Krótka piłka, czyli mini-recenzje
(14-03-2015, 18:34)Gambit napisał(a): It Follows - zajebioza. Naprawdę kawał dobrego, ociekającego klimatem i gęstą atmosferą kina. Nie ma tu żadnego taniego efekciarstwa, jest kilka świetnych patentów. Muzyka w tym filmie tylko potęguje wrażenia. Maika Monroe ląduję już na stałe do ulubionych. Najpierw The Guest, teraz It Follows, jeśli to początek jakiejś nowej fali na oldschoolowe produkcje w klimacie lat 80-tych to byłbym w siódmym niebie 8+/10
Lepszego horroru w tym roku nie zobaczę.
Wbijaj: http://forumkmf.pl/Thread-IT-FOLLOWS :)

Odpowiedz
Eien no Zero (2013) - japońskie, pełne patosu kino (serio, końcówka jest koszmarna i aż zgrzytałem zębami) o kamikaze, mniej więcej. Wnuki chcą wiedzieć więcej o swoim dziadku, zaczynają więc śledztwo i odzywają się do znajomych dziadka - każdy twierdzi zgodnie, że to był tchórz, frajer, pozer, zdrajca narodu japońskiego i cesarza oraz zakała armii, którą należało odstrzelić i w ogóle dobrze, że zdechł. Jeden nie chce nawet rozmawiać z wnukami, jeden twierdzi, że dziadek był człowiekiem, który miał inny pogląd na sytuację. I tu zaczynają się retrospekcje... które są z jednej strony świetne, bo walki powietrzne pomiędzy japońskimi a amerykańskimi myśliwcami wyglądają naprawdę dobrze, z drugiej jednak strony razi w oczy sztuczność wszystkiego i kiepskiej jakości efekty, jak się lepiej przyjrzeć. Do tego krzykliwe, ekspresyjne aktorstwo wcale nie pomaga, ale mimo to poznawanie historii dziadka i czemu był uważany za tchórza przez większość i za bohatera przez mniejszość jest fajne. Wciąga, no, ale im bliżej końcówki tym gorzej.

Odpowiedz
Maniac Cop - był remake Maniaca, to może i to by było warto? Aczkolwiek oryginał ogląda się po latach całkiem nieźle. Owszem, bywa miejscami drętwy i nie jest tak krwawy, jakby można było sądzić, ale to całkiem solidna B-klasówka. Do piwka jak znalazł.

6 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Når dyrene drømmer (2014) - panna zamienia się w wilkołaka, uboga wersja Ginger Snaps mówiąc po prostu. I lepiej jest obejrzeć GS, niż to, tak szczerze mówiąc... bo senny klimacik oraz całkiem ładne zdjęcia to za mało by coś z tego mogło wyjść.

Odpowiedz
The Little Death - polski tytuł, a jakże! "To właśnie seks" :) świetny film o różnych fetyszach seksualnych, przypominają się lepsze "Dzikie historie". Ale ten film też się broni, wszystkie historie na poziomie, dużo inteligentnego humoru. Ulubiona historia? Oczywiście ta z tłumaczką, ale podobało mi się także ta z odgrywaniem ról. A, i wymiata poczciwy pan sąsiad :) 8/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
The Reaping (2007)

Kliszowaty thriller o wojnie Diabła z Bogiem. Początkowe naukowe podejście do tematu szybko ustępuje miejsca lokalnym legendom, aby pod koniec przeistoczyć się w typową dla kina klasy B siekaninę antagonistów; są plagi egipskie w dużych rozmiarach, sekta, pierworodni, anioły. Obowiązkowo dzieci są tutaj nadużywane do siania grozy. Całość nie jest zła, ale jest poszatkowana retrospekcjami - za dużo chcą upchać na jednej szali. Gdyby nie aktorstwo Elby i Swank, byłby to gniot sporych rozmiarów, a tak jest po prostu przeciętny.

5/10
loading podpis...

