Mad Max (1979-2024)
A ja się mega zawiodłem... 5/10
- Hardy mruczy i nie ma w ogóle nic sensownego do powiedzenia
- Głowni źli są kompletnymi idiotami
- Cała papka Trepów ( czy jak im tam umoczonych w pudrze pomagierów ) o Valhalli i modły do V8 ja pier....
- Hardy =Doktor Quin...
- Kraina Paliwa + Kraina amunicji którą widać tylko na horyzoncie i nie ma kompletnie logicznego uzasadniania.... a ich przywódcy są przerysowani na maxa co jeszcze bardziej odpycha
- Knypek...
-
- akcja w większości czasu nie zdecydowana czy ma być w pg-13 czy R :P
Ehhh kompletnie mi nie podszedł... ten Max

Odpowiedz
Czyli niżej niż oceniłeś dajmy na to The Thing AD2011. Okeeej.
Gieferg, wspominałeś coś o banie?

Odpowiedz
Ja mam takie pytanko: po co Furiosa miała jechać do tego Gas Town, czy jak to się tam dokładnie nazywało? Bo jechała z pełną cysterną, plus planem dealu z tymi gościami w kanionie, ale po co tam oficjalnie jechała.

Gieferg - ale przecież
Ogólnie motyw ciąży jest trochę przedramatyzowany, to znaczy laska nie koniecznie musiała być tuż przed porodem, w 4. miesiącu stanowiłaby taką samą wartość dla Immortan Joe, a gdy dziecko się już pojawia na świecie, to od razu znika i nie słyszymy o nim nigdy więcej, to po cholerę w ogóle ono w filmie?

Odpowiedz
No, ale jechała tam z dodatkowym zbiornikiem jak mi się zdaje do napełnienia. Plus z dostawą mleka matek.

Odpowiedz
(23-05-2015, 01:16)Paszczak napisał(a): No, ale jechała tam z dodatkowym zbiornikiem jak mi się zdaje do napełnienia. Plus z dostawą mleka matek.
Cysterna składała się z większej i mniejszej naczepy, obie były pełne benzyny. A mleko po cholerę w tamtym mieście, skoro i matki i karmicielki i dzieciaki Joe siedziały przy nim?

Odpowiedz
Bo ma dużo wapnia?

Odpowiedz
(23-05-2015, 01:19)simek napisał(a): Cysterna składała się z większej i mniejszej naczepy, obie były pełne benzyny.

W tej większej była benzyna? A nie Aqua-Cola? Typowa wymiana - za wodę, benzyna. Ja tak to zrozumiałem.
Plus mleko to nie jest swoisty rarytas, którego każdy chciałby się napić?
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Też odniosłem wrażenie, że to w świecie Cytadeli towar luksusowy. W ogóle na początku War Boysi wymieniają wszystko co wiozą do Gastown, ale za cholerę nie pamiętam co jeszcze tam było.

Odpowiedz
(22-05-2015, 20:47)Snappik napisał(a): Czy jest ktoś komu - podobnie jak mi - podobała się naparzanka na pustyni między Nuxem, Maxem a Furiosą? Jakie to było piękne!

TAK

Była absolutnie rewelacyjna.


(22-05-2015, 21:29)Gieferg napisał(a): Zabawne, że fabuła w skrócie wygląda tak:
(...)
Apocalypto? ;)



Odpowiedz
(23-05-2015, 00:28)Paszczak napisał(a): No ja tam bym dwa razy pomyślał przed zjedzeniem mutanta.

To jedna wielka pustynia. Następny posiłek pewnie za dwa tygodnie, jak bozia da. Także nawet jak ma dwie głowy jest pożywne :)

(23-05-2015, 01:12)simek napisał(a): Gieferg - ale przecież
Ogólnie motyw ciąży jest trochę przedramatyzowany, to znaczy laska nie koniecznie musiała być tuż przed porodem


A wieźli tam oczywiście wodę (którą oblewali się potem - d'oh!). Paliwo było chyba tylko w tym doczepiaku, na deal.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Wspaniały, cudowny film. Szalony od pierwszej (dwugłowa jaszczurka) do ostatniej minuty, ale przy tym świetnie skonstruowany i zaludniony bohaterami, których chce się oglądać. Hardy wydawał mi się trochę słabszy od Gibsona, ale nadrabia to Charlize Theron w jednej z ról życia. Nie obraziłbym się, gdyby powstał film o samej Furiosie.

Bardzo podobało mi się to, jak Miller dba o detale - nawet takie głupstewka jak nazywanie wody Aqua Colą czy modlitewne okrzyki do silnika V8 pomagają budować ten świat.

9/10

PS. Zastanawia mnie jedna rzecz, a mianowicie chronologia:
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz




Odpowiedz
Jest spora szansa, że w ten weekend Maxowi beknie setka w amerykańskim BO - po piątkowych wynikach szacuje się okolice 35 milionów. Czekać aż ogłoszą sequel :)

Odpowiedz
Cytat:- Hardy mruczy i nie ma w ogóle nic sensownego do powiedzenia

Co miał sensownego do powiedzenia Mel w Road Warrior?

Cytat:- Głowni źli są kompletnymi idiotami

W Road Warrior za to byli genialni.

Cytat:- Cała papka Trepów ( czy jak im tam umoczonych w pudrze pomagierów ) o Valhalli i modły do V8 ja pier....

Banda pedziów/wyznawców kulturysty w masce w Road Warrior - ja pier...

Cytat:. a ich przywódcy są przerysowani na maxa co jeszcze bardziej odpycha

Bo jak wiadomo w Road Warrior NIKT, powtarzam NIKT nie był przecież przerysowany.

Ogólnie zarzuty z dupy :)

Predator895 napisał(a):A ja się mega zawiodłem... 5/10

ić stont.

Odpowiedz
[Obrazek: madmax_main-620x349.jpg]

Road Warrior nadrobiony. Sequel zdecydowanie lepszy od oryginału. Większy budżet = mniej się postarzał (nie wygląda już jak kino klasy C), więcej akcji, w przeciwieństwie do poprzednika ten film ma jakąś fabułę, no i Max jest od początku do końca pierwszoplanową postacią. To jednak za mało, żebym nazwał seans satysfakcjonującym. Zmiana klimatu na pustynne post-apo "z dupy". Początek ze streszczeniem historii i pierwszy pościg to straszna nuda. Główny przeciwnik, czyli wygadany Jason Voorhees na sterydach, który poza gadaniem nic nie robi to jeden wielki żal. Gorszy jest chyba tylko jego pomagier-pedzio w czarnych skórach i z dupą na wierzchu (czy to nie był Bennett z Komando?). Na podium LOL-postaci i sytuacji wbija się jeszcze niezwykle irytujący i brzydki dzieciak, który ma dość siły, żeby rzucić bumerang wbijając go komuś w głowę!

5/10

Odpowiedz
Uff, zanim sie fota dograła już myślałem, że oceniasz Fury Road :)

Cytat:czy to nie był Bennett z Komando?

We własnej osobie.

Odpowiedz
Fury Road dopiero w poniedziałek. Jeszcze dziś/jutro muszę ogarnąć Beyond Thunderdome.

Czyli to drugi raz kiedy spotykam tego aktora i kolejny raz gra komicznego villaina ubranego jak ostry pedzio. :P

Odpowiedz
Nom. I do tego w "Commando" wyglądał jak Freddie Mercury... Coś w tym musi być.

(01-08-2013, 11:10)shamar napisał(a): Tej serii zdecydowanie przydałby się reboot. Czy sequel nie będzie się gryzł?

"Mad Max 1" zawsze wydawał mi się średni, "MM 2" najlepszy a "MM 3" najsłabszy.

Po ostatnim seansie, po latach, jedynka wciąż wydaje się średnia. Za to 2. zalicza glebę, na całego.
Jakież to jest marne. Jedyna w miarę realistyczna postać to Max i jego pies. Reszta to zgraja jakichś kartonowców, sadzących koszmarne teksty. Czy było to zamierzone, czy nie - ogląda się to bardzo źle.
Mam dziwne przeczucie, że po latach to 3. okaże się najlepsza.

Czas weryfikacji, wkrótce.

welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
[Obrazek: ns0hBZz.jpg]

Odpowiedz
(23-05-2015, 04:34)Motoduf napisał(a): PS. Zastanawia mnie jedna rzecz, a mianowicie chronologia:

Też mi to zazgrzytało, bo świat ewidentnie wygląda jakby był już "poukładany" a nie tuż po apokalipsie. Więc jak dla mnie to jest trochę wymuszone powiązanie z poprzednimi filmami. Max mógł być po prostu kolesiem znikąd, bez wnikania w jego przeszłość.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szczęki (Jaws 1975, 1979,1983,1987) Goro Gondo 86 37,775 21-05-2026, 17:35
Ostatni post: slepy51



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości