Interstellar (2014)
To nie zarzut do Nolana, po prostu aktualny scenariusz jest wystarczająco wyważony jeśli chodzi o powagę i humor. Postawił bym go bardziej na jednej półce ze "Star Warsami" i "Parkiem Jurajski", niż z "Incepcją" "Trylogią Batmana" "Memento" itp. To lekkie i przyjemne kino, ale to nie znaczy, że jest złe, zwłaszcza że ta otoczka naukowa i powaga wypada o wiele lepiej niż w Prometeuszu. Głównie chodzi mi o to, że Nolan może zbyt poważnie to potraktować i zabić klimat, który według mnie pasuje przy tej produkcji.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
a moim zdaniem ten scenariusz to jednak ślepa uliczka. Można by go przerobić na nowy epizod star treka, ale w takiej formie w jakiej jest to jest boleśnie wtórne, takie kino się kręciło dekadę temu dla 15 latków. Ani tu nic nowego, żeby zostawić tak jak jest, ani wprowadzenie Nolanowskiego/Prometeuszowskiego kija w dupę też tu nic nie pomorze. A postacie to są w tym filmie jadnak suche zupełnie i dobrzy aktorzy może dodadzą im trochę wiarygodności, ale jednak to są rzeczy które widzieliśmy zbyt wiele razy i nic w tym nie ma ciekawego jak dla mnie. A w głównej roli można obsadzić i Bruca Willisa i Willa Smitha i obej pociągną temat grając samych siebie. Tak samo postać kobieca. A roboty, które się niczym od ludzi nie rożnią poza tym, że dłużej im baterie działają to też nie jest coś co na kimkolwiek zrobi wrażenie. Zwłaszcza, że te 3cio planowe robocie postacie robią w tym scenariuszu więcej niż główny bohater, który tylko na samym końcu ma okazję podjąć jedną sztampowo heroiczną decyzję. Stawiam flaszkę temu kto mi powie czym ten film się różni od zagubionych w kosmosie, poza prawdopodobnie współczesno-buro techniczno-sterylną nolanowską otoczką?

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
O tak czytam i wnioskuję, że widzieliście gotowy film. Zazdroszczę Wam, ale jestem cierpliwy i spokojnie sobie ten rok poczekam.

Plus trochę więcej spoilerowania tego co piszecie było mile widziane. Zombie001 robi to bardzo ładnie, Negatywny jednak musi jeszcze pewne zaległości nadrobić.

Dziękuję uprzejmie za uwagę.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Takie spekulowanie na podstawie jakiejś wczesnej wersji scenariusza jest po prostu śmieszne. Owszem można krytykować ten scenariusz, ale Negatywny przeprowadził już całą analizę filmu.

Odpowiedz
Powiem jeszcze na obronę interstellar, że przeczytałem sobie taki sam draft scenariusza matrixa i to dopiero jest masakra. Gdybym czytał scenariusz tego filmu nie oglądając go wcześniej 10 razy to pewnie bym powiedział: a co to za gówno? Uśmiech Z punktu widzenia scenariusza to jest jakaś kolosalna bzdura, i jakby odemnie to zależało, to nie dałbym czapki śliwek by ten scenariusz zrealizowano Uśmiech Tak więc trzeba mieć jakiś szósty zmysł do czytania tych rzeczy, to nie jest zabawa dla maluczkich Oczko
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
(02-12-2013, 16:14)patyczak napisał(a): Takie spekulowanie na podstawie jakiejś wczesnej wersji scenariusza jest po prostu śmieszne. Owszem można krytykować ten scenariusz, ale Negatywny przeprowadził już całą analizę filmu.

Mnie właśnie bardziej bawi taka analiza skryptu przez anonimowych znafców Uśmiech
"Pszeczytałem 70% scenariusza i to będzie kiszka" Duży uśmiech Jeszcze pewnie po ingliszu i ciekawe ilu procent z tych 70 z w ogóle nie zrozumiał Duży uśmiech Bo o tym, że jakiś tam skrypt przed 50 wersji, a gotowy film, to jak mąka i chleb, nie wspominam z kurtuazji. Ale spoko. Fajnie, że się dobrze bawicie Duży uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:Mnie właśnie bardziej bawi taka analiza skryptu przez anonimowych znafców Uśmiech
Bullshit... Ocena jakiegoś tam scenariusza niewiele się różni od analiz filmów po premierze, przez "anonimowych znawców", których dokonuje pewnie z 99% członków tego szacownego forum.

W swojej wypowiedzi chyba bardziej pijesz do Negatywnego, który już skreślił film, ale również zahaczyłeś mnie:
Cytat:"Pszeczytałem 70% scenariusza...
Przeczytałem zdecydowaną większość. Jedyne co zacząłem omijać, po pewnym czasie, to sceny akcji, które się ciągły, i ciągły, i ciągły.

Cytat:Jeszcze pewnie po ingliszu i ciekawe ilu procent z tych 70 z w ogóle nie zrozumiał Duży uśmiech
Filologi angielskiej kończyć do tego nie trzeba... Poza kilkoma naukowymi pojęciami, które można sobie swobodnie sprawdzić w słowniku, nie ma tam jakiś szczególnie trudnych słów/zdań/pojęć. Sama fabuła jest prosta jak budowa cepa, dialogi też jakimś szczególnym stopniem skomplikowania się nie wyróżniają.

Cytat:Bo o tym, że jakiś tam skrypt przed 50 wersji,
Wątpię, aby Nolan dokonał jakiś znaczących zmian, mógł lekko zmodyfikować dialogi, pododawać parę scen, przekształcić lekko postacie, ale raczej nic ponadto. Scenariusz jest zbyt dobrze przemyślany, aby coś tam z niego wywalać. Są pewne elementy w 1 i 2 akcie, których po prostu ruszyć nie można, bo ich modyfikacja wymuszała by przebudowę całej końcówki. Widziałem już część zdjęć z planu, prócz zmiany jednej postaci męskiej na żeńską, większych różnic nie ma.

Cytat: a gotowy film to jak mąka i chleb, nie wspominam z kurtuazji.
Bez dobrej mąki, nawet najlepszy piekarz nie zrobi zjadliwego chleba.


Cytat:Ale spoko. Fajnie, że się dobrze bawicie Duży uśmiech
Nie trzeba kończyć scenopisarstwa na PWSFTViT, żeby wykazywać błędy jakie popełnił Jonathan. Choćby takie rzeczy jak:
- wtórność wielu elementów - sam pewnie miałbyś deja vu gdybyś czytał ten scenariusz
- nijakość głównych postaci - choć są dobrze napisany i w przeciwieństwie do niektórych filmów Nolana, postępują LOGICZNIE, to ciężko ich polubić. To nie jest ten typ, gdy po przeczytaniu scenariusza myślisz "WoW, oby NIC TU nie zmieniono". Nolan mógłby równie dobrze wywalić postacie grane przez Matta i Anne i napisać całkowicie nowe, i nikt pewnie nie miałby nic przeciwko temu.

Żeby dojść do takich wniosków wystarczy zdolność logicznego myślenia...
Zresztą akurat ja oceniłem TYLKO TĄ wersje scenariusza, to Negatywny wypisuje bzdury, że film będzie ssał.

zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(04-12-2013, 12:22)zombie001 napisał(a): Bullshit... Ocena jakiegoś tam scenariusza niewiele się różni od analiz filmów po premierze, przez "anonimowych znawców", których dokonuje pewnie z 99% członków tego szacownego forum.

No nie, bo - poza pewnymi "szacownymi" tematami pokroju Gacka, gdzie po kiegoś chuja analizuje się czas wędrówki Wayne'a do Gotham - na forum dominują recenzje, na zasadzie: to mi się podobało, a to nie, film chujowy albo nie. A wy tu wyskakujecie z dogłębną analizą którejś wersji scenariusza (swoją drogą w ogóle nie wiem co to za durna moda czytania skryptów filmów, jakie powstają - tych, które nie powstały, ok, ale tych na które potem chcecie iść do kina? da faque? to tak jakby wejść do restauracji, zamówić wykwintne danie, a potem nadzorować kucharza przy garach - "źle pan to robisz! powinno być 5 gram soli, nie 6!") i wytykacie wszelkie błędy. Sorry, ale w tym momencie samodzielnie ciśnie się na usta: weź to kurwa lepiej napisz Uśmiech

Cytat:W swojej wypowiedzi chyba bardziej pijesz do Negatywnego, który już skreślił film, ale również zahaczyłeś mnie

Bo mi się akurat rzuciły w oczy te procenty Uśmiech

Cytat:Filologi angielskiej kończyć do tego nie trzeba...

Karwasz! Teraz mi to mówisz? A już się zapisałem... Smutny

Cytat:Wątpię, aby Nolan dokonał jakiś znaczących zmian(...)Scenariusz jest zbyt dobrze przemyślany

To jak to w końcu jest? Bo najpierw piszesz, że sporo rzeczy można by było poprawić, a teraz, że jest zbyt dobrze przemyślany Uśmiech Wróżę Ci karierę polityczną Uśmiech

Cytat:Widziałem już część zdjęć z planu, prócz zmiany jednej postaci męskiej na żeńską, większych różnic nie ma.

Ponieważ jak wiemy, cała produkcja opiera się na kilku fotkach robionych metodą partyzancką Uśmiech

Cytat:Bez dobrej mąki, nawet najlepszy piekarz nie zrobi zjadliwego chleba.

Zapisałem sobie w pamiętniczku, dzięki Oczko

Cytat:Nie trzeba kończyć scenopisarstwa na PWSFTViT, żeby wykazywać błędy jakie popełnił Jonathan

Nie trzeba, to się tak spinać Uśmiech

Cytat:wtórność wielu elementów - sam pewnie miałbyś deja vu gdybyś czytał ten scenariusz

I tak zapewne rozpocznę swoją "analizę" AD 2014, jeśli masz rację Uśmiech

Cytat:Nolan mógłby równie dobrze wywalić postacie grane przez Matta i Anne i napisać całkowicie nowe, i nikt pewnie nie miałby nic przeciwko temu.

Jeszcze w tym filmie Paul Walker zagra - mark my words! Uśmiech

Cytat:Żeby dojść do takich wniosków wystarczy zdolność logicznego myślenia...

Pracuję nad tym, ciężko po nocach Uśmiech Wczoraj dociągłem do 95 IQ, i to po pijaku! Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Taaa... Oglądanie pamiętniczków Petera Jacksona przed Hobbitem to pewnie też kompletna bzdura Język

Odpowiedz
(04-12-2013, 18:05)Mefisto napisał(a): A wy tu wyskakujecie z dogłębną analizą którejś wersji scenariusza
Ja bym tego dogłębną analizą nie nazwał, ot machnąłem parę zdań, i to nawet bez spoilerowania, może komuś się przyda. To już Negatywny zagłębia się bardziej w ten scenariusz Język

Cytat:swoją drogą w ogóle nie wiem co to za durna moda czytania skryptów filmów, jakie powstają
Nie wiem jak inni, ale raz na jakiś czas lubię porównać, to jak ja wyobrażałem sobie pewne rzeczy czytając scenariusz, a jak to zrobił reżyser. Przeczytanie scenariusza po obejrzeniu filmu już nie daję takiego efektu. Rzadko kiedy mamy do czynienia z wyciekami scenariuszy, przed premierą. Teraz zdarzyła się okazja, więc pomyślałem, czemu nie.


Cytat:To jak to w końcu jest? Bo najpierw piszesz, że sporo rzeczy można by było poprawić, a teraz, że jest zbyt dobrze przemyślany Uśmiech Wróżę Ci karierę polityczną Uśmiech
Bo jest kilka rzeczy, które można ulepszyć, ale grzebanie przy nich może być niebezpieczne. Akurat Jonathan pod względem fabularnym dość dobrze wszystko opracował. Historia się klei, nie ma dziur fabularnych, motywacje bohaterów mają uzasadnienie, bieg wydarzeń jest przemyślany i logiczny. Jak Nolan za bardzo zacznie mieszać w historii to wyjdzie takie drugie "TDKR". W sumie po takim dłuższym zastanowieniu, na jego miejscu, ograniczył bym się tylko do poprawienia linii dialogowych, aby lepiej zarysować bohaterów. Cóż, co zrobi, to już jego sprawa :d

Na polityka jestem zbyt uczciwy, ale dzięki za wróżb.

[/quote]

zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(04-12-2013, 18:05)Mefisto napisał(a): swoją drogą w ogóle nie wiem co to za durna moda czytania skryptów filmów, jakie powstają - tych, które nie powstały, ok, ale tych na które potem chcecie iść do kina?
Ale czym to, tak zasadniczo, różni się od przeczytania książki na podstawie której powstaje film? Gotowy film może się w podobnym stopniu różnić od pierwowzoru co i od wczesnej wersji scenariusza.

Przynajmniej jest potem o czym dyskutować w temacie o tym filmie, bo w przypadkach gdy scenariusz nie wyciekł, to można sobie tylko poopowiadać co kto chciałby zobaczyć Uśmiech

Swoją drogą, to czy można się w Polsce spodziewać trailera przed Hobbitem?

Odpowiedz
(04-12-2013, 18:55)Craven napisał(a): Taaa... Oglądanie pamiętniczków Petera Jacksona przed Hobbitem to pewnie też kompletna bzdura Język

Wybacz, nie jestem w temacie, więc nie czaję riposty Język

(04-12-2013, 19:09)zombie001 napisał(a): To już Negatywny zagłębia się bardziej w ten scenariusz Język

Pisałem ogólnie, nie bierz już tak wszystkiego do siebie Uśmiech

Cytat:Przeczytanie scenariusza po obejrzeniu filmu już nie daję takiego efektu.

Podobnież, mniemam, oglądanie filmu z pełną znajomością fabuły Uśmiech

Cytat:Jak Nolan za bardzo zacznie mieszać w historii to wyjdzie takie drugie "TDKR".

A więc wszystko przed nami, biorąc pod uwagę, że finalna wersja skryptu powstaje na planie Uśmiech

Czyli nie powiesz mi jak żyć? Oczko

(04-12-2013, 21:41)simek napisał(a): Ale czym to, tak zasadniczo, różni się od przeczytania książki na podstawie której powstaje film?

Nie wiem jak Ci odpowiedzieć, bo, tak zasadniczo, nie mieszam tych dwóch i o ile wcześniej nie zdarzyło mi się już przeczytać książki na podstawie której akurat ktoś kręci film, to nie lecę do empiku z wywieszonym ozorem, by to zrobić. Wolę sobie najpierw już ten film obejrzeć, a dopiero potem sięgnąć po knigę - szczególnie, że większość książkowych adaptacji omija sporo wątków, wycina przestoje, a często i spłyca elementy opowieści, więc trudno tu mówić o zawodzie w takiej konfiguracji. Ze skryptem to mimo wszystko inna rzecz, bo - zmieniony potem czy nie - daje ci właściwie pełny wgląd w całą historię, a nawet i to, jak będzie film wyglądał. Naprawdę nie wiem czemu muszę tłumaczyć takie rzeczy Uśmiech
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Np. w dostępnym skrypcie do matrixa Neo nie zabija agenta smitha, a zadowala się tym, że mu uciekł. Jego zmartwychwstanie nie ma w scenariuszu, żadnej głębi, nie ma odwołania do tego, że nie może umrzeć bo trinity go kocha więc jest wybrańcem, nie ma pocałunku. W internetoweym skrypocie neo umiera, trinity krzyczy "not now!", Neo wstaje, agenci są juz zbyt daleko od niego, Neo pokazuje Smithowi fucka (to by chyba stało się specjalnością Keanu gdyby przeszłoOczko, rzuca się na dzwoniący telefon i opuszcza matrix.

Czy ostatnie sceny uległu dużej modyfikacji czy małej to trudno ocenić, ale na pewno jest to zmiana bardzo znacząca i słuszna. Tak więc finalny scenariusz interstellar może również kilku takim modyfikacjom ulec i będzie naprawdę ok.

Przy czym ja film skreśliłem dawno przed przeczytaniem scenariusza dlatego mogłem ten scenariusz przeczytać, do kina się napewno nie wybierałem. Jedynym filmem Nolana, który mi się naprawdę podobał był BB, a reszta to przechajpowane kopalnie plot holi albo naciąganych jak guma od majtek podwójnych znaczeń. Poza tym faktycznie jest to doskonała okazja, żeby zobaczyć jak ze scenariusza narodzi się film i czy będzie w jakiejś części odpowiadał moim wyobrażeniom. W każdym razie na pewno utwierdziłem się w przekonaniu, że jak się do tej pory nie ceniło Nolana, to teraz raczej się to nie zmieni, chyba, że zmiany będą bardzo znaczące, albo film uda się jednak zrobić bezpretensjonalnie i przygodowo i wyjdzie z tego jakieś współczesny back to the futere, ale to chyba jednak nie z tym reżyserem utwierdzonym przez fanbojtwo w słuszności swojej plotholowej pseudoambitnej ścieżki Uśmiech

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Ale widzisz, że ocenianie filmu (bo jedziesz po filmie, a nie tekście, który przeczytałeś) na podstawie wczesnej wersji scenariusza to głupota (bez obrazy) wynikająca z hejterstwa? Nie wiem jak wygląda ten scenariusz, ale nawet jeżeli w gotowym filmie nie nastąpią jakieś ważniejsze zmiany, to czy jest jakaś szansa, że sposób nakręcenia sceny, jej wygląd, kadrowanie, muzyka jej towarzysząca, montaż, światło, itd. mogą np. dodać emocji momentowi, w którym takowych na piśmie nie widać? Albo aktorstwo sprawi, że postać niezbyt ciekawa w teorii zyska w filmie?

Tekst a obraz to dwie różne rzeczy. O ile można wywnioskować ze scenariusza bardzo łatwo sensowność historii, wychwycić dziury logiczne, itd. to chyba reszta jest wielką niewiadomą.

Odpowiedz
Jadę tylko po tym co sobie wyobraziłem po przeczytaniu skryptu, co przewiduje i czego się spodziewam, z czego nic nie musi się sprawdzić i cały czas przecież piszę, że gotowy produkt może też równie dobrze być genialny tak samo jak matrix, którego scenariusz to parująca kupa po której nie sposób wyobrazić sobie kompletnie niczego Uśmiech Na pewno interstellar wygląda w scenariuszu lepiej niż prometeusz, owszem, jest wtórny, ale nie ma debilizmów, więc przy dobrze odwalonej robocie coś na poziomie tegorocznego Obliviona może z tego wyjść.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Mefisto napisał(a):Ze skryptem to mimo wszystko inna rzecz, bo - zmieniony potem czy nie - daje ci właściwie pełny wgląd w całą historię, a nawet i to, jak będzie film wyglądał.
Tak można skwitować 99% dyskusji, w których robi się jakieś porównanie, że "to zupełnie inna rzecz, nie da się tego porównywać". Może jednak na chwilę zawiesisz zasadę nieporównywania rzeczy, które nie są dokładnie tym samym i przyznasz, że czasami film bywa prostą wizualizacją książki, a w innych wypadkach scenariusz dzieli od gotowego filmu jakiś rok świetlny i nie daje on wglądu w całą historię, tylko mniej więcej pojęcie czego można się spodziewać.

Mefisto napisał(a):Naprawdę nie wiem czemu muszę tłumaczyć takie rzeczy Uśmiech
Też bym co nieco musiał wytłumaczyć, ale chyba przepaść komunikacyjna między nami jest zbyt wielka, żeby to miało sens, więc odpuszczam Uśmiech Ostatnio mam wrażenie, że w zbyt wielu Twoich postach chodzi o to, żeby bronić za wszelką cenę tego co napisałeś wcześniej, a nie o to, żeby po prostu przekazać swoje zdanie.

Odpowiedz
(05-12-2013, 14:03)simek napisał(a): Może jednak na chwilę zawiesisz zasadę nieporównywania rzeczy, które nie są dokładnie tym samym i przyznasz, że czasami film bywa prostą wizualizacją książki, a w innych wypadkach scenariusz dzieli od gotowego filmu jakiś rok świetlny i nie daje on wglądu w całą historię, tylko mniej więcej pojęcie czego można się spodziewać.

Czasami = wyjątek od reguły Uśmiech
Adaptacja jest jedynie wyznacznikiem i film może pójść w każdym możliwym kierunku, kiedy podejmuje książkowy materiał. Stąd znajomość knigi przed filmem lub po, poza ewentualnym rozczarowaniem, nie jest tak kłopotliwa/dyskusyjna, jak znajomość skryptu, który zdradza właściwie wszystko (zwłaszcza jest finalny, czego tutaj akurat nie wiemy póki co) od podstaw i nawet, jeśli gotowy film będzie się od niego tu i ówdzie różnił, kilka rzeczy wyleci, to i tak przecież wszystko już wiesz o danej historii.

A że czasami coś bywa takie, a czasami siaki nazywa się wyjątkami od reguły Uśmiech

Cytat:Ostatnio mam wrażenie, że w zbyt wielu Twoich postach chodzi o to, żeby bronić za wszelką cenę tego co napisałeś wcześniej, a nie o to, żeby po prostu przekazać swoje zdanie.

Nie bronię swojego zdania. Bronię prawo. JA JESTEM PRAWEM!!!
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Nie ukrywam, że nie mogę się doczekać pierwszego teasera i strasznie jestem podekscytowany dlatego też niektóre informacje mogą do mnie słabiej docierać. Tym jednak zupełnie nie rozumiem o co chodzi w tej całej dyskusji, która się tutaj toczy?
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
To ją przeczytajOczko

Odpowiedz
Ja chyba na złość Mefikowi przeczytam w ten weekend ten scenariusz, żeby mocniej rozkręcić dyskusję na jego temat Duży uśmiech

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości