Moon Knight (2022)
#21
(08-04-2022, 10:09)Dude2021 napisał(a):
(07-04-2022, 22:04)marsgrey21 napisał(a): Obejrzałem całość, #classicmarvel

Muzyka banalna i gra cały czas, nie zmieniłem zdania, oklepane dialogi, bo ile razy widzieliśmy postać która widzi coś w co nie wierzy, a czego doświadczyła już wiele razy i zaczyna powtarzać "oszalałem", do tego przewidywalny humor, Mr. Knight walczy z niewidzialnym smokiem, stare babki patrzą z boku "Pewnie jest na dragach hehe".

Nuda, nuda, jeszcze raz nuda, a slo-mo równie denne co w Morbiusie, efekty sztuczne, kostium też mi się nie podoba, zdecydowanie przekombinowany, założe się, że na planie Oscar i kaskaderzy ledwo w nich pracują, nie podoba mi się też maska która przypomina bardziej kask, niż maskę.

Rant over :)

Czyli dlatego u mnie inaczej niż u kmfowskich starych dziadów i narzekaczy ;)

#NotClassicMarvel #TheBestMCUTvSeries


Odpowiedz
#22
Cytat: #TheBestMCUTvSeries
Ale wiesz, że to nie jest wcale tak wysoko zawieszona poprzeczka? XD

Odpowiedz
#23
Najlepszym serialem MCU jest Daredevil i to by a long shot.

[Obrazek: 68747470733a2f2f73332e616d617a6f6e617773...332e676966]

Ale to wszystko już niedługo zostanie doszczętnie spierdolone (bo proces już trwa), mieliśmy Kingpina w koszuli hawajskiej odrzucającego ludzi na kilkanaście metrów po uderzeniu pięścią oraz dostającemu wpierdziel od jakiejś nastki, oraz Matta, ślepego prawnika łapiącego gołą dłonią rzuconą znienacka cegłę. "I'm really good lawyer hehe"

Odpowiedz
#24
A mi się z MCU-seriali najbardziej podobał "Iron Fist", którego oprócz mnie nikt na świecie nie lubi. Także tyle, jeśli chodzi o mój gust.
A na drugim miejscu może bym dał "Agentkę Carter". Ale dawno oglądałem, więc pamiętam tylko ogólne pozytywne wrażenie. Może teraz odebrałbym inaczej.
A najgorszy był "Luke Cage", nudny jak flaki.

Odpowiedz
#25
Z Iron Fistem jest ten problem, że wszyscy są tam spoko, poza Iron Fistem. Cała ta korporacyjna otoczka była ciekawsza od tego nieszczęsnego "kung fu" (jeśli można tak nazwać to, co robi Jones.
Umówmy się, że każdy Netflix Marvel jest znośniejszy od tego obecnego chłamu.

Odpowiedz
#26
(08-04-2022, 10:53)marsgrey21 napisał(a): Najlepszym serialem MCU jest Daredevil i to by a long shot.

To jest prawda. Mimo że ja nie jestem super fanem Daredevila jako całości - bo przez te 13-sto odcinkowość się rozlatuje - to Daredevil i Jessica Jones to najlepsze seriale Marvela. Z tych D+ to wszystkie są zszywaczami pospinane. 

Moon Knight generalnie ok, ale jak dotychczasowe seriale Marvela - tylko ok, nic wyjątkowego, nic specjlanego. Przygodowy film bez iskry i kreatywności - ani w scenach akcji, ani w komedii. Szkoda.

Odpowiedz
#27
Próbuję obejrzeć drugi odcinek. Wy sobie jaja robicie z tym świetnym tempem, tak? Spóźniony 1 kwietnia? To znaczy pytam gównie ravena, bo Dindu2021 wiadomo jaki ma gust.
Toż po ponad 40 minutach miotającego się po ekranie Stevena i dosłownie chwilce MK na koniec dostajemy... kolejne 20 minut miotającego się Stevena. Może więcej, nie wiem - nie wytrzymałem i wyłączyłem. Przecież to zakrawa na trolling.

Odpowiedz
#28
Cytat:Próbuję obejrzeć drugi odcinek. Wy sobie jaja robicie z tym świetnym tempem, tak? Spóźniony 1 kwietnia? To znaczy pytam gównie ravena, bo Dindu2021 wiadomo jaki ma gust.
Świetne tempo w odniesieniu do pozostałych marvelowych seriali :) WandaVision to snuj, Falcon to problemy w banku i remont łodzi, Hawkeye ma plus za świąteczny setting i Adamczyka, Lokiego litościwie pominę. Na ich tle Moon Knight jawi się jako prawdziwa petarda, jest od razu zawiązanie akcji i wiadomo, o co chodzi - Steven się miota, Arthur chce tego żuczka by ożywić jakiegoś bożka, Marc mu przeszkadza, tyle.

Odpowiedz
#29
raven.second napisał(a): Świetne tempo w odniesieniu do pozostałych marvelowych seriali :) WandaVision to snuj, Falcon to problemy w banku i remont łodzi, Hawkeye ma plus za świąteczny setting i Adamczyka, Lokiego litościwie pominę.
W porównaniu może i tak, ale mam wrażenie, że przez Disneya nastąpiło dramatyczne obniżenie standardów. Nic dziwnego, że relatywnie solidne rzemiosło Netflixa wydaje się przy tym wybitne.
Corn napisał(a):Obrazaj chociaz ladnie i wyszukanie
No, ja na przykład nawiązałem do miesiąca, bo miesiąc - księżyc, wiadomo.

Odpowiedz
#30
(08-04-2022, 11:00)Paszczak napisał(a): Umówmy się, że każdy Netflix Marvel jest znośniejszy od tego obecnego chłamu.

No sorry, ale drugie sezony Jessiki Jones i Punishera to żenua na 1/10. To ja już wolę remontowanie łodzi Blacaptaina Falcona i ten śmieszny akcent Oscara Isaaca.

Odpowiedz
#31
Bez przesady, drugie sezony Jessiki i Punishera jeszcze obejrzałem, nie były takie złe, na pewno ciekawsze niż te gluty z Disney+ bo opowiadały jakąś historię, a nie tylko sklejały klisze odtwarzając marvelowską formułę, szczególnie dobrze zapamiętałem Punishera, bo to był taki serialowy "Atak na posterunek 13" Carpentera.

Odpowiedz
#32
To był tylko jeden odcinek i to z początku sezonu. Reszta to smuty z podrapanym Russo, kulejącą psychiatrą i sepleniącą detektyw. Idź wpizdu, chujnia jakich mało, męczyłem ten sezon przez dwa lata.

Odpowiedz
#33
Poczatek drugiego sezonu Punishera - czyli trzy pierwsze odcinki - były lepsze niż cały pierwszy sezon i były świetną, prostą historią o Wolverinie. Niepotrzebnie nazywali to Punisher, ale poza tym fajnie.

Odpowiedz
#34
Jedynym co sprawia, że jestem w stanie zmusić się do sięgnięcia po jakiekolwiek seriale superhero to fakt, że są w nich postacie, którymi zainteresowałem się oglądając filmy i rozwijane są ich wątki (ewentualnie - żeby nie mieć zaległości fabularnych gdy oglądam filmy kinowe). Tak więc póki nie zapowiedzą występu tego bohatera w jakimś filmie, który zamierzam obejrzeć... wracam do Breaking Bad :P

Odpowiedz
#35
To fajnie Gieferg. Ludzie z Twoim mindsetem odpowiadają właśnie za zarżnięcie Gwiezdnych Wojen, oby z Marvelem im się nie udało.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
#36
(09-04-2022, 00:18)Ted napisał(a): To fajnie Gieferg. Ludzie z Twoim mindsetem odpowiadają właśnie za zarżnięcie Gwiezdnych Wojen, oby z Marvelem im się nie udało.

[Obrazek: WAT.jpg]

Odpowiedz
#37
Chyba chodzi o to, ze kontynuacje SW wracają do tego, co wszyscy znają w SW zamiast pokazywać nowe historie i postacie.

Odpowiedz
#38
No ale Marvel robi tak czy inaczej jedno i to samo więc o co chodzi?

Odpowiedz
#39
(09-04-2022, 00:18)Ted napisał(a): To fajnie Gieferg. Ludzie z Twoim mindsetem odpowiadają właśnie za zarżnięcie Gwiezdnych Wojen, oby z Marvelem im się nie udało.

Patrząc na to jak wygląda Marvel post-endgame, to już by była mała strata. Niech zdycha :P

Odpowiedz
#40
Męczące to jest. Stephen jest nieznośny, jego błazenada była wybitnie żenująca.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Ant-Man and the Wasp: Quantumania (reż. Peyton Reed, 2022) Pelivaron 203 26,557 24-04-2024, 15:51
Ostatni post: Rozgdz
  Spider-Man: No Way Home (2021/2022) Kuba 830 110,148 19-12-2023, 14:47
Ostatni post: Spoilerowo
  Werewolf by Night (2022) raven.second 7 1,285 14-10-2023, 08:20
Ostatni post: Pelivaron
  She-Hulk: Attorney at Law (2022 - , Disney+) marsgrey21 236 21,685 13-11-2022, 18:21
Ostatni post: Rozgdz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości