Stały bywalec
Liczba postów: 1,490
Liczba wątków: 0
(06-08-2020, 21:23)Lawrence napisał(a): Ja jestem dalej przeciwny wysadzaniu starych, wartościowych mostów.
No takich to chyba kazdy jest. Dyskusja byla o tym, czy ten most jest wartosciowy i czy jezeli Tomek nie wysadzi to cos sie z nim dalej stanie tj. bedzie remont pod stan muzealny, czy dalej sobie bedzie rdzewiec i niszczec?
07-08-2020, 12:43
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,127
Liczba wątków: 57
To nie jest wartościowy most. Do chyba 2018 roku jeździły po nim pociągi, teraz nie jeżdżą bo jego stan jest agonalny. O moście nikt nie wiedział i nikt nie interesował się niszczejącym, rdzewiejącym śmierdzącym szczynami i gównem porośniętym dziką roślinnością. Teraz nagle jak ktoś chciał go wysadzić(za rządów PIS) wypłynęło morze wszelkiej maści aktywistów hipokrytów i płaczą, że wartościowy zabytkowy most chcą zniszczyć faszysty jedne.
A posty plączącego nad dolą tego mostu LOLwrenca trudno komentować, są żałosne.
Moim zdaniem niech wysadzają oczywiście nie za darmo, promocja regionu, niech opłacą odbudowę i w napisach końcowych podziękowania dla władz regionu.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
07-08-2020, 13:14
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
Most nie zostanie wysadzony, a więc w sumie temat jest zamknięty. Tym bardziej, że tutaj raczej i tak nie mam szans w tej dyskusji zważywszy, że po drugiej stronie mam do czynienia z historykami sztuki, konserwatorami zabytków i ekspertami od architektury industrialnej. I przyznaję, że rzeczywiście definicja, czy coś jest wartościowe, albo zabytkiem na podstawie, czy "śmierdzi gównem i szczynami" była mi obca. A widzę, że ten argument tutaj się często pojawia, Mea Culpa.
W sumie cała dyskusja rozchodzi się o pojmowanie co jest zabytkiem, lub co uważamy za wartościowe. I nie ukrywam, że jest to dość przykre, jeżeli podchodzi się do wszystkiego z perspektywy: "A co z tego będę miał?" "Jakie będę miał z tego korzyści?".
Jeżeli dla przykładu w jakiejś zapomnianej wsi KMFie Dolnym, stoi rozpadający magazyn z początku XX wieku, który o zgrozo "śmierdzi gównem i szczynami" i poza tym znaleziono wyrzuconą kolekcję Blu-Ray The Last Jedi. To rzeczywiście na pierwszy rzut wygląda na coś bezwartościowego. Ale stan aktualny wcale nie oznacza, że ten obiekt nie jest wartościowy, czy to jeżeli chodzi o aspekty architektoniczny, czy wartość historyczną.
Zresztą popatrzmy na definicję zabytku wedle w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23 lipca 2003 roku o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami:
Cytat:Zabytek – nieruchomość lub rzecz ruchomą, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową.
I też nigdzie nie jest powiedziane, że obiekt nieużytkowany nie jest zabytkiem. I w Polsce są oczywiście znajdą się takie obiekty, które są opuszczone i nieużywane, ale są zabytkami. Nie wspominając, że na świecie jest sporo atrakcji turystycznych właśnie w opuszczonych reliktach dawnych czasów.
Inną kwestię też jest stosunek do architekty industrialnej i niestety w Polsce dalej jest często traktowana ona po macoszemu. Chociaż na szczęście jak widziałem jak zmienia się centrum Katowic to na szczęście są jednak zmiany na dobre. i to co pisałem wcześniej, że naprawdę często toczone są latami batalie, aby wpisać coś do rejestru zabytków. I niestety też jak wspominałem, często chodzi o kwestie ideologiczne, gdyż coś z czasów komunizmu, a więc od razu równa się bezwartościowe, albo jest poniemieckie. To aż tylko można przytoczyć przykład Pałacu Kultury, gdzie też nie brakowało głosów, aby go wyburzyć, gdyż symbolizuje komunizm, i sowiecką okupację. Nie byłoby to w sumie nic nowego, gdyż dawniej w Warszawie znajdowała się bardzo duża cerkiew, która po odzyskaniu w 1918 roku niepodległości została zniszczona, jako symbol końca rosyjskiej okupacji.
Inna kwestia i argument, że wcześniej o tym moście mało kto słyszał i się mało kto interesował. Oczywiście nie jest to do końca prawda, gdyż jednak istniały grupy, który walczyły o włączenie go do rejestru zabytków. A z drugiej strony, nawet jak nikt się nie interesował, to co? To w jakim stopniu wpływa to na sam most, który sporym osiągnięciem inżynierii jak na tamte czasy. Czy tylko dlatego, że coś jest zapomniane, to od razu jest bezwartościowe?
Ale oczywiście bym skłamał, gdybym powiedział, że cała afera nie wyszło temu mostowi na dobre.
W ostateczności cała dyskusja się toczy o pojęcie, co jest wartościowe? I oczywiście już pojawia się whataboutism, że za innych władz by takiej afery nie było i znowu ten biedny PiS atakują. Ale trudno tutaj nie znaleźć analogii politycznych i do stanu w jakim się Polska znajduje. Z jednej strony wspomniane przeze mnie "wstawanie z kolan" i WIELKA POLSKA, która objawia się dalej w wielkiej potrzebie dostrzeżenia i docenienia przez innych. Do tego stopnia, że jak Hollywoodzka produkcja chce coś nakręcić w Polsce, to nie tylko ekipa otrzymuje asystę wojskową, ale na czworakach w ustach podaje się dynamit do wysadzenia wartościowego mostu. A nóż poklepią po plecach, a i w napisach końcowych pojawi się wzmianka lokalizacji, wow! I właśnie "wartościowego", pojęcie "wartości", gdzie coś jest cenne jeżeli mamy z tego jakieś korzyści, czyli otrzymamy przysłowiowe 500+. A jak nie to można spokojnie niszczyć, wszak pociągi już po tym moście nie jeżdżą, nie da się na nim zarobić, a co gorsza "śmierdzi gównem i szczynami" = bezwartościowy grat = wysadzić!
Przykre to, ale jak zaznaczyłem, tutaj raczej nie znajdziemy porozumienia. Chociaż z drugiej strony mostu nie wysadzą, a więc po sprawie. Dziękuję za uwagę.
07-08-2020, 14:31
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,249
Liczba wątków: 5
(07-08-2020, 14:31)Lawrence napisał(a): Tym bardziej, że tutaj raczej i tak nie mam szans w tej dyskusji zważywszy, że po drugiej stronie mam do czynienia z historykami sztuki, konserwatorami zabytków i ekspertami od architektury industrialnej.
No na razie jedynym historykiem sztuki i ekspertem od zabytków industrialnych jesteś Ty :D
Przypomnę. Most powstał ponad 100 lat temu. Nie wpisano go na listę zabytków ani w 1970 roku, ani w 1989 roku ani w 2005 ani w 2019. Więc przez te wszystkie lata całe tabuny historyków i konserwatorów najwyraźniej się myliły, ale w 2020 roku pojawił się Lawrence i sprawę rozstrzygnął. Alleluja.
Nie, to nie oznacza, że most można sobie bezkarnie wysadzić i nie oznacza, że nie może stać się zabytkiem.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
07-08-2020, 14:42
Stały bywalec
Liczba postów: 12,673
Liczba wątków: 30
(07-08-2020, 14:31)Lawrence napisał(a): i to co pisałem wcześniej, że naprawdę często toczone są latami batalie, aby wpisać coś do rejestru zabytków. I niestety też jak wspominałem, często chodzi o kwestie ideologiczne, gdyż coś z czasów komunizmu, a więc od razu równa się bezwartościowe, albo jest poniemieckie. To aż tylko można przytoczyć przykład Pałacu Kultury, gdzie też nie brakowało głosów, aby go wyburzyć, gdyż symbolizuje komunizm, i sowiecką okupację. Nie byłoby to w sumie nic nowego, gdyż dawniej w Warszawie znajdowała się bardzo duża cerkiew, która po odzyskaniu w 1918 roku niepodległości została zniszczona, jako symbol końca rosyjskiej okupacji.
Inna kwestia i argument, że wcześniej o tym moście mało kto słyszał i się mało kto interesował. Oczywiście nie jest to do końca prawda, gdyż jednak istniały grupy, który walczyły o włączenie go do rejestru zabytków. A z drugiej strony, nawet jak nikt się nie interesował, to co? To w jakim stopniu wpływa to na sam most, który sporym osiągnięciem inżynierii jak na tamte czasy. Czy tylko dlatego, że coś jest zapomniane, to od razu jest bezwartościowe?
Podpiszę pod tym. Wspominałem tu o 100-letnich kamienicach w Szczecinie, które na pewno mają wartość historyczną, a miasto nie raczy o nie zadbać i jeszcze daje przyzwolenie na wyburzenie (a w Szczecinie większość ma PO ;)).
(07-08-2020, 14:42)Dr Strangelove napisał(a): Więc przez te wszystkie lata całe tabuny historyków i konserwatorów najwyraźniej się myliły, ale w 2020 roku pojawił się Lawrence i sprawę rozstrzygnął.
Wiesz, tacy przyrodnicy i biologowie próbują przekonać rządzących, że warto rozszerzyć parki narodowe, a masowe zręby drzew i melioracje to średnio mądry pomysł, który odbije czkawką, a wciąż spotykają się z rządową ścianą i otrzymują "Zamknij ryj wykształciuchu! Wiem lepiej!"
Nie zdziwiłoby, że z podobnym odzewem spotykają historycy i konserwatorzy próbujący przekonać rządzących do swych racji.
07-08-2020, 14:58
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-08-2020, 15:15 przez OGPUEE.)
Netrunner Junkie
Liczba postów: 3,000
Liczba wątków: 1
Zabawne jest czytanie opinii przyklaskujących Tomkowi w zamian za jakąś mityczną "promocję regionu". A jeszcze zabawniejsza wiara, że rzucono by kasą na budowę nowej konstrukcji. Widać mit super USA nadal żyw w narodzie :)
07-08-2020, 15:59
.
Liczba postów: 28,096
Liczba wątków: 62
Nie no, całości kwoty budowy nowego to na pewno budżet filmu nie udźwignie, bo to przecież są (chyba) dziesiątki milionów złotych, ale coś przecież muszą za to zapłacić, no chyba nie przyszli do właściciela mostu i nie powiedzieli, że chcą wysadzić i nagrać za darmola.
07-08-2020, 16:12
Netrunner Junkie
Liczba postów: 3,000
Liczba wątków: 1
(07-08-2020, 16:12)simek napisał(a): Nie no, całości kwoty budowy nowego to na pewno budżet filmu nie udźwignie, bo to przecież są (chyba) dziesiątki milionów złotych, ale coś przecież muszą za to zapłacić, no chyba nie przyszli do właściciela mostu i nie powiedzieli, że chcą wysadzić i nagrać za darmola.
Kto robi przy inwestycjach budowlanych ten się z takich założeń nie śmieje...
07-08-2020, 17:53
Stały bywalec
Liczba postów: 18,770
Liczba wątków: 150
08-09-2020, 09:44
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-09-2020, 09:45 przez Pelivaron.)
NUMA Director
Liczba postów: 2,092
Liczba wątków: 2
Tomek i jego kolejny kaskaderski wyczyn. Tym razem siedzi sobie na skrzydle dwupłatowca.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
01-12-2021, 23:42
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Jak przyprawią tą scenę CGI burzą z piorunami jak przy skoku w poprzedniej części to szkoda fatygi.
02-12-2021, 00:05
Stacjonarny podróżnik
Liczba postów: 653
Liczba wątków: 2
Cliff Booth doesn't like it.
02-12-2021, 08:40
NUMA Director
Liczba postów: 2,092
Liczba wątków: 2
(02-12-2021, 00:05)marsgrey21 napisał(a): Jak przyprawią tą scenę CGI burzą z piorunami jak przy skoku w poprzedniej części to szkoda fatygi.
W zasadzie trochę się zgadzam, bo po co zasłaniać CGI sraką widowiskowy numer. No, ale nawet jeśli jakoś to podrasują, to jednak z tyłu głowy wciąż mi siedzi, że Tomek to naprawdę zrobił. I ogląda się to zupełnie inaczej. Przynajmniej ja tak mam.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
02-12-2021, 12:53
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
Zrobiony rewatch wszystkich części:
MI - fajny film z kultową akcją w CIA. Mimo 26 lat na karku ogląda się to świetnie. Finał w tunelu może trochę słabuje ale wykradzenie listy z CIA to nadal genialny przykład budowania napięcia. BTW Emmanuelle Béart była piękną :) Spokojnie 8/10
MI2 - debilny film z gołębiami. Festiwal cringe'u w stylu Johna Woo czyli slow motion, gołębie, przegięta (w złym sensie) akcja, gołębie i do tego jeszcze ta końcowa bitka z tym złolem, ło matko jakie to było złe. 4/10
MI3 - zapominałem jaki to fajny film, widziałem go tylko raz ale mega dobrze mi się oglądało. Philip Seymour Hoffman jest mistrzem i to tak na prawdę jedyny bad guy który srogo pozamiatał Ethanem w tych filmach. No i mamy debiut Benjego, zapominałem o nim i było to miłe zaskoczenie. Akcja na moście 10/10, sam film na poziomie pierwszej części więc 8/10.
MI4 - Ghost Protocol - Poza akcją w Burj Khalifa to tak na prawdę nie za wiele pamiętam z tego filmu, no może jeszcze dekolt Pauli Patton, która z kolei zagrała tak słabo, że gdyby nie cycki to nawet bym nie pamiętał, że ona tam jest. Mimo wszystkich wad - lepiej niż ten zakalec od Dżona Łu. 5/10
MI5 - Rogue Nation - Uuuu, od wstępu na lotnisku wiedziałem, że będzie dobrze. Im dalej w las tym lepiej, wszystko tutaj zagrało. Realizacja, pomysły, postacie (Benji! Ilsa!) - wszystko tutaj jest tip top. Pościg w Casablance jest ZAJEBISTY. No i pojawia się taki humor jaki lubię, inteligenty i nie robiący z postaci (i widzów) debili. 9/10
MI6 - Fallout - Ten film ma tyle akcji, że bywa to męczące - praktycznie nie ma czasu na oddech, co chwila pościg, strzelanina, pościg na motorze, strzelanina, pościg samochodem ze strzelaniną a potem jeszcze pościg na piechotę po strzelaninie. No i na końcu pościg helikopterami (Który BTW jest 100000/10) i finał. Męczący seans ale bawiłem się przednio. Na równi z poprzednią częścią, trochę za dużo wszystkiego ale jak to jest zrobione, pokazane, wymyślone to chapeau bas. 9/10
12-01-2022, 08:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2022, 08:29 przez yacajackowski.)
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
chuja się znasz, ghost protocol też jest zajebisty ;)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
12-01-2022, 08:53
Stały bywalec
Liczba postów: 13,546
Liczba wątków: 77
(12-01-2022, 08:27)yacajackowski napisał(a): MI3 - zapominałem jaki to fajny film, widziałem go tylko raz ale mega dobrze mi się oglądało. Philip Seymour Hoffman jest mistrzem i to tak na prawdę jedyny bad guy który srogo pozamiatał Ethanem w tych filmach. No i mamy debiut Benjego, zapominałem o nim i było to miłe zaskoczenie. Akcja na moście 10/10, sam film na poziomie pierwszej części więc 8/10.
Pamiętam seans w kinie - byłem totalnie zaskoczony jak fajnie to się ogląda. Po latach tym bardziej szokuje ten skok jakościowy nad dwójką, bo robił to... Abrams - gość, który położył ostatnie Star Warsy. A był to dla niego debiut (!) na dużym ekranie.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
12-01-2022, 08:54
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
(12-01-2022, 08:53)Negatywny napisał(a): chuja się znasz, ghost protocol też jest zajebisty ;)
Twoja stara :)
(12-01-2022, 08:54)Snappik napisał(a): Pamiętam seans w kinie - byłem totalnie zaskoczony jak fajnie to się ogląda. Po latach tym bardziej szokuje ten skok jakościowy nad dwójką, bo robił to... Abrams - gość, który położył ostatnie Star Warsy. A był to dla niego debiut (!) na dużym ekranie.
Pomiędzy 2 a 3 jest taka różnica, że ja pierdole... Debiut idealny Abramsa.
12-01-2022, 09:03
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,973
Liczba wątków: 15
MI3 jest ok, ale poza PSH nie ma tam za wiele. Widać niestety telewizyjny rodowód reżysera (zakończenie to już totalnie wygląda jak końcówka odcinka a nie filmu).
Natomiast ostatni film z Cavillem jest głupi jak Skyfall i pisany pod twist. Gardzę pisaniem pod twist bo zwykle takie historie nie trzymają się kupy
12-01-2022, 10:29
Stały bywalec
Liczba postów: 1,132
Liczba wątków: 0
O, jedna z moich ulubionych serii. Też niedawno robiłem rewatch, to się dołożę.
(12-01-2022, 08:27)yacajackowski napisał(a): MI - fajny film z kultową akcją w CIA. Mimo 26 lat na karku ogląda się to świetnie. Finał w tunelu może trochę słabuje ale wykradzenie listy z CIA to nadal genialny przykład budowania napięcia. BTW Emmanuelle Béart była piękną :) Spokojnie 8/10
Świetny film i to nie tylko z powodu genialnej sekwencji. Jak rozpoznaję genialne sekwencje w tego typu kinie? Tak, że mimo iż znam je na pamięć to przy każdym oglądaniu budzą emocje i tu jest tak samo - siedzę na krawędzi fotela. Cała akcja w Pradze jest znakomita, włącznie z konkluzją w restauracji i odkryciem drugiego zespołu. Świetne jest spotkanie z Jimem i "Why, Jim? Why?" wypowiadane przez Ethana. Finał słabuje, ale podoba mi się jak w scenie na dachu TGV jest uwzględniona prędkość pociągu. Klasa.
8/10
(12-01-2022, 08:27)yacajackowski napisał(a): MI2 - debilny film z gołębiami. Festiwal cringe'u w stylu Johna Woo czyli slow motion, gołębie, przegięta (w złym sensie) akcja, gołębie i do tego jeszcze ta końcowa bitka z tym złolem, ło matko jakie to było złe. 4/10
Dla mnie to właściwie nie jest część serii tylko jakiś słaby fanfik, chociaż doskonale pamiętam hajp przed premierą, hit Limp Bizkit, zwiastuny itd. Koszmarny film, który w ogóle nie ma ducha M:I, gdyby nie dołożone na siłę kombinacje z maskami to w ogóle nie dałoby się poznać pokrewieństwa. Zero napięcia, zero fajnych scen infiltracji, niektóre momenty ocierające się o parodię, koszmarny villain. Zwykle nie uwzględniam w rewatchach.
3/10
(12-01-2022, 08:27)yacajackowski napisał(a): MI3 - zapominałem jaki to fajny film, widziałem go tylko raz ale mega dobrze mi się oglądało. Philip Seymour Hoffman jest mistrzem i to tak na prawdę jedyny bad guy który srogo pozamiatał Ethanem w tych filmach. No i mamy debiut Benjego, zapominałem o nim i było to miłe zaskoczenie. Akcja na moście 10/10, sam film na poziomie pierwszej części więc 8/10.
Jest to bardzo fajny film, poza nielubianym przeze mnie zabiegiem pokazania dalszej części filmu na samym początku. Pamiętam, że po obejrzeniu Casino Royale miałem bardzo mocne skojarzenia między tymi produkcjami - dla mnie MI:III to jest też taki quasi reboot pod względem . Po przegięciach drugiej części (jak po przegięciach w Die Another Day) ta ma jakiś taki "realistyczny" feel - więcej dramatyzmu, mniej efekciarstwa (co nie oznacza nudnej akcji), wiarygodniejszy wątek osobisty, groźny villain, zabawa pewnymi motywami jak Królicza Łapka... Natomiast pewne sceny po którejś tam powtórce zaczynają mnie nużyć. Jednak film ma znakomitą akcję infiltracji w Watykanie, a jest to jeden z moich ulubionych elementów serii. Ma też fajny score.
7/10
(12-01-2022, 08:27)yacajackowski napisał(a): MI4 - Ghost Protocol - Poza akcją w Burj Khalifa to tak na prawdę nie za wiele pamiętam z tego filmu, no może jeszcze dekolt Pauli Patton, która z kolei zagrała tak słabo, że gdyby nie cycki to nawet bym nie pamiętał, że ona tam jest. Mimo wszystkich wad - lepiej niż ten zakalec od Dżona Łu. 5/10
Przyłączam się do opinii że się nie znasz :p
Drugi najlepszy film serii, jest świetny do rewatchowania i dobrze balansuje między akcją a spokojniejszymi scenami. Infiltracja Kremla, początkowa akcja w Budapeszcie, Bombaj i oczywiście Burj Khalifa która ma te same cechy co infiltracja CIA. Podoba mi się też wątek "następcy" Ethana (he,he). W ogóle zmianą na plus w serii jest to, że spora część ekipy ma swoje motywacje i współpracuje. Słabują dla mnie jedynie momenty w początkowej sekwencji w więzieniu i pościg w burzy piaskowej ale cała reszta jest znakomita. A Lea Sedoux jest najlepsza jak nie mówi, tylko ma ten swój antypatyczny wyraz twarzy. Przy takich rolach powinna zostać, a nie się brać za bond girls... Minus za przezroczystego villaina, może wątek KGB jest zbędny, ale przy każdym rewatchu bawię się wyśmienicie.
8/10
(12-01-2022, 08:27)yacajackowski napisał(a): MI5 - Rogue Nation - Uuuu, od wstępu na lotnisku wiedziałem, że będzie dobrze. Im dalej w las tym lepiej, wszystko tutaj zagrało. Realizacja, pomysły, postacie (Benji! Ilsa!) - wszystko tutaj jest tip top. Pościg w Casablance jest ZAJEBISTY. No i pojawia się taki humor jaki lubię, inteligentny i nie robiący z postaci (i widzów) debili. 9/10
Moja ulubiona część, powtarzam sobie regularnie. Znakomity villain stanowiący realne zagrożenie, dobra i nie obrażająca inteligencji widza fabuła, rola Ilsy, współpraca całej ekipy i końcowe "Meet the IMF" - ciary. Przy tym jest odpowiednia ilość blichtru w postaci sekwencji w Operze. Przyłączam się do zachwytu nad pościgiem, jest skręcony wyśmienicie, zwłaszcza sekwencje na motorach nakręcone z FPP które pokazują prędkość. Soundtrack leci u mnie w aucie regularnie. Wszystko w tym filmie gra i się zazębia. Mało też jest filmów, gdzie finałowa sekwencja tak trzyma w napięciu i tak się ogląda a jej większość rozgrywa się przy stoliku w knajpie (!).
9/10
(12-01-2022, 08:27)yacajackowski napisał(a): MI6 - Fallout - Ten film ma tyle akcji, że bywa to męczące - praktycznie nie ma czasu na oddech, co chwila pościg, strzelanina, pościg na motorze, strzelanina, pościg samochodem ze strzelaniną a potem jeszcze pościg na piechotę po strzelaninie. No i na końcu pościg helikopterami (Który BTW jest 100000/10) i finał. Męczący seans ale bawiłem się przednio. Na równi z poprzednią częścią, trochę za dużo wszystkiego ale jak to jest zrobione, pokazane, wymyślone to chapeau bas. 9/10
Rozczarowanie. Są motywy, które w tym filmie lubię (np. rola Cavilla), nawiązanie do pierwszej części w przesłuchaniu tego Norwega w "szpitalu", pościg w Paryżu, akcja z maskami, szefowa CIA, ale wielu decyzji nie pochwalam - przede wszystkim ten film ma mnóstwo akcji jak piszesz, ale nie posiada żadnej sceny infiltracji strzeżonego miejsca, który jest stałym elementem serii, w pewnej formie funkcjonuje nawet w kupsztalu MI:II a tu nic. Finał jest przeciągnięty, są w nim trzymające w napięciu momenty, ale są złe proporcje. Ciągnięcie postaci Harrisa niepotrzebne, podobnie jak wątku żony Ethana.
6/10
The key of joy is disobedience.
12-01-2022, 10:51
Captain Skullet
Liczba postów: 20,433
Liczba wątków: 128
I - nie widziałem, II - nie pamiętam, III - 7/10, IV - 4/10, V - 5/10, VI - 6/10
Nigdy nie zrozumiem co ludzie w tym widzą.
12-01-2022, 11:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2022, 11:26 przez Gieferg.)
|