemi), zwłaszcza nowych, gdzie jednak Lucas miał większe możliwości, w żaden sposób nie odstaje od tego, czego spodziewałbym się po filmie sci-fi, czy to "realistycznym", czy przygodowo-fantasy w stylu Star Wars. To bez znaczenia, bo akurat projekty planet są dość uniwersalne i sam zaproponowałem pomysł odjechany bardziej, niż to co było w SW czy Avatarze. Negatywny dobrze pisze, Pitch Black miało malutki budżet, a wystarczyło załatwić sprawę odpowiednim krajobrazem i korekcją barwną. Ale po co, według Nolana planeta krążąca wokół czarnej dziury (w ogóle to od kiedy czarne dziury emitują światło? to jakaś nowa teoria o której jeszcze nie słyszałem?) jest oświetlona tak samo, jak Ziemia, ma takie samo niebo i takie same chmury, i to do tego stopnia, że bardziej oczywiste już być nie mogło, że w niektórych ujęciach ilość użytych efektów wynosiła dokładnie zero (no, pomijając np. cyfrowe rozciągnięcie wody po horyzont). Coś dla śmiechu: Lolan i kwestia dźwięku w filmie http://www.slashfilm.com/christopher-nolan-interstellar-sound-problems/ 17-11-2014, 18:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-11-2014, 18:54 przez Mierzwiak.)
W ciagu ostatnich siedmiu dni widzialem Contact dwa razy, raz przed wypocinami Nolana, a drugi raz przed chwila i powiem tylko tyle, ze Zemeckis przy Nolanie to master. Motyw Wyjsciowy IS jest niedbale rozpisany i miejscami debilny, malo co trzyma sie tutaj kupy, a kazda, z zalozenia dobra scena jest zarznieta naprawde topornymi dialogami i tylko MM i ta mloda aktorka ratuja emocjonalna warstwe tego filmu - kobieta kot i MyCocaine do odstrzelenia. MM, damn, ten koles rozpierdala galaktyke, co za talent. Planety rzeczywiscie moga wydawac sie nudne, ale nowa arktyka bardzo mi sie podobala, waterworld pomine raczej milczeniem. Motyw milosci i wymiarow nawet spoko, ale znow, za belkotliwe to wszystko, Nolanowie na sile chca udziwniac (chociaz uscisk dloni fajowy), a caly cyrk z regalami...hmm
![]() Wkurzyl mnie Nolan olewactwem emocjonalnym i brakiem szerszego backgroundu ziemskiego - tutaj to taki banal, ze lapalem sie za glowe kilka razy. Technicznie super, ale nudno (co chwile to samo ujecie ze skrzydla wahadlowca) Anyhow, reszte slabostek juz tutaj wypisano (choc nie ze wszystkim sie zgadzam) slabe to. 4/10 Zamiast tracic kase na kolejne seanse IS kupcie lepiej Contact na blureju, bo sens, dbalosc o szczegoly, reakcja narodow, wizja i emocje jakich u Nolana nie ma. Foster bedaca swiadkiem narodziny galaktyki i mowiaca ze lzami w oczach, ze wybrali zla osobe, bo tu potrzebny bylby poeta - fuck, niby banal, ale...no wlasnie, fuck! Contact 9/10
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
17-11-2014, 19:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-11-2014, 19:20 przez Bucho.) Cytat:Coś dla śmiechu: Lolan i kwestia dźwięku w filmie http://www.slashfilm.com/christopher-nol...-problems/ Zjebaliśmy to celowo. Christopher Nolan Pewnie z obrazem w TDK i scenami walk w TDKR było to samo. 17-11-2014, 19:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-11-2014, 19:45 przez Gieferg.)
A co ma powiedzieć, że połowę budżetu pochłonęły obliczenia czarnej dziury, i nie starczyło już na fajne CGI, dźwięk i poprawienie scenariusza?
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
18-11-2014, 12:46 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
W ogole by nie walilo po oczach bez pasów. I
Ambiwalentne, jak filmy Nolana!
![[Obrazek: tumblr_ncvojeb_LVz1qheh20o1_1280.jpg]](http://s30.postimg.org/n4gz0hjv5/tumblr_ncvojeb_LVz1qheh20o1_1280.jpg)





