(08-09-2013, 13:27)Danus napisał(a): srakowaty Tron:Legacy!Danus uroczy jak zwykle :)
(...) miano najlepszego filmu tego roku obok Pacific Rim.
08-09-2013, 18:30
|
Oblivion (2013) reż. Joseph Kosinski
|
|
Obejrzałem dzisiaj drugi raz i miło mi stwierdzić, że Oblivion wytrzymuje próbę drugiego seansu, mało tego, wiedząc już o co chodzi oglądało mi się go wcale nie gorzej. Po drugim razie mogę już z całą pewnością stwierdzić, że to ścisła czołówka moich ulubionych filmów pod względem wizualnym.
(08-09-2013, 13:27)Danus napisał(a): srakowaty Tron:Legacy!Danus uroczy jak zwykle :) 08-09-2013, 18:30
O ile Elizjum oglądało się nieźle, ale po zastanowieniu się wychodziła głupota za głupotą (niektóre wyłaziły też bez zbytniego zastanawiania się) tak Oblivion cierpi na inne przypadłości. Scenariusz jest niby ok, trzyma się kupy i poważniejszych głupot nie stwierdzono, niestety bolesna jest przeraźliwa wtórność i przewidywalność. Od początku widać, że zanosi się na twista, pierwsze skojarzenia - Moon, Wyspa, Matrix, Seksmisja, scena z budzeniem zahibernowanej - praktycznie copy/paste dialogów z Aliens. Jest w środku filmu taki odcinek na którym sytuacja zaczyna się rozjaśniać i do głowy przychodzi kolejno kilka rozwiązań - i chyba to jest najlepsza część filmu - niestety nie trwa to długo i dość szybko staje się jasne, które z nich jest tym właściwym. Problem polega na tym, że w momencie gdy dowiedziałem się jakie zadanie stanie przed bohaterem, powiedziałem żonie jak film się skończy: Co prawda próbowano zmyłki ale gdy stało się jasne, że miałem rację. Dokładnie ta sama sytuacja była z nieszczęsnym sequelem Trona. Na całe jednak szczęście Oblivion ogląda się znacznie lepiej niż poprzedni film Kosinskiego, co nie znaczy że dobrze. Z początku udaje się tworzyć niezły klimat, do tego strona wizualna miejscami potrafi zachwycić (mój faworyt to scena ze statkami, z kolei most pod którym jechali Jack i Julia wyglądał dość sztucznie), niestety, podobnie jak w Tronie - film jest zbyt drętwy, los postaci mnie nieszczególnie obchodził czy ruszał - aktorstwo i dialogi ot po prostu są, nie wzbudzają emocji, poza tym przydałaby się odrobina humoru bo jest sztywno do bólu. Kolejnym problemem są sceny akcji - ładnie sfilmowano pościg dronów za pojazdem Jacka, ale to w sumie tyle bo ani ta, ani inne sceny akcji nie wzbudzają emocji. Nie wiem, może te kule-szpiegule w roli przeciwników to nie był zbyt trafiony pomysł. Na plus końcowe :)
Ogólnie spośród tegorocznych niekomiksowych SF numerem jeden pozostaje Pacific Rim, a z komiksowymi - Man of Steel. Oblivion nie rozczarował bo niewiele po nim oczekiwałem, ot poprawnie nakręcona kalka ze wszystkiego z czego się dało, nie rażąca żadnymi głupotami, ale i nie porywająca, miejscami nudna. No ale jeśli Kosinski będzie robił takie postępy, to kto wie, może w końcu uda mu się upichcić coś smakowitego. 6/10 PS. Danus napisał(a):Oblivion to pierwszy film podczas którego autentycznie nie wiedziałem przez większość seansu o co chodzi i czekałem jak na szpilkach na rozwiązanie tej niejasnej zagadki. Ktoś tam napisał(a):Zakończenie niezwykle przypominało pewien film z roku 1999... Ja tam widziałem raczej film z 1995 i drugi z 1998 :P 19-09-2013, 01:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-09-2013, 11:09 przez Gieferg.)
świetny film wizualnie zamiata, dawno nie widziałem takiego CGI, które praktycznie nie istnieje jako CGI, tylko stanowi doskonałą kompozycję z kadrem. Fabuła odkrywcza nie jest, ale też nie kopiuje znane motywy. Film na BD oglądało się re-we-la-cy-jnie! Olga wpadła mi w oko, oj wpadła :)
8/10
loading podpis...
26-01-2014, 15:18
Obejrzałem po raz czwarty. Seans umocnił tylko moją ocenę 10/10. Kosiński zrehabilitował się za Tron: Legacy. Jego kolejny projekt o ile będzie to rasowe S-F łykam bez żadnego "ale".
Oblivion to przepiękna wizualnie romantyczna historia miłości dwojga ludzi z inwazją obcej rasy w tle. Rozpoczyna się sennym marzeniem o miłości, a kończy spełnieniem tegoż snu. Mnie to wzrusza i sprawia, że inaczej patrzę na film:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 26-01-2014, 20:08
właśnie z MM przywiozłem BD za 43,99
Tom trzyma poziom filmów, nigdy nie schodzi poniżej tego, co oczekuję. W sumie i on, i DiCaprio mają na koncie niemalże same świetne/dobre filmy. Teraz tym bardziej czekam na EoT
loading podpis...
26-01-2014, 20:13
No właśnie ja wiem, dlatego tak go kocham:P
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 26-01-2014, 20:17
Dzięki za info, pewnie nie tylko ja usnę dzisiaj ze świadomością, że świat jest choć odrobinę lepszym miejscem.
26-01-2014, 21:06
Przykro patrzeć jakie nędzne ten film ma dodatki. Głównie o scenografii, efektach i Tomku który sam wykonuje kaskaderkę (jakby nikt o tym nie wiedział). Olga wypowiada się tylko raz, Andrea Riseborough w ogóle.
Podoba mi się to co Kosinski mówi w komentarzu - że od czasu Aliena wszystkie filmy sci-fi są skąpane w mroku, dlatego chciał zrobić coś zupełnie innego. Dlatego Oblivion tak bardzo podoba mi się wizualnie, większość scen toczy się za dnia, również w słońcu, niebo, chmury i krajobrazy wyglądają obłędne, a dominującymi kolorami są biel i błękit. Cudo. 27-01-2014, 13:59 (27-01-2014, 13:59)Mierzwiak napisał(a): Andrea Riseborough w ogóle. A co by miała powiedzieć? "Cały dzień siedziałam na tle bluescreena i udawałam, że cały dzień siedzę przy futurystycznym kompie i gadam do Toma, którego tam nie ma". Doprawdy, fascynujące :P Cytat:Podoba mi się to co Kosinski mówi w komentarzu - że od czasu Aliena wszystkie filmy sci-fi są skąpane w mroku, dlatego chciał zrobić coś zupełnie innego. To chyba tylko dwa widział, skoro tak sądzi.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 27-01-2014, 18:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-01-2014, 18:25 przez Mefisto.)
Nie no, chyba widział więcej niż dwa, z czegoś w końcu to copy/paste musiał robić. Tak czy inaczej koleś coś pieprzy od rzeczy i jakoś mnie to wcale nie dziwi.
27-01-2014, 18:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-01-2014, 19:00 przez Gieferg.)
A które to te warte uwagi sf z ostatnich lat utrzymane w "dziennej" atmosferze? Legit question.
27-01-2014, 20:48
Invalid question. No chyba, że Mierzwiak coś źle zapamiętał i koleś naprawdę nie miał na myśli wszystkich filmów ostatnich 35 lat.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 27-01-2014, 21:06
Haters gonna hate.
Rozumiem że złośliwość sprawia, że jego słowa należy traktować wyłącznie z kijem w tyłu i nie brać pod uwagę, że to był skrót myślowy? Poza tym tak, ma rację. Wszystkie, większość, whatever, filmy sci-fi o podobnej tematyce idą w mrok i Oblivion jest jednym z nielicznych, który ma taką stronę wizualną. (27-01-2014, 18:25)Mefisto napisał(a): A co by miała powiedzieć? "Cały dzień siedziałam na tle bluescreena i udawałam, że cały dzień siedzę przy futurystycznym kompie i gadam do Toma, którego tam nie ma". Doprawdy, fascynujące :PNie siedziała na tle bluescreena, więc nie mogłaby tak powiedzieć :) 27-01-2014, 23:57 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |