Interstellar (2014)
Cytat: to nie prościej przeczytać scenariusz? Oczko

Po co skoro i tak został mocno przepisany, a do premiery raptem 2-3 miesiące. Nie bez powodu Ch.Nolan jest współautorem obecnego scenariusza..

Co do twojego spoilera - to niemożliwe Uśmiech
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(05-08-2014, 12:31)zombie001 napisał(a): Po co skoro i tak został mocno przepisany

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
(05-08-2014, 12:17)Negatywny napisał(a): Zresztą jak ktoś ogląda trailery klatka po klatce i analizuje piksel po pikselu
Akurat wtedy zatrzymałem pauzą zwiastun na YouTube'ie i wyraźnie dostrzegłem różnicę w pewnym szczególe, o którym napisałem w spoilerze. Zresztą uważam, że niektóre osoby po obejrzeniu trzeciego trailera "Interstellar" mogą od razu zastanawiać się nad identyczną teorią. Ameryki nie odkryłem, tylko zauważyłem detal w zwiastunie.

Tymczasem na forum SuperHeroHype przeczytałem o innym spoilerze na podstawie trzeciego trailera "Interstellar"(osobie, która to wyłapała gratuluję spostrzegawczości). Celowo przypominam wiadomość sprzed trzech stron:
(31-07-2014, 10:04)zombie001 napisał(a): Mnie to też wygląda na TARS - robota, którego zabrano w podróż. Z tym, że jego obecność na lodowej planecie, to oznaka sporych zmian wprowadzonych przez Nolana w 2 i 3 akcie.

Odpowiedz
Kolejny film, w którym Nolan bije po oczach swoją manierą zimnych i półmrocznych kadrów. Czy on potrafi jeszcze jakoś inaczej operować plastyką swoich filmów, czy Instagram powinien już wprowadzić filtr Nolan style?
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Ej. Podoba mi sie to. "Instagram" to będzie teraz moja nazwa na ten film Nolana. Uśmiech

Odpowiedz
(08-08-2014, 19:15)Badus napisał(a): Kolejny film, w którym Nolan bije po oczach swoją manierą zimnych i półmrocznych kadrów. Czy on potrafi jeszcze jakoś inaczej operować plastyką swoich filmów, czy Instagram powinien już wprowadzić filtr Nolan style?

Nie jest to pierwszy, ani ostatni reżyser operujący w swoim własnym, specyficznym stylu. Zwłaszcza, że w niejednym jego filmie się to sprawdziło, a Interstellar wydaje się, że szczególnie skorzysta na jego praktycznym podejściu, jeżeli plenery będą tak dobre jak się zapowiada. Nie wiedzę problemu.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Ja widzę problem, bo po Batman Begins jego styl zaczął mnie mierzić w oczy. Zarzucam Nolanowi estetykę robioną na jedno kopyto, która powoli zaczyna ocierać się o kicz. Stąd też niechlubne porównanie do Instagrama.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Nie no błagam. Rozumiem, że komuś to się może nie podobać, ale już nie nazywajmy tego kiczem czy porównujmy do Instagrama. Zwłaszcza, że ma to swoje zalety.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
Badus, a czym jest dla ciebie kicz?Duży uśmiech

I czy można według ciebie odróżnić "robienie czegoś na jedno kopyto" od posiadania stylu? Raczej nie, bo jednym kryterium może być tylko to, czy stylówka się podoba czy nie. I czego oczekiwał byś od następnego filmu Nolana? Całkowitego zerwania z "manierą zimnych i półmrocznych kadrów."? Ale czy wtedy dobrze by to o nim świadczyło?Uśmiech

Odpowiedz
Cytat: I czego oczekiwał byś od następnego filmu Nolana?

Żeby jego grupą docelową byli ludzie dorośli? Oczko

Odpowiedz
Ok, Mental, ale tu mowa o stronie wizualnejUśmiech

Odpowiedz
Strona wizualna to też element kina dla dorosłych. Nolanowy mrok to gimbo-gotowy mrok Uśmiech

Odpowiedz
Gdyby Nolan kręcił w tej samej stylówce dorosłe, pełne epy, krwi, bluzgów i kobiet ze strzelbami filmy, to pewnie uważałbyś inaczej, więc nadal czepiasz się scenariuszaUśmiech

Odpowiedz
Jaki wizualny mrok w Interstellar? Uśmiech

Co jak co ale ascetyzm Nolana, który sprawdzał się w jego poprzednich filmach (nie we wszystkich), w Interstellar wydaje się być idealnie dobrany. Miło będzie zobaczyć wizję SF, która ma potencjał bycia czymś więcej niż zlepkiem komputerowych Matte Paintingów.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
(09-08-2014, 14:21)patyczak napisał(a): I czy można według ciebie odróżnić "robienie czegoś na jedno kopyto" od posiadania stylu? Raczej nie, bo jednym kryterium może być tylko to, czy stylówka się podoba czy nie.

Pojadę po bandzie, a co. Wg mnie wizualnie Nolan robi to samo co Michael Bay - ich kolejne filmy wyglądają jak cięte z jednej produkcji, zmieniają się tylko tytuły. Przepraszam, w TDK Nolan dorzucił filtr z "Heat". Obaj niewątpliwie wyrobili swój styl wizualny, ale czy powtarzanie w kółko swojej maniery podejścia do plastyki filmu nie powoduje, że staje się ona właśnie kiczowata?

"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Jeżeli powtarzanie swojego podejścia do plastyki filmów, ma niby świadczyć o "kiczu", to niejeden uznany reżyser jest w ten sposób kiczowaty.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Najlepsi reżyserzy i operatorzy kamery mają właśnie tą własność, że można u nich dojrzeć to "powtarzanie się"Uśmiech

Odpowiedz
No to pozostaje mi jedynie zapisanie do kółka nielubiących filtru Nolana Oczko Oby sam film wyszedł na tyle dobry, żeby mi to czepialstwo nie wadziło.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Ja bym tego filtrem nie nazwał, ale ok, let's agree to disagree.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
(09-08-2014, 15:17)Badus napisał(a): Przepraszam, w TDK Nolan dorzucił filtr z "Heat".
W której scenie? Uśmiech

Akurat do strony wizualnej filmów Nolana jako takiej doczepić się nie mogę, bo mają albo ładnie dobrany do filmu color timing (Prestiż, nocne sceny na Narrows w Begins), albo kolorystykę znacznie bardziej naturalną od schematu, na którym jadą blockbustery. Nudny po prostu zaczyna być ten jego chłód i techniczna precyzja, ale już rozpoznawalnego stylu odmówić mu nie można.

W ogóle mam wrażenie, że wiele filmów w ostatnim czasie odchodzi od tego cyjanowo-pomarańczowego szaleństwa. Days of Future Past, Guardians of the Galaxy, The Winter Soldier wyglądają wspaniale i chociaż są tam momenty ewidentnie stylizowane, wiadomo, to jednak nie są to filmy, nad którymi w DI pracował jeden i ten sam znudzony kolorysta.


Rzuciłem ostatnio okiem na trailer, wydaje mi się, czy w scenie gdy ten pokraczny robot zapieprza po powierzchni oceanu w tle widać monstrualną, kilometrową albo i więcej falę tsunami?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości