Max Payne
(19-06-2012, 13:13)Hitch napisał(a): przesadzasz albo siejesz nieświadomie kłamstwa.
Bzdura. Wszystko o czym mówie, opieram na własnych doświadczeniach z grą i własnych odczuciach. Jak więc miałbym kłamać? Filmików nie można przerywać - ja nie mogłem, a kompa mam na tyle dobrego, by nowe, wieksze produkcje ładowały się i chodziły płynnie. Przerywniki zatrzymują rozgrywkę - tak, jest ich dużo, czasem krótkie, ale długość tu nie ma znaczenia. To jak jazda na rowerze, w której co chwila wciskasz hamulec.


Cytat:Porównywanie tego do festiwalu QTE z HR to zwykła ignorancja.
Masz racje. Cofam to. HR jako interaktywny film, chociaż nie kazało widzowi non-stop oglądać, ale kazało mu coś robić, wiec przynajmniej brał udział w filmie. Ja w filmiku Maksie siedzę i patrzę jak trzech kolesi gada na imprezie czy w biurze. To nie są długie filmiki (zazwyczaj), są po prostu nudne. Napakowane słabo napisanymi, niedorozwiniętymi postaciami, i miałkimi dialogami.

Ta gra jest zaskakująco słabo napisana. A postacie drugoplanowe, przez to, że gra jest "gritty realistic" są "realistyczne", więc są zwykłe. Przez to, że są zwykłe potrzeba więcej czasu, żeby je zarysować i zrobić z nich postacie, a tego twórcy nie robią, w rezultacie zaludniają grę nijakimi npcami. W poprzednich częściach postacie były często przerysowane, ale przynajmniej zapadały w pamięć (do dziś pamiętam Vinniego, ku mojemu zaskoczeniu). Passosa zapamietam tylko jako nijakiego ciula, ktory nie podnosi broni, kiedy go osłaniam. A reszta postaci drugoplanowych...? Jaka reszta? Jakiś glina, ktory mi pomaga, jakiś szef, ktory mnie zatrudnia. Był jakiś przeciwnik też, fałszywy i chciwy, ale nie wiem. Pojawił się na chwile na końcu. Najbardziej zapamietam podświadomość Maksa w postaci grubasa.

Cytat:Wszystko też jest tak ułożone by się nie gryzło, a nawet pozwalało coraz odsapnąć, bo MP3 jest grą wymagającą, miejscami nawet trudną. Nie liże po jajkach regeneracją zdrowia czy usianą wszędzie amunicją. Nie dbasz o efektywność strzelania, będziesz do usrania zaczynał level z garścią naboi, z którą do niego doszedłeś. Nie masz zespołu, który robi za ciebie wszystko, łącznie z otwieraniem drzwi.
Po co mi to piszesz? Napisałem przecież wielokrotnie, że sama rozgrywka bardzo mi się podoba. W TYM LEŻY PROBLEM. Rozgrywka jest fajna, dlaczego wiec twórcy ciąle mnie powstrzymują? Dlaczego spokojne momenty do odsapniecia nie mogą wyglądac jak jeden czy dwa poziomy, w których Max "się skrada"? Tam jest spokój, prawie żadnych przeciwników, jest klimat, a ja czuje, ze ciągle jestem zaangażowany.

Odpowiedz
Cytat:Wszystko o czym mówie, opieram na własnych doświadczeniach z grą i własnych odczuciach. Jak więc miałbym kłamać? Filmików nie można przerywać - ja nie mogłem, a kompa mam na tyle dobrego, by nowe, wieksze produkcje ładowały się i chodziły płynnie.

No to jakim cudem jakoś ja mogę wszystko, czego ty nie możesz? :)

Cytat:Napakowane słabo napisanymi, niedorozwiniętymi postaciami, i miałkimi dialogami.

A o czym i jak inaczej mają ze sobą rozmawiać alkoholik-ćpun oraz rzeczywiście upośledzone postacie? Ta gra jest wypchana tępymi brudasami z trzeciego świata. Dodaj do tego kolesia, który jest non-stop na fazie i najzwyczajniej w świecie bredzi (nie bez powodów narzeka on w myślach, że ciągle umykają mu ważne, acz oczywiste szczegóły), a sorry, ale nie otrzymasz błyskotliwych wymian zdań. Najnormalniej gada Da Silva, ale jest go mało, bo najrozsądniejszym wyjściem jest nie babrać się w tym syfie.

Cytat:do dziś pamiętam Vinniego, ku mojemu zaskoczeniu

A pamiętasz dziwkę z holu w bloku Maxa, czy beja śpiącego przy zejściu do piwnicy? Nie dość, że wyciągnęli po dwa pistolety z dupy, to potem też ignorowali walające się wszędzie kałachy i uzi :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
(19-06-2012, 13:32)Hitch napisał(a):
Cytat:Wszystko o czym mówie, opieram na własnych doświadczeniach z grą i własnych odczuciach. Jak więc miałbym kłamać? Filmików nie można przerywać - ja nie mogłem, a kompa mam na tyle dobrego, by nowe, wieksze produkcje ładowały się i chodziły płynnie.

No to jakim cudem jakoś ja mogę wszystko, czego ty nie możesz? :)
Nie wiem. Kwestia tego, że grasz na konsoli i wersja PC ssie? Ale Albatros mowi o tym samym. Gość z filmiku tez. Widzialem tez inne komentarze. Wiec moze to TY jestes wyjątkowy Hicz? :) TY JESTES WYBRANCEM.

Cytat:
Cytat:Napakowane słabo napisanymi, niedorozwiniętymi postaciami, i miałkimi dialogami.

A o czym i jak inaczej mają ze sobą rozmawiać alkoholik-ćpun oraz rzeczywiście upośledzone postacie?
Obejrzyj Die Hard with a Vengeance albo Last Boy Scout. Żeby napisać takie postacie trzeba umiejętności i wydawałoby sie, że kolesie z Rockstar mają je przecież. GTA IV to jedna z najlepiej napisanych gier akcji ever, a postacie tam nie są tylko karykaturami. Max Payne to nie jest gra sensacyjna, nigdy nią nie była, więc pójście w najrealistyczniejsze dialogi, które okej, że są nudne, bo przecież to ćpun alkoholik i brudasy z trzeciego świata nie jest dobrym wyjściem, jeżeli nie można zrobić z tego interesującego scenariusza.

Cytat:Nie dość, że wyciągnęli po dwa pistolety z dupy, to potem też ignorowali walające się wszędzie kałachy i uzi :)
Więc w starciu z Passosem na stadionie by wygrali :)

Odpowiedz
Cytat:Obejrzyj Die Hard with a Vengeance albo Last Boy Scout.
Bo pewnie ich nie widziałem. Ubóstwiam te filmy bardziej niż ty komiksy. Dzięki temu np. wiem, że John McClane w DH3 jest jeden krok od alkoholizmu, podobnie Hallenbeck. Max jest dwa kroki za i dodał do tego jeszcze leki przeciwbólowe w dawkach raczej przekraczających normę czy zalecenia lekarzy. Słysząc jak bredzi pierwsze, co mi się nasunęło to nie zły scenariusz tylko jego styl życia. Nie bez powodu mamy długie wprowadzenie, które polega na zademonstrowaniu ilości spożywania używek przez bohatera.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
To, że Max jest alkoholikiem nie znaczy, że z filmu akcji mają robić Leaving Las Vegas. Moze McClane jest na granicy alkoholizmu, ale Hallenbeck jest alkoholikiem. Zresztą, Last Boy Scout to dobry przykład, bo podobnie jak dawne Maksy czerpie z kina noir. Bredzenie też trzeba umieć pisać. To, że Max w rzeczywistości siedziałby pod sklepem i prosił mnie o 2 złote na piwo, to nie znaczy, że robi to dobrą grę. Realizm to jedno, ale ja nie chce, żeby z gry akcji inspirowanej filmami Johna Woo robiono dokument o alkoholizmie.

Odpowiedz
Przecież nie robią. Max bredzi, co jest fajną odskocznią od bohaterów, którzy po latach przeżerania mózgu wódą dalej są błyskotliwymi cynikami. Ale jak przychodzi do gejmpleju, dalej posyła setki przeciwników do piachu.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Nie robią, ale przed chwilą twoim argumentem było, że dialogi są nieciekawe, bo Max to alkoholik-ćpun, wiec jak ma rozmawiać. No to ci wytłumaczyłem, ze to, ze Max to alkoholik-ćpun to nie powód, by dialogi były słabe - vide Last Boy Scout - zwłaszcza, że to gra akcji.

Cytat:którzy po latach przeżerania mózgu wódą dalej są błyskotliwymi cynikami.
Tak swoją drogą, potrafisz mi zacytować jakieś błyskotliwe teksty Maksa?

Cytat:Nie bez powodu mamy długie wprowadzenie, które polega na zademonstrowaniu ilości spożywania używek przez bohatera.
Nota bene, scen chlania i ćpania Maksa też jest pare zupełnie nie wiem po co. Są nudne i nic nie wnoszą - już pierwsza daje nam znać, że Maks upadł. No spoko, to wiem. Następnym razem wystarczy pokazać, że Max sięga po alkohol i tyle, a nie patrzeć jak pije.

Odpowiedz
Cytat:Tak swoją drogą, potrafisz mi zacytować jakieś błyskotliwe teksty Maksa?
Przecież mówię, że takowych nie ma, wbrew imidżowi fajnego alkoholika jaki miał np. Bruce Willis w swoich filmach.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
A, to wybacz. No i jest to jeden z powodow, dla ktorych dialogi są nudne. Błyskotliwość dialogów to nie tylko cool-one-linery. No i powtarzam: Maks Pejn to nie dokument, dramat, ani film sensacyjny - to gra akcji inspirowana kryminalami noir. Poetyckosc dialogów, narracji, to część tego zapożyczenia.

Odpowiedz
I tak możemy się ruski rok przerzucać, bo dla mnie nie były. Fabuła, postacie, dialogi - wszystko jest spoko. Nie jakieś szczytowe osiągnięcie, ot spoko :)

Ktoś wie jak ustawić w multi, żeby postać spawnowała się z dwoma pistoletami w rękach? Mam już 6 poziom Colta .45, oraz oba w ekwipunku, ale za każdym razem muszę ustawiać to od nowa podczas gry :(
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Holy fuck, co za gierka! Teraz sam nie wiem, w co grać - w świetne Vice City Stories czy genialnego MP3.

W Maksie rzuca się w oczy przede wszystkim grafika. To jest coś niesamowitego - chyba najładniejsza konsolowa gra ever, którą przebije dopiero GTAV. Nawet Crysis 1 i 2 wyglądają gorzej. Dbałość o szczegóły zabija; retrospekcja w Nowym Jorku wygląda oszałamiająco - szkoda, że większy fragment gry nie rozgrywa się właśnie tam. W konsolach drzemie jeszcze ogromna moc, a ci, co twierdzą inaczej... cóż, mylą się.:) Rockstar czy CryTek pokazują klasę za każdym razem.

Rozgrywka. Gram na hardzie i jest naprawdę trudno. Nie czuję się jak terminator, tylko jak gość z giwerą w łapie, który ma na swojej drodze przeważające siły wroga. Jeden headshot i po ptokach - takie podejście sprawia, że jest emocjonująco, a bronie zachowują się tak, że rozwałka przynosi ogromną satysfakcję. Podoba mi się też, jak kiedyś pisał Mierzwiak, że Max ma masę - czuć, że jest człowiekiem, nie wykonuje każdego ruchu w mgnieniu oka. Wreszcie R dopracował system z GTA i RDR. Teraz jest idealnie - oby zaimplementowali to w GTAV.

Dalej: choć fabuła na razie nie jest szczególnie odkrywcza, to dialogi są naprawdę świetne. One i świetnie wyreżyserowane przerywniki tworzą niesamowity klimat. No i muzyka - jeden z najlepszych growych soundtracków ever.

Gra nie prowadzi za rączkę, zachęca do eksploracji wszystkich kątów, jest wymagająca, wygląda nieziemsko, brzmi jeszcze lepiej, wciąga... 10/10 się należy. MP3 trafia idealnie w moje gusta.

Odpowiedz
Zgadzam się z każdym zdaniem chyba. Muza rzeczywiście niszczy system.

Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz


Kiedy w końcówce Maxa Payne'a 3 robimy jatkę na lotnisku, a w tle przygrywa ten kawałek, klimat może po prostu zabić. W tym momencie Maksem kieruje już tylko wkurwienie. Wie, że nie może nic naprawić, że nic nie może zyskać - najłatwiej byłoby mu po prostu zdechnąć, ale przedtem może jeszcze rozwalić czerep kolesiowi, który wplątał go w całe to gówno. Morderczo-melancholijny nastrój, coś jak u Manna; do tego bohater, po którym WIDAĆ, ile przeszedł, i wrogowie, których można naprawdę nie lubić. Piękna, wielka, cudowna gra. 10/10

Odpowiedz
Zgadzam się z każdym zdaniem. Z piosenką, którą wrzuciłem post wyżej też :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Fakt, wrzuciłeś - wtedy nie słuchałem, bo nie chciałem sobie spojlerować muzyki.:)

Odpowiedz
Cytat:Piękna, wielka, cudowna gra. 10/10

I podobnie jak każda wielka, piękna, cudowna produkcja cechująca się morderczo-melancholijnym nastrojem, stanowi doskonały przegląd i reklamę broni palnej ;)




Odpowiedz
Nie da się ukryć - jedyna wada to fakt, że nie da się załatwić nikogo szotganem jak Gino w finale Out for Justice. Gdzie się podziały gry, w których dało się odstrzelić kończynę?

Odpowiedz
Jedyna wada tej gry to to, że trzeba się szarpać z grą atakującą filmikami, żeby móc sobie postrzelać. I, że Max to taka pretensjonalna jękliwa pipa.

Odpowiedz
Crov, wyjdź. Jedyna wada jest taka, że Max musiał pójść z duchem czasu i przejąć sporo strzelankowych rozwiązań od gier wyznaczających obecnie w strzelankach standrady, z Call of Duty na czele - Strzelanie stało się przez to bardziej jarmarczne i podnastolatkowe. Poza tym bez zarzutu.

Odpowiedz
Jedyna wada tej gry to Crov próbujący wciskać na siłę innym prawdy o niej, które tylko on dostrzega, i które tylko jemu przeszkadzają.

Jaku, rozwiń swoją myśl proszę. Jak dla mnie MP3 jest totalnym przeciwieństwem CoD, czyli pełnowartościową, wspaniałą, wymagającą grą.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości