NASZE filmy
(13-11-2012, 23:35)patyczak napisał(a): Tu się strzelają:D To było takie małe zadanie - streszczenie filmu w ciągu około 30 sekund. Z tego powodu strasznie zapiernicza i może wydawać się bez sensu.


Najs... Muszę kiedyś przysiąść i prześledzić ten temat.


Odpowiedz
(15-11-2012, 13:22)military napisał(a): Realizacyjnie jest OK, ale moim zdaniem nie spełnia roli promocyjnej - bo zamiast kojarzyć słuchawki z bogactwem i różnorodnością dźwięków, ich ostrością, wyrazistością, jest przytłumienie, spokój, brak wyrazistości.


Dzięki za konstruktywną krytykę, ale...

(15-11-2012, 13:22)military napisał(a): Wiem, że pewnie celowałeś w ukazanie nowoczesnej, futurystycznej technologii, ale jak dla mnie to zwyczajnie nie działa.

... zacznę od tyłu - działa, co pokazują nie tylko wyniki sprzedaży, ale i nasze badania wśród klientów :) W przypadku produktu o nieznanym (jeszcze) brandzie mało istotnym ficzerem jest jakość i bogactwo dźwięku (większość ludzi nie jest w stanie odróżnić dźwięku w słuchawkach za 49zł od tych za 300 - 500zł, a pozostali siedzą na forach internetowych), ale też wbudowany odtwarzacz i radio są funkcjami mającymi mniejsze znaczenie niż doznania estetyczne wynikające z samego wyglądu słuchawek i... srebrnych detali! Zadaniem reklamówki jest budowanie estetycznego wizerunku nieznanego jeszcze brandu, a samą sprzedaż generują inne elementy "układanki". Szczególiki w rodzaju odtwarzacza czy radia to wabiki na dyrektorów hal Media-Saturn, Euro, czy MediaExpert, ale tu strategia też była inna, bo 95% towaru poszło w internet z kilku powodów, które pozwolę sobie pominąć. I nie... nie celowałem w ukazanie futurystycznej technologii (to nie Sennheiser HD800, który kilkoma faktami o budowie może wprawić w zakłopotanie specjalistów z NASA) - to byłoby przecież produktowe zabójstwo - stąd żadnych faktów o tym z czego są wykonane, ani innych szczegółów technicznych. Co ciekawe teledysk ten pozwolił nam wejść na rynek Czeski, poprzedni klip zdobył dla nas Niemców :)

(15-11-2012, 13:22)military napisał(a): Nie mówiąc o tym, że masz 52 sekundy - czyli ogromną ilość czasu jak na reklamę - i w tym czasie nie przekazujesz właściwie niczego o słuchawkach. A przynajmniej niczego wizualnie. Ot, leżą słuchawki i po pewnym czasie pojawiają się napisy. To można pokazać w max 7 sekund.


I znów fakty przeczą temu co napisałeś - utrzymanie oglądalności według YT pokazuje, że zainteresowanie oglądających spada dopiero w momencie pokazania się napisów. Czyżby widz wolał się napatrzeć niż czegokolwiek dowiedzieć? :)

(15-11-2012, 13:22)military napisał(a): Ot, leżą słuchawki i po pewnym czasie pojawiają się napisy.


Tak. Tu się zgadzam. Niestety jestem ograniczony prawnie (żadnych ludzi, żadnych umów), ale i sprzętowo, bo nie mamy dywizji odpowiedzialnej za realizację filmów reklamowych. Jest tylko Canon 5D Mark II, Sony Vegas i moje prywatne oświetlenie z parasolkami za 150 złotych komplet, którymi wymachiwałem podczas nagrywania tego klipu :)

(15-11-2012, 13:22)military napisał(a): Jeśli tylko realizowałeś czyjś scenariusz - jest ok. Jeżeli jesteś też jego autorem - niestety słaba to reklama.


Całość moja - bez wyjątku, łącznie z brandem :) Reklama natomiast jest tylko tak dobra jak dobre są jej efekty. Już przed trzema laty doznałem szoku, gdy dotarło do mnie, że marketing z podręczników, a realia to dwie odrębne rzeczy. Tym bardziej, że wystarczy informacja w telewizji o nowym podatku, by trzeba było na nowo analizować potrzeby i upodobania klienta.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
Nie wiem, jaka jest grupa docelowa klientów tych słuchawek. No ale ogólnie brakuje tu jakiegoś selling pointu. Mam kupić, bo są ładne? Nie, dzieki.:) Jak sam zauważyłeś, to nieznana marka i próba uderzania w poczucie elitarności tu raczej nie pasuje. Tak czy siak, jeśli reklama się spisuje, to gratuluję sukcesu, bo wizualnie jest fajna. Ale po prostu zrobiłbym to inaczej.

Odpowiedz
I dlatego marketing jest tak ciekawym zajęciem :) Dziesięciu ekspertów będzie na ten temat dyskutować, każdy z inną teorią, a wszystkie mogą być skuteczne. Czy marketingowym sensem popisał się Steve Jobs tworząc informatyczną firmę o nazwie "Jabłko" i logosem przedstawiającym nadgryziony owoc? A może zupełną głupotą jest sprzedawanie iPada czy iPhone'a z naciskiem na wygląd? Zastęp najdroższych fachowców w kraju kategorycznie odradzał swego czasu użycia nazwy "Łaciate" dla mleka - właściciel firmy ekspertom podziękował. Więc czy Ty masz kupić te słuchawki bo są ładne? Pośmiejmy się razem, bo targetowanie produktu polega właśnie na tym, że dla jednego jest on przedmiotem pożądania, a dla drugiego obiektem kpin. Ty kupisz słuchawki, bo będą miały dobrą panoramę i ciepłą średnicę, a nasz klient nawet nie ma ochoty słuchać takich pierdół :) Widzę, że jesteś w temacie, więc z pewnością wiesz, że klienci upodobania mają różne i śmiać się z ich potrzeb nie powinieneś - w końcu Twoim jak i moim zawodowym celem jest ich zaspokojenie. Osobiście - po latach bawienia się w marketing i copywriting dla produktów i firm "gotowych" mam tę przyjemność, że mogę dziś tworzyć od zera. Dla mnie to esencja tego czym się zajmujemy.

A co do selling pointu - odtwarzacz mp3 i radio. To chyba wystarczająco przekazuje unikalną cechę oferty, choć przyjąłem już do wiadomości, że forma z jedynie "cichym" wychyleniem się na ten temat Ci nie leży. Oczywiście zawsze można było próbować sprzedawać tysięczne słuchawki na rynku z hasłem "doskonała jakość dźwięku", albo "hiper-power-3D-witamina-pokemon-plus bas", ale nawet bym się takiego wyzwania nie podjął. Pomysł skazany na porażkę jeszcze przed podjęciem się jego realizacji.

EDIT: Byłbym zapomniał: napisałeś, że "to nieznana marka i próba uderzania w poczucie elitarności tu raczej nie pasuje". Elitarność na swojej półce w swojej klasie cenowej, dla której mamy przy tym produkcie górny pułap. Pozostałe modele są tańsze o 30 - 50%. Target jest ograniczony do pewnej kwoty i to w jej spektrum mamy tę "elitarność", o której wspominasz, a produkt "luksusowy" dla danej grupy może zawierać takową wartość dodaną bez niesienia krzyża pod nazwą "znana i szanowana marka". W innym przypadku wszystkie firmy tworzące towar w swojej klasie topowy musiałyby zaczynać od absolutnej tandety, a w perspektywie czasu zmieniać płynnie target w górę. To byłby dopiero wyczyn by po latach mieć zbudowaną markę.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
Cytat:Elitarność na swojej półce w swojej klasie cenowej, dla której mamy przy tym produkcie górny pułap. Pozostałe modele są tańsze o 30 - 50%.

Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem: sprzedajecie drożej od konkurencji, czy masz na myśli to, że to wasz najdroższy/najlepszy produkt z tej kategorii?

Jak pisałem - cieszę się, że się sprawdziła, nieznane są ścieżki jakimi podążają umysły kupujących i masz rację, że nie da się wszystkiego sprowadzić do jednej teorii.:) Zresztą nie mam pełnego obrazu firmy ani tym bardziej branży, nie mówiąc o tym, że zdarzało mi się pisać reklamy, ale radiowe, a to inna bajka. Tak czy inaczej pozostaję przy jednym: realizacyjnie jest spoko (no ok, wykonanie napisów mi się nie podobało za bardzo), w tym względzie trudno coś krytykować.

Odpowiedz
Faktycznie zamotałem w tamtym zdaniu. To NASZ najdroższy model. Upraszczając moją myśl - ten "luksus" ma być więc nobilitacją dla danej grupy docelowej, która mogłaby wybrać jeden z pozostałych produktów reklamowanych w sposób już mniej... hmmmm... wyuzdany. Nie wiem czy to dobre słowo.

W każdym razie chodziło mi głównie o ocenę warsztatu i realizacji. Wiadomo, że sensowność całości może być podważona i przeradzać się w ciekawą dyskusję. Tymczasem od strony technicznej jest to bardziej mierzalne, a mnie osobiście trudno ocenić obiektywnie - wiem co miałem do dyspozycji i jak to robiłem. Tymczasem ktoś inny rzuca okiem i nie zastanawia się, czy twórca miał sprzęt czy też go nie miał, czy była ekipa, czy też nie... Pada chłodna ocena, za którą dziękuję. Fakt, te napisy to był realizacyjny horror. Na godzinę przed deadlinem wpadłem na pomysł udziwnienia, ale nie było już opcji by wykorzystać soft do takich "efektów" odpowiedni. Złożyłem więc w programie do montażu, ale co się nakląłem w tej kwestii to moje :) Właśnie przede wszystkim o napisach myślałem pisząc na początku, że widzę rzeczy do poprawy.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
dla mnie ten spot jest przede wszystkim za ciemny i za spokojny - jeśli masz pokazać nowe, zajebiste słuchawki, to pokaż je w zajebisty sposób, a nie bawiąc się latarką :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Do mnie też ten spot nie przemawia. Brakuje gołej baby :)

Odpowiedz
Mental, akurat Twój zarzut słyszałem od co drugiego faceta :) Obiecałem sobie, że przy następnej produkcji baba będzie. Trwają negocjacje co do ilości odzienia :)

No, ale z założenia miało być troszkę "inaczej" niż typowo, więc mam za swoje :)
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz


tutaj mój film popełniony niedawno, jak na zupełnie pierwszy raz pod każdym względem uważam, że wyszło nie najgorzej (chociaż jest ciągle wiele rzeczy, które bym zmienił) co nie zmienia faktu, że chciałbym usłyszeć opinie od ludzi co się znają trochę na kinie (tak, tak, najpierw trochę słodzę) niż tylko 'ale fajne xd' od znajomych ;)

Odpowiedz
Fajne fajne, ale do Psychomantisa nie ma podjazdu.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=nV8BkoBYBa8[/youtube]
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
(21-12-2012, 20:56)smackey napisał(a):

tutaj mój film popełniony niedawno, jak na zupełnie pierwszy raz pod każdym względem uważam, że wyszło nie najgorzej (chociaż jest ciągle wiele rzeczy, które bym zmienił) co nie zmienia faktu, że chciałbym usłyszeć opinie od ludzi co się znają trochę na kinie (tak, tak, najpierw trochę słodzę) niż tylko 'ale fajne xd' od znajomych ;)
Największy twist w tym filmie to napis "2012", bo wygląda jak filmy powstające w latach 90-ych, nawet w Polsce, na fali popularności kina niezależnego na zachodzie. Formą wygląda jak "Clerks" (czyli słabo), ale to akurat najmniejszy problem.

Nie wiem za bardzo jaka jest historia w tym filmie - czyli to po prostu obyczajówka, dzień z życia, etc. Nic, co mnie szczególnie interesuje, o ile nie ma dobrze zarysowanych bohaterów i/albo naprawde dobrych dialogów. Ascetyczna forma i naturalistycznie proste dialogi (improwizowane częściowo?) nie sprawiaja, ze chce się to oglądać, niestety. Lepszy scenariusz z ciekawszym pomysłem, albo lepiej rozpisany i byłoby okej.

Jak na pierwszy raz okej, ale to tyle. Wiadomo, mówi się: "pisz to, co znasz", ale w tym też musi być jakaś historia. Najpierw cztery minuty wstawania i gadania, potem zupełnie nie dramatyczna rozmowa z dziewczyną i na końcu jazda po pigułę. I urwane zakończenie (skąd ten nóż? Po tym, że w tle nie ma siatki płotu stawiam, że to główny bohater go wyjmuje). Rozumiem, że ciąg dalszy nastapi?


(21-12-2012, 21:31)Glut napisał(a): Fajne fajne, ale do Psychomantisa nie ma podjazdu.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=nV8BkoBYBa8[/youtube]
Na to z kolei jestem zbyt trzeźwy.

Odpowiedz
dobra, obejrzałem

1. gdzie jest montaż? czyt. za długie to o jakieś 7 minut przynajmniej - po co pokazywać np. jak gościówa schodzi 5 minut po schodach?
2. niby jest jakiś problem, ale film o niczym tak naprawdę
3. drętwe to w sensie filmowym - wiem, że sami naturszczycy i historia też z dnia codziennego, ale filmowo to nie ma żadnej siły nośnej
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:po co pokazywać np. jak gościówa schodzi 5 minut po schodach?

A za co te wszystkie złote koguty i plamy dajom? Za schodzenie po schodach, siedzenie w fotelu i przeżywanie emocji pod prysznicem przez 10 minut.


Odpowiedz
Sorry, ale wyłączyłem po jakichś 2 minutach. To jest nieoglądalne, fatalnie napisane (najbardziej nieprzekonujące "kurwy" od czasy Galerianek) i jeszcze gorzej zmontowane. Dlaczego pokazujesz telefon ZANIM zacznie dzwonić? I dlaczego pokazujesz go jak dzwoni przez ciągnące się w nieskończoność 15 sekund? Bohater wkurwia się, że nie dają mu pospać, ale "śpi" przy zapalonym świetle?

Film, tudzież "film", który wykłada się na najbardziej banalnych detalach, w tym technicznych, nie będzie nikogo interesował, a przynajmniej nie mnie.

Odpowiedz
Cytat:Największy twist w tym filmie to napis "2012", bo wygląda jak filmy powstające w latach 90-ych, nawet w Polsce, na fali popularności kina niezależnego na zachodzie. Formą wygląda jak "Clerks" (czyli słabo), ale to akurat najmniejszy problem.

Nie wiem za bardzo jaka jest historia w tym filmie - czyli to po prostu obyczajówka, dzień z życia, etc. Nic, co mnie szczególnie interesuje, o ile nie ma dobrze zarysowanych bohaterów i/albo naprawde dobrych dialogów. Ascetyczna forma i naturalistycznie proste dialogi (improwizowane częściowo?) nie sprawiaja, ze chce się to oglądać, niestety. Lepszy scenariusz z ciekawszym pomysłem, albo lepiej rozpisany i byłoby okej.

Jak na pierwszy raz okej, ale to tyle. Wiadomo, mówi się: "pisz to, co znasz", ale w tym też musi być jakaś historia. Najpierw cztery minuty wstawania i gadania, potem zupełnie nie dramatyczna rozmowa z dziewczyną i na końcu jazda po pigułę. I urwane zakończenie (skąd ten nóż? Po tym, że w tle nie ma siatki płotu stawiam, że to główny bohater go wyjmuje). Rozumiem, że ciąg dalszy nastapi?

dialogi czasami były mocno improwizowane, zwłaszcza przy dłuższych scenach i tak na prawdę to aktorzy czasami starali się po prostu zachować sens zdań. historia kończy się w tym momencie nie bez powodu, jest to otwarcie do drugiej części i miało też zostawić w widzu po prostu pytanie co się mogło dalej wydarzyć.

Cytat:dobra, obejrzałem

1. gdzie jest montaż? czyt. za długie to o jakieś 7 minut przynajmniej - po co pokazywać np. jak gościówa schodzi 5 minut po schodach?
2. niby jest jakiś problem, ale film o niczym tak naprawdę
3. drętwe to w sensie filmowym - wiem, że sami naturszczycy i historia też z dnia codziennego, ale filmowo to nie ma żadnej siły nośnej

akurat to palenie peta na przemian ze schodzeniem po schodach to mój ulubiony moment i raczej bym go nie zmieniał ;)
Cytat:Sorry, ale wyłączyłem po jakichś 2 minutach. To jest nieoglądalne, fatalnie napisane (najbardziej nieprzekonujące "kurwy" od czasy Galerianek) i jeszcze gorzej zmontowane. Dlaczego pokazujesz telefon ZANIM zacznie dzwonić? I dlaczego pokazujesz go jak dzwoni przez ciągnące się w nieskończoność 15 sekund? Bohater wkurwia się, że nie dają mu pospać, ale "śpi" przy zapalonym świetle?

Film, tudzież "film", który wykłada się na najbardziej banalnych detalach, w tym technicznych, nie będzie nikogo interesował, a przynajmniej nie mnie.
co do przekleństw to nie zgadzam się zupełnie, znając tych aktorów na co dzień (i nie tylko ich ale też wielu ludzi w ich wieku i podobnego 'pochodzenia') wiem, że posługują się takim językiem, sam nieraz rzucałem wiązanki tego typu zwłaszcza w rozmowach w których dowiadujesz się, że dziewczyna mogła ciebie zdradzić.
powiem szczerze, że te długie sceny były zamierzone, tzn. ja osobiście lubię długie ujęcia ale widzę po opiniach zewsząd, że jednak przesadziłem.

film jest krótkometrażowy i ciężko zrobić przy zerowym budżecie, aktorach znajomych i słabym sprzęcie ciekawy i zastanawiający ale postaram się przy następnym poprawić wiele rzeczy także dzięki wam wielkie za poświęcenie tych paru minut i konstruktywną opinie na pewno mi się to przyda

Odpowiedz
(22-12-2012, 03:20)smackey napisał(a): akurat to palenie peta na przemian ze schodzeniem po schodach to mój ulubiony moment i raczej bym go nie zmieniał ;)

Nie no, ok - podałem pierwszy lepszy przykład z brzegu, a generalnie chodzi po prostu o zdynamizowanie całości. Technicznie nie masz bowiem nic do zaprezentowania (żadnych długich ujęć a la Mallick, żadnych super jazd kamery, etc.), więc jak idą do auta czy coś przydałoby się mocno skrócić. Padło porównanie do Clerks, więc tu dobrym przykładem byłaby analogia sceny, kiedy sprzedawcy jadą na pogrzeb: następuje po prostu cięcie i już są w aucie, podczas jazdy mamy oczywiście dialog, ale wpisany w fabułę, nie jest więc gadką o niczym. Potem kolejne cięcie i są na miejscu. Tymczasem u Ciebie ta podróż pokazana jest niemal od początku do końca :) A skoro już przy dialogach jesteśmy. Naturalne, życiowe - to nie ważne. Tu brzmią z deka sztucznie i zupełnie niefilmowo, więc je też warto by pokrócić i bardziej sprecyzować. Idę o zakład, że z tych 13 minut spokojnie dałoby zrobić 5, zachowując szkielet opowieści i sens fabuły nienaruszony :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ja myślę, że 10-13 minut spokojnie może zostać, tylko więcej uwagi skupić na dialogach i opisaniu nimi oraz akcją bohaterów. Bo póki co nic o nich nie można powiedzieć, poza tym, że zachlali, a jednego zdradziła lasia. Kim są? Co robią? Dlaczego o nich oglądam film? Co ich interesuje? Czego pragną? Nie musisz wykładać ich biografii i przyszłości, ale wystarczy trochę nam o nich zasugerować.
(22-12-2012, 03:20)smackey napisał(a): co do przekleństw to nie zgadzam się zupełnie, znając tych aktorów na co dzień (i nie tylko ich ale też wielu ludzi w ich wieku i podobnego 'pochodzenia') wiem, że posługują się takim językiem
Mierzwiakowi raczej nie chodzi o to, że wulgaryzmów być nie powinno, tylko że są słabo zagrane/napisane/niepotrzebne. Tzn. chyba o to mu chodzi, bo z tym bym się zgodził.


Odpowiedz
Ja mam podobne odczucia, co szanowni koledzy powyżej - nie mam jednakowoż aż takiego wrażenia sztuczności - ale dodam jeszcze, że aktorsko wypadł najlepiej Buła a.k.a. Koel, natomiast Weronika miała poważne problemy z zachowaniem powagi i to z trudem powstrzymywane rozbawienie pasowało do, smutnej przecież sceny, jak wół do karety. Pewnie robiliście jakieś próby wcześniej i chyba zauważyłeś to, więc, moim zdaniem, aktorce powinieneś już na etapie prób podziękować, bo się zwyczajnie do gry w filmach nie nadaje.

Zejście po schodach, na przemian z ćmieniem dulca, to mimo, że niby Twoja licentia poetica, ale wyszło to niezamierzenie zabawnie, jak parodia jakieś innej sceny filmowej. Sorry.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
(22-12-2012, 03:20)smackey napisał(a): powiem szczerze, że te długie sceny były zamierzone, tzn. ja osobiście lubię długie ujęcia ale widzę po opiniach zewsząd, że jednak przesadziłem.
Mylisz pojęcia. Tzn. jasne, to co zastosowałeś to wciąż długie ujęcie, ale nieruchoma kamera kręcąca długo nieruchomy obiekt/siedzących ludzi to jest zło w najczystszej postaci :) W taki sposób zanudzasz widza, włącz sobie pierwszą lepszą polską telenowelę (sic!) i zobaczysz najzwyklejsze sceny dialogowe nakręcone/zmontowane w lepszy, bardziej dynamiczny sposób.

Forma Twojego filmu nijak ma się do środowiska, w którym toczy się jego akcja. Kręć z ręki, niech będzie surowo i dynamicznie, zdynamizuj montaż. Brak budżetu ma naprawdę zerowe znaczenie, kiedy tak naprawdę WSZYSTKO zależy od tego jak piszesz, jak kręcisz i jak montujesz.

(22-12-2012, 05:04)Crov napisał(a): Mierzwiakowi raczej nie chodzi o to, że wulgaryzmów być nie powinno, tylko że są słabo zagrane/napisane/niepotrzebne. Tzn. chyba o to mu chodzi, bo z tym bym się zgodził.
Dokładnie to miałem na myśli.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jakie filmy należy robić w Polsce Danus 242 56,843 12-07-2025, 14:12
Ostatni post: OGPUEE
  Filmy Z.F. Skurcz Bogdan 8 7,063 10-08-2022, 21:49
Ostatni post: OGPUEE
  Jakieś polskie filmy do polecenia? blacklucas1 6 1,716 18-08-2020, 14:17
Ostatni post: Corn
  Filmy o logopedach, dykcji, rehabilitacji mowy, emisji głosu Katia 5 3,671 04-06-2016, 10:36
Ostatni post: Quay



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości