Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Jakby co to nie ja to pisałem, ale się w 100% zgadzam:
http://www.cinemablend.com/new/Interstellar-Got-Robbed-Why-It-Deserved-Way-More-Oscar-Nominations-69184.html
Artykuł sprzed Oscarów, a więc biedak jeszcze miał nadzieję, że Zimmer dostanie zasłużoną statuetkę.
27-02-2015, 23:00
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
20-03-2015, 11:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-03-2015, 11:41 przez Predator895.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Hajp opadł, więc można się wypowiedzieć. Film okazał się lepszy niż myślałem, bo założenia były takie, że będzie gówno. Dizajn planet i roboty - te motywy wygrywają. Poza tym fantastyczne uczucie patrzeć
Bardzo podobało mi się użycie ciszy w kosmosie. Holly powinno częściej z tego korzystać - efekt jest porażający. Fajnie, że film miał jednak jakiś klimat i że dobrze go wspominam (mimo beznadziejnego trzeciego aktu).
Nie wiem, co jeszcze napisać. Źle nie było, momentami było wręcz super. 6-7/10
21-03-2015, 01:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-03-2015, 01:29 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
6-7 dla filmu PG-13-Nolana? Od Mentala?
21-03-2015, 11:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-03-2015, 11:34 przez Juby.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,357
Liczba wątków: 9
Poczekajmy parę tygodni/miesięcy, może się coś zmieni
21-03-2015, 11:13
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Ja już tego filmu nigdy nie obejrzę, żeby coś zmienić. 6/10 - ostatecznie.
21-03-2015, 13:57
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Tak jak myślałem, a ile było hejtowania swego czasu, przed premierą i kiedy film był w kinach. Teraz tutaj pewnie więcej osób będzie zasysać i ku zaskoczeniu stwierdzi, że to dobry film. Niby się mówi: "Lepiej późno niż wcale", ale nie w tym wypadku. Gdyż jednak ten film był stworzony, aby go oglądać na dużym ekranie, a na samą myśl o odtwarzaniu go na laptopach, czy innych go tak odtwarzających w jakiejś słabej jakości, mnie zasmuca i trochę mi żal tych osób.
IMAX jednak rozpieszcza, czy lepiej powiedzieć rozpuszcza.
Aha, jakby ktoś dalej jakiś cudem nie rozumiał fabuły:
22-03-2015, 03:53
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(22-03-2015, 03:53)Lawrence napisał(a): IMAX jednak rozpieszcza, czy lepiej powiedzieć rozpuszcza.
Pisałem już, że sceny 35 mm miały po przefiltrwaniu ich ma IMAXową modłę najgorszą jakość, jaką kiedykolwiek widziałem w kinach. Screeny z Blu-ray prezentują się o niebo lepiej, więc jeśli ktoś chce obejrzeć to w domu, to Blu-ray lub ripy minimum 720p będą lepszym rozwiązaniem niż przepłacony bilet oferujący wizualną srakę i ból uszu. Tyle.
22-03-2015, 08:06
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Dobry film? Bynajmniej. Nolan próbuje połączyć familijny dramat z mocno naukową fantastyką, ale każdy z tych elementów nie działa u niego nawet oddzielnie, a co dopiero łącznie. Wątek familijny to typowa hollywoodzka sztampa wyjęta z przeciętnej superprodukcji. Rodzinka jest tak papierowa, że jej losy w ogóle nie angażują. Część fantastyczną z kolei morduje pseudonaukowy bełkot i chodzące klisze w postaci członków załogi. Dialogi, poza bełkotem, wypełnia również łopatologia - bohaterowie nie rozmawiają, oni tłumaczą widowni co się dzieje. Nolan kompletnie olał naturalność dialogów, a co więcej, wycinając etap przygotowań do odlotu (skądinąd fajny pomysł), doprowadził do durnej sytuacji, w której bohaterowie dopiero w trakcie lotu wyjaśniają sobie kluczowe założenia podróży (srsly?).
W ogóle odnoszę wrażenie, że takich fabularnych dziur, skrótów i uproszczeń jest tutaj bez liku - nie wiem czy military widział już Interstellar, ale na pewno będzie miał niezłą pożywkę.
Emocji nie ma praktycznie wcale, napięcie w końcowych partiach jest sztucznie budowane za pomocą montażu i naciąganych pomysłów jak podpalenie pola kukurydzy (dzięki temu Jessica Chastain musi główkować kiedy wszystko w okół płonie!).
Koniec końców broni się tylko warstwa techniczna. 5/10 max.
22-03-2015, 16:56
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
(22-03-2015, 16:56)Jakuzzi napisał(a): W ogóle odnoszę wrażenie, że takich fabularnych dziur, skrótów i uproszczeń jest tutaj bez liku - nie wiem czy military widział już Interstellar, ale na pewno będzie miał niezłą pożywkę.
O dobrze, że przywołałeś military'ego i jego pożywkę:
(21-12-2014, 22:35)military napisał(a): No i co mogę powiedzieć, hm? Kurewsko porządne, dobre, zajebiste wręcz kino. 2001 z emocjami albo Armageddon z sensem. Ok, jest parę czerstwych dialogów, niezbyt trafionych pomysłów itp., a film jest trochę zbyt ckliwy, ale jak to wciąga, jakie to wywołuje emocje, jaką moc mają tu niektóre sceny! Dolan tym razem dostarczył, choć po pierwszych 10 minutach miałem ochotę wychodzić z kina. A końcówka? No mnie się podoba - od tego jest s-f, żeby popuszczać wodze wyobraźni.
Plusy:
- MUZYKA
- wygląd
- emocje
- klimat odkrywania nowych światów
- nikt nie zamyka całej policji w kanałach
Minusy:
- bez znaczenia, bo bawiłem się rewelacyjnie
9+/10, choć nie wiem, czy nie spadnie po drugim seansie.
22-03-2015, 17:09
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Dialogi, poza bełkotem, wypełnia również łopatologia - bohaterowie nie rozmawiają, oni tłumaczą widowni co się dzieje.
Ale to jest typowy Nolan. to samo było w "Incepcji" przecież.
22-03-2015, 17:28
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
(22-03-2015, 17:09)Lawrence napisał(a): O dobrze, że przywołałeś military'ego i jego pożywkę:
(21-12-2014, 22:35)military napisał(a): 2001 z emocjami albo Armageddon z sensem.
Nie ogarniam.
(22-03-2015, 17:28)Mental napisał(a): Ale to jest typowy Nolan. to samo było w "Incepcji" przecież.
Wiem. Ale Incepcja to pikuś w porównaniu z Interstellarem. Tam przynajmniej Nolan wymyślił Ariadnę, więc tłumaczenie widowni poprzez tą postać założeń świata przedstawionego miało jakiś sens. W Interstellarze jeden kosmonauta tłumaczy drugiemu podstawy astrofizyki.
Pomijam już fakt, że Incepcja - przy wszystkich podobieństwach do Interstellara - dostarczała o wiele więcej emocji i rozrywki.
22-03-2015, 17:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-03-2015, 18:00 przez Jakuzzi.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,446
Liczba wątków: 67
vidmo Mierzwiaka i strony 19
22-03-2015, 19:03
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Piąteczka Jakuzzi, podoba mi się zwłaszcza to zdanie o emocjach sztucznie budowanych w finale przez montaż. To jest typowa zagrywka wzięta wprost z horrorów z twistami czy nawet trailerów filmowych, gdzie wykalkulowane użycie muzyki w połączeniu z precyzyjnie dobranymi i zmontowanymi ujęciami ma przyprawić widza o szybsze bicie serca. Ja już dawno się uodporniłem.
22-03-2015, 19:04
Nowy
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 2
Ja z tym filmem mam bardzo nietypowo.
Wychodząc z kina kilka miesięcy temu w 100% zgadzałem się z tym co obecnie przekazuje Jakkuzi. Wówczas z trudem przezwyciężyłem chęć wyjścia z kina. Bełkot był bełkotem, sztampa sztampą, brak napięcia brakiem napięcia a naukowcy ciulatymi lamusami.
Powtórka w domowym zaciszu mnie pozamiatała. W zasadzie tylko jedna scena tłumaczenia pilotowi planet przez panią dr przed pierwszą hibernacją pozostał bez sensu. Reszta całkiem się już klei. Wady w ekspozycji owszem są, część załogi stanowi armatnie mięso, co akurat jest częstym filmowym przypadkiem. Jakoś w "the thing" nikomu nie przeszkadzało że część facetów było wyłącznie papką dla kosmity, za dużo lostów się naoglądaliśta  . Choć może właśnie w tym problem, że sporo treści nawet jak na 2,5 h, sporo skrótów powoduje chaos. Może jako serial, tudzież dylogia "interstellar" byłby bardziej przyswajalny.
22-03-2015, 22:10
.
Liczba postów: 27,875
Liczba wątków: 62
Powtórzyłem sobie w domku, bo w kinie byłem pijany i nie za bardzo pamiętałem co się działo  Wiele nie straciłem, ocena zostaje taka sama, czyli 6/10. Teraz bardziej doceniłem stronę wizualną, efekty specjalne klasa i zasłużony Oscar, zdjęcia jako takie też dobre, ale bez startu do kilku innych filmów z zeszłego roku. Ogólnie Nolan to świetny reżyser jeśli chodzi o techniczne wykonanie filmu: zdjęcia, efekty, muzyka, montaż, scenografia - to wszystko na plus, ale gdy dochodzimy do dialogów, prowadzenia aktorów, zbudowania atmosfery danej sceny (i nadania tonu całemu filmowi), wyboru w którą stronę chcemy poprowadzić fabułę - tutaj już jest mizernie. Nic dziwnego, że od 2002 gość kręci tylko filmy, w których może pokazać swoje techniczne umiejętności i przysłonić niedostatki w innych obszarach, obecnie Nolan jest za cienki w uszach, żeby nakręcić jakiś "zwykły" dramat, thriller, kryminał.
25-03-2015, 10:17
Red Crow
Liczba postów: 12,704
Liczba wątków: 50
Też ze dwa dni temu puściłem rodzicom (nie byli zachwyceni raczej), i tak z nimi oglądałem z doskoku. Filmik jest okej i tyle. Bezpieczne 5/10. Nie drażni swoimi głupotami i uproszczeniami tak bardzo, jak TDKR chociażby, dostarcza jakichś tam emocji, ma parę fajnych scen. Jasne, że to zarżnięty potencjał i pozbawiony większej inwencji (jak na tego typu tematykę) typowy film Nolana, no ale hejtować go nie mam zamiaru. Oglądać ponownie rownież.
25-03-2015, 10:32
Nowy
Liczba postów: 413
Liczba wątków: 2
(25-03-2015, 10:17)simek napisał(a): Powtórzyłem sobie w domku, bo w kinie byłem pijany i nie za bardzo pamiętałem co się działo Wiele nie straciłem, ocena zostaje taka sama, czyli 6/10. Teraz bardziej doceniłem stronę wizualną, efekty specjalne klasa i zasłużony Oscar, zdjęcia jako takie też dobre, ale bez startu do kilku innych filmów z zeszłego roku. Ogólnie Nolan to świetny reżyser jeśli chodzi o techniczne wykonanie filmu: zdjęcia, efekty, muzyka, montaż, scenografia - to wszystko na plus, ale gdy dochodzimy do dialogów, prowadzenia aktorów, zbudowania atmosfery danej sceny (i nadania tonu całemu filmowi), wyboru w którą stronę chcemy poprowadzić fabułę - tutaj już jest mizernie. Nic dziwnego, że od 2002 gość kręci tylko filmy, w których może pokazać swoje techniczne umiejętności i przysłonić niedostatki w innych obszarach, obecnie Nolan jest za cienki w uszach, żeby nakręcić jakiś "zwykły" dramat, thriller, kryminał.
zgadzam się do większości, no ale jak można napisać, że nolan źle prowadzi aktorów (!!?) albo nie potrafi zbudować atmosfery.
25-03-2015, 11:23
.
Liczba postów: 27,875
Liczba wątków: 62
Może słowo "mizerny" co do aktorstwa to przesada, ale dobrze też nie jest, zwłaszcza, że do swoich filmów wybiera gwiazdy z Oscarami, lub nominacjami na koncie - od nich można oczekiwać genialnych ról. Zobacz jakimi wykonawcami dysponował w ostatnich latach: Bale, Hardy, Chastain, Caine, McConaughey, Hathaway, DiCaprio, Jackman, Johansson, Gordon-Levitt, Oldman, Cotillard - jedyne co można o ich występach powiedzieć, to, że były ok, jedne trochę lepsze, drugie gorsze, generalnie wstydu nie ma. Wyjątek to oczywiście Ledger, a poza nim nikt u Nolana nie zdobył nominacji, nie był wymieniany nawet w gronie kandydatów.
Budowanie atmosfery: jakaś atmosfera jest, ale według mnie budowana zbyt prostymi środkami. Poza tym nawet jeśli mu się udaje, to natychmiast pojawia się jakaś postać z debilnym, deklaratywnym dialogiem i cała atmosfera się ulatnia.
25-03-2015, 11:51
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-03-2015, 12:00 przez simek.)
|