Interstellar (2014)
(24-01-2015, 19:50)Lawrence napisał(a): Ja cały czas o tym myślę.
Przerażające Uśmiech


Odpowiedz
omg najbardziej wizjonerskie LEGO ever, bo Nolan!!!1

[Obrazek: ZZ6EF46848.jpg]

Odpowiedz
Ha ha, zabawny hejtrolling. A np. taki duży model Endurance'a z LEGO byłby ciekawy.

[Obrazek: 1416519461m_SPLASH.jpg]

[Obrazek: 14482924917_d079cb767a_z.jpg]
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Meh Oczko
[Obrazek: helicarrier1.jpg]
Chyba trzeba w końcu zacząć zarabiać to 10k...
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Lawrence, na serio chciałbyś mieć takie Lego? Ani się tym nie pobawisz, ani nawet fajnie nie wygląda. Nie to co Helicarrier Duży uśmiech

Odpowiedz
(01-02-2015, 14:01)Huntersky napisał(a): Meh Oczko
[Obrazek: helicarrier1.jpg]
Chyba trzeba w końcu zacząć zarabiać to 10k...

Mnie się podoba ;-)
Nina, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Dec 2013.

Odpowiedz
Ale co Wy tutaj za porównanie robicie? To tak samo jakbym miał do wyboru duży i mały zestaw. Tym statkiem z "Avengersów" bym nie pogardził, ale od razu bym go zburzył i użył tych klocków to zbudowania czegoś własnego. Plus ciężej byłoby mi się nim bawić w scenę dokowania Oczko

[Obrazek: 1665149-o_196arsnuqc701lhv1d3u1m6q6ie7-full.png]

Tak jak pisałem, taki model Endurance'a jest dla mnie za mały. Ale np. takie już większy do którego spokojnie by się mieściły ludziki to by mi się podobał i to bym bardzo chciał.
W sumie nawet sam mógłbym coś takiego zbudować, ale wtedy musiałbym zburzyć mój stojący od paru lat Hogwart Uśmiech
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Pokaż fotkę Hogwartu Duży uśmiech

Odpowiedz
Fotka, plus drobny pokaz Oczko

[Obrazek: KFMR7Bv.jpg]





Nie mogę tego teraz zburzyć i to nawet dla zbudowania Endurance'a.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Artykuł o tym jak powstawała jedna z najlepszych i najbardziej trzymających w napięciu scen z 2014 roku. A dokładniej słynna scena dokowania:

How They Made the Emergency Docking Scene in 'Interstellar'

[Obrazek: Urk9q5hrPEo.jpg]
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Lawrence, na tej focie zamku widze takze zwiniety dywan...ty islamski terrorysto na zlecenie, ty Oczko
(24-01-2015, 22:04)Mierzwiak napisał(a):
(24-01-2015, 19:50)Lawrence napisał(a): Ja cały czas o tym myślę.
Przerażające Uśmiech


Najabardziej przeraza fakt, ze na focie mamy poslad Lawrence'a Uśmiech


zart, Lawrence, zart. x
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
przepraszam za głupie pytanie ale dlaczego Cooper przeżył wycieczkę do czarnej dziury?

Odpowiedz
Bo moc czarnej dziury nie może się równać z mocą miłości. Uśmiech

Lawrence napisał(a):Artykuł o tym jak powstawała jedna z MOIM ZDANIEM najlepszych i najbardziej trzymających w napięciu scen z 2014 roku.

Poprawiłem. Uśmiech

Odpowiedz
tak więc czy ten film można chociażby w najmniejszym przybliżeniu traktować poważnie?

Odpowiedz
Nie można. Wszystkie filmy science-fiction (i wszelkie inne), w których pojawiają się nierealne akcje możliwe jedynie w wyobraźni i w kinie są niepoważne i nie należy ich oglądać.

Odpowiedz
Bloonus napisał(a):tak więc czy ten film można chociażby w najmniejszym przybliżeniu traktować poważnie?

W tym filmie Cooper sprowadza samego siebie do miejsca w którym właśnie się znajduje, w potrójnej pętli czasu, z pięciowymiarowego teseraktu umieszczonego za szafą, zza której kwantyfikując miłość przesyła równanie ratujące ludzkość.

Akurat to czy Cooper powinien przeżyć w czarnej dziurze czy nie, powinno być najmniejszym zmartwieniem. Język

Odpowiedz
(05-02-2015, 00:11)patyczak napisał(a): Nie można. Wszystkie filmy science-fiction (i wszelkie inne), w których pojawiają się nierealne akcje możliwe jedynie w wyobraźni i w kinie są niepoważne i nie należy ich oglądać.

Zbyt duże uproszczenie. Film Hobbit w którym można znaleźć elfy - swoją drogą to przecież wysocy ludzie z dużymi uszami i tytułowe hobbity - kurduple w w porównaniu z elfami, z zaawansowanym platfusem, to staromodna baśń charakterów. Opowiadająca do czego może doprowadzić zbytnie przywiązanie do bogactwa i władzy.
Tak więc to co wydaje się filmem fantasy - czyli domniemanym produktem wyobraźn i- tak naprawdę jest głęboko osadzone w realnym świecie, tymczasem science fiction - które powinno być prognozą rozwoju technoligiczno-naukowego - jest w przypadku Interstellar sprzeczne z ustaleniami nauki, de facto jest produktem wyobraźni. Kwestia jednak czy warto oglądać Interstellar to odrębna sprawa. Na pewno nie warto dla każdego, kto dba o czystość gatunku, bo nazywanie Interstellar filmem sf to nieporozumienie. Film Nollana ma inne pozytywy, bo moim zdaniem ma. Jest głęboko religijnym filmem z przesłaniem humanistycznym. Mam na myśli właściwe - skoncentrowane na człowieku- znaczenie słowa humanistyczny.
(05-02-2015, 00:43)Capt. Nascimento napisał(a):
Bloonus napisał(a):tak więc czy ten film można chociażby w najmniejszym przybliżeniu traktować poważnie?

W tym filmie Cooper sprowadza samego siebie do miejsca w którym właśnie się znajduje, w potrójnej pętli czasu, z pięciowymiarowego teseraktu umieszczonego za szafą, zza której kwantyfikując miłość przesyła równanie ratujące ludzkość.

Akurat to czy Cooper powinien przeżyć w czarnej dziurze czy nie, powinno być najmniejszym zmartwieniem. Język

Jak napisałem, jest to film głęboko religijny(?) Tylko istota z poza naszego wszechświata jest w stanie postrzegać czas jako kolejny wymiar i być w stanie ingerować w niego. Absurd pojawia się w momencie zbliżania się do CD. Na tym film powinien się zakończyć jeśli reżyser chce by traktować go poważnie.

Odpowiedz
Ale science-fiction nie polega na 100 procentowym trzymaniu się faktów - można je naginać, zmieniać, modyfikować, niektóre olać; ważne żeby pozostały kluczową częścią fabuły. I Interstellar nie trzyma się kurczowo prawdy naukowej, ale jednak główny motyw jest tak mocno oparty na teorii naukowej, że nie wiem jak można twierdzić, że film Nolana nie jest SF.

Odpowiedz
(05-02-2015, 07:52)patyczak napisał(a): Ale science-fiction nie polega na 100 procentowym trzymaniu się faktów - można je naginać, zmieniać, modyfikować, niektóre olać

Nie można ot tak sobie olać. A jeśli już się olało to trzeba uzasadnić dlaczego się olało. Interstellar nie wyjaśnia dlaczego olał mechanikę czarnych dziur. Dlatego to nie jest żadne science fiction.

(05-02-2015, 07:52)patyczak napisał(a): ; ważne żeby pozostały kluczową częścią fabuły. I Interstellar nie trzyma się kurczowo prawdy naukowej, ale jednak główny motyw jest tak mocno oparty na teorii naukowej, że nie wiem jak można twierdzić, że film Nolana nie jest SF.

Zwyczajnie. Tyle samo INT ma wspólnego z SF co filmy o latających dywanach i zaczarowanych lampach. To już bardziej pasuje speculative fiction .

Odpowiedz
(05-02-2015, 22:26)bloonus napisał(a): Dlatego to nie jest żadne science fiction.

Tyle, że właśnie nazwa tego gatunku składa się z dwóch słów sciene i fiction.

Zresztą na tej zasadzie to 3/4 filmów science fiction musiałoby odpaść z klasyfikacji science fiction. O czym zresztą już tutaj próbowaliśmy dyskutować.

P.S. @Bucho, wiem że to żarty i uśmiechnąłem się Oczko
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości