John Wick (2014-2023)
Bardzo fajny. Kiedy premiera w Polsce?

Odpowiedz
10 lutego


____

http://screenrant.com/john-wick-tv-prequel-show/

Oooo
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz


Do serii filmowych z tym tematem.

Odpowiedz
W 0:17 widzę inspirację Skyfall ;)

Odpowiedz
Chyba Bladem 2. ;)

Odpowiedz
Chris dał B+. Film mu się podobał, rozwija całą organizację, pokazuje nowoczesną mafię, ma jedynie problem z tym w jaki sposób John zaangażował się w konflikt:




Odpowiedz
John Wick: Chapter 2 (2017)

Przyznaję się bez bicia, pierwsza część to było dla mnie wiele hałasu o nic. Obejrzałem ale fanem nie zostałem. Natomiast po obejrzeniu Chapter 2 zostałem wyznawcą i chcę dołączyć do kultu Johna Wicka ;)

Tak się powinno robić sequele i filmy akcji w ogóle. Fabuła jest mniej pretekstowa niż w jedynce, tam wszystko wynika niby z błahej sytuacji. W dwójce różni źli ludzie już wiedzą, że John wrócił i narozrabiał, więc się sami do niego zgłaszają. Nie dość, że ma to sens to jeszcze rozbudowuje uniwersum, że tak powiem ;) Ale i tak nie ma co liczyć na bardzo skomplikowaną fabułę, w tym filmie chodzi o akcję. I o boziu, dostajemy rewelacyjną dawkę akcji i to na najwyższym poziomie. Oglądanie scen akcji w tym filmie to sama przyjemność. Wszystko jest czytelne, płynnie pocięte i po prostu cool :) Keanu jak zwykle spoko. Common... teraz już wiem, że David Ayer zgłupiał. Miał w Suicide Squad takiego badass'a i tego nie wykorzystał! Common miażdży w tym filmie, to on powinien grać Deadshota :P

Sama końcówka świetnie podbija stawkę przed nieuchronną częścią trzecią. Także szykuje się świetna trylogia.

9/10
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
Serio?
Jedynka mi się podobała, bo choć fabuła była naciągana to jednak trzymała się jakoś w ryzach natomiast dwójka...
oh boy...

5/10 - najwyżej... jedynce dałem solidną 7kę
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Ja pie...lę, ależ to było głupie.
Tym razem żadnych półśrodków, twórcy poszli full retard i chyba się opłaciło. Jedynka była ni w tę ni we w tę, i pozostawiła mnie obojętnym z lekką domieszką irytacji. Tutaj udało się osiągnąć poziom "tak złe, że aż zabawne", skupiając się na rozwinięciu kretyńskiej, jakby to nazwać, "mitologii" świata zawodowych zabójców z rytuałami i poświęconą ziemią rodem z Nieśmiertelnego. Poziom realizmu przesunął się z "gra wideo" na "kreskówka o Kojocie i Strusiu". W trzeciej części okaże się, że za Continentalem stoi korporacja Acme. Chwilami reżyser ma też zapędy artystyczne, szczególnie w niebywale pretensjonalnej scenie konfrontacji z Gianną. Ale to też jest na swój sposób zabawne.
Top 3 debilizmów:
3. Walka wręcz z 15-letnim na oko sobowtórem Justina Biebera o bliżej niesprecyzowanej płci.
2. Zasłanianie się przed kulami marynarką. Skuteczne.
1. Epilog.
Oceniam tak na 7-/10. Minus za szare komórki które straciłem podczas seansu. Jeśli ktoś traktował dotąd Johna Wicka choć trochę poważnie, nie spodoba mu się sequel.
ps. Nie mogę się doczekać aż Negatywny wyjaśni nam dlaczego ten film ma sens ponieważ super mistyczna Baba Jaga.

Odpowiedz
(10-02-2017, 23:44)Paszczak napisał(a): Jeśli ktoś traktował dotąd Johna Wicka choć trochę poważnie, nie spodoba mu się sequel.
Poważnie Johna Wicka mogl traktowac chyba tylko ktoś, kto nie widział jedynki i nie wie, że to mitologiczna-bajka.

Odpowiedz
Bez przesady. Jedynka była hołdem dla Johna Woo ale trzymała się w granicach realizmu. Ludzie reagowali na wydarzenia jak ludzie - tutaj wszyscy reagują jakby wiedzieli że żyją w bajce o zabójcach
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Nie wiem. Ja pamietam policjanta mowiacego: "Elo, John, co tam? Znow pracujesz, a ok, nara" i specjalny hotel dla super-hitmanów, w którym płaci się specjalną walutą. Dla mnie ten film zawsze był bajką-mitem-przypowieścią, o czym już zresztą tutaj pisałem.

Odpowiedz
Policjant wraca i mówi dokładnie to samo. A oprócz hotelu dla zabójców mamy też miasto, które zaludniają najwyraźniej wyłącznie zawodowi killerzy.
Nazywa się Nowy Jork.

Odpowiedz
Crov - motyw z policjantem zawsze uważałem za żart z małomiasteczkowości. Natomiast hotel był jedynym przegiętym motywem. Tutaj natomiast hotel jest jednym z bardziej wiarygodnych rzeczy - tak dla porównania ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Panowie minęliście się się z tym filmem. Corn czy tu poszedłeś do kina żeby oglądać wykład z psychologii tłumu? Paszczak chciał chyba zobaczyć kolejnego Ojca Chrzestnego... też się zawiódł. Jeśli ktoś traktował jedynkę na poważnie to Chapter 2 nie bez powodu rozpoczyna się urywkiem filmu Bustera Keatona wyświetlanym na ścianie budynku. To jest spora wskazówka czego się można spodziewać.

Porównania do Nieśmiertelnego... No i co w tym złego? Nieśmiertelny to zajebisty film. Z resztą Chapter 2 jest pełen nawiązań do westernów, filmów Johna Woo, Matrixa... a końcowa walka jest żywcem wzięta z Wejścia Smoka. Dla mnie to tylko pokazuje, że reżyser odrobił zadanie domowe i najpierw przemyślał co i jak chce nakręcić. Kolejny plus.

To co napisaliście jest prawdą, chodzą i się strzelają, nikt nie reaguje... tylko, że to naprawdę nie ma znaczenia. W tym filmie chodzi tylko i wyłącznie o czystą rozrywkę. Po prostu trzeba sobie w kinie włączyć w głowie "John Wick Mode" i gwarantuję udany seans ;)

Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
Cytat:Corn czy tu poszedłeś do kina żeby oglądać wykład z psychologii tłumu?
Nie. Poszedłem na film o zawodowym zabójcy granym przez Keanu Reevesa. Sequel do jednego z lepszych filmów o hitmanach w historii. Dostałem to co chciałem plus masę rzeczy, których nie chciałem. Poza tym bawiłem się dobrze na filmie, po prostu nie kupuję tego przegięcia. Nie i sorry. :)

A co do Nieśmiertelnego - DO SOMETHING ORIGINAL! :)

EDIT: Jeszcze szybka różnica między jedynką a dwójką - lekki spoiler
W jedynce gdy John szykuje się na akcję to owszem zakłada na siebie niepraktyczny garnitur, ale pod spodem ma zwykłą kamizelkę kuloodporną a kiedy dostaje kilka razy w tors to odczuwa ból.
W dwójce otrzymuje specjalny garnitur ze specjalną superkuloodporną wkładką i w trakcie filmu dostaje serię....serię kul z kilku karabinów w plecy ale nic sobie z tego nie robi. Biegnie dalej.

No sorry, ale ja tu widzę różnice i zmianę konwencji
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Ash - a gdzie ja napisałem, że film mnie zawiódł? Oczekiwałem durnej strzelanki i ją dostałem, a wrażenia po seansie były raczej pozytywne... na swój sposób. Ojciec Chrzestny na myśl mi nie przyszedł w żadnym momencie. Już prędzej (ze względu na Rzym i camorrę) dokonania Stefano Sollimy. Ale nawet to porównanie byłoby bezcelowe, a przy tym niepotrzebnie okrutne wobec JW 2.
Najlepszym sposobem na włączenie John Wick mode jest walnąć kilka razy głową o ścianę kina tuż przed seansem.
Corn - z nawiązań do innych (lepszych) filmów można dorzucić jeszcze: oczywiście ZNOWU Zakładnik (ostatnie starcie z Commonem).
Z innej beczki: twórcy chwalili się jak to Kijanu przygotowywał się do roli z super pro komandosami. Szkoda że żaden nie nauczył go nie przeładowywać strzelby stojąc jak ostatnia pizda na środku korytarza kiedy o krok w lewo jest pełna osłona.

Odpowiedz
Obejrzałem i jestem zadowolony. Jednocześnie nie rozumiem zarzutów, że niby zmiana konwencji. Akurat oglądałem pierwszego Wicka wczoraj wieczorem i takie opinie są co najmniej dziwne.
Druga odsłona cyklu to to samo tylko więcej, więcej i jeszcze więcej:) Nie ma tu mowy o czymś co nie mogłoby się znaleźć w pierwszej części i nie pasować do ogólnego tonu.
John Wick Chapter 2 to sequel zrobiony według starych sprawdzonych zasad i sprawdza się to znakomicie. Owszem fabuła jest totalnie pretekstowa, bo najważniejszy jest Wick i to jak dąży do realizacji swoich celów. A cel jest bardzo prosty i opisany trafnie jednym czy dwoma zdaniami na końcu przez samego Wicka.
Czasami jest kreskówkowo, ale nie przeszkadza to za bardzo w cieszeniu się obrazem. Wick to po prostu zajebista postać i nie sposób mu nie kibicować.
Warto wspomnieć jeszcze o zdjęciach, bo te są po prostu kapitalne. To jeden z najładniejszych filmów jakie widziałem w ciągu ostatnich kilku lat, te kolorki, kąty kamery, wszystko pasujące do siebie i niesamowicie soczyste- coś takiego to kapitalne tło dla tego typu kina.
Muzyka też wpadająca w ucho zwłaszcza Wick mode Theme- idealna muzyka na strzelnice:)

Jedyne minusy które niemiłosiernie mnie wkuriwały to to o czym wyżej wspominał Paszczak, ale też w wielu scenach nie stosowanie się do Trigger discipline- a to wszystko podobno po uber mega fest szkoleniu z komandosami lub innymi specjalistami od broni. Karygodne:)
Generalnie 8/10- odjąłem dwa oczka za kreskówkowość niektórych scen oraz niestosowanie się do zasad posługiwania się bronią przez Wicka.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
(10-02-2017, 23:44)Paszczak napisał(a): ps. Nie mogę się doczekać aż Negatywny wyjaśni nam dlaczego ten film ma sens ponieważ super mistyczna Baba Jaga.

Sorry, ale muszę cię rozczarować ;)

W chapter 2 fajnie się strzelają, kung fu jest na rewelacyjnym poziomie, keanu powinien dostać jakiś medal za to co w tym filmie robi - ale fabularnie to jest zdecydowany krok w tył.
John się wycofuje, ale na odchodne daje kolesiowi żeton dzięki któremu on może mu kazać wykonać jeszcze jedną misje i nagle jest zdziwiony, że ten koleś przychodzi z tym żetonem i nie chce wykonać roboty? Musi iść do kolegi, żeby mu wytłumaczył, że innej drogi nie ma bo inaczej złamie prawo i nie będzie dla niego litości? Na koniec i tak łamie to prawo, w dodatku bezsensownie bo co to dla niego zaczekać i zabić typka za np. za rok (podobno jest najlepszym zabójcą w dziejach, ogarnięcie fortelu, żeby wywabić typka z bezpiecznej kryjówki jest pewnie w pierwszym rozdziale killerskiego manuala) - i fabuła wraca w zasadzie do punktu wyjścia z początku.
Zabójstwo włoskiej szefowej wampirów... tzn. mafii, jest cienkie jak sik pająką. Trochę złota i już można dostać mapę z drogą do jej sekretnej komnaty z pominięciem całej obstawy, ale wracać już trzeba środkiem holu głównego? Dafaq? W końcu strzelaniny choć na wysokim poziomie to jednak jest ich po prostu za dużo i wiele razy miałem już ochotę, żeby zobaczyć w tym filmie coś innego. Patent z kolesiami wybiegającymi zza kamery tylko po to, żeby podbiec do johna z opuszczoną spluwą i dostać headshota wykorzystywany zdecydowanie zbyt często, zbyt widoczne to już było.

W pierwszej części ta mitologiczna otoczka to był rewelacyjny patent, który genialnie spinał realizm z fantazją i bezbłędnie wypełniał luki i ubarwiał historię - tworząc razem coś oryginalnego. W chapter 2 wszystko to wyleciało, został kuloodporny garnitur i intryga dobra dla kolejnego sequelu transportera.

Muzyka też słabsza.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Cytat:Jednocześnie nie rozumiem zarzutów, że niby zmiana konwencji. Akurat oglądałem pierwszego Wicka wczoraj wieczorem i takie opinie są co najmniej dziwne.
Nie przypominam sobie tryliona teatralnych zasad rządzących światem zabójców, przerysowanych sprzedawców broni i kuloodpornych garniturów. Porównajcie sobie postać Johna Leguizamo z jedynki do postaci np. właśnie tego nieszczęsnego sprzedawcy broni. Dwa różne światy
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Equalizer (2014-2018) Snappik 100 26,359 02-11-2023, 06:29
Ostatni post: Predator895
  Robocop (rimejk 2014) shamar 603 112,789 19-03-2023, 20:03
Ostatni post: Debryk
  Maleficent (2014-2019) Lawrence 50 17,148 05-12-2021, 16:37
Ostatni post: Debryk



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości