03-01-2008, 22:43
|
No Country for old men. (SPOILERY)
|
|
No mnie właśnie o to chodzi, że jedna rzecz rozmawiać o przedpremierowych filmach (albo wręcz bezpremierowych), a druga publicznie się instruować, co i jak i gdzie... Tak, wiem, hipokryzja, ale jakoś tak się krępuję ;)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
Właśnie jestem po seansie. Chyba nie wiem co powiedzieć.
Napisy do dwupłytowej wersji z watermarkiem są na napi-projekcie. Trailer do NCFOM to najbardziej mylący trailer jaki w życiu widziałem.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 03-01-2008, 22:47 Glut napisał(a):Trailer do NCFOM to najbardziej mylący trailer jaki w życiu widziałem.W sensie, że się zawiodłeś? 03-01-2008, 22:51
Najlepszy film jaki widziałem w 2008 roku.
:)))
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 03-01-2008, 22:56
A ja chyba będę oryginalny i poczekam na premierę kinową
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
03-01-2008, 23:03
Czyżby nikt nie zajarzył mojego dowcipu w poprzednim poście? :)
No dobra, nie będę owijał w bawełnę. NCFOM to wielkie kino. Chociaż określenie 'wielkie' niezbyt tu pasuje. Nie w kontekście treści filmu Coenów. Naprawdę trudno mi coś napisać nie spojlerując. Jedno jest pewne - olejcie trailer. Jest to dokładne przeciwieństwo tego czym jest film. Podczas całego seansu muzykę usłyszymy tylko raz. To weseli meksykanie grają na skrzypeczkach czy innnych gitarach. :) Sceny akcji, których jest nie tak wiele, niesamowicie na tym zyskują. Cisza i wyczekiwanie na krawędzi krzesła. Mental napisał że Coenowa groteska zawiera pierwiastek grozy, czy jakoś tak. NCFOM wydaje się potwierdzać tą tezę. A tytuł jest świetny. Docenić go można w pełni po obejrzeniu filmu. Muszę trochę ochłonąć i napiszę coś bardziej konstruktywnego ... Frendo. :)
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 03-01-2008, 23:06
Ale osochosi? :)
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 03-01-2008, 23:08
Kurwa, powinienem was dłużej trzymać w niepewności, pyskaci się teraz zrobiliście. ;)
Jeżeli NCFOM dostanie nagrodę akademii to będzie to Coś. Nie podejrzewałbym że tego rodzaju kino może zostać docenione przez tych nadętych buców. :)
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 03-01-2008, 23:12
Nie kumam. :)
Jeszcze o grotesce. Pamiętacie Fargo? Mąż o twarzy szczura, dwóch porywaczy - przeciwstawne charaktery itd. Tutaj takich motywów brak. To gorzki humor. Jeżeli humorem można to nazwać. Splot lekko absurdalnych zdarzeń, po których prędzej bym zapłakał niż się zaśmiał. Javier przoduje, jego postać w rękach innego reżysera stałby się błaznem. Wiecie, świr latający z butlą ze sprężonym tlenem. Tutaj jest to autentycznie przerażający morderca. Rekwizyty i zachowanie godne Lectera czynią go jeszcze bardziej porażającym, miast groteskowym. Na tym polega wielkość Coenów. Gdzieś w sieci przeczytałem że zakończenie ssie. Nie chcę spojlerować, ale zakończenie jest podsumowaniem i owocem tego wszystkiego co zapisałem w poprzednim akapicie. Nie ma nic gorszego niż nie przemyślany finał. To wielka sztuka. Przeciągniesz jedną strunę, i pruuuu. Powietrze schodzi. Nawet Jarmusch na tym wpadł, Ghost Dog, I mean.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 03-01-2008, 23:23
Wyborny żart.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 03-01-2008, 23:29 Glut napisał(a):Nie kumam. :)Czego nie kumasz? Coenowie są członkami Akademii, bo mają Oscara na koncie. Glut napisał(a):Gdzieś w sieci przeczytałem że zakończenie ssie.W wielu miejscach można to przeczytać. Z prostego powodu. Film ma sporą promocję (pisał o tym Koleś), więc ogląda go sporo "zwyklejszych" widzów. Co więcej: na pewno także widzów, którzy spodziewali się dokładnie tego, co w trailerze. Chyba rozumiesz, dlaczego (świetne, na długo zostające w myślach) zakończenie ich rozczarowuje, no nie? :)
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
03-01-2008, 23:30 Negrin napisał(a):Glut napisał(a):Nie kumam. :)Czego nie kumasz? Coenowie są członkami Akademii, bo mają Oscara na koncie. O. Już kumam. :) Oczywistym że zakończenie wydaje się rozczarowujące dla szaraczków. Chciałem tylko pocieszyć naszą forumową ekipę że jest w porządku, żeby się nie przejmowali, że mogą spać spokojnie. :)
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 03-01-2008, 23:33 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |







