ty, ty, ty nie wiesz co to strach 8)
24-09-2007, 12:13
|
Knocked Up
|
Eorath napisał(a):problemy jakieś błahe i dające sie bez problemu rozwiązaćYhm... Czy ja się przeoczyłem, czy ten film jest o niechcianej ciąży i dorastaniu do rodzicielstwa? ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
24-09-2007, 12:19
Big deal;)
Od siebie dodam: to dobry film, świetnie wyważony, choć nie bez wad. Postaci mimo swej sztampowości dają się lubić, a zdecydowanie najlepsi są: siostra głównej bohaterki i jej mąż. 24-09-2007, 12:22 D'mooN napisał(a):Big deal;)Dobra, dobra, jakoś się Ciebie wrobi :P D'MooN napisał(a):a zdecydowanie najlepsi są: siostra głównej bohaterki i jej mąż.Ustaliliście zeznania czy co? ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
24-09-2007, 12:26 Negrin napisał(a):Eorath napisał(a):problemy jakieś błahe i dające sie bez problemu rozwiązaćYhm... Czy ja się przeoczyłem, czy ten film jest o niechcianej ciąży i dorastaniu do rodzicielstwa? ;) Tak, wszystko się zgadza, ale te problemy sie jakoś bardzo łatwo rozwiązują :D Tak jakby same z siebie... Dużo ciekawsze jest - uff, powtarzam się - rozwiązywanie problemów siostry bohaterki i jej męża :)
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties And long-leggedy beasties And things that go bump in the night, Good Lord, deliver us! 24-09-2007, 12:27 Eorath napisał(a):Widać nie jestem słodka i optymistycznie nastawiona do życia :D:D proponuję Requiem for a Dream. ;)
KMF - Follow your dream to fly
----------------------------- Ostatnio widziane: Meet John Doe: 8.5/10 | Arsenic and Old Lace: 10/10 | You Can't Take It With You: 8/10 | Frost/Nixon: 8/10 | The Chaser: 7/10 | Transporter 3: 4.5/10 24-09-2007, 12:28 Eorath napisał(a):Negrin napisał(a):Eorath napisał(a):problemy jakieś błahe i dające sie bez problemu rozwiązaćYhm... Czy ja się przeoczyłem, czy ten film jest o niechcianej ciąży i dorastaniu do rodzicielstwa? ;) A ile przy tym radości jak takie małe ludki się do Ciebie przytulą :D
Take the best orgasm you ever had, multiply it by a thousand and you're still nowhere near it.
24-09-2007, 12:31 Eorath napisał(a):Tak, wszystko się zgadza, ale te problemy sie jakoś bardzo łatwo rozwiązują :D Tak jakby same z siebie...Się same rozwiązują, bo 1) to jest komedia romantyczna, 2) oni w sumie do siebie pasują, więc spoko :) Natomiast tak szczerze mówiąc, to ja trochę w tym duchu owszem miałem po seansie pewne zastrzeżenie: otóż Ben, niby beztroski lekkoduch, imprezowicz i stoner, właściwie od samego początku -- wystarczy, że wyrywa się od kumpli -- jest w zasadzie mądry i (prawie) gotowy. Choć z drugiej strony może nawet jest w tym sens. A że cierpliwość ma świętą do tej dziewczyny, to jest to nawet wszystko autentyczne :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
24-09-2007, 12:34 Negrin napisał(a):D'MooN napisał(a):a zdecydowanie najlepsi są: siostra głównej bohaterki i jej mąż.Ustaliliście zeznania czy co? ;) TAK!;) A serio: główna para jest zestawiona na zasadzie super banalnego kontrastu, to jest interesujące, ale przez 5 minut. Później robi nam się żal blondyneczki, a grubemu gburowi mamy ochotę skopać tyłek. Mało to rozwojowe:) Natomiast Pete (na początku niespecjalnie zabawny) i Debbie (nie zdradzająca objawów nerwicy;) ) wraz z rozwojem akcji dają poznawać się coraz lepiej. 24-09-2007, 12:50 D'mooN napisał(a):Później robi nam się żal blondyneczki, a grubemu gburowi mamy ochotę skopać tyłekSerio? Ja bym powiedział, że dokładnie odwrotnie :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
24-09-2007, 12:51
O rany, no. Właściwie to oboje są sympatyczni. Natomiast chyba sobie nie przypominam, żebym Benowi chciał skopać tyłek, nawet jak miał momenty głupie -- bo zachowywał się po prostu normalnie i w zasadzie od początku (w sumie napisałem o tym dwa posty wyżej) było widać, że to mądry koleś, koniec końców odpowiedzialny i że generalnie jest w porządku facetem. Ale facetem, więc się zachowuje jak facet :) Jeśli można w KU w ogóle mówić o trzymaniu stron, to ja trzymałem jego stronę. A dziewczyna jak dziewczyna. Poświruje, potestuje cierpliwość faceta i wreszcie jej przejdzie :)
W zasadzie rzecz w tym, że w KU Ben i Allison -- oczywiście że w oparciu o stereotypy -- dość trafnie uosabiają "czynnik męski" i "czynnik żeński". Dlatego mnie tam ten banał przypadł do gustu.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
24-09-2007, 13:02
Cóż moim zdaniem reżyser za bardzo się starał aby widz polubił Bena - ja tego nie kupiłem. Był irytującym bucem i mimo ukazania całego procesu dorastania do sytuacji, takim bucem pozostał:)
Allison to po prostu śliczna, sympatyczna dziewczyna która pod kopułką ma więcej niż kępkę siana. Życie uczy doceniać takie rzeczy;) 24-09-2007, 13:11
Bo widzisz, D'MooN, Ty to chyba jednak jesteś laską :P
A tak już na całkiem serio to w tym momencie kończy się pole do dyskusji, bo dochodzimy do elementarnych różnic w odbiorze sytuacji czy odbiorze postaci, może nawet (przy jakimś tam wyabstrahowaniu) odbioru ludzi. Oczywiście "Knocked Up" -- z uwagi na całą swoją romkomową konwencję i operowanie na uproszczeniach -- nie jest najlepszym polem, żeby rozmawiać o odbiorze ludzi, ale najwidoczniej mimo wszystko jest to możliwe. Bo dla mnie to reżyser mógł się starać albo nie, a ja Bena po prostu lubiłem. Jeśli nie od początku, to prawie od początku. A skoro się już rzekło, że operujemy na uproszczeniach, to ja dalej pojadę po uproszczeniach (i nawiążę do tej myśli z pierwszej linijki tego posta): ja tego gościa po prostu rozumiałem jako facet faceta. Tyle. Natomiast Allison też rozumiałem, tyle że... no, jako facet kobietę, że tak powiem :) To znaczy: nie wkurzała mnie, że głupia (bo niegłupia), tylko wkurzała mnie, że kobieta i że trzeba to przetrzymać :) Że zacytuję jednego takiego: "Życie uczy doceniać takie rzeczy". Swoją drogą to nie jest tak, że w postaci Bena nie widziałem niczego irytującego -- dla kobiety :) Serio mówię. Przecież dobrze wiemy, co wkurza kobiety w mężczyznach, podobnie jak wiemy, co wkurza mężczyzn w kobietach. I tu jest ten numer: i Ben, i Allison to mają. Stąd, D'MooNie... no, sam wiesz ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
24-09-2007, 13:26 Negrin napisał(a):I tu jest ten numer: i Ben, i Allison to mają. O, no tak, to racja - nie powiedziałem, że jej postać jest kryształowa, bo taka nie jest:) Poza tym, mimo, że film ewidentnie operuje banałem i uproszczeniami, to robi to na tyle zgrabnie, że można o tym dość sensownie podyskutować, a w trakcie seansu nie zwraca się na to uwagi. Więc można z czystym sumieniem polecić każdemu:) 24-09-2007, 13:30 D'mooN napisał(a):Poza tym, mimo, że film ewidentnie operuje banałem i uproszczeniami, to robi to na tyle zgrabnie, że można o tym dość sensownie podyskutować, a w trakcie seansu nie zwraca się na to uwagi. Więc można z czystym sumieniem polecić każdemu:)A to święta prawda :) Bo aż się musiałem hamować, żeby w wątku o tym przecież niby romkomie nie pisać słów zbyt gromkopierdnych (z ukłonami). A i tak mi się pewnie nie udało ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
24-09-2007, 13:34 Green_Eyes napisał(a):A ile przy tym radości jak takie małe ludki się do Ciebie przytulą :D Skoro tak twierdzisz :D, ja jakoś tej radości - obawiam się - bym nie odczuła ;)
[Obrazek: http://www.sloganizer.net/en/image,Eorath,blue,white.png]
From ghoulies and ghosties And long-leggedy beasties And things that go bump in the night, Good Lord, deliver us! 24-09-2007, 13:40 D'mooN napisał(a):grubemu gburowi mamy ochotę skopać tyłekZdefiniuj "mamy". Ty i twoi znajomi? Ty i twoja rodzina? Kto, jacy "my"? Nienawidzę tego stylu pisania, pisz za siebie, nie za kogoś. Czymś takim narzucasz swoje zdanie. Ja mu skopać tyłka nie chciałem. 24-09-2007, 13:45
Ja i Polska Partia Przyjaciół Piwa:)
Pytania? A poważnie: nie prowokuj mnie:) A poważniej: masz rację, forma niezbyt szczęśliwie dobrana, aczkolwiek poprawna. Jeszcze poważniej: czepiasz się koleżko, wiadomo, że piszę TYLKO I WYŁĄCZNIE w swoim imieniu, a swego zdania nie narzucam nikomu w ten sposób. Negrin nawet z tym dyskutował, przeciwstawiając swoją opinię, bo rozumie w czym rzecz. Ciebie jednak paluszki swędzą, więc przechadzasz się po forum i przypierniczasz do kogo popadnie. DONT DU DAT. 24-09-2007, 13:57 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |