Ankieta: Jak oceniasz "Mission: Impossible - Fallout"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Mission: Impossible (1996-2022)
Ja już prawie zapomniałem jak ta babka wyglądała, nie stanął mi również podczas sceny w operze jak połowie forum. Warto wspomnieć jej postać, bo jest naprawdę fajnie pomyślana, ma znaczenie dla fabuły, czyli zupełne przeciwieństwo większości lasek w tego typu filmach.

Odpowiedz
Ja też zapomniałem jak wygladała, ale za to cały czas pamiętam wysoki poziom jej aktorstwa i fantastyczną chemię z Cruise'em.

Odpowiedz
Ze sporym opóźnieniem, ale wreszcie zobaczyłem (w kinie) piątą część i jestem jak najbardziej zadowolony. W sumie tego oczekuję od takiego kina szpiegowskiego z Tomem Cruisem. Ładne lokalizacje, dobra akcja, bez trzęsącej się kamery, dobra ścieżka dźwiękowa i ogólnie poczucie dobrze spełnionego czasu w kinie.
Przy czym sam film wydaje się trochę za długi i nie wiem czy jest lepszy od IV. W czwórce oczywiście najlepsze były motywy w Dubaju na wieżowcu, przy czym potem akcja w Mumbaju już trochę mniej mi się podobało. Tutaj akcja w elektrowni w Casablance była ciekawa, ale już nie tak wciągająca. Ale za to pościg motocyklowy to już było coś! A trzeci akt był dobry, ale znowu trochę gorszy.

Z jednej strony cieszę się, że mamy niby zamkniętą historię, ale jednak chciałbym, aby motyw Syndykatu i postać Solomna Lane'a została dalej wykorzystana. Sean Harris naprawdę przypadł mi do gustu w tej roli, mimo że jednak pod koniec trochę za łatwo dał się podejść.

Dobry film szpiegowski i akcji i z oceną na razie waham się między:
7 a -8/10.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz


Pamiętacie jak Tom trzymał się startującego samolotu? Okazuje się, że umiał też wstrzymać oddech pod wodą na 5-6 minut!

Odpowiedz
No i cała seryjka powtórzona od dechy do dechy. Wrażenia są takie, że gdybym miał wybierać - Bond czy Hunt - wybrałbym bez chwili zawahania tego drugiego kozaka. Ciężko mi sobie zwizualizować wszystkie Misje Niemożliwe bez Cruise'a, jego fizycznego zaangażowania i mega charyzmy.

Mission: Impossible 1
Do sekwencji w tunelu kolejowym to był kapitalny film. Oglądałem na bezdechu. 8/10

Mission: Impossible 2
Podobno Woo zmontował 3 i pół godziny materiału, a decydenci kazali mu przyciąć całość do dwóch godzin. Tak czy siak, jest to bez dyskusji najgorsza część. Tragiczny montaż scenek akcji, które powinny być wizytówką serii, wpierdolił mnie, za przeproszeniem, do grobu. Daje jedno oczko za górską wspinaczkę w prologu (myślałem, że kręcili to w AZ, a potem czytam, że jednak Utah). 1/10

Mission: Impossible 3
Moja ulubiona. Jaram się tu wszystkim, od rozpierduchy po bardziej "kameralną" kaskaderkę. Nie ukrywam, że o wyborze M:I3 jako najfajniejszej części zdecydowała jedna z ostatnich scen, kiedy to Hunt daje żonie przyśpieszony kurs obsługi Beretty. Oglądałem poszczególne odcinki w porządku niechronologicznym i do tego momentu za najlepszy epizod uznawałem czwarty. 10/10

Mission: Impossible 4
Prawie tak dobry jak trójka. Trochę za dużo dowcipkowania w wykonaniu Pegga, który często bywa kompletnie nieśmieszny, ale za taką kaskaderkę i rozmach lokacji wybaczam wszystko. 9/10

Mission: Impossible 5
9/10 - j/w

Jeśli ktoś jeszcze nie widział, to polecam :)

Odpowiedz
Rebecca Ferguson w kolejnej Misji!! <3
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Rogue Nation fajne, ale byłoby fajniejsze, gdyby nie było najbrzydszym, najpaskudniejszym, najobrzydliwiej nakręconym filmem jaki widziałem w ostatnich latach. Każdy kadr jest albo niebiesko-pomarańczowy, albo pomarańczowy, albo zielony. Nie ma to sensu (jak np. w Matriksie, gdzie zielony filtr MIAŁ wyglądac sztucznie i obrzydliwie), wygląda przechujowo, ludzie sprawiają wrażenie jakby przesadzili z samoopalaczem i wszystko wygląda jak Meksyk w Breaking Bad.

Sam film może być - dla odmiany fabuła nie o tym, że jest kret w IMF, tylko o tym, że IMF zostało całkiem rozgryzione i zinfiltrowane. No super. Ale bad guy lepszy niż w M:I4, choć nie tak dobry jak Hoffman, i w sumie parę fajnych akcji, i ogólnie ten film był jakby mniej przegięty niż wiele ostatnich filmów (z MI3 i 4 włącznie).

6/10 niech ma, choć sporo obniżam ze względu na kolorystykę, która doslownie sprawia, że nie mogę skupic się na filmie.

A, i jeszcze jedno: Lievowi Schreiberowi w damskich ciuszkach, nie powiem, jest do twarzy.

[Obrazek: latest?cb=20110829112104]
[Obrazek: Rebecca-Ferguson-Pics.jpg]

simek: połączyłem dwa posty military'ego i usunąłem bezsensowną wymianę zdań z Jubym coby w temacie były tylko opinie o filmie i aktorach, a nie jakieś pierdzielenie smutów :)

Odpowiedz
Rogue Nation wreszcie nadrobione. I był to fajny seans. Są w tym filmie wszystkie najlepsze, wydestylowane elementy serii - odważny Tom, świetne pościgi (motocykle - wow!), chwile napięcia, ładna kobieta, motyw przewodni i nawet niezły czarny charakter. Trochę szkoda, że po raz kolejny Cruise włącza tryb godmode bo powinien w tym filmie co najmniej kilka razy skończyć z poobijanym, zakrwawionym ryjem, ale wtedy do kina nie mogłyby pójść amerykańskie przedszkola.

Mi dla odmiany stylistyka podobała się. Była taka...standardowa? Plus, że w scenach akcji naprawdę sporo widać.

7/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
(10-01-2017, 10:42)Snappik napisał(a): bo powinien w tym filmie co najmniej kilka razy skończyć z poobijanym, zakrwawionym ryjem, ale wtedy do kina nie mogłyby pójść amerykańskie przedszkola.

Czy ja wiem? Maksymalny realizm nigdy nie był w tej serii obecny, nawet w najpoważniejszej trójce, gdzie z ryła krwawił. Zresztą już sam tytuł mówi wszystko.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Tym bardziej szkoda, że seria nie chce ewoluować przynajmniej w taką stronę (wtedy hasło Impossible byłoby CZYMŚ, co faktycznie brzmi jak stawka), tylko wciąż obraca sie wokół solidnej - ale wciąż letniej - akcji dla nastolatków. Przykład mamy już we wstępie gdzie Tomek jest przywiązany do słupa i obijany przez nordyckiego siepacza przez bite 2 minuty. Efekt jest taki, że na twarzy Cruise'a nie pojawia się żaden siniak.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Przypomniał mi się słynny plakat z drugiej części, gdzie Cruise jest na tle jakiegoś pożaru, pamiętam jak widziałem ten plakat z kolegami to śmialiśmy się i mówiliśmy że "Tom Cruise nawet z pożaru wychodzi tylko z draśnięciem" :)
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Pożar nie równa się ogień.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ciekawe czy będzie mieć zakola.

Odpowiedz
[Obrazek: 6m6sgSH.jpg]

Uwielbiam Cavilla razem z jego zakolami, oraz krejzi Toma, więc tym bardziej czekam na emajsix.

Odpowiedz
Podobno Cavill zagra czarny charakter :o
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
http://screenrant.com/mission-impossible-6-imax-3d/

Cytat:Mission: Impossible 6 filming in London, India, Paris & New Zealand. Will be released in IMAX 3D on July 27, 2018. NO MENTION of Renner!
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Coraz mniejszy odstęp czasowy między tymi częsciami. Następna część już tylko po 3 latach od poprzedniej. Dotychczas utrzymywał się jakiś większy odstęp minimum te 4 lata, góra 6 (między dwójka i trójką).
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Między czwórką a piątką było 3,5 roku, teraz jest trzy lata. Typowy odstęp między produkcjami wielkich serii.

Odpowiedz
Po seansie RN (w sumie wcześniej też) mam wrażenie, że kręcenie scen kaskaderskich "na żywo" to jedynie niepotrzebna zachcianka bufona Toma. Bo jakie ma to inne usprawiedliwienie? Żadnego. Szczególnie, że w samym filmie pojawia się sporo CGI a scenę z samolotem można było nakręcić na green screenie i nikt nie zauważyłby różnicy.

Ocena 6/10 choć gorszy od poprzedniej chyba
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Masz straszny problem z tym, że w końcu robią bezpośredni sequel dla poprzedniej części, a nie kolejny docinek o zupełnie czymś innym. Ja nie mam. Piątka była dobra, w tej wraca ten sam reżyser, na pokład dostał się wąsaty Cavill = dla mnie jeden z najbardziej oczekiwanych filmów 2018.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Matrix (1999-2022) Anonymous 1,178 180,048 16-05-2026, 19:11
Ostatni post: Westcoast
  Scream (1996-2011) reż. Wes Craven jarod 222 42,785 18-03-2026, 12:02
Ostatni post: shamar
  Trainspotting (1996-2017) Pitero 12 6,019 01-10-2021, 17:08
Ostatni post: Pelivaron
  [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) Arahan 0 694 01-02-2017, 06:54
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości