(06-02-2018, 00:17)Proteus napisał(a): Co będzie oznaczać, że Hunt i jego kumple, to idioci.
Przecież od dawna wiadomo, że taki wąs może jedynie oznaczać: "Dzień dobry. Ja wcale nie jestem szpiegiem dla opozycyjnego mocarstwa. Wcale, a wcale. A teraz, czy ktoś mógłby mnie skierować do sali w której przechowujecie państwo swoje kody nuklearne?".
Co Ty? Ten wąs oznacza wszechogarniającą miłość!
Spójrz jak reaguje Crov i całe forum. Myślisz, że Hunt i jego kumple mogliby się oprzeć?
:)
Dobra, niezależnie od fabuły, jeśli postać Cavilla, ale nie tylko jego wąsy i bicepsy, dobrze wypadnie, to liczę na powrót w VII.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
(06-02-2018, 00:17)Grievous napisał(a): Ta? Bo po zwiastunie to raczej sugeruje Hobbsa z "Fast Five".
Też takie odniosłem wrażenie. Że najpierw go goni i strzela z helikoptera, a potem stwierdzi: "no jednak spoko ziomek jestes, też chetnie zostane scjentologiem".
A co się stało z Rennerem? Po prostu go odstawili, czy coś bylo w piatce z nim, o czym zapomnialem?
06-02-2018, 00:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2018, 00:26 przez Gal Anonim.)
(06-02-2018, 00:18)Mierzwiak napisał(a): Grunt żeby nie zginął, już czekam na powrót The Wąsów w M:I:VII.
Finał filmu. Cavill i Cruise napierdalają się na pięści we wnętrzu helikoptera unoszącego się nad aktywnym wulkanem. Tom zasadza Henry'emu kopniaka w brzuch i wywala go z helikoptera, zrzucając prosto do morza rozgrzanej lawy. Happy ending. Wszyscy wracają do domów. Roll credits.
Scena po napisach.
Kamera unosi się znad krawędzi wulkanu i powoli wykonuje zbliżenie na lawę. Po chwili, z odmętów roztopionej magmy, na powierzchnie wypływają nadpalone, ale wciąż żywe, wąsy Cavilla. Z głośników dobiega szokujące "TUM DUM DUUUUUUUUUUM!". To be continued.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
Renner miał chyba konflikt z terminarzu i usunęli jego (i tak małą) rolę. Przynajmniej wydaje mi się, że takie informacje latały po sieci.
Dzięki. Szkoda w sumie, bo choć już w poprzedniej części go odsuneli na bok to ciągłość ekipy jest spoko.
Dlatego wlasnie nie zdziwie sie jak Cavill go poniekąd zastąpi.
(06-02-2018, 00:29)Proteus napisał(a): Scena po napisach.
Kamera unosi się znad krawędzi wulkanu i powoli wykonuje zbliżenie na lawę. Po chwili, z odmętów roztopionej magmy, na powierzchnie wypływają nadpalone, ale wciąż żywe, wąsy Cavilla. Z głośników dobiega szokujące "TUM DUM DUUUUUUUUUUM!". To be continued.
Jak w "John Dies At The End". :)
06-02-2018, 00:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2018, 00:53 przez Gal Anonim.)
W ogóle postać Cavilla ma świetną stylówę nawet pomijając wąsy. Jest coś zajebistego w wielkim wąsatym urzędasie, który potrafi zmienić się w maszynę do zabijania. Do pełni szczęścia brakuje mu tylko wielkich okularów:
Wiecie, co jest w tym zwiastunie jednocześnie najlepsze i najgorsze? To, że zajebiście spełnia swoje zadanie, chyba aż za bardzo. Chcę ten film obejrzeć JUŻ TERAZ. Z drugiej strony niemiłosiernie wkur... mnie, że na premierę trzeba jeszcze trochę poczekać :)
Obejrzałem to już z 50 razy i dalej uważam, że ujęcie z helikoptera pod koniec kopie w jaja.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
Cóż. Po tym zwiastunie oficjalnie: Bardziej jara mnie MI: Fallout niż Avengers: Infinity War. I to nie zasługa wąsów (no, przynajmniej nie w 100%).
PS. Przyjrzyjcie się dokładnie gościowi obok Ethana w zielonym, starym BMW. Słabo widać ale to chyba główny zlol z ostatniej części, wydaje mi sie że widać tam te jego rude kudły i wiezienne ciuchy.
06-02-2018, 15:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2018, 19:39 przez yacajackowski.)
(06-02-2018, 00:29)Proteus napisał(a): Scena po napisach.
Kamera unosi się znad krawędzi wulkanu i powoli wykonuje zbliżenie na lawę. Po chwili, z odmętów roztopionej magmy, na powierzchnie wypływają nadpalone, ale wciąż żywe, wąsy Cavilla. Z głośników dobiega szokujące "TUM DUM DUUUUUUUUUUM!". To be continued.
Jak w "John Dies At The End". :)
Mnie to się skojarzyło z końcówką odcinka "American Dad" "Tearjerker" :)
Kompletnie rozmywając usta. Ale podejrzewam, że korzystając z takich farm obliczeniowych jakie mają studia odpowiedzialne za CGI, efekt byłby nawet lepszy i w większej rozdzielczości.
Swoją ciekaw jestem jak wycięto mu te usta, stworzyli model 3D wargi, który wkomponowali w obraz? Nie słyszałem jeszcze o deep learningu w produkcji CGI, ale podejrzewam że stanie się to coraz bardziej popularne.