Odpowiedz
[Obrazek: Screen-Shot-2015-02-19-at-10.55.52-AM.png]

Backcountry (2014) - filmik już hula po internetach i napiszę krótko - jest rewelacyjny. Idealna odtrutka po Hacklowym paździerzu o podkręconym przez CGI misiu - tutaj miś jest żywy, niewspomagany kompem i sporo mniejszy (baribal), konkretną scenę ataku ma jedną, ale za to KAPITALNĄ - poważnie, dawno czegoś tak świetnego, pięknie krwistego i trzymającego w napięciu nie widziałem. Tak dobrego AA od czasu "Rogue" czy "Blackwater" nie było - "Backcountry" to właśnie tak jak zapowiadali, taki filmik, jaki mógłby nakręcić Traucki, żeby zamiast tego biednego found footage zabrał się za survival o misiu w lesie.

Więcej w recce jakby kogoś interesowało - http://animalattack.pl/recenzja/292/backcountry/
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Przeczytałem "Blackcountry". Rasizm mi już oczy przesłania :)

[Obrazek: whiteprivilege.jpg]


Odpowiedz
Kod Merkury - byłem bardzo ciekawy tego filmu, mogącego się pochwalić oceną 17% na RT. Pomysł fajny, Bruce z okresu kiedy jeszcze był fajny, momentami klimat jest, ale całość jest tak słabo wyreżyserowana, że głowa boli. Trochę winny tu scenariusz, ale przysiągłbym, że niektóre sceny dopisywano w pośpiechu po skręceniu assembly cuta, kiedy jakiś producent stwierdził, że wyszło za mało akcji i zbyt niezrozumiale. Stąd mamy najgorszą w historii kina ekspozycję w dialogu o autyzmie, a także arcydurną końcówkę która po prostu musiała być kręcona na ostatnią chwilę, bo nie wierzę, że tak duży film mógłby sobie pozwolić na tak zły green screen (o debilnej treści zakończenia nie wspominając).

Mamy tu najgorszego płatnego mordercę, jakiego widziałem w kinie, ekstremalnie złe aktorstwo w wielu scenach, pojawiający się czasem klimat taniochy... i pomysł, który naprawdę mi się spodobał i który zobaczyłbym w lepszym wykonaniu.

3+/10

P.S.
Stormare zalicza cameo, a mimo tego pojawia się w napisach początkowych, wśród ważniejszych aktorów. Jak ten film nie został zgwałcony przez studio, to ja jestem kaczka.

Odpowiedz
The Pyramid (2014) - w Egipcie odkryta zostaje nowa piramida, różniąca się jednak od istniejących. Ma trzy, nie cztery ściany i jest znacznie, znacznie większa niż pozostałe. Archeolodzy wraz z dziennikarzami wchodzą do środka i... i przygodowy motyw eksploracji terenu oraz odkrywanie kolejnych szczegółów i poznawanie historii piramidy jest nieskończenie lepszy niż zwyczajny straszak jakich wiele. O ile jeszcze sam początek, gdzie robocik z kamerą bada teren i zostaje przez coś rozpieprzony jest naprawdę fajny i kupuję go, tak reszta to zjazd po równi pochyłej, z
Sama forma, czyli mieszanka found footage i zwykłego filmu też nie jest mocną stroną, albo jedno, albo drugie, nie mieszanka, bo to drażni tak samo jak krótki metraż, drewniane postacie oraz próby straszenia na zasadzie BUUU + głośna muzyka.
Chyba obejrzę Mumię z 1999...

Odpowiedz
(06-03-2015, 03:15)Mefisto napisał(a): Bay of blood - doskonały przykład kina, w którym finał może odwrócić odbiór całości o 180 stopni. Ostatnia minuta sprawia bowiem, że wcześniejsze, koszmarne pod wieloma względami 80 nabiera kompletnie innego wymiaru. Nie sprawia co prawda, że mamy do czynienia z dobrym jakościowo kinem, ale... cóż, to trzeba zobaczyć samemu.

6 / 10

Ja też dużo gorzej podchodziłem do filmu przed ostatnią sceną. Mimo ogromnego wpływu na gatunek to jednak jeden ze słabszych filmów Bavy.

Odpowiedz
(21-03-2015, 23:28)raven.second napisał(a): reszta to zjazd po równi pochyłej, z
To już było w trailerze zdradzone, jest taki moment gdy jakiś CGI paździerz wciąga kolesia w dziurę. Obejrzenie tego na stopklatce ujawniło kto zacz i jednocześnie padła z mojej strony stanowcza deklaracja: nie tykam kijem przez szmatę :)

Odpowiedz
Song of the Sea - jeżeli podobał się wam Sekret księgi z Kells to oglądajcie, bo ta bajka jest jeszcze lepsza, jest genialna :D Wspaniała, magiczna opowieść skąpana w celtyckim folklorze, a jeżeli ma jakieś mankamenty to nie umiem ich dostrzec, bo zostałem zahipnotyzowany stroną wizualną. To jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie widziałem. 10/10

Odpowiedz
Silent House (2011). Obejrzałem to dla Olsenki i nie żałuję - dobra rzecz, trochę ciężko się jednak ogląda ze względu na formę. Maskować cięcia to jednak trzeba umieć i Silent House nie jest Birdmanem, dlatego mniej więcej przez chyba pół filmu trzeba się męczyć. Sam pomysł na nakręcenie całości w "jednym ujęciu" jest wspaniały, uwielbiam takie rzeczy po prostu, ale tutaj trzeba wiedzieć co i jak robić. Inaczej może być źle... w każdym razie Olsenka jest w domu, tam coś stuknie, tu skrzypnie, a panna zaczyna wariować coraz bardziej i bardziej by w końcu osiągnąć limit swoich możliwości. I ja to kupuję! Do akcji w piwnicy jest naprawdę dobrze i jako thriller/horror to się sprawdza, są emocje a fabuła, choć szczątkowa, to nie przeszkadza. Dopiero potem wszystko się sypie i wali niczym obuchem w łeb zarówno swoją dosadnością, metaforycznością jak i brakiem logiki i zwyczajnym debilizmem. Mogło być rewelacyjnie, jest ledwie poprawnie.
Ale za to jest Olsenka.

Odpowiedz
Ali (reż. Michael Mann) - powtórzone po latach. Za pierwszym razem zrobił na mnie piorunujące wrażenie, a za drugim... Chyba jeszcze większe. Przecudnej urody film, poetycko poprowadzony z rewelacyjną muzyką. Ciekawe, że jest to bardziej historia człowieka-legendy niż boksera. Wszystko co dzieje się na ekranie ma wydźwięk społeczny, choć kręci się wokół kontrowersyjnej osoby, która jednocześnie wzbudza podziw, ale i delikatny niesmak. Cały czas jednak elektryzuje. Myślę też, że to jedna z najbardziej wiarygodnych ról Smitha i jeden z najlepszych filmów Manna. Mamy tu wszystkie smaczki techniczne, do których nas przyzwyczaił, ale przyprawiono to przy okazji niezłą dawką emocji. Pod tym względem "Ali" wydaje się być dość bliski "Informatorowi".

PS. Podczas sceny biegu Smitha przez biedne dzielnice Kinshasy autentycznie się wzruszyłem.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
Cinderella (Reż. Kenneth Branagh)

Największą siłą tego filmu jest jego brak oryginalności. Czy też lepiej powiedziawszy, nie ma tu żadnego udziwniania. Jest to po prostu klasyczna baśń o Kopciuszki z dobrymi kreacjami aktorskimi i jak zawsze niezawodną Cate Blachentt. Do tego bardzo ładna strona wizualna, kostiumu i muzyka.
Typowa baśń od Disneya, ale podana w tak klasycznej formule, że aż miło oglądać.

8/10
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Space Cowboys

Głupiutka jak but fabuła, scenariusz sklejony wyłącznie z utartych, zauważalnych na kilometr klisz, przez które film jest kinowym odpowiednikiem "paint by numbers", gdzie wytyczoną ścieżką idziemy do wiadomego celu. Ale cholera ile w tym serducha i uroku, no i obsada z iskrą. Przy ostatniej scenie łzawiłem, taki ze mnie tandeciarz.

Naciągane 7/10
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
(27-03-2015, 06:31)Proteus napisał(a): Przy ostatniej scenie łzawiłem, taki ze mnie tandeciarz.
Ja też. Ze śmiechu :) Scenarzysta musiał być nieźle ujarany jak to pisał :P


Odpowiedz
Into The Storm (2014) czyli Twister XXI wieku. A przynajmniej próba zrobienia czegoś takiego, próba bardzo nieudana, muszę dodać. Jak na film o tornadach to zdecydowanie za dużo tu jęczenia bez sensu o rodzinie, miłości, przyjaźni, przyszłości oraz nagrywaniu wszystko na dysk twardy kamery (gdyby jeszcze taka forma została należycie wykorzystana, tj. obserwujemy wszystko z pancernego Titusa tylko i wyłącznie, aleeee nieeeee). Pierwsze pół godziny albo i lepiej to nudne, obyczajowe smuty, naprawdę fajnych akcji jest zdecydowanie zbyt mało i wyglądają one zbyt słabo by wywołać jakieś większe emocje, ale za to dźwiękowo jest naprawdę dobrze. Wycie wiatru, trzask łamanych gałęzi i zrywanych linii energetycznych, syreny alarmowe i cisza oraz spokój po całym chaosie - cudo.


Odpowiedz
The Immigrant - jak dla mnie bomba. Fabuła oparta wokół pokręconego trójkąta Renner-Phoenix-Cotillard daje radę, jest bardzo pojemna, z dobrym efektem zahacza o przynajmniej kilka ważnych tematów, bo to i emocjonujący pojedynek o Ewę, klasyczny american dream à rebours, film o odkupieniu, wybaczeniu, o wierze. Wszystko się tutaj zgadza - ton opowieści, wykonanie: pierwszoligowe aktorstwo, stylizowane zdjęcia D.Khondjia, muzyka. Nie mam się do czego przyczepić, a polski w wykonaniu Cotillard zasługuje jak dla mnie na pochwałę, nie jest może idealnie, ale nie pamiętam tak dobrego użycia naszego języka przez jakąkolwiek zagraniczną gwiazdę. Daję 8+/10. Coraz bardziej podoba mi się dorobek Jamesa Graya, szukam jego starszych filmów.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  ALARM! NADCHODZI KOLEJNY REMAKE! czyli wszystko o remake'ach Mierzwiak 1,244 242,946 14-04-2026, 18:15
Ostatni post: shamar
  Pętla czasowa czyli motyw dnia świstaka w filmach Craven 91 23,785 07-08-2025, 14:13
Ostatni post: shamar
  Prekognicja, czyli oceń film, który zaraz obejrzysz military 77 28,193 04-03-2017, 00:43
Ostatni post: Juby
  Dłuższa piłka, czyli coś dla kino maniaków od kino maniaków wika 3 4,444 02-12-2013, 19:10
Ostatni post: Bucho
  Prawdziwy film, czyli istota kina Bodzio 22 8,743 07-08-2011, 20:23
Ostatni post: MauZ
  Starocie filmowe, czyli trochę klasyki Eorath 44 17,343 20-12-2010, 19:03
Ostatni post: szopman
  Krótka piłka, czyli mini-recenzje military 6,447 721,637 11-04-2009, 16:35
Ostatni post: Negrin
  Parada banału, czyli wpływ formy filmu na odbiór fabuły;) Mental 167 31,152 26-03-2008, 09:55
Ostatni post: D'mooN
  [oddzielony] Krótka piłka, czyli mini-recenzje 0 324 Mniej niż 1 minutę temu
Ostatni post:



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości