Loki (Disney+)
[twitter]https://twitter.com/st3veshairspray/status/1573167005582360576?s=20&t=UKVm34QtB-Zh44Ja3f_4Jw[/twitter]

Odpowiedz

Odpowiedz
Meh, nudy panie, nudy.

Odpowiedz
Jedyny serial MCU na który czekam.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
no obejrzałem nowy odcinek i okazało się, że na końcu pierwszego sezonu to Loki


Odpowiedz
Też obejrzałem pierwszy odcinek, MCU mi się oficjalnie znudziło, minie sporo czasu nim coś mnie zainteresuje by nie oglądać tego beznamiętnie.

Sam odcinek... Taki typowy marvel, więcej tu humoru niż powagi, całość przewidywalna, tyle dobrego, że krótka co mnie zdziwiło.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
wymęczył mnie drugi odcinek

nie czuć kompletnie rangi wydarzeń z końca pierwszego sezonu gdzie linie czasowe zostały rozpierdolone bo

po odcinku 3 pogubiłem się w logice na temat przemieszczania się w czasie który poruszono w EndGame

Odpowiedz
Próbowałem oglądać Lokiego, ale nie dałem rady... Loki z fajnej postaci stał się jakimś cieniem dawnego siebie, kompletnie innym bohaterem, całość już nudzi tymi motywami czasu i alternatywnych światów, Jonathan Majors jako kolejna wersja Kanga pokazuje jakim dennym aktorem jest i po 3 epizodzie sobie odpuszczam, jestem ciekaw jak będzie z oglądalnością, bo pierwszy sezon miał wysoka, ale tutaj już nie ma efektu wow związanego z formułą, teraz to już odcinanie kuponów.

Teraz trzeba czekać na Black Falcona w wersji filmowej w 2024 którego obejrzę z ciekawości, bo zostało tylko Marvels którego nie tknę i później posucha, tym nadmiarem seriali całkowicie rozpierdolili MCU, pomimo iż pisałem, że to imperium upadnie jak każde inne, to nie spodziewałem się tego, a jednak... Tutaj już żadne rebooty które planuje Feige nie pomogą, bo widownia dojrzała, a MCU stoi w miejscu, cały motyw muliversum znudził się ludziom jeszcze przed zwieńczeniem w postaci Avengers: Kang Dynasty, a przed nim jeszcze pare filmów i seriali...
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
męczy mnie ten sezon strasznie, w 4 odcinku pomyślałem, że chcą


Odpowiedz
Ta faza 4 i 5 to jest totalny pierdolnik, ludzie mają kompletne wyjebongo na MCU, tutaj nawet hard reset nie pomoże, bo nie ma ani jednej postaci z którą widownia czuje więź tak jak z IM i CA.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Już pierwszy sezon to były mętne, przekombinowane brednie, w przypadku drugiego już samo czytanie opisu fabuły kolejnych odcinków jest wystarczająco bolesne. Go home Marvel, you're drunk.

Odpowiedz
(28-10-2023, 14:19)marsgrey21 napisał(a): Ta faza 4 i 5 to jest totalny pierdolnik, ludzie mają kompletne wyjebongo na MCU, tutaj nawet hard reset nie pomoże, bo nie ma ani jednej postaci z którą widownia czuje więź tak jak z IM i CA.

Moim zdaniem właśnie żadne rebooty ani resety nie są potrzebne, "wystarczy" zbudować kilka postaci odpowiednio aby widz był w nie zaangażowany i iść z głównym wątkiem. To mogliby być np Dr Strange, Hulk, Shang Chi i Wanda.

Zajęłoby to klika filmów i parę lat ale myślę że mogłoby chwycić - o ile MCU dotrwa do tego momentu..

Odpowiedz
Tak, niech się oprą na Shang Chi to widz będzie zaangażowany, LOLz XD

Odpowiedz
Cytat: mogliby być np Dr Strange, Hulk, Shang Chi i Wanda.
Za późno. Była szansa z serialem i filmem, by pokazać Wandę i Strange'a z innej strony i dupa z tego wyszła, a Hulk to stał się cieniem samego siebie w sHeHulku, z kolei Shang Chi to chyba w niebycie teraz jest, no nie? Czy ma się pojawić w jakimś serialu/filmie?

Odpowiedz
Koncept podróży w czasie i to całe mutiwersum w MCU to straszne, ale to STRASZNE Guano. No po prostu nie ma jak wyjść inaczej. Skopali w ogóle ten cały podział filmy/seriale. Jak chcieli czymś zapchać Disney+, to należało wymyślić rozbudowaną poboczną historię i pod nią wybierać bohaterów, którzy dostaliby ten czas ekranowy w TV. A tutaj jak na razie nic się sensownie kurka ze sobą nie styka.


Te cztery odcinki Lokiego męczące bardzo. Już przemilczmy sam pomysł, który ma zero sensu, ale tam się nawet nic ciekawego nie dzieje. Jedne, wielkie nudy. I popsuli Sylvie :<

Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(28-10-2023, 16:07)Gieferg napisał(a): Tak, niech się oprą na Shang Chi to widz będzie zaangażowany, LOLz XD

Ogólnie uznana za sympatyczną postać nie budząca negatywnych emocji jak np Captain Marvel.. i "mająca" już jeden film na koncie. Wystarczy poświęcić trochę uwagi i rozwinąć - na tym to polega. Bardzo dobry punkt wyjścia.

Odpowiedz
Sympatyczna, ale daleko mu pod względem charyzmy i konfliktu postaci do Iron Mana czy Rogersa, daleko jak chuy i ta postać po występie 2 lata temu (niedługo 3), nie pojawiła się drugi raz i na ten moment najwcześniej pojawi się w Kang Dynasty który na ten moment ma mieć premierę w 2026, a i tak pewnie przesuną, czyli uważasz, że powinni budować MCU na postaci która pojawiła się raz 2 lata temu, miała scenkę po napisach z paroma postaciami z MCU i najprawdopodobniej pojawi się dopiero za 3 lata...

To się nie uda, w przypadku IM i CA mieliśmy jasny plan, całe MCU toczyło się wokół ich konfliktu, MCU nie toczy się wokół Shang Chi, najbliżej do tego typu postaci jest Doctor Strange, Wanda i Loki, bo oni mają związek z magią i czasem, tyle, że DS2 to był burdel (nie z winy Raimiego), a tak poza nie widać jasnego połączenia pomiędzy tymi postaciami i jakiejś więzi, czy konfliktu, niby mieliśmy to u Strange'a i Wandy, ale to wszystko było robione po łepkach i zostało zasypane pod ogromem seriali z Disney+ i innych miernych produkcji tak, że na ten moment nikt się nie wyróżnia i nic nie trzyma się kupy.

Gdyby Feige miał głowę na karku to by to budował wokół Wandy, Strange'a i Lokiego, bo widownia ich zna, lubi (szczególnie Strange jako edgy dark czarownik z Infinity War był super, ale zrobili z niego idiotę później w NWH i DS2), ale Feige to zyebał po całości.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
(28-10-2023, 22:12)marsgrey21 napisał(a): To się nie uda, w przypadku IM i CA mieliśmy jasny plan, całe MCU toczyło się wokół ich konfliktu

Polemizowałbym, "Civil War" było w 2016 roku a "Iron Man" w 2008 :p

Potrzeba kilku postaci o których można coś powiedzieć, które dobrze się kojarzą a które nie nadepnęły nikomu na odcisk (no, Shang Chi źle się kojarzy Chińczykom przez coś tam z aktorem, może dlatego go zastopowali) i które się nie zużyły (bo np mam wrażenie że Ant-Man i Spider-Man Hollanda to się już dość mocno opatrzyli) i które nie są kopiami (kolejni Black Widow, Black Panther czy Captain America) i najlepiej już były na ekranie i mają na koncie jakieś filmy czy seriale (są już znane widzom).

Odpowiedz
Nie ma co polemizować.

Iron Man (2008) + scena z Furym po napisach, The Incredible Hulk (2008) - scena z Rossem i Tonym po napisach), Iron Man 2, Captain America: The FIrst Avenger (2011), The Avengers (2012), cała pierwsza faza toczy się wokół tego jak powstaje Iron Man, jak powstaje Captain i jak łączą się pomiędzy nimi różne wątki czy to przez Rossa kombinującego z serum super żołnierza czy Furym budującym Avengers w którym następuje spięcie pomiędzy Tonym i Stevem, nie wspominam o kolejnych fazach które także budują tego typu wątki, w IM3 widzimy jak Tony popada w obsesję budowania zbroi, zabezpieczania się na przyszłość, w Winter Soldier jak Cap zaczyna krytykować zwierzchników i znowu spięcie w Age of Ultron, wszystko toczy się wokół nich, w międzyczasie budowane są także inne postacie w swoim filmach.

Porównaj to sobie teraz do fazy 4, Black Widow (prequel), Eternals + scena po napisach z Black Knight i głosem Blade'a, Spider-Man: No Way Home, Thor: Love and Thunder, Black Panther: Wakanda Forever, do tego seriale WandaVision, The Falcon and the Winter Soldier (które tak naprawdę unieważnia zakończenie z Endgame by zapętlić historię i wrócić do tego samego punktu w którym Wilson pzejmuje tarczę), Loki, What if? i zupełnie zamknięte historie ja Hawkeye, Moon Knight oraz Ms Marvel i She-Hulk.

Większość tych serii skupia się wyłącznie na teasowaniu przyszłych filmów i seriali oraz wprowadzaniu tuzina nowych postaci, dużo contentu, zero treści, tak naprawdę tylko i wyłącznie No Way Home, WandaVision i Loki mają wspólny mianownik który tak jak pisałem zostaje sprowadzony na boczy tor z powodu nagromadzenia filmów i seriali które zacierają jakikolwiek główny wątek i połączenie pomiędzy tymi produkcjami.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Ja tam zawsze miałem wrażenie że Iron Man dostał sequele tylko dlatego bo pierwsza część była sukcesem więc dopisali kolejne i doili. Zestawienie osobowości i bromance fajnie wyszły w "Avengers" dzięki odpowiedniemu przedstawieniu postaci i aktorom którzy mieli chemię - więc pociągnięto bromance dalej w Ultronie.

Żadnego większego planu tam nie widzę poza "a w końcu zbierzemy postacie razem i wprowadzimy glównego wroga -Thanosa w Avengers" a potem "wiecie co, zróbmy film Civil War i będzie tam konflikt Capa ze Starkiem".

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  She-Hulk: Attorney at Law (2022 - , Disney+) marsgrey21 236 21,915 13-11-2022, 18:21
Ostatni post: Rozgdz
  The Falcon and the Winter Soldier (2020) serial Disney+ Mickey 264 38,456 25-07-2022, 17:23
Ostatni post: Grievous
  WandaVision (2020, Disney+) Pelivaron 130 24,082 14-01-2022, 23:07
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości