Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Może jestem jakiś opóźniony, ale właśnie teraz przeanalizowałem w myślach filmy Baya. Co jest w nich najgorsze? Scenariusze. A z tego co wiemy Bay swoich filmów nie pisze, aczkolwiek nie wiadomo jaki ma na nie wpływ i czy nie jest czasami tak, że piszą mu to czego chce.
W takich TF do Baya mogę przyczepić się tak naprawdę za zbyt wiele irytujących mnie, charakterystycznych dla jego filmu ruchów kamery, filmowania pod słońce i zwolnionego w tempa w kilku najmniej odpowiednich momentach. No i może zachowanie tego debilnego małego robocika, bo to chyba Bay zadecydował jak on ma "grać". Bo przecież u Baya aktorzy raczej nie grają źle (z paroma wyjątkami jak np. Affleck).
Cała reszta której się czepiam to wina scenariusza - poczucie humoru, dialogi, całe mnóstwo przeciąganych w nieskończoność scen które nie wnoszą nic do fabuły itd itd. Tylko teraz pojawia się kwestia - skoro Bay dostaje scenariusz pełen takich durnot jak sikający robot, to znaczy że akceptuje, hm?
A zatem cofam słowa, że Bay to drugi Uwe Boll, ale żeby wydać ostateczną decyzję musiałbym zobaczyć film Baya nakręcony na podstawie naprawdę dobrego scenariusza.
08-10-2007, 11:27
Nowy
Liczba postów: 968
Liczba wątków: 13
Scenariusze to jeden gwóźdź do trumny. Innym jest przesadne "efekciarstwo". Tak to mnie wali po oczach że nie mogę nie raz oglądać jego filmów. Wolę filmy z efektami które są tłem dla jakiś wydarzeń. Nie wiem... np. Wojna Światów Spielberga, nie jest to film najwyższej klasy ale ogląda się to dobrze. Wolę to oglądać sto razy niż te durne Transformery raz :)
08-10-2007, 11:32
Oconnel napisał(a):No nie mów mi że są kierowane do dorosłej publiczności. Target to 13 lat. Dorośli mogą iść na to dla efektów, ale chyba dla niczego innego, to oczywiste
You're so wrong.
Oprócz dzieciaków, ten film jest kierowany do ludzi, którzy dwadzieścia lat temu oglądali oryginalną kreskówkę/czytali komiksy i którzy lubia powracać do takich rzeczy i darzą je sentymentem. Znam bardzo dużo takich osób (kilka osobiście, bardzo dużo tylko internetowo).
jeśli masz powiedzmy 18 lub więcej lat (albo nawet mniej ale mniemanie o sobie w stylu "jaki to ja nie jestem dojrzały" lub "jakie to ja ambitne kino oglądam") a TF cię nigdy nie interesowało/nie miałeś z tematyką kontaktu, to wtedy zdecydowanie nie jesteś targetem tego filmu, co nie oznacza, że nie moze się spodobać (chocby dzięki efektom).
Z tego co zauważyłem, tymi co najbardziej na film narzekają są ci którzy mieszczą się poza grupą dla której ten film powstał, a którzy spodziewali się po nim czegoś zupełnie innego (bo np dali się nabrać na trailery).
Cytat:Muszę dodać, iż nie zaliczam się nawet do tej grupy. Efekty w Transach nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia...
Ciekawi mnie zatem, jakie efekty zrobiły na tobie wrażenie.
Mierzwiak napisał(a):W takich TF do Baya mogę przyczepić się tak naprawdę za zbyt wiele irytujących mnie, charakterystycznych dla jego filmu ruchów kamery, filmowania pod słońce i zwolnionego w tempa w kilku najmniej odpowiednich momentach
No a ja to własnie u niego lubię.
Mierzwiak napisał(a):całe mnóstwo przeciąganych w nieskończoność scen które nie wnoszą nic do fabuły
Taki zarzut w ustach fana King Konga Jacksona, (gdzie można spokojnie wyciąć conajmniej godzinę filmu, a fabuła w absolutnie żaden sposób nie ucierpi) brzmi jak kiepski żart.
Oconnel napisał(a):Innym jest przesadne "efekciarstwo". Tak to mnie wali po oczach że nie mogę nie raz oglądać jego filmów.
No sorry, co jak co, ale akurat film o Transformerach nie może mieć efektów tylko w tle. Powiedziałbym nawet że w tym filmie jest ich za mało, bo transformery odgrywają tu za małą rolę. Pod tym względem liczę na sequel :]
08-10-2007, 11:57
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Gieferg napisał(a):Oprócz dzieciaków, ten film jest kierowany do ludzi, którzy dwadzieścia lat temu oglądali oryginalną kreskówkę/czytali komiksy i którzy lubia powracać do takich rzeczy i darzą je sentymentem. Znam bardzo dużo takich osób (kilka osobiście, bardzo dużo tylko internetowo).
Rozumiem. Ale w wielu recenzjach ludzi którzy są fanami TF i uwielbiają kreskówkę i film można spotkać wiele zarzutów zwłaszcza pod adresem tego jak zachowują się niektóre roboty. Gieferg nie mów mi że sikający Bumbleebee to nie jest obraza dla tej postaci. Albo Jazz mówiący do ludzi per "bitches"...
Cytat:Taki zarzut w ustach fana King Konga Jacksona, (gdzie można spokojnie wyciąć conajmniej godzinę filmu, a fabuła w absolutnie żaden sposób nie ucierpi) brzmi jak kiepski żart.
Zdaję sobie sprawę że w KK jest wiele przeciągniętych scen, ale nie rozmawiamy o KK. Kiedy wczoraj oglądałem TF na dvd, uderzyło mnie jak wiele scen ciągnie się nadmiernie, przy czym niczemu one nie służą. Cholera, to jest film o walce między robotami czy nie? A tymczasem właściwa akcja zaczyna się gdzieś po godzinie i 47 minutach...
Cytat:Powiedziałbym nawet że w tym filmie jest ich za mało, bo transformery odgrywają tu za małą rolę.
Dokładnie.
08-10-2007, 12:10
Cytat:Gieferg nie mów mi że sikający Bumbleebee to nie jest obraza dla tej postaci. Albo Jazz mówiący do ludzi per "bitches"...
sikający Bumblebee owszem.
Jazz niekoniecznie, ponieważ on jest bardziej dopasowany do tego co jest aktualnie "cool", więc mamy tu takiego zaktualizowanego do dzisiejszych realiów (amerykańskich) Jazza. Niezbyt mnie to raziło, bałem się, że będzie gorszy.
Cytat:Kiedy wczoraj oglądałem TF na dvd
Na DVD? 8) w sensie "odtwarzaczu" ? 8)
Cytat:TF na dvd, uderzyło mnie jak wiele scen ciągnie się nadmiernie, przy czym niczemu one nie służą. Cholera, to jest film o walce między robotami czy nie? A tymczasem właściwa akcja zaczyna się gdzieś po godzinie i 47 minutach...
Bay ma taki problem ze swoimi filmami, że czasem sa po prostu za długie (Pearl Harbor, Bad Boys 2) inne z kolei niby są długie, ale mimo to nie męczą (Twierdza, możliwe, że również Armageddon, ale tu nie mam pewnościa dawno temu to oglądałem).
Transformers też by się dało konkretnie przyciąć (tak do 100-110 minut) i pewnie film byłby dzięki temu lepszy, cały wątek z hakerami był zupełnie niepotrzebny, parę innych rzeczy również by się przydało przynajmniej skrócić, ale prawdę mówiąc jak oglądałem to w kinie to wcale mnie to nie raziło. Nie było ani przez chwilę uczucia znużenia jakie towarzyszyło mi przy takim Superman Returns, King Kongu, czy wspomnianych dwóch filmach Baya.
W każdym razie w przypadku TF żadne director's cut mnie nie interesuje o ile nie będzie zawierać scen z Transformerami.
08-10-2007, 12:20
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Gieferg napisał(a):Jazz niekoniecznie, ponieważ on jest bardziej dopasowany do tego co jest aktualnie "cool", więc mamy tu takiego zaktualizowanego do dzisiejszych realiów (amerykańskich) Jazza.
Fanem robotów nie jestem, ale zirytowało mnie to cholernie.
To taka kolejna bayowska klisza na temat czarnych. Czarny-robot musi zachowywać się cool, no bo przecież każdy czarny się tak zachowuje. Not! Czarny sprzedawca samochodów musi się drzeć na mamuśkę, a czarna mamuśka musi mu pokazać fucka, bo przecież tak zachowują się czarni. Not! Czarny haker musi być hałaśliwy i drzeć się na swoją hałaśliwą babcię, która z kolei drze się na niego, bo przecież tak zachowują się wszyscy czarni. Not!
Cytat:Na DVD? 8) w sensie "odtwarzaczu" ?
Na dvd. Przegrywka z oryginalnego dvd z usa z dodanymi polskimi napisami.
TF nie trzeba przycinać, wystarczy wymienić te wszystkie babole na coś normalnego i dodać więcej akcji. To mógłby być film przynajmniej pokroju amerykańskiej Godzilli, ale nie jest. Szkoda.
08-10-2007, 12:27
Cytat:To taka kolejna bayowska klisza na temat czarnych. Czarny-robot musi zachowywać się cool, no bo przecież każdy czarny się tak zachowuje.
ekhmm, nie to nie bayowska klisza. Jazz zawsze był tym co sie zachowywał cool, fascynował się ziemską kultura i tym co na topie, no i zawsze był "czarny" głos podkładał mu czarny aktor:
http://www.filmweb.pl/Scatman+Crothers,filmografia,Person,id=8155
Trudno więc było się spodziewać, że dali do filmu Jazza żeby nagle miał być zupełnie kim innym niż Jazz zawsze był.
Cytat:Na dvd. Przegrywka z oryginalnego dvd z usa z dodanymi polskimi napisami.
Po pierwsze - ten film jeszcze nie miał premiery DVD nawet w Stanach.
Po drugie - po co oglądasz takie gówno drugi raz? Ja bym się nie zmusił do powtórki z Superman Returns, Pearl Harbor lub King Konga.
08-10-2007, 12:40
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Gieferg napisał(a):Trudno więc było się spodziewać, że dali do filmu Jazza żeby nagle miał być zupełnie kim innym niż Jazz zawsze był.
Ale bitches i nigga-gesty były niepotrzebne.
Cytat:Po pierwsze - ten film jeszcze nie miał premiery DVD nawet w Stanach. Po drugie - po co oglądasz takie gówno drugi raz?
Po pierwsze - powiedz to ludziom którzy wypuszczają do sieci kopie oryginalnych dvd przed premierą. Równie dobrze możesz się dziwić skąd się biorą dvdripy na 2 miesiące przed premierą dvd :lol:
Po drugie - no jak po co? Przecież ja tego filmu tak naprawdę do tej pory nie widziałem, no więc zobaczyłem, z normalnym obrazem i dźwiękiem.
08-10-2007, 12:51
Cytat:Po pierwsze - powiedz to ludziom którzy wypuszczają do sieci kopie oryginalnych dvd przed premierą. Równie dobrze możesz się dziwić skąd się biorą dvdripy na 2 miesiące przed premierą dvd
Ja się tam nie bawię w pirackie DVD :P
08-10-2007, 13:02
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ja też nie, ale skoro miałem okazję obejrzeć teraz za darmo to skorzystałem. Kupować oryginału przecież nie zamierzam.
Co do tego dvd: obraz świetny, dźwięk też, aczkolwiek spodziewałem się że w niektórych momentach będzie jednak bardziej spektakularny.
08-10-2007, 13:05
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,491
Liczba wątków: 67
Mierzwiak napisał(a):Jackson nakręcił pięć wspaniałych filmów i nie musi się wstydzić że przydarzy mu się wpadka.
wytężam mózg i przed oczami widzę 2 tytuły: Heavenly Creatures i LOTR: FOTR. Powiedz, jakie są pozostałe 3 abym mógł utonąć w spazmach śmiechu? 8)
08-10-2007, 22:28
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Twoja stara 8)
08-10-2007, 22:33
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,491
Liczba wątków: 67
czyli kto? :twisted:
08-10-2007, 22:43
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Twoja stara :twisted:
Świetna recenzja TF, w której autor trafił w sedno: http://www.scary-crayon.com/spectare/tfbay/
08-10-2007, 22:52
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,491
Liczba wątków: 67
no nie wiem - może Ty masz jakieś stare, bo ja nie :P
09-10-2007, 01:54
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,121
Liczba wątków: 57
Lubie Mchaela Baya poniewaz kreci swietne kino spod znaku "kolorowe lubudu" i do tego mozna sie posmiac. We wszystkich jego filmach mozna sie doszukac humoru. Racja jest duzo patosu, i te sceny w zwolnionym tempie krecone od dolu to mnie reczywiscie wnerwia, ale i tak jego filmy to swietna rozrywka
20-11-2007, 20:55
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Bay? Jasne. Bardzo lubię tego reżysera za to co do teraz nakręcił. Fakt - czasami absurd serwowanych scen/rozwiązań poraża, ale do tego zdążyłem się przyzwyczaić - zresztą, jego filmy to kino czysto rozrywkowe i swoją rolę spełniają zawsze dobrze.
Co w jego filmach lubię najbardziej? To, co każdy krytykuje - ruchome, dynamiczne zdjęcia, zwolnione tempo w dynamicznych scenach akcji, filmowanie pod słońce lub z flagą USA w tle... To mi się podoba najbardziej, stąd też zawsze, każdy film mi się podoba. Bay ma taką ciekawą manierę, aby poważne sceny "przykracać" żartami, i chociaż czasem działa mi to na nerwy, to w ogólnej ocenie wychodzi każdemu filmowi na dobre - jako przykład podam tutaj Armageddon: film o poważnej tematyce, nafaszerowany toną bzdur i absurdów jest "w porządku" i lekki (taka rodzinna rozrywka), ale gdyby zostawić ten scenariusz bez humoresek, to okazałby się samym absurdem, którego nie dałbym rady obejrzeć.
"Pear Harbor" podoba mi się głownie za zdjęcia i muzykę - a film ten oglądałem z 50-60 razy ( tak na "oko"). Nie trzeba być historykiem, aby dostrzec stek bzdur czy przekłamań co do faktów/obiektów prezentowanych w tej produkcji, ale film mnie porwał i sprawił, że polubiłem pseudo historyczne kino Baya.
I teraz coś dla Twardzieli:
Transformers to SUPER film, jak dla mnie
Nie zamierzam dywagować, dlaczego Jazz jest luzakiem, a nie hiper poważnym intelektualistą z kosmosu, czy robot sika, bo po prostu nie ma sensu - konwencja Transformersów jest krystalicznie czysta i jak ktoś tego nie dostrzega, to po prostu nie jest targetem tego filmu. Ot co.
(żeby nie wytykać kilka innych logiczności, przedstawionych w tym filmie "czarno na białym", których i tak nikt nie dostrzega, bo "po co"?).
Bay ma swój niepowtarzalny styl, jest wirtuozem kina akcji i za takiego go uważam. Głosowałem na opcję, że lubie jego filmy i pokrótce to uzasadniłem.
M
loading podpis...
12-12-2007, 17:43
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Michael Bay jest fatalnym reżyserem, ale za komentarz który napisał po tym jak Warner ogłosił przejście na Blu-ray ma u mnie GIGANTYCZNY plus:
Cytat:Well another studio down. Maybe I was right? Blu ray is just better. HD will die a slow death. It's what I predicted a year ago. Now with Warner's down for the count with Blu Ray. That makes it easier for Wal-Mart to push Blu Ray. And whatever Wal-Mart pushes - wins. Hd better start giving out those $120 million dollars checks to stay alive. Maybe they can give me some so I can give it to my Make-A-Wish charity, just to shut me up. Have faith people Transformers will come out in Blu-ray one day!
Szkoda że jego reżyseria nie jest równie lekka i błyskotliwa :wink:
07-01-2008, 00:54
Nowy
Liczba postów: 52
Liczba wątków: 0
Z Bayem jest taki problem, że o ile jeszcze jakoś tam potrafi zacząć film, pchnąć fabułę do przodu, coś tam posklecać w pierwszych scenach, o tyle kompletnie mu nie wychodzi utrzymanie tego wszystkiego w dalszej części. Krótko mówiąc: filmy Baya w pewnym momencie - najczęściej w okolicach połowy - rozjeżdżają sie, aż miło. Rozjechała się "Wyspa", rozjechało sie "Transformers". (Że nie wspomnę "Bad Boys 2", które od początku jest kompletnie rozjechane). :) Chaos, pseudofabularny bałagan, nachalne efekciarstwo. Jedyne, za co jestem w stanie pochwalić jego ostatnie filmy, to muzyka. Steve Jablonsky całkiem nieźle sobie radzi z serwowaniem różnych pompatycznych dźwięków.
17-03-2008, 15:58
Stały bywalec
Liczba postów: 10,342
Liczba wątków: 5
Widzę, że tu niezła nagonka na Baya się szerzy. Na głównej stronie znalazły się aż dwa teksty na temat jego twórczości (nazwijmy je 'niezbyt pochlebnymi'). "Twierdzę" akurat toleruję, bo się całkiem przyzwoicie sprawdza jako film rozrywkowy. "Bad Boys" też można obejrzeć. Niestety z jego późniejszymi filmami, które to robił coraz bardziej pod PG-13, jest coraz gorzej. "Transformerów" pomimo infantylności akurat łyknąłem, bo to bajeczka mojego dzieciństwa :roll:
Podsumowując: Też gościa nie cierpię, bo ma on tendencję do umieszczania w swoich filmach niemalże wszystkich rzeczy, które podaliście w temacie "parada banału".
Tylko ciekawe kto odpowiedział "zdecydowanie tak" :twisted:
22-03-2008, 20:55
|