Max Payne
Trudno mi znaleźć strzelankę bardziej inną od CoD niż MP3. Nie ma ani niekończących się fal wrogów, ani totalnie oskryptowanych strzelanin, ani masy członków drużyny pałętających się dookoła, ani regeneracji zdrowia, ani wrogów padających od jednego strzału, ani broni lekkich i pozbawionych kopa, ani nacisku na bezmyślne parcie przed siebie, ani popędzania gracza, ani 10 sposobów na oznaczenie celu - mapa, kompas, strzałki, punkt na ekranie, ani zbyt częstych checkpointów, ani wrażenia, że nie gra się, tylko ogląda się film z opcją ruszania kamerą. Więc właśnie, Jakuz, rozwiń myśl.

Odpowiedz
Jedyna wada tej gry to Crov.

Odpowiedz
(18-11-2012, 21:20)military napisał(a): ani totalnie oskryptowanych strzelanin

Jaaaasne. Zwłaszcza w momentach, w których Max wypada przez okno, skacze z balkony lub chwyta się dźwigu jedynie po to, żeby w bullet time rozwalić określoną porcję wrogów.
Poza tym ja przecież nie pisałem, że MP3 = CoD, wobec czego 4/5 Twojego posta jest kompletnie od czapy. ;)

Aha, nie ma też w MP3 jakże rzadkiego współcześnie chowania się za osłonami. ;)


Odpowiedz
Hitch napisał(a):Jedyna wada tej gry to Crov próbujący wciskać na siłę innym prawdy o niej, które tylko on dostrzega, i które tylko jemu przeszkadzają.

Nie tylko jemu. Mi także to nagromadzenie filmików i ich przeszkadzanie w grze napsuło krwi trochę. A, a jakby moja osoba nie wystarczała, to Zdzisława spod dziewiątki też to bardzo denerwowało.

Odpowiedz
To idźcie obydwaj oglądać Bergmana.

;)

Odpowiedz
Pójdziemy. Co nie zmienia faktu Mental że przeszedłem Maxa trójeczkę zanim Ty to zrobiłeś, z uśmiechem na twarzy, oceną 9/10 i zastrzeżeniem że podniósłbym o oczko gdyby nie te filmiki właśnie.

Odpowiedz
Super. Z jednym zastrzeżeniem.

Ja nie przeszedłem Maksa Trójeczki.

Odpowiedz
Jeszcze bardziej super, z dwoma zastrzeżeniami:

Snuffer: Ja przeszedłem MP3 kilka razy już i przerywniki filmowe wciąż nie przeszkadzają. Poza tym, można je PRZEWIJAĆ.

Jakuzzi: Osłony? Serio? Przecież to tak elementarna mechanika w strzelaninach, że ja po dziś dzień się zastanawiam, czemu w sumie tak późno zostały wprowadzone. Momentów, które wymieniłeś jest w całej grze z 5-6 i są bardzo fajnie zrobione. Dzięki fizyce, AI i modelowi strzelania można bardzo łatwo zapomnieć o tym, że akcja jest oskryptowana.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Jakuz, pokaż mi osłony w CoD.

Druga sprawa: w stare Maksy bez osłon gra się momentami głupio, bo trzeba robić kroczek w lewo, kroczek w prawo, jeśli masz mało energii i chcesz pozdejmować wrogów zza winkla. Głupio to wygląda. Hicz dobrze pisze - teraz odsłony w tpp muszą być, bo bez nich grach wygląda dziwnie. A tych momentów, w których Max leci w slo-mo i strzela, jest góra pięć. To takie urozmaicenie, jak fragmenty celowniczkowe w jadącym autobusie itp. Chciałbyś, żeby cała gra polegała na parciu przed siebie korytarzem, bez żadnego urozmaicenia? To świetnie uzupełnia rozgrywkę, a najlepsze, że nie ma tego w nadmiarze.

Odpowiedz
Mental: Jeszcze gorzej : )

Hitch: Ta dyskusja była wałkowana wiele razy, nie wiem jakiego hiper ekstra mega kompa masz, bo na moim gdzie szedł bez zaciachów na detalach wysokich, przewijać dało się po.. minimum 3-4 minutach.

Odpowiedz
(19-11-2012, 08:25)military napisał(a): Jakuz, pokaż mi osłony w CoD.

Ale żeś się czepił tego CoD, które ja podałem tylko przykładowo. Następnym razem będę podawał przykłady osobno dla fpp i tpp, żeby dla każdego było łatwiej. ;)

(19-11-2012, 08:25)military napisał(a): Hicz dobrze pisze - teraz odsłony w tpp muszą być, bo bez nich grach wygląda dziwnie.

Może i tak, ale m.in. przez to MP3 wygląda jak jedna z wielu współczesnych strzelanek, tylko że z Maxem Paynem w roli głównej. Natomiast poprzednie części pod względem rozgrywki, grafiki i fabuły było niepowtarzalne, same ustanawiając standardy.


(19-11-2012, 08:25)military napisał(a): A tych momentów, w których Max leci w slo-mo i strzela, jest góra pięć.

Sręć. ;) Taki przerywnik pojawia się przynajmniej raz w każdym rozdziale. Ale mniejsza o to.


Odpowiedz
Cytat:przez to MP3 wygląda jak jedna z wielu współczesnych strzelanek

Czyli jak? Uważam, że MP3 bardzo klasycznie podchodzi do tematu, serwując tylko najkonieczniejsze współczesne rozwiązania, jak właśnie system zasłon.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Według mnie nie, ale doskonale to rozumiem. W każdym razie, żeby było jasne - to i tak najlepsza strzelanka od lat. Masa klimatycznych lokacji, niezła filmowa fabuła, rajcujący system rozwałki, niegłupi, wymagający przeciwnicy, no i udane odrestaurowanie postaci Maxa.

Odpowiedz
Rychło wczas, ale dzięki Bożemu Narodzeniu i siostrze w końcu nowy Max trafił w moje ręce i ... jest to najbardziej frustrująca gra w jaką grałem! (platforma ps3)
Być może to moja wina bo wybrałem najcięższy dostępny poziom trudności (3 na 5, pozostałe 2 zablokowane) i jako hardcor nie wybrałem opcji jakiejkolwiek pomocy przy celowaniu. Wszystko sam.
Mówię Wam, kurw*** idzie dostać! Niektóre etapy powtarzałem po 40 raz przez 2 godziny, a podczas końcowej misji w komisariacie musiałem rozpocząć caly etap od nowa bo wziąłem jeb*** MP5 z celownikiem laserowym, którym się nie da celować :/ Trzeba było wrócić i przed check pointem wziąć inną broń, żeby mieć jakieś szanse.
Obecnie jestem w misji na lotnisku i etapie z Beckerem. Siedziałem wczoraj nad tym 2 godziny lekko. Wykonałem chyba z 60 powtórek i nic :/ za dużo ludzi, za szybko wybiegają i jeszcze ta łajza wali do mnie z granatnika. No matko i córko ... chciałem przejść sobię tą grę, a później zdobyć platynę, ale pozostałych poziomów trudności nawet nie tykam.

Co do samej gry to - świetne odświeżenie. Bałem się, że San Paulo to nie Nowy Jork, ale historia naprawdę daje radę, a motyw z
genialny! Slow-mo też świetne, ale na hardzie używa się go raczej do wychylania się zza osłobny. Skakać się nie opłaca bo nie ubijesz jednego i masz pozamiatane. Ogólnie dialogi, grafia, historia na duuuży plus, ale z tym poziomem trudności to przesadzili. Nie jestem noobem, ale dawno nie czułem takiej bezsilności.

Odpowiedz
Ta gra to prawdziwy hardkor, dlatego po paru poziomach zmieniłem na normal (z wyłączonym auto aimem) - i było świetnie. Raczej nie podejdę do MP3 na hardzie, bo gra ma być rozrywką, a nie generatorem bluzgów.:)

Odpowiedz
Ja lubię grać na hardzie bo wtedy "czuję" grę, a poza tym satysfakcja z jej ukończenia jest większa. Później sobie zbieram trofea i wykonuję platynę na najniższych poziomach. Tak było przy Uncharted i kilku innych tytulach, ale tutaj serio poszli po bandzie.

Odpowiedz
Ja też lubię harda, bo teraz hard to zwykle normal, ale Max jest staroszkolny - tutaj na normalu można czasem powtarzać sekcję parę razy. Na hardzie odpadłem po pierwszej retrospekcji, stwierdziwszy, że jeśli już teraz jest tak trudno, to jak masakrycznie będzie dalej?

Odpowiedz
(07-01-2013, 15:14)Arahan napisał(a): Ja lubię grać na hardzie bo wtedy "czuję" grę, a poza tym satysfakcja z jej ukończenia jest większa. Później sobie zbieram trofea i wykonuję platynę na najniższych poziomach. Tak było przy Uncharted i kilku innych tytulach, ale tutaj serio poszli po bandzie.
Uncharted akurat to pikus na hardzie. Ninja Gaiden to istny sk****el jezeli chodzi o poziom trudnosci. Tam normal sprawial mi wiecej problemow niz hard w w wiekszosci gier. Malo brakowalo a pada roztrzaskal bym o sciane. bluzgow i nerwow nawet nie zlicze.

Odpowiedz
Bardzo masakrycznie ;) aczkolwiek jeżeli masz dobre osłony (filary, itp) to jesteś sobie w stanie poradzić ze wszystkim, tylko, że takowe muszą być. Dlatego lotnisko do momentu akcji z Beckerem było dla mnie proste. Non stop jakieś schronienie. Wychylasz się, kładziesz trupem 4-5, przeładowujesz, slow-mo i kolejnych 4-5 leży i tak do skutku. Niestety w misji z Beckerem ukryasz się za wózkiem bagażowym na praktycznie otwartej przestrzeni, nie ma szans na coś o czym pisałem wcześniej.
Swoją drogą kilka misji przeszedłem na totalnym farcie i mam tego świadomość. Początek na lotnisku ukończyłem z zerowym życiem i 2 nabojami w pistolecie, bo MP5 nie zbierałem z uwagi na zjeba** celowanie. Siedziałem non stop na schodach i czekałem, aż sami wlecą pod lufę :p

Odpowiedz
Cytat:podczas końcowej misji w komisariacie musiałem rozpocząć caly etap od nowa bo wziąłem jeb*** MP5 z celownikiem laserowym, którym się nie da celować

Ucieszysz się, że twoje trudy nie poszły na marne - selectem wyłącza się celowniki laserowe i lunety :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości