Ankieta: Jak oceniasz "Mission: Impossible - Fallout"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Mission: Impossible (1996-2022)
#61
Nie trzeba by było o niej wspominać gdyby scenarzyści mieli jaja i konsekwentnie doprowadzili ten wątek do końca. Nie lubię gdy się mnie oszukuje kosztem taniego twista.

Odpowiedz
#62
Wczoraj odfajkowałem MI-4. Jak dla mnie świetne. Super dobrana obsada i rewelacyjny klimat. Zaskoczenie 2011;)

p.s: odszczekuje niemile słowa o T.C ;) Naprawde pozytywnie zaskoczył:)

Odpowiedz
#63
Dobry film. Ethan Hunt wzorem Johna McClane'a pod koniec filmu nie jest już w stanie nawet ruszyć palcem. Podoba mi się to. Tylko spieprzyli z Hollowayem.


Odpowiedz
#64
-minor spojlers-

Szału nie było. Lepszy niż film Woo, ale do De Palmy daleko, a nawet część Abramsa bardziej mi się podobała. Główny problem filmu Birda polega na tym, że najlepszy jest środek w Dubaju - najefektowniejszy, ze świetnymi scenami akcji i pomysłową akcją w pokojach hotelowych. Do tego dochodzi burza piaskowa - wspaniała robota. Akcja potem nie siada, nadal dzieje się dużo, ale twórcy nie są w stanie przeskoczyć tego, co pokazali nam wcześniej. Akcja z Hollowayem, Kreml, Dubaj - to było Mission:Impossible. A już Indie - possible;) Pomysłowe jest to wszystko (pojedynek z Hendricksem, włamanie do serwera), ale mało speklakularne. No i ta fatalna ostatnia scena, pewnie ją Abrams dopisał, bo przypomina te smęty-sentymenty z poprzedniej części.
Na szczęście realizacyjnie jest to cacuszko, świetnie zagrany (Cruise w swoim żywiole!), ładnie równoważy humor z dramatem. Brad Bird się spisał jako reżyser, bo ta część chyba jak żadna inna zapieprza, że aż miło. I tylko scenarzyści zawiedli, bo mogli wymyśleć dużo lepszy i większy finał.
7/10

Odpowiedz
#65
Zaskoczył mnie ten Ghost Protocol, bo po dobrej części pierwszej seria utknęła na mieliźnie za sprawą bezpłciowych i wymuszonych sequeli. Wad i w tej części nie brakuje, ale całość jest in plus.

+ twórcy pakują bohaterów w tak uroczo nieprawdopodobne sytuacje, że aż zalatuje tu pastiszem,
+ Cruise, Pegg, Patton i gość z The Hurt Locker,
+ w kilku miejscach fajny humor,
+ świetne i trzymające w napięciu akcje ze "ścianą" i Dubajem na czele,
+ miłe i pamiętne epizody na drugim i trzecim planie,
+ sympatyczna muzyczka.

- antagonista z planem z dupy i umiejętnościami prawie na poziome Hunta, a to podobno... profesor,
- humor w kilku miejscach wymuszony (vide cwaniakowanie Cruise'a w pierdlu)
- dziwny i niepasujący do konwencji wątek żonki jednego z bohaterów,
- co by nie mówić, po świetnym Dubaju akcja filmu siada na dupie. Aż do końca niestety...

+7 / 10. Tak powinna wyglądać każda część M:I od czasu De Palmy.

Odpowiedz
#66
(24-03-2012, 14:27)Anielski_Pyl napisał(a): Zaskoczył mnie ten Ghost Protocol, bo po dobrej części pierwszej seria utknęła na mieliźnie za sprawą bezpłciowych i wymuszonych sequeli.
Trójka była jeszcze zjadliwa, natomiast dwójka to kompletna padaka.

Odpowiedz
#67
Cytat:Trójka była jeszcze zjadliwa, natomiast dwójka to kompletna padaka.

Dla mnie to dwa osrane bachory z d. tej samej matki.

Odpowiedz
#68
Pierwsza połowa MI:GP jest FENOMENALNA - emocjonująca, pomysłowa, świeża. Ale po akcji w hotelu (też świetnej), już w burzy piaskowej, ten film staje. Nagle pojawiają się sztuczne, wydumane problemy, a na miejsce powolnych, ale ekscytujących akcji szpiegowskich wchodzi cgi-rozpierducha. Słabo jak cholera. W dodatku najefektowniejsza scena akcji (pościg w burzy) jest w połowie filmu - wiedziałem, że to zabije akcję, bo potem będą próbowali przebić tę scenę pod względem rozmachu i zaczną się głupoty. Ech, szkoda - mogło być idealnie, a tak - daję 7/10.

Odpowiedz
#69
Też dał bym temu filmowi 7. Nie zachwycił mnie pod żadnym względem, ale oglądało się go przyjemnie. Sceny akcji na dobrym poziomie i prezentowały się całkiem fajnie. Zabrakło mi może jakiejś fajniejszej końcówki, jakiegoś konkretnego twistu czy czegoś, a tak wszystko dosyć było przewidywalne.

Odpowiedz
#70
Spory zawód. Głównie dlatego, że uwielbiam trójkę (właściwie od czasu jej premiery nie widziałem fajniejszego akcyjniaka), a właściwie wszystkie recenzje zapowiadały najlepszą część serii. Film sam w sobie nie jest tragiczny, ale z częścią trzecią przegrywa pod każdym względem. Gorsza ekipa, dużo słabsze sceny akcji, praktycznie brak bad-guya, nawet Tom sprawia wrażenie, jakby mu się nie chciało. Co z tego, że całość jest trochę mniej przegięta od M:I: III, skoro w przeciwieństwie do niej nie wzbudza żadnych emocji, nie angażuje i generalnie spłynął ten film po mnie jak po kaczce.

Naciągane 6/10

Odpowiedz
#71
M:I III - do tej pory widziałem tylko II i nie było to doświadczenie zachęcające do oglądania innych części, ale ostatnio w ciemno nabyłem w realowej promocji (30 zł) czwórkę, a znajomy powiedział żeby sobie najpierw obejrzeć trójkę no to obejrzałem.

W sumie poprawny film, który się nieźle ogląda, ale brakuje czegoś bym po seansie pomyślał "no, trzeba będzie znowu obejrzeć/kupić". Parę niezłych akcji, nawet jakoś tam prezentujący się villain, wizualnie ładny Szanghaj i... dziwaczne zagrywki jak moment kiedy to Ethan wchodzi do budynku by odzyskać kluczowy dla fabuły przedmiot, a widz zamiast śledzić jego poczynania dostaje z dupy wzięty dialog jego pomagierów w samochodzie, po czym Ethan wychodzi z budynku z tym, co miał wynieść. WTF was that?

Końcowa akcja i
też trochę nie bardzo.

Ogólnie takie 7/10 bo mimo wszystko ogląda się dobrze i co ważne, bez znudzenia, któr ostatnio mnie przy blockbusterach coraz częściej dopada. Mam jednak nadzieję, że czwórka jest lepsza.

Odpowiedz
#72
MI:I

Nigdy nie obejrzałem tego filmu do końca. Nuda panie nuuuuuuudaaaaa. Ze 4 razy próbowałem jak leciało w telewizji ale ze dwa razy zasnąłem, a ze dwa razy jak były reklamy to zapominałem co oglądam i zostawałem na innym kanale. Ja wiem, że uznany reżyser, że szpiegujo, że klimat, i że w ogóle, no ale jakoś mnie to nie wciąga ani trochę.

MI:II

Pamiętam, że nawet w kinie byłem. Pamiętam, że można się było licytować która akcja w filmie była bardziej przegięta, bo w zasadzie tylko takie wypełniają ten film. Z jednej strony aż zęby bolą jak się to ogląda, a z drugiej, to chyba jeden z najfajniejszych filmów tak złych, że aż dobrych :)

MI:III

Pełny wypas. Oglądałem w kinie, a potem jeszcze ze 4ry razy w tygodniowych odstępach jak tylko wyszło na dvd (bo chyba blu jeszcze wtedy raczkowało...). Jak dla mnie idealna mieszanka efektowności i wiarygodności, wszystko trzyma w napięciu jak trzeba, a Abrams jedzie po bandzie, ale nigdy nie przegina. Najbardziej podobały mi się "postmodernistyczne" motywy jak brak wyjaśnienia czym jest królicza łapka, albo właśnie Cruis robiący coś poza kamerą. Świetna akcja na moście i akcja "resetowania" Cruisa.

MI:IV

W imaxie wyrywa z kapci - w domu na tv już takiego wrażenia niestety nie da się uzyskać. Niemniej jeden z najlepszych akcyjniaków ostatnich lat.
Mimo tego zgodzę się, że finał trochę mniej cieszy niż to co się dzieje przedtem, ale wg. mnie wynika to z całkowitej zajebistości wszystkiego przedtem. Jako widz po emocjonalnym rolercoasterze w tym momencie filmu byłem już zmęczony i czekałem tylko na happy end. Trochę ten efekt łagodzi oglądanie filmu w domu, kiedy wcześniejsze akcje nie robią aż takiego wrażenia, wtedy scena bitki w samochodowej windzie nie trafia na wymęczonego widza, który w tym miejscy ma już tylko ochotę zapalić fajka :)
Domknięcie wątku żony to bardzo fajny akcent, bo osobiście robienie z Ethana drugiego Bonda co to w każdej części nie pamięta już o wielkiej miłości z poprzedniej części było zbytnim pójściem na łatwiznę.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
#73
Cytat: i co ważne, bez znudzenia, któr ostatnio mnie przy blockbusterach coraz częściej dopada

Ech...

Ghost Protocol - nieangażujące, męczące, pozbawione jakiejkolwiek dającej się lubić postaci badziewie z jedną naprawdę dobrą sceną (po której do końca filmu nie ma już kompletnie nic godnego uwagi), nieistniejąceym villainem, przyprawione pożałowania godnymi CGI wybuchami i burzą piaskową.

4/10


PS. blu-ray oczywiście pójdzie pod młotek.

Odpowiedz
#74
Ja tam Czwórkę cały czas lubię, aczkolwiek faktem jest, że po akcji w Dubaju film trochę siada, a finałowa bitka na parkingu, jakkolwiek fajnie pomyślana, wrażenia nie robi i nie umywa się do tego, co było wcześniej. To trochę jak z Incepcją, która najlepsze rzeczy pokazuje też mniej więcej do połowy filmu, a później to już tylko jazda po równi pochyłej.

Odpowiedz
#75
Widmossible

Odpowiedz
#76
Cruise na planie nowego MI:
http://m.imgur.com/a/fiOU7

Tak, to naprawdę on. Tak, ten samolot naprawdę leci. Ponad 500 km/h. Cruise przypięty do drzwi. Rozszalał się nam Tom po wykonaniu kilku pseudo-ryzykownych scen w Edge of Tomorrow;]

Odpowiedz
#77
Cytat:Rozszalał się nam Tom po wykonaniu kilku pseudo-ryzykownych scen w Edge of Tomorrow;]

Cruise to tak szaleje, już dobrych paru lat. It ain't his first rodeo mister.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#78
Paramount w celu uniknięcia niemal bezpośredniego starcia z Gwiezdnymi Wojnami, przyspieszyło datę premiery części piątej o 5 miesięcy, czyli na 31 lipca bieżącego roku(!). Ciekawe kiedy wypuszczą pierwszą zajawkę.

http://boxofficemojo.com/schedule/?view=changes&p=.htm
Told you I'm never going back...
filmweb

Odpowiedz
#79



Odpowiedz
#80
Jest dobrze. Trailer odpowiednio nakręcający, jak na MI przystało. Fajny tytuł i motyw odpowiednika Spectre. No i zapowiedz kolejnych Cruise'owskich stuntów.


Plus Baldwin. Squeee. Mam nadzieję, że zagra dyrektora furiata.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Matrix (1999-2022) Anonymous 1,178 180,004 16-05-2026, 19:11
Ostatni post: Westcoast
  Scream (1996-2011) reż. Wes Craven jarod 222 42,782 18-03-2026, 12:02
Ostatni post: shamar
  Trainspotting (1996-2017) Pitero 12 6,019 01-10-2021, 17:08
Ostatni post: Pelivaron
  [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) Arahan 0 694 01-02-2017, 06:54
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości