Naznaczony
#1
No i skończył się pierwszy odcinek szumnie zapowiadanego serialu TVN-u. Ktoś z was oglądał? Jak Wrażenia?

Mi generalnie średnio się podobało, ale jak na polskie warunki nie jest źle. Jak na razie zapowiada się na opowiastkę w styl sprzedałem dusze diabłu, ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Zaskakują dobre jak na Polską produkcje efekty specjalne - sztorm na bałtyku wyglądał całkiem spoko, ale od razu widać, że to CGI. Trochę razi też Dereszowska - dziewczyna ma 20 kilka lat i duże dziecko z Papieżem? Trochę starszą kobiete mogli mu dać za żonę.

Ale generalnie nie jest źle, zobaczymy jak będzie dalej.

Odpowiedz
#2
Jak na polskie warunki jest wręcz znakomicie. Miało być thrillerowato i sam fakt, że na polskiej produkcji tego typu nie parsknąłem śmiechem ani razu, jest już wydarzeniem.

Efekty nawet jak na amerykańskie produkcje telewizyjne są przyzwoite. Klimat jest, zdjęcia soczyste.... muzyka "z pianinkiem" to klasyka tego typu produkcji. Fabuła - tu niewiele na dziś można powiedzieć. Zaciekawiło mnie, ale nie wiem, czy nie wyjdzie z tego jedynie bełkot. Generalnie wszystko na swoim miejscu.

To czego mi brakuje to - już tradycyjnie w polskim kinie - odpowiedni rytm. Bije po oczach też brak koncepcji na niektóre sceny - te jakby były wypełniaczem pomiędzy kolejnymi "gwoździami programu".

Znów TVN podnosi poprzeczkę. I dobrze... ktoś w tym zakompleksionym kraju musi.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
#3
Efekty są dobre. Szkoda, że sam odcinek dość przeciętny. Fabuła jakaś oklepana, raziła w oczy banalnością. Brak klimatu, w ogóle nie poczułem się wciągnięty w wydarzenia.

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz
#4
Przede wszystkim sporo zależy od tego czy rozpatrujemy rzecz jako "jak na polskie warunki" czy "jak na serial ogółem". Ja zdecydowanie przyjąłem tę pierwszą opcję.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
#5
Eh, znowu bije po oczach ten zalosny zwrot 'jak na polskie warunki'. Rozumiem, ze serial w rzeczywistosci jest do bani, tylko ze jednoczesnie lepszy od innych, jeszcze bardziej gownianych polskich produkcji?

Odpowiedz
#6
Nie :) Po prostu w porównaniu do takich LOSTów wypada cienko, ale np. taki PRISON BREAK też :)
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
#7
Jak na nasze warunki to nie zatrudnimy De Niro, Nicholsona, Willisa, czy innych gwiazd aktorstwa, scenariuszy, reżyserii... co nie oznacza, że nie możemy zrobić czegoś świetnego. Dlatego wole porównania bardziej ogólne. A na przykład serial 'Oficer' i kontynuacje wypadają całkiem porządnie i na dzień dzisiejszy lepiej od 'Naznaczonego'.
Również serial 'Wiedźmin' wypada dużo lepiej.

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz
#8
elilhrairrah napisał(a):Jak na nasze warunki to nie zatrudnimy De Niro, Nicholsona, Willisa, czy innych gwiazd aktorstwa, scenariuszy, reżyserii... co nie oznacza, że nie możemy zrobić czegoś świetnego.

To oczywiste. I dlatego tez po co uzywac tej beznadziejnej formulki 'jak na polskie warunki'?

Odpowiedz
#9
Pierwszy odcinek Oficera był tak fatalny, że gdyby nie fakt iż miałem wszystkie 13 odcinków na płycie to pewnie nigdy bym do następnej odsłony nie usiadł.

Co do tzw. "naszych warunków"... wielkie hiper-mega-wypasione i dopracowane produkcje powstają właściwie tylko za oceanem, tudzież zdarzają się jakieś bezprecedensowe wyjątki w mniej lub bardziej przewidywalnych miejscach (Francja? Indie?). Mam rozumieć, że tylko tam ludziom się chce, a np. u nas mamy jedynie zgraję partaczy, którzy kasują pieniądz i spieprzają na wakacje? Fajnie jest na forum sobie marzyć, ale przy tak fatalnym, niejasnym i przeczącym samemu sobie ustawodawstwie profesją, którą bez przeszkód można wykonywać na poziomie profi, wciąż pozostaje tylko złodziejstwo.

Zaraz się - jak sądzę - podniosą głosy, że marudzę, że u nas tak wszyscy i dlatego zamiast robić tylko każdy rozkłada ręce. Prowadzę dwie zupełnie od siebie różne firmy, w dwóch zupełnie odmiennych branżach (a była jeszcze trzecia - spożywcza) i doprawdy marzenia, a możliwości urzędniczo-pozwoleniowo-certyfikatowe to dwie różne rzeczy w tym topornie zorganizowanym kraju. Wystarczy mi sześć miesięcy załatwiania akceptacji sanepidu na opakowanie produktu spożywczego by po osiągnięciu tego jakże marzycielskiego celu dokonać rezygnacji z kilku kolejnych pomysłów w obawie przed tym, że nie ruszymy do 2015. Co ciekawe kod kreskowy załatwia się od ręki, ale to wyjątek absolutny. Jak sobie pomyślę ile zezwoleń, umów i innych pierdół trzeba zorganizować by w jednym odcinku zaserwować wypadek samochodowy, akcję w porcie, zdjęcia na morzu i z lotu ptaka to jestem pod logistycznym wrażeniem. Ciekawi mnie tylko z ilu rzeczy zrezygnowano, bo na czas nie otrzymano jakiegoś świstka.

Tak... jak na nasze warunki "Naznaczony" mnie zaskoczył.

Dla mnie takie głosy jak powyżej to krytyka tancerza za nierówno układane stopy przy pominięciu faktu, że zamiast parkietu oddano mu do dyspozycji 20m2 kruszywa.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
#10
Co z "naszymi warunkami" jest nie tak? Nie możemy sobie jedynie pozwolić na drogie produkcje opiewające na miliony złotych/euro/dolarów ale przecież na tym się film/serial nie kończy. Można stworzyć zajebisty, oszczędny w środkach film/serial. Czy my mamy jakiś ułomnych aktorów czy aktorki? Wcześniej robiliśmy zarąbiste 'Alternatywy 4', 'Karierę Nikodema Dyzmy', 'Stawka większa niż życie', czy kryminały spod znaku Kobry... a teraz przez zapatrzenie się na amerykańskie kino na wielu własnych produkcjach stajemy jakoś okrakiem. Dla mnie 'Naznaczony' tak właśnie się zaklinował, niby efekty, niby niesamowite wydarzenia a pokazane jak przez zachodnią kalkę.
Nie wciągnęła mnie ta historia, raził mnie motyw ratowania rodziny podczas sztormu, naiwne, płaskie zachowania, po prostu niewiarygodne(nie nadprzyrodzone).
Natomiast 'Oficera' oglądało się dobrze, bez rewelacji, ale dobrze. Nawet Cerazy Pazura w 'Oficerach' wypadł solidnie, w roli kompletnie nie komicznej.
'Wiedźmin' świetnie wprowadza w klimat fantasy, są wiarygodne postaci i rola Żebrowskiego, który pasuje do takich filmów. Być może dużą zasługą jest to, że scenariusz oparty na książkach Sapkowskiego, którego jeszcze nie czytałem.

Może się jednak trochę przekonam do 'Naznaczonego', na razie mam niesmak i lekką zgagę. Zresztą miewam tendecję, że wszystko co mi nie przypasuje, rozczaruje zjednuje w ocenach z błotem... :P

PS:
Też jestem przeciw formułce 'jak na nasze warunki', nie mamy się co zapędzać w niepotrzebne kompleksy.

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz
#11
Zgadza się tylko ten film jest z założenia superprodukcją telewizyjną, nie serialem Agnieszki Holland, gdzie brylują aktorzy mając do odegrania błyskotliwe akcje. Stąd nie czepiam się aktorstwa, które i tak zazwyczaj w pierwszych odcinkach jakiegokolwiek serialu jest słabsze (aktorzy nie wbili się rolę).

Widzę natomiast braki realizacyjne pomimo rozmachu przedsięwzięcia. Z czego mogą one wynikać? Podałem swoją teorię... warunki są takie jakie są. Popadanie w kompleksy, a trzeźwe patrzenie na rzeczywistość w oparciu o masę własnych doświadczeń to chyba dwie odmienne sprawy.

Oficer jako seria był kapitalny (pomimo pierwszego odcinka). Dla mnie to było coś więcej niż dobry serial. Ale tam istotą akcji były dialogi i relacje między postaciami. Drażniły mnie za to sceny dynamiczne, na które nie było pomysłu i były kiepsko zrealizowane. W naznaczonym jest pomysł na sceny, ale realizacja - pomimo iż przebijająca wszystko co widziałem do tej pory w polskich produkcjach telewizyjnych - nadal nie jest taka jaką widujemy w seriach made in FOX/HBO. Dlaczego? Przecież nie będę się powtarzał :)
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
#12
Miałem oglądać mecz, ale jak Polacy przegrywali po pierwszej połowie to się wkurzyłem i przełączyłem na "Naznaczonego". I nie żałuję. Serial mnie zaintrygował na tyle, że będę oglądał kolejne odcinki. Scena sztormu jakoś mnie nie zachwyciła, ale podobała mi się scena wypadku samochodowego, może dlatego że zupełnie mnie zaskoczyła. Ciekawie wyglądała też scena w tunelu z gasnącymi latarniami - nie wiem co ta scena miała oznaczać, ale pomysł był niezły. Jeśli chodzi o obsadę to Piotr Adamczyk bardzo mi pasował do tej roli, Andrzej Grabowski również, ale największym "odkryciem" jest trochę już zapomniany aktor charakterystyczny Arkadiusz Bazak.

Odpowiedz
#13
elilhrairrah napisał(a):'Wiedźmin' świetnie wprowadza w klimat fantasy, są wiarygodne postaci i rola Żebrowskiego, który pasuje do takich filmów. Być może dużą zasługą jest to, że scenariusz oparty na książkach Sapkowskiego, którego jeszcze nie czytałem.

Ty sobie żartujesz? Przecież ten film nie ma scenariusza ani wykonania. Wygląda to tak, jakby włożyć opowiadania do miksera na 5 minut i ekranizować to, co wyjdzie. A realizacja ogranicza się do ubrania paru kolei w prześcieradła i postawienia kamery 50 metrów dalej. To jest kompromitacja a nie poważna produkcja. Zresztą trzyma poziom książek...

Odpowiedz
#14
Odpaliłem dzisiaj z dziewczyną 2 pierwsze odcinki (bo się reklam naoglądała i mi dupę truła, żebym to ściągnął) i jestem pozytywnie zaskoczony...

Pierwszy odcinek średni (chyba chcieli pokazać, że Polacy też potrafią CGI zrobić - na resztę nie starczyło czasu ;-)), ale drugi już bardzo dobry, trochę oklepanych schematów (malowanie rysunków przez małą), ale aktorstwo nie jest wcale takie drętwe jak na serialowych aktorów (i to nie tylko polskich - takie amerykańskie X-Files, Lost czy BSG wielbione przez wielu też pod tym względem jakieś porywające nie jest), o fabule na razie trudno mówić, ale za to klimat to chyba największy plus filmu...

Na plus też wątek poboczny (pewnie w każdym odcinku będzie się takowy pojawiał) i ścieżka dźwiękowa...

Aha, w końcu theme rozpoczynający zrobiony w Polsce profesjonalnie i na światowym poziomie... Takiego motywu nie powstydziłby się żaden amerykański serial... Tako moje zdanie... ;-)
thug life

Odpowiedz
#15
Obejrzałem i w sumie nie żałuję. Nie ma co wstawiać komunałów w stylu "jak na nasze warunki...", bo serial (odcinek 1) trzyma solidny poziom techniczny. To jeszcze nie Ameryka, ale miło zobaczyć, że w końcu ktoś poważnie traktuje realizację przedsięwzięcia i ZALEŻY mu by efekt końcowy był atrakcyjny i dobry.

Sztorm czy kraska świetnie zrealizowane, także pojawiają się "zagracone" plany, których coś dzieje się także w tle. Niezłe efekty specjalne oraz muzyka, choć niestety aktorstwo i dialogi kuleją niemiłosiernie.

W każdym bądź razie, dane jest nam oglądać coś, co w końcu wygląda jak film (nocne kadry w deszczu, oświetlone samochodowymi reflektorami - zadatki na epę), a nie przedstawienie szkolne z większym budżetem.

Na razie zaryzykuję i dam, co dam. Oby się rozkręciło jeszcze.

7=/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#16
elilhrairrah napisał(a):Jak na nasze warunki to nie zatrudnimy De Niro, Nicholsona, Willisa, czy innych gwiazd aktorstwa, scenariuszy, reżyserii

Zauważ, że w Stanach się takich ludzi do seriali nie zatrudnia, ew. jakaś gwiazda reżyserii jest producentem wykonawczym po współstworzeniu i wyreżyserowaniu pilota jak Bryan Signer czy Brett Ratner. U nich gwiazdy serialowe często w filmach dostają małe role drugoplanowe, a u nas gwiazdy kinowe są równocześnie gwiazdami serialowymi, aktorów brakuje, w każdym filmie czy serialu bardzo dużo nazwisk się powtarza wobec poprzednich produkcji, albo w sumie może nie brak, tylko żaden producent nie umie zaciągnąć widza tematem a nie 'gwiazdami' na plakacie.

Jeszcze nie widziałem pierwszego odcinka, ale może w ten weekend uda się, niczego dobrego nie oczekuję, więc się może pozytywnie zaskoczę, oby.
Demokracja: Bóg, który zawiódł

Odpowiedz
#17
Zapomniałem właśnie wspomnieć o czołówce. Jest fenomenalna i baaardzo klimatyczna. Przypomniało mi się od razu "Millennium" Cartera. Natomiast zgodzę się, że wątek ratowania rodziny był denny. Z żoną nawet trochę się naśmiewaliśmy.

elilhrairrah napisał(a):Wcześniej robiliśmy zarąbiste 'Alternatywy 4', 'Karierę Nikodema Dyzmy', 'Stawka większa niż życie', czy kryminały spod znaku Kobry... a teraz przez zapatrzenie się na amerykańskie kino na wielu własnych produkcjach stajemy jakoś okrakiem.

Albo np. "Czterej pancerni", tylko jakoś trudno mi sobie wyobrazić w ilości masowej dzisiejszego, nastoletniego zjadacza chleba, który zachwyca się tego typu produkcjami. "Alternatywy 4" to dziś już bardziej science-fiction niż satyra na otaczającą osiedlową rzeczywistość. "Stawka większa niż życie" tak popada w archetypizm patrioty bohatera, że nikogo te wartości dzisiaj nie interesują, chyba, że koneserów lub osoby słuszniejsze wiekiem, oglądające z sentymentu. Dla mnie to jest właśnie kompleks: "bo kiedyś to było... a teraz tylko...". Mamy rok 2009, jesteśmy w Europie i biegamy z komórkami wyposażonymi w ekrany dotykowe. Takie troszkę marudzenie dla idei.

elilhrairrah napisał(a):'Wiedźmin' świetnie wprowadza w klimat fantasy, są wiarygodne postaci i rola Żebrowskiego, który pasuje do takich filmów.

To my chyba innego "Wiedźmina" oglądaliśmy. Salwy śmiechu, jakimi się raczyłem podczas projekcji ustępowały jedynie tym podczas oglądania po raz pierwszy sceny wizyty gangsterów u Bolca w "Chłopaki nie płaczą".

Hitch napisał(a):Nie ma co wstawiać komunałów w stylu "jak na nasze warunki...", bo serial (odcinek 1) trzyma solidny poziom techniczny. To jeszcze nie Ameryka...

Czy nie wychodzi na to samo? Kwestia doboru słów, ale skoro to jeszcze nie Ameryka to znak, że to Polska. Ten sam podział :neutral:
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz
#18
Nie, bo ja nie zawyżam oceny, bo to polskie. "Naznaczony" na razie prezentuje się dobrze i cześć. Napisałem, że to nie Ameryka bo brakuje jeszcze filmowego aktorstwa oraz odwagi w obnoszeniu się z zapleczem technicznym, które jest, ale chopaki się wstydzą jeszcze.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#19
Indroman napisał(a):Zapomniałem właśnie wspomnieć o czołówce. Jest fenomenalna i baaardzo klimatyczna. Przypomniało mi się od razu "Millennium" Cartera. Natomiast zgodzę się, że wątek ratowania rodziny był denny. Z żoną nawet trochę się naśmiewaliśmy.

Ten wątek popsuł mi całe oglądanie, to było głupie i naiwne, zapierdzielać w sztorm w jakiejś łupince gdy duży prom tonie. A jak na ogłupiałego sytuacją furiata mnie nie przekonał, że byłby zdolny samemu zginąć.

Indroman napisał(a):
elilhrairrah napisał(a):Wcześniej robiliśmy zarąbiste 'Alternatywy 4', 'Karierę Nikodema Dyzmy', 'Stawka większa niż życie', czy kryminały spod znaku Kobry... a teraz przez zapatrzenie się na amerykańskie kino na wielu własnych produkcjach stajemy jakoś okrakiem.

Albo np. "Czterej pancerni", tylko jakoś trudno mi sobie wyobrazić w ilości masowej dzisiejszego, nastoletniego zjadacza chleba, który zachwyca się tego typu produkcjami. "Alternatywy 4" to dziś już bardziej science-fiction niż satyra na otaczającą osiedlową rzeczywistość. "Stawka większa niż życie" tak popada w archetypizm patrioty bohatera, że nikogo te wartości dzisiaj nie interesują, chyba, że koneserów lub osoby słuszniejsze wiekiem, oglądające z sentymentu. Dla mnie to jest właśnie kompleks: "bo kiedyś to było... a teraz tylko...". Mamy rok 2009, jesteśmy w Europie i biegamy z komórkami wyposażonymi w ekrany dotykowe. Takie troszkę marudzenie dla idei.

Masy masami. Chciałbym sobie czasem pooglądać jakiś dobry polski serial. Takie nie koniecznie adaptujące Wielkie Produkcje Zza Oceanu. Coś kreatywnego, nawet kontrowersyjnego, zamiast bezpiecznych filmów/seriali, które się większości spodobają.

Indroman napisał(a):
elilhrairrah napisał(a):'Wiedźmin' świetnie wprowadza w klimat fantasy, są wiarygodne postaci i rola Żebrowskiego, który pasuje do takich filmów.

To my chyba innego "Wiedźmina" oglądaliśmy. Salwy śmiechu, jakimi się raczyłem podczas projekcji ustępowały jedynie tym podczas oglądania po raz pierwszy sceny wizyty gangsterów u Bolca w "Chłopaki nie płaczą".

Może, ja oglądałem serial, filmu - nie.

Najmocniejszym powodem, by utrzymać prawo do posiadania i noszenia broni przez ludzi jest to,
że stanowi ono dla nich ostateczny środek do obrony przed tyranią rządu.
-- Thomas Jefferson

Odpowiedz
#20
Po prostu czepiliście się jednego zwrotu i tyle :razz:

Swoją drogą CGI na morzu nie odbiegało wcale od efektu odpływającej łodzi podwodnej z LOST. Czekam na kolejny odcinek...

@elilhrairrah - ja właśnie pisałem o serialu, choć "projekcja" mogła wskazywać na co innego. Z tego co wiem to serial i film zmontowano z tego samego materiału. Filmu jednak też nie widziałem.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości