No more Mr. Nice Guy [PAYBACK wersja kinowa]
#21
Mnie jakoś nie zachwycił. Niezła rozrywka, ale żeby od razu genialne arcydzieło, to na pewno nie.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz
#22
Mental napisał(a):ja uważam inaczej :) a jeśli nie nawiązywał, to tym gorzej dla niego jako reżysera.

Pod twoj opis 'filmu komiksowego' moznaby podpasowac chociazby krecone na podstawie lub w duchu Chandlera klasyczne filmy noir, ktore z komiksu zdecydowanie nie czerpaly. ;)

Odpowiedz
#23
Czarny kryminał (ten z ducha Chendlerowski) niezbyt jest moim zdaniem komiksowy. Jakoś nie czuje tam tej lekkości w zabijaniu ludzi. Fajny tekst nie równa się trup.

Porter igra ze śmiercią dla 70 tys patyków. W dodatku na każdym kroku podkreśla, że nie chce 130 tys., lecz połowę tej sumy. Pokaż mi, Jakuzzi, w Gorączce bohatera, który równie nonszalancko podchodzi do własnego życia. Komiksowe nie znaczy "na podstawie komiksu", podobnie jak słowo "młodzieżowe" nie odnosi się do konkretnego przedziału wiekowego.

Wracając do filmu:

Wersja tzw. reżyserska Payback ma się tak do kinowej, jak wersja kinowa A3 do A3SE.

Wersja reżyserska jest znacznie bardziej stonowana, wolniejsza i ciągle urzekająca swoim surowym, stylizowanym pięknem. Ludzie, mówię wam - nieziemski film :) Kocham go!

Odpowiedz
#24
Caly czas jednak usiluje zrozumiec dlaczego 'komiksowy' jest akurat Payback. ;) Recenzenci czesto okreslaja takim mianem filmy (w sposob notabene upraszczajacy i zarazem krzywdzacy dla samego komiksu, ale nie czas teraz na glebsze w ten fakt wnikanie) z niezbyt skomplikowana fabula i charakterystycznymi, widowiskowymi bohaterami, gdzie zlo i dobro jest wyraznie oddzielone. Dziela produkowane przez Brukheimera na przyklad. Dla mnie Payback stylistycznie stanowi mieszanke starego, sugestywnego kryminalu z sensacja z badassowatymi herosami z lat 80-tych. Komiksu nie dostrzegam. No ale moze zle patrze.

Odpowiedz
#25
Dobrze patrzysz. Powiedziałbym wzorcowo. "Komiksowość" w Payback przejawia się w generalnej lekkości historii. To, o czym wspomniałeś, tylko buduje tę lekkość. Porter chodzi, zabija, kozaczy i cwaniaczy. Leje na własne życie. Jest okrutnym gościem: z taką samą łatwością likwiduje szumowiny, co gliniarzy na służbie. Jego losem nie można się przejąć, przynajmniej nie w takim stopniu jak dajmy na to losem Neila w Heat czy Riggsa w pierwszej Zabójczej. Payback nie angażuje emocjonalnie - łechta inne receptory. Wyjątek stanowi zjawiskowa Maria Bello. Gdy ten skurwiel Val okładał ją pięściami, miałem ochotę powiesić drania na rzeźnickim haku :)

Według mnie są filmy na podstawie komiksów i filmy "komiksowe". Podziałka raczej żenująca, jak zresztą wszystko, co rości sobie pretensje do bycia segregatorem. Z tymi pierwszymi sprawa jest prosta: w 90% są to dziecinne produkcje, kierowane do określonej grupy docelowej: trykot z podobizną Punishera i trądzik na gębie (już po mnie :)). Przemoc jest tu śladowa, głupota totalna, a bohaterowie wyglądają jak zdjęci ze sklepowej witryny.

Drugą grupę filmów tworzą takie "kultowe" hity jak Bad Boys, Smokin' Aces, Snatch, 2000 mil do Graceland, Prawdziwy romans i tym podobne pierdoły. Do tej grupy zalicza się także jeden z najbardziej niechlubnych przykładów grafomańskiego banału i reżyserskiej głupoty, mianowicie Święci z Bostonu. Filmy tego rodzaju konstruowane są na zasadzie: "Dużo dziwnych scen, zakręcona fabuła, finałowy twist". Inne cechy to:
- absurdalna przemoc;
- przeklinanie pod publiczkę;
- wszędzie gołe dupy do ruchania;
- dookoła mnóstwo narwanych świrów, wykrzykujących różne dziwne rzeczy, żeby widownia mogła się pośmiać;
- gruba jak Rossie O'Donnel bariera fikcji, która skutecznie uniemożliwia jakiekolwiek zaangażowanie się w losy bohaterów;
- czadowe dialogi na poziomie taniej podróbki Tarantino (np. o zasychającej plamie spermy na wartej 12 patyków marynarce albo o przewadze wydepilowanej cipki nad włochatą);
- masa kiczu;
- zero dbałości o uzasadnienie tych czy innych postępków - ważne, żeby było cool;
- dyskotekowy montaż.

Poza całym tym do niczego niezobowiązującym kotłem durnych lub mniej durnych historyjek (dla kilku perełek z powyższej grupy jest to określenie krzywdzące i niesprawiedliwe, np dla takiego Leona Zawodowca) znajduje się klasyczny już Tarantino, którego styl wszyscy podrabiają, bo chcą być super, i wałkowany tutaj Payback.

Ps. Maria Bello jest wspaniała, gdy pali papierosa :)

---------------------------------

Mam w Payback serię ulubionych scen:

1. wspomniana scena gaszenia peta we krwi Portera - to jest cholernie mocne!
2. scena, w której Porter wbija w ścianę strzykawkę z nawleczoną na igłę obrączką - to jest mocne!
3. wszystkie sceny z Marią Bello (a zwłaszcza ta, w której otwiera Porterowi piwo) - to jest piękne! :)
4. wszystkie sceny z rzeźnikiem Kristoffersonem - to jest mocne!
5. wszystkie sceny w całym filmie :)

Odpowiedz
#26
:)

Caly czas ciezko mi uwierzyc, ze zapoznales sie z tym tytulem dopiero niedawno. ;)

Jeden z lepszych tekstow: 'zaczynasz przypominac tatar'.

Odpowiedz
#27
ja mam inny, równie dobry:

Gibson wychodzi z sypialni, zakładając koszulę. Maria Bello siedzi na kanapie i pali fajkę.

Bello: Pasuje?
Gibson: Doskonała.
Bello: Idealna do trumny.

Co mnie rozwala w dialogach Payback? Dwie rzeczy: są wypowiadane tak, jakby te postaci miały jutro zginąć. Tzn. Porter sprawia wrażenie oswojonego ze śmiercią, ale Rossi przeciwnie. Druga sprawa - są to dialogi przeznaczone dla filmowych postaci, a nie dla publiczności (poza wyjątkami oczywiście, tzw. one-linerami, które w Payback przypominają najlepsze czasy McQueena i Eastwooda).

Podsumowując: sam już nie wiem, czy ten film jest rzeczywiście aż taki lekki, jak sadziłem przy pierwszym kontakcie. "Mieszanka starego, sugestywnego kryminału z sensacja z badassowatymi herosami z lat 80-tych" - to chyba najlepsze określenie, ale sceny przemocy, zwłaszcza te z udziałem ludzi syndykatu, nie pozwalają mi zapomnieć o "komiksowej" inspiracji.

Anyway, fuck that shit :) Wielki film. Wielki choćby z tego powodu, że pokazuje, jak kręcić Max Payne'a.

Odpowiedz
#28
Otoz to, swietny wzor, chociaz szczerze mowiac watpie czy obecnie udaloby sie stworzyc komus taka ekranizacje, ktora bylaby rownoczesnie mroczna, brutalna, wciagajaca i klimatyczna, czyli taka jak gra. Juz widze jak powierzaja ten projekt np. takiemu Wisemanowi, ktory robi z tego efekciarski szit.

Odpowiedz
#29
W wersji reżyserskiej jest scena, której nie ma w kinowej. Bardzo mi się ona podoba:

Jakiś kontener czy coś. Gibson i Bello trzymają na muszce dwóch agentów. Gibson skuwa obu za nadgarstki. W międzyczasie jeden z nich zaczyna kozaczyć. Mówi do Bello: "Chyba cię kiedyś dymałem." Ona na to: "Naprawdę?", po czym obniża broń, celując facetowi w krocze. Kolesiowi mina rzednieje. Bello: "Myślisz, że będziesz miał druga szansę?" No ja wymiękam. I ten sposób, w jaki dzierży broń. Cudowne :)

Ale to jeszcze nie koniec. Bello wychodzi z kontenera. Gibson przykłada temu cwaniakowi co wyskoczył z tekstem o dymaniu lufę pod bok. Naciska spust. Koleś osuwa się martwy obok kumpla, ciągnąc go za rękę do ziemi. Gibson: "Ty też masz coś do powiedzenia?"

Będzie powtórka: kocham ten film. Po prostu wspaniałe arcydzieło. Aktorstwo, dialogi, sceny przemocy, sarkazm, Bello, Kristofferson, Duke, Gibson, dialogi, zdjęcia, kolorystyka, prowadzenie kamery, Bello, Bello, Bello :)

Aaa... przypomniała mi się linijka Duke'a: "To wbrew prawu". Masakra...

Odpowiedz
#30
Mental, potrafisz zachęcić ludzi do obejrzenia filmu - ale nie do końca. Widziałem "Payback" i to był nudny, niczym nie wyróżniający się film. To wszystko co tu piszesz sprawia że muszę go obejrzeć raz jeszcze. Dzięki.

Odpowiedz
#31
szkoda że nie umiem zniechęcać :)

Odpowiedz
#32
Mental napisał(a):szkoda że nie umiem zniechęcać :)

To prawda Mental. Masz jakiś dar przekonywania. Naczytałam się tutaj Twoich "achów" i "echów" nad MV i postanowiłam, że w najbliższym czasie muszę zapoznać się z tym filmem mimo iż większość wiesza na nim psy. ;)

Odpowiedz
#33
Ciekawa scena w wersji rezyserskiej byla tez jak Porter przywalil zonie za to ze cpa.
Niby nieladne traktowanie kobiety ale kurde od razu wiadomo ze mu sie to niespodobalo ;)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#34
Jezeli mowa o 'nieladnym traktowaniu kobiet' to od razu przypomina mi sie scena z Sudden Impact, w ktorej Callahan na pytanie kompletnie pijanego babiszcza: 'chcesz porozmawiac', odpowiada: 'rozmawiam tylko z ludzmi', by finalnie przyladowac jej bodajze z kopa.

To byly czasy. :)

Odpowiedz
#35
Hitch napisał(a):Niby nieladne traktowanie kobiety ale kurde od razu wiadomo ze mu sie to niespodobalo

No sorry, ale ta "żona" postrzeliła go dwukrotnie w plecy :) Ten delikatny policzek to był najmniejszy wymiar kary - nie tyle za ćpanie, ile za zdradę.

Odpowiedz
#36
Z tego co widzę zmiana kolorystyki w dir cut wyszła na dobre: http://www.dvdtalk.com/reviews/read.php?ID=27248

Odpowiedz
#37
Generalnie tak: kocham ten film :)

polecam każdemu obejrzenie obydwu wersji. lepsza jest oczywiście ta "gibsonowska", co nie zmienia faktu, że żaden współczesny film gangstersko-sensacyjno-jakiś tam nie zbliża się nawet na kilometr do "Payback".

Czaicie obsadę? Gibson, Bello, Kristofferson, Coburn, Duke - ani jednego cool młodzika, sami "dorośli" aktorzy, ktorym nie w głowie błaznowanie przed kamerą. Coś jak "Rzeka tajemnic" Eastwooda - zero młodzieży. To trochę tak, jakby zrobić dzisiaj film sensacyjny w następującym składzie: del Toro, B. B. Thorton, Sean Penn, Kevin Costner, Michael Biehn. Marzenie.

Odpowiedz
#38
Hm, ciekawie byloby obejrzec Payback bez filtra.
Chociaz te szaroniebieskie kolory przydawaly filmowi swietnego klimatu.

Odpowiedz
#39
Mierzwiak, ja też wole kolorystykę w wersji reżyserskiej. W ogole to prawda jest taka, że wersja dir cut jest o wiele mniej "komiksowa" niż oryginał. No i ta gitara na początku... miód malina.

Odpowiedz
#40
A "Historię przemocy" widziałeś, też z Bello? To dopiero znakomite kino.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kaligula (1979) - nowa wersja wg oryginalnej wizji! Zagadka 8 4,059 25-06-2024, 20:25
Ostatni post: shamar
  The Nice Guys (2016) Szaman 61 19,111 26-09-2022, 00:48
Ostatni post: shamar
  Sala Kinowa (kanał na YouTube) Viddy Well 2 1,813 26-02-2015, 01:29
Ostatni post: Viddy Well
  Payback Straight Up (2007) Galahard 8 3,381 03-01-2015, 02:02
Ostatni post: Gemini



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości