Job, czyli ostatnia szara komórka
#21
Mierzwiak napisał(a):Przynajmniej w tej kwestii Twoje zdanie nie ociera się o rynsztok :twisted:
Sorry, że się wtrącam, ale w tym momencie przekraczasz chyba trochę pewne granice...

Odpowiedz
#22
Na przyszłość na końcu zdania walnę 45 buziek, tak profilaktycznie, żeby wszyscy załapali że to żart a nie poważna wypowiedź. Pasuje?

Odpowiedz
#23
Dla mnie stwierdzenie "Twoje zdanie ociera się o rynsztok" ma taki ciężar, że choćbyś dał 455 buziek, to nie zmienią one zbytnio jego wydźwięku. No cóż, widocznie inny jestem. Tyle z mojej strony.

Odpowiedz
#24
Gonzo - spoko, wyłapałem żart :)

Mierzwiak - musiałem to dodać, żeby udowodnić Wam, że nadal możecie mnie troszeczkę szanować :D
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#25
Mierzwiak napisał(a):Jeśli kiedyś stworzę listę najgorszych filmów ever, TO będzie w pierwszej piątce.

Z tym to trochę pojechałeś (ale tylko trochę). Do poziomu Dlaczego nie!, Click, albo innych Chłopaków na Ibizie to JOBowi jeszcze trochę brakuje.

W przeciwieństwie do przedpiśców częściej zaglądam na joemonster, albo mam lepszą pamięć do dowcipów, bo w tym filmie nie było ani jednego, którego bym już nie znał. Właśnie, dowcipów. Strasznie mnie raziło pokazywanie krótkich scenek mających za zadanie tylko i wyłącznie zobrazowania jakiegoś dowcipu. Problem w tym, że w przeciwieństwie do innych filmów, w których zastosowano coś podobnego, tutaj wszystko zniszczyło (pomijając ich nieśmieszność) wykonanie i to pod każdym względem. Wyglądało to jak filmiki kręcone komórką, a potem umieszczane na youtube, z tą różnicą, że użyto do tego profesjonalnej kamery.

Jeden punkt za napisy początkowe. Nie jest to jakieś arcydzieło, ale w porównaniu do innych polskich czołówek...
Drugi punkt za nawiązanie do Symetrii. Jak tylko zobaczyłem bohaterów wychodzących z SS przed oczami stanęła mi scena z tegoż filmu.

Cytat:Szyc w jednym z wywiadów powiedział, że jest ma to byc coś w stylu "Pythonów"

129 film który ma być odrodzeniem Pythonów a jest totalną sraczką. Choćbym zjadł tysiąc kotletów i miał siłę tysiąca atletów to nie znajdę i tutaj tych nawiązań, podobnie jak do Kevina Smitha (o których to pisze co druga osoba). Wybaczcie, ale dwa zdania o SW i koszulka z Vaderem to trochę mało. Równie dobrze można pisać o nawiązaniach do Guya Ritchiego, bo bohaterowie JOBa palą zielsko.

Cytat:Reżyser podobno z premedytacją umieścił znane od lat dowcipy, głównie po to, żeby podkreślić komiksową konwencję opowieści

Ależ on ma zryty łeb. To zdanie rozśmieszyło mnie bardziej, niż cały film.

Odpowiedz
#26
Yossa napisał(a):Z tym to trochę pojechałeś (ale tylko trochę). Do poziomu Dlaczego nie!, Click, albo innych Chłopaków na Ibizie to JOBowi jeszcze trochę brakuje.
Co by nie mówić o Dlaczego nie!, w porównaniu z tym ścierwem to naprawdę dobry film (!). Co chcesz od Clicka? Całkiem sympatyczne to było.

Odpowiedz
#27
Znalazłem dwa plusy w Jobie (małe, ale zawsze), a w Dlaczego nie! nie udało mi się to ani razu. Tak czy inaczej zgadzamy się z tym, że nie warto oglądać ani jednego ani drugiego.
Co do Clicka to tym razem ja pojechałem, bo porównywanie go do polskiej kinematografii to przesada. A czemu uważam go za odpad to już temat na inną dyskusję. ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pętla (2020) - czyli Patryk Vega o aferze podkarpackiej Pelivaron 75 13,156 12-05-2022, 14:14
Ostatni post: Ted
  Ostatnia rodzina Pitero 48 17,198 05-11-2018, 23:03
Ostatni post: brandon_lee
  Utopiec (2018) czyli bardzo udany horror Patryka Vegi! Bradesinarus 1 2,254 12-04-2018, 13:07
Ostatni post: zombie_sidekick
  Ryś, czyli Miś 2 Dr_Strangelove 41 10,582 26-09-2007, 11:50
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości