Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Nie widziałem Zakładnika, ale już wiem jak się kończy i jak kto ginie - tego nawet Mental nie chciał powiedzieć.  Nie lubię filmów Manna i nie zamierzam go obejrzeć, więc mnie to nie przeszkadza, ale innych może już wpienić.
07-03-2007, 10:33
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Nie porównuje serialu z filmem. Serial przy filmie wygląda jak bajka Walta Disneya. Mann od samego początku dobitnie podkreślał, że zrywa z pastelowo-flamingową stylistyką lat 80. Nie ma się co oburzać, że Crocket w serialu miły dla pań i w ogóle szarmancki,a tu zblazowany. Rzeczywistość inna, inne zachowania.
07-03-2007, 11:51
Dużo pisze
Liczba postów: 463
Liczba wątków: 7
Sorry military, rzeczywiście zjebalem sprawe, że nie oznaczyłem spojlerów. My bad.
07-03-2007, 21:35
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
W topicu o Collateral wyjawiłem kto zginie, ale uprzedziłem, że to spoiler.
07-03-2007, 22:40
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
A wiesz, że jesteś podobny do Tuska?
07-03-2007, 22:42
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Kurna, spodziewałem się wszystkiego w temacie MV, ale nie tego :) MV to bardzo ważny amerykański film i proszę nie zaśmiecać topicu takimi pierdołami :)
07-03-2007, 22:44
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Hm cos w tym jest  a masz tez wade wymowy jak on?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
08-03-2007, 17:49
Nowy
Liczba postów: 2,376
Liczba wątków: 12
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
jutro zmieniam fotkę, bo się ze mnie śmiejecie :)
08-03-2007, 20:47
Nowy
Liczba postów: 837
Liczba wątków: 10
Właśnie obejrzałem, krótko mówiąc: podobało mi się.
Zalety filmu zostały już ładnie zreferowane przez przedmówców, więc nie będę powtarzał.
Co mi się najbardziej nie podobało: (możliwe spojlery):
1. Scena w której bohaterowie podejmują się zadania, dla mnie po prostu głupawa, być może nasi herosi mają ograniczone poczucie ryzyka, ale łatwość i beznamiętność z jaką się zgadzają na misję przy przedstawionych okolicznościach jest zupełnym przegięciem.
2. Wątek miłosny: jego zakończenie odbieram w kategoriach irytującego happy endu, (powinien ją najzwyczajniej aresztować, to by było zakończenie )
13-03-2007, 12:28
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Great Gonzo, gdyby Fabicki kręcił MV, dostałbyś dylematy etyczne i niepokój moralny, i inne takie super polskie motywy. Na szczęście MV kręcił Mann i oszczędził mi widoku Farrella miotającego się między sprzecznościami :) Zresztą nie oszukujmy się - wplatanie scen "wahania" przed podjęciem decyzji jest już tak ogranym chwytem, że patrzeć na to nie mogę. I tak wiadomo, że wszelkie niezdecydowanie to nic innego jak zwykła, nudziarska retardacja, mająca na celu odwlec w czasie nieuchronne. U Manna kawa na ławę - idziecie? Idziemy. Pieprzyć wszystkich. Jak w westernach. Miami z 2006 roku nie jest krainą, gdzie można spędzić noc w ferrarce albo położyć się na plaży i popatrzeć na zachód słońca. Tutaj decyzję podejmuje się szybko, bez zbędnego ględzenia o bzdetach; rzeczy dzieją się "teraz", musisz reagować błyskawicznie. (Za chwile się okaże, że MV przedstawia zarys jakiejś nowej filozofii życia :))
odnośnie kwestii małym druczkiem - nie powinien, bo się zakochał :)
Najważniejsze pytanie: film się podobał czy nie, bo z twojej wypowiedzi, Gonzo, trudno cokolwiek wysnuć :)
13-03-2007, 17:39
Nowy
Liczba postów: 837
Liczba wątków: 10
Nadinterpretujesz moje słowa, gdzie napisałem, że chciałbym kina moralnego niepokoju? To, że się olewa psychologiczne niuanse nie znaczy, że trzeba uciekać się do takiej durnoty jak w owej scenie. W ciągu paru sekund od "Właściwie to dlaczego z tobą gadamy?", bohaterowie decydują się nadstawić dupy i mają już obmyślony plan jak to zrobią. Jak to się ma do etykietki (cytuję) POWAŻNEGO kina sensacyjnego.
A wystarczyło po "Więc chcesz nas zwerbować?" zrobić cięcie, i dalszą część dialogu (nawet w niezmienionej postaci ) zrobić w innej lokacji , i brzmiało i wyglądało by to sto razy lepiej. Rozumiesz o co mi chodzi?
No właśnie zakochał się, teraz możemy dodać podtytuł "Miami Vice - miłość silniejsza niż prawo i sprawiedliwość" ;) . Po prostu miałem nadzieję, że wątek miłosny skończy się w mocny i tragiczny sposób, a to co się stało, to dla mnie,jak napisałem, prawie happy end.
Tak, podobało mi się, bardzo podobał mi się sposób przedstawienia bohaterów i ich poczynań, brak one-linerów, rodzinnych spotkań, i innych zbędnych z punktu widzenia prowadzenia akcji i prezentowania scen erotycznych elementów;) . No poza werbowaniem na które narzekam bo jest one jakby karykaturą reszty.
13-03-2007, 19:05
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Nadinterpretujesz moje słowa, gdzie napisałem, że chciałbym kina moralnego niepokoju?
Nigdzie. Zwracam honor.
Cytat:A wystarczyło po "Więc chcesz nas zwerbować?" zrobić cięcie, i dalszą część dialogu (nawet w niezmienionej postaci ) zrobić w innej lokacji , i brzmiało i wyglądało by to sto razy lepiej. Rozumiesz o co mi chodzi?
A po co, skoro można to samo powiedzieć na jednym ujęciu? Sytuacja była taka: czterech facetów spotyka sie w konspiracji na dachu jakiegoś budynku - szybka rozmowa, pada propozycja, adresaci momentalnie wyrażają zgodę. W tej scenie nie ma miejsca na dywagacje, rozmyślania, spytki i inne takie. Czy gdy wybucha pożar, strażak "rozważa możliwości"? Nie - idzie na akcję. Właśnie za to tak bardzo lubię MV - za ten konkret, zero bzdetów. Tu rozmawiają dorośli ludzi, profesjonaliści, ci kolesie nie potrzebują 24 godzin na podjęcie decyzji.
Cytat:"Miami Vice - miłość silniejsza niż prawo i sprawiedliwość"
Odpowiem w ten sposób: gdybym to ja był na miejscu Sonny'ego, postąpiłbym identycznie - do radiowozu i w nogi. Bo niby o czym miałoby świadczyć aresztowanie tej laski? Ze policja jest nieugięta? Ze Crockett jest twardy jak skała? Że prawo jest egzekwowane z należytą konsekwencją? (napis na plakacie głosi wyraźnie: NO LOW NO ORDER) Po prostu nie widzę powodów, dla których Sonny miałby ją aresztować. Co innego jeśli czarny charakter rzuca wszystko w imie miłości. To dopiero naiwna bzdura i materiał na rzewną historyjkę dla kur domowych. Dlatego m. in. tak nieziemska podoba mi się kreacja de Niro w "Gorączce" i to, co zrobił na końcu, gdy czuł na karku oddech Pacino.
Cytat:Jak to się ma do etykietki (cytuję) POWAŻNEGO kina sensacyjnego.
Gonzo, chyba nie masz wątpliwości, że MV to arcypoważne kino? Nawet pomimo tych wątpliwości?
13-03-2007, 20:40
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mental napisał(a):NO LOW NO ORDER
No law no order? 8)
13-03-2007, 21:00
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
LAW to miałeć mieć na imie, ale się ksiądz nie zgodził :)
13-03-2007, 21:03
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mialeś/mialem? 8)
13-03-2007, 21:13
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Nie ma to jak satysfakcja płynąca z przyłapania profesora na błędzie :)
13-03-2007, 21:18
Nowy
Liczba postów: 837
Liczba wątków: 10
Mental napisał(a):W tej scenie nie ma miejsca na dywagacje, rozmyślania, spytki i inne takie. Czy gdy wybucha pożar, strażak "rozważa możliwości"? Nie - idzie na akcję. Właśnie za to tak bardzo lubię MV - za ten konkret, zero bzdetów. Tu rozmawiają dorośli ludzi, profesjonaliści, ci kolesie nie potrzebują 24 godzin na podjęcie decyzji.
Taa, tylko, że strażacy nie planują długotrwałej i delikatnej operacji pod fałszywymi tożsamościami, oni muszą ruszyć natychmiast bo monopolowy pójdzie z dymem. Ja po prostu nie wierzę, że w ciągu kilkudziesięciu sekund policjanci mogą a) dowiedzieć się o sprawie b) dostać i zaakceptować ofertę tajnej misji c) zaplanować ogólną strategię postępowania, choćby nie wiadomo jak dorośli i profesjonalni byli i jak wielkie fiuty mieli.1h ok, 1 min NO WAY. Na ripostę "to film" odpowiem: scena nie mieści się w moich kategoriach dopuszczalnych filmowych uproszczeń, zaproponowane przeze mnie wersja z cięciem owszem. Chyba nie ma o czym dalej dyskutować, choć pewno i tak napiszesz, bo nie pozwolisz, żeby w rubryce "ostatni post" w temacie o MV stało co innego jak "Mental";)
Cytat:Odpowiem w ten sposób: gdybym to ja był na miejscu Sonny'ego, postąpiłbym identycznie - do radiowozu i w nogi. Bo niby o czym miałoby świadczyć aresztowanie tej laski? Ze policja jest nieugięta? Ze Crockett jest twardy jak skała? Że prawo jest egzekwowane z należytą konsekwencją? (napis na plakacie głosi wyraźnie: NO LOW NO ORDER) Po prostu nie widzę powodów, dla których Sonny miałby ją aresztować. Co innego jeśli czarny charakter rzuca wszystko w imie miłości. To dopiero naiwna bzdura i materiał na rzewną historyjkę dla kur domowych. Dlatego m. in. tak nieziemska podoba mi się kreacja de Niro w "Gorączce" i to, co zrobił na końcu, gdy czuł na karku oddech Pacino.
No cóż wszystko racja co piszesz, wersja z filmów jest jak najbardziej logiczna, ale gdyby trochę inaczej poprowadzić wątek (choć chyba wystarczyłoby wziąć kogoś o mniej śmiesznym wyglądzie niż Farell) to moje zakończenie też miałoby ręce i nogi, policjant w ostatniej chwili opanowuje emocje i robi to co zrobiłby chłodny dorosły profesjonalista, w końcu "kobieta interesów" nie była niczego nieświadomą księgową-niewiniątkiem. Moje marudzenie wynika po prostu z tego, że sam bym poprowadził sprawę tak żeby na końcu uraczyć widza widokiem zdezorientowanej ładnej pani skutej kajdankami z mogącym wyrażać tysiąc rzeczy lub zupełnie nic spojrzeniem. Ale ze mnie sadysta;) Czyli znowu nie ma o czym gadać.
Cytat:Gonzo, chyba nie masz wątpliwości, że MV to arcypoważne kino? Nawet pomimo tych wątpliwości?
Nie no, arcypoważne to już przesada, powiedzmy poważne a już napewno nie niepoważne:)
13-03-2007, 22:17
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Chyba nie ma o czym dalej dyskutować, choć pewno i tak napiszesz, bo nie pozwolisz, żeby w rubryce "ostatni post" w temacie o MV stało co innego jak "Mental";)
Hmm... :)
ps. w punkt "b" wierzę, w punkty "a" i "c" - nie. tylko czy policja nie prowadziła tej sprawy od dawna, a rico i sonny po prostu "weszli" w środku gry?
13-03-2007, 22:25
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Holy avatar Batman!
Mental, co ma znaczyć twój nowy avatar?!
13-03-2007, 22:48
|