Legion
#1
Będzie to serial Foxa który powstanie za zgodą Marvela i opowiadał będzie o synu Charlesa Xaviera który zowie się David Haller i jest mutantem który posiada rozszczepienie osobowości, a każda osobowość posiada inną moc, jak telekineza, telepatia, pirokineza, teleportacja czy podróże w czasie.

Tak wygląda główny bohater: 
A wczoraj opublikowany został zwiastun i scena tańca mnie rozbroiła xD





ps: za serial odpowiadają twórcy Fargo.

Odpowiedz
#2
Serial Foxa za zgodą Marvela, ale nie powiązany z X-menami ani MCU? Say whaaaaat?

Trailer ciekawy, choć jak znam TV, to tego fajnego CGI zobaczymy 5 min w pilocie i 5 w finale. Na liście ostrożnie zainteresowanych.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#3
Nie wiem jak jest z powiązaniami, z MCU na pewno nie jest powiązany, ale czy jest z serią filmową X-men? też nie dali jasnej odpowiedzi.

ps: serial ma mieć 8 odcinków, czyli bez fillerów.

Odpowiedz
#4
Wow, to wygląda naprawdę fatalnie.

Odpowiedz
#5
Co ty pierdolisz? :)
Wreszcie mamy jakieś świeże podejście do tematu mutantów - nastawienie na thriller z elementami sci-fi a nie na czystą akcję. Mutanci na małym ekranie powinni być pokazywani z ciut innej strony. Jestem bardzo ciekawy co z tego wyjdzie.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
#6
Zwiastun elegancki. Jest Dan Stevens, jest gosc od Fargo, jest FX. Moze byc bardzo dobrze.

(24-07-2016, 21:54)wujo444 napisał(a): Trailer ciekawy, choć jak znam TV, to tego fajnego CGI zobaczymy 5 min w pilocie i 5 w finale. Na liście ostrożnie zainteresowanych.
CGI - fajnego czy nie - w trailerze za bardzo nie ma (chyba tylko jakies auto spadajace z nieba). Poza tym przeciez nie po to oglada sie seriale, zeby patrzec na "fajne CGI" chyba ;)

Odpowiedz
#7
https://fdb.pl/wiadomosci/29128-recenzja-serialu-legion-odcinek-1

Też miałem okazję obejrzeć pierwszy odcinek i nie wiem co na razie sądzić. Forma nie za bardzo mi podeszła - chaotyczne, psychodeliczne. Na pewno coś zdecydowanie innego, jeśli chodzi o uniwersum X-Men. Wizualnie jak na serial tv wygląda to naprawdę fajnie.

Jeśli przekonam się w kolejnych 2-3 odcinkach do tej mega psychodelicznej konwencji, to pewnie będę oglądał dalej.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#8
Pierwszy odcinek to straszna nuda i poczucie że to wszystko już gdzieś kiedyś było. No i tradycyjne dla uniwersum X kompletnie niepowiązane to logicznie z niczym.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
#9
Już się gubię w skrajnych opiniach - część pisze że to coś nowego, czego wcześniej w serialach i filmach o superbohaterach nie było, a reszta że wcale nic nowego i oryginalnego. Z tego co słyszałem to miałem skojarzenia z Mr Robotem, mam na myśli odpały głównego bohatera. W takim wypadku to nic nowego, ale jednak w komiksowych serialach to nowa rzecz. Więc jak to w końcu jest? No i wiadomo że seria nie ma nic wspólnego z komiksami, jedynie inspiracja i serial stoi na własnych nogach. Ja jakoś wierzę w showrunnera Fargo. Ciężko mi uwierzyć by Noah Hawley stworzył kiepski serial.

Odpowiedz
#10
Po dwóch odcinkach to mogę jedynie powiedzieć że serialowi UDAJE SIĘ, w przeciwieństwie do Mr. Robota, przedstawić chorobę psychiczną w realistyczny w miarę i robiący wrażenie sposób. W dodatku bez kija w dupie, który cechuje tę drugą produkcję. Wygląda to świetnie jak na serial telewizyjny, efekty ma spoko (ludzi zastanawiających się nad nimi jakby były najważniejszą częścią serialu mogę skwitować tylko parsknięciem), jest bardzo dobrze zagrane no i sam pomysł to właśnie coś świeżego. Nie zapowiada się też tutaj na skorzystanie ze zwykłego "unreliable narrator" i ujawnianie kolejnych twistów, to widz będzie musiał wszystko poskładać do kupy. Dwa razy więcej zabawy. 

No i naprawdę, zarzucać pilotowi który próbuję Cię utożsamić z bohaterem pełnym niepożądanych osobowości nad którymi nie ma kontroli że JEST CHAOTYCZNY? :) Dopatrywałbym się tutaj raczej zamierzonego działania.

Odpowiedz
#11
Warto się za to zabierać biorąc pod uwagę małą ilość czasu na seriale? Muszę uważnie wybierać, żeby nie trafić kulą w płot. ;)

Odpowiedz
#12
Zwiastun był niesamowity... ale serial jest tak niemiłosiernie chaotyczny, że ciężko mi się w niego wciągnąć. To jest dość dziwne, bo zazwyczaj wszystko co dzieje się w szpitalu psychiatrycznym, ogląda się świetnie. Aktor grający głównego bohatera jest bardzo charyzmatyczny. No i sam fakt fascynującej postaci.

Ale tutaj... god damn it, jak się nie jest Lynchem/Cronenbergiem, to warto się jednak trzymać jakichś zasad scenopisarstwa i wytworzyć najpierw emocjonalne przywiązanie do protagonisty. Bo jak ja bym go lubił i mu kibicował, to oglądałbym z zaciekawieniem, a tak się zmuszam. Nie wiadomo co się dzieje, ale nie odczuwam zbytniej potrzeby rozwikłania tajemnicy.

Odpowiedz
#13
Podpisuje sie po tym, co napisał Snuffer. Swietny serial i jaram się, mam nadzieje, ze bedzie trzymal poziom do konca. Trzeciego odcinka jeszcze nie widzialem, ale dwa pierwsze daja duza nadzieje. Podoba mi sie zaburzona chronologia, sposob opowiadania historii i poczucie, ze to jednak jest ukladanka, ktora sie laczy i ma sens poza samym udziwnieniem. W sumie myslalem, ze serial będzie trochę normalniejszy, ale podoba mi się to, co teraz widze. Ciekaw jestem jak daleko pojda z takimi dziwacznymi postaciami jak ten niepokojacy gruby kurdupel. No i to, że gwiazdy mówią do bohatera - czy będzie jakaś wersja X-Menowego kosmosu? Obcych? Ciekawe.

Odpowiedz
#14
Bez przesady z tym chaosem. Nawet pierwszy odcinek, najbardziej odjechany, pod koniec staje się w miarę klarowny. Trzeci jest już niemalże tradycyjny pod względem narracji (jak na opowieść o skakaniu po wspomnieniach wariata).
Podoba mi się jak na razie. Dan jest ponownie świetny jako niezrównoważony nadczłowiek imieniem David. Chyba rozwiązałem zagadkę - Legion to ewidentnie prequel Gościa. Rachel Keller jest słodka i mają ze Stevensem niezłą chemię (dialog o obmacywaniu z trzeciego odcinka jest uroczy). Dzięki tej parce jest się o co zaczepić emocjonalnie w całym tym mętliku. A skoro panna nazywa się Syd Barrett, czekam na Shine on You Crazy Diamond w którymś z odcinków.
Co do kosmitów, demon o żółtych ślepiach, który na razie robi za tutejszego Boba z Czarnej Chaty, to potencjalnie ten pan:
[Obrazek: Uncanny_X-Men_461.jpg]
Dostrzegam pewne podobieństwo, a gość w komiksach jest takim kuriozum, że pasuje do serialu jak ulał.

Odpowiedz
#15
Tez myslalem o Mojo. :) Choc Mojo to postac bardziej... krzykliwa. Flambojant. :) Byloby spoko, jakby poszli w te strone.

Odpowiedz
#16
Mam ochotę się zabrać za ten serial ze względu na Hawleya i Stevensa, ale nie mam pojęcia o Marvelach - nie oglądałam żadnej produkcji z tego uniwersum, kojarzę tylko mętnie, że to tam jacyś superheroes z ludzkim problemami, coś tam coś tam. Mogę zatem obejrzeć "Legion" tak w oderwaniu od reszty uniwersum, czy kompletnie się pogubię?

Odpowiedz
#17
Na ten moment, serial wcale nie jest powiązany z uniwersum kinowym, ani nie zapowiada się żeby był. To osobna historia, bez nawet dużej ilości nawiązań do świata w którym się rozgrywa.

Odpowiedz
#18
Oko, zatem będzie kupowane :)

Odpowiedz
#19
A więc to jednak nie Mojo - zamiast tego to ten drugi nikczemny i odrażający grubas z uniwersum X-Men. Jak na serię tak promującą tolerancję i różnorodność X-Meni wydają się strasznie uprzedzeni do osób z nadwagą. No i fajnie wyszło, zwłaszcza że to w końcu jeden z najważniejszych przeciwników mutantów i zasługiwał na porządną wersję ekranową, a cuda jakie wyprawia ten jegomość w odcinkach 6 i 7 rozbroiły mnie dokumentnie. Nic dziwnego, że Apocalypse w filmie Singera nie robił wrażenia - nie dostał numeru tanecznego!
No właśnie, do końca został jeszcze odcinek, ale chyba już mogę z przekonaniem stwierdzić, że to najlepszy serial superbohaterski? Co prawda biorąc pod uwagę, że główną konkurencję stanowią netflixowe Marvele, nie jest to samo w sobie wielkim osiągnięciem. Ale to po prostu niezwykle fajny, zabawny i pomysłowy serial z sympatycznymi bohaterami (Oliver to mój ulubieniec) i fantastyczną stroną audiowizualną (przymykając oko na nieszczególne chwilami efekty). Aktorsko wszyscy wypadają świetnie, choć show kradną Jemaine Clement i Aubrey Plaza.
Naprawdę, to tragedia jak mało osób interesuję się tutaj Legionem nawet w porównaniu do Iron Fista* - rudego pasierba serialowej rodziny Marvela. Serdecznie zachęcam do zapoznania się z historią puszystego króliczka imieniem Kędziorek, który za bardzo zbliżył się do oceanu.

* Skądinąd jak na razie (też po 7 odcinkach) wolę IF chociażby od irytującej JJ czy mehowych AoS, ale jednak nie jest to w żadnym razie wybitna telewizja.

Odpowiedz
#20
(28-03-2017, 19:47)Paszczak napisał(a): Naprawdę, to tragedia jak mało osób interesuję się tutaj Legionem

ja oglądam i bardzo doceniam. zwłaszcza te musicalowe wstawki :)
to rzeczywiście bardzo świeże ujęcie superbohaterskiego tematu.
tyle że z szerszą oceną chciałbym się wstrzymać do obejrzenia finału
tak że o.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